Dodaj do ulubionych

Astrologiczny Frankenstein

16.11.04, 09:58
Proponuje zabawe:
Zazwyczaj sytuacja jest taka. Mamy date urodzenia konkretnej osoby, planety sa na miejscu i
nastepuje analiza.
Co z sytuacja odwrotna. Stworzenie hipotetycznego osobnika, takiego astrologicznego
Frankensteina. Zakladamy jakie cechy lub sklonnosci ten osobnik powinien miec i ustawic
planety w ten sposob aby spelnialy nasze zalozenia.
Zamiast od daty urodzenia do analizy - analiza prowadzaca do daty urodzenia !!
Wymaga to duzej znajomosci rzeczy, a zarazem pasuje do tzw. pracy zespolowej.

Warunek: planety powinny byc w rzeczywistym polozeniu. To znaczy nie ukladamy ich calkiem
dowolnie wedlug naszej fantazji, ale ich polozenie wzgledem siebie powinno byc realne. Tak aby
efektem koncowym bylo podanie dokladnej daty urodzenia.

Najchetniej widzialabym tutaj stworzenie osobnika pasujacego do mnie, ale to oczywiscie moje
"egocentryczne" zyczenie smile
Wybor zalezy od Was.
Co Wy na to ?

pozdrowienia
Makaryna
Obserwuj wątek
    • lwi2 Re: Astrologiczny Frankenstein 16.11.04, 11:19
      www.frankenstein.pl/
      • lwi2 Re: Astrologiczny Frankenstein 16.11.04, 12:27
        Obstawiam 17 stycznia 1606 roku w Ząbkowicach Śląskich.
        Słońce, Pluton i Neptun tworzą w tym horoskopie Palec Diabła, z Neptunem na
        wierzchołku, a w opozycji do tego Neptuna jest Wenus.
        Zerknięcie do zielonej Ariadny LZ i sprawdzenie tych punktów pozwala mówić o
        osobniku wyjątkowo uzdolnionym do nauk ścisłych, zwłaszcza medycyny, wręcz
        genialnym (niespodziewane akty uzdrawiania, magia), który powodzenie w życiu
        będzie zawdzięczał pewnej kobiecie (Maria Shelley?)i mającym problemy z włosami.
        Pozdrawiam. Lwi.
        • makaryna Re: Astrologiczny Frankenstein 16.11.04, 12:55
          He, he, he....dobre smile
          Ale tu mamy najpierw date urodzenia i niemal "gotowego" delikwenta smile
          Mnie chodzilo natomiast o cos odwrotnego....najpierw "skomponowanie" osobowosci, a dopiero
          pozniej wymyslic kiedy moglby sie urodzic (hmmm....i czy wogole jest to mozliwe).
          Wydaje mi sie, ze zadanie jest bardzo trudne i wymaga duzego profesjonalizmu i precyzji.
          Byc moze wogole niewykonalne w praktyce..... ale tak to juz bywa jak moja ignorancja dochodzi do
          glosu smile
          • anahella Re: Astrologiczny Frankenstein 16.11.04, 18:23
            Tylko po co? Przeciez to czlowiek wykorzystuje horsokop a nie na odwrot.
    • dori7 Re: Astrologiczny Frankenstein 16.11.04, 23:39
      Juz kiedys cos takiego robilam, jak bylam mloda i glupia smile)

      Wymyslilam sobie horoskop mojej wysnionej drugiej polowy. Jak teraz na to
      patrze, to rzeczywiscie marzylam chyba o Frankensteinie smile)
      • anahella Re: Astrologiczny Frankenstein 16.11.04, 23:58
        dori7 napisała:

        > jak bylam mloda

        fajnie sie patrzy na czas z perspektywy... czasuwink
        • dori7 Re: Astrologiczny Frankenstein 17.11.04, 00:04
          anahella napisała:
          > fajnie sie patrzy na czas z perspektywy... czasuwink

          powiedziala Saturnica smile)
      • xxero Re: Astrologiczny Frankenstein 17.11.04, 19:17
        dori7 napisała:

        > Juz kiedys cos takiego robilam, jak bylam mloda i glupia smile)
        >
        > Wymyslilam sobie horoskop mojej wysnionej drugiej polowy. Jak teraz na to
        > patrze, to rzeczywiscie marzylam chyba o Frankensteinie smile)


        UHUHUHUH HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA, brawo dori !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        co za text, masz ode mnie Nobla
    • makaryna Re: Astrologiczny Frankenstein 18.11.04, 11:35
      hmmmm....widac, ze abstrakcyjne czy tez teoretyczne zabawy nie maja tutaj popularnosci sad
      • all2 Re: Astrologiczny Frankenstein 18.11.04, 13:48
        Makaryno, to co proponujesz jest zbyt niekonkretne, jeśli grupa osób zacznie
        wymyślać osobowość to masz jak w banku że każdy będzie miał w głowie inny
        obraz, a co za tym, inne aspekty będzie proponował. wyjdź może od jakiejś
        znanej istniejącej postaci, no z książki - bo w filmach dokłada się radiks
        aktora - ale można by się pozastanawiać nad radiksem Jamesa Bonda czy Janka
        Muzykanta, czy pana Zagłoby. Na pewnej liście dysk. były kiedyś próby ustalenia
        radiksu kota Garfielda wink
        • makaryna Re: Astrologiczny Frankenstein 18.11.04, 15:13
          all2 napisała:

          > Makaryno, to co proponujesz jest zbyt niekonkretne, jeśli grupa osób zacznie
          > wymyślać osobowość to masz jak w banku że każdy będzie miał w głowie inny
          > obraz, a co za tym, inne aspekty będzie proponował. wyjdź może od jakiejś
          > znanej istniejącej postaci, no z książki - bo w filmach dokłada się radiks
          > aktora - ale można by się pozastanawiać nad radiksem Jamesa Bonda czy Janka
          > Muzykanta, czy pana Zagłoby. Na pewnej liście dysk. były kiedyś próby ustalenia
          >
          > radiksu kota Garfielda wink

          Hmmmm....chyba masz racje i chyba rzeczywiscie bylam za malo konkretna.
          Mowiac prawde delikatnie poddalam mysl, ze moglby to byc jakis osobnik pasujacy do mnie, ale sie
          przy tym nie upieralam. Chcialam najpierw przekonac sie czy jest wogole zainteresowanie takim
          pomyslem i w miare odzewu moznaby bylo sprecyzowac postac.

        • astrei Kot GARFIELD 18.11.04, 18:03
          jest super)))

          A jaki on moż mieć radix?
          hmmm....
          Ciekawa opcja do zastanowienia ale ja i tak wolę nad radixami ludzi się
          zastanawiać.

          • anahella Re: Kot GARFIELD 18.11.04, 19:37
            astrei napisała:

            > jest super)))

            ksiezyc w byku - typujesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka