Dodaj do ulubionych

Prośba o ocenę sytuacji

01.03.20, 10:37
Odziedziczylam mieszkanje po dziadkach. Mieszkanie jest na 2 piętrze w bloku bez windy. Na 4 ( ostatnim) piętrze mieszka kuzyn z żoną, synem 1,5 rocznym i babcią. Zona kuzyna jest w ciąży. I pada z ich strony propozycja zamiany mieszkań z dopata z ich strony za metraraz( kilka merów mniej pokoje tak samo 2 ). Odrazu grzecznie powiedziałam, że zamiana nie wchidzi w grę. Argumentowaam to przede wszystkim tym, że przyszłościowo to mieszkanie dla córki. Teraz pod wynajem . Mieszkanie kuzyna jest w dużo gorszym stanie. Na 4 piętrze w upały jest masakra. Mieszkanie trudniej wynajmowalne. No i teraz mam kaca moralnego. Jestem podenerwowana i od tygodnia biję się z myślami. Kuzyn fajny ( wnuk dziadów po których jest mieszkanie) nie chciaabym żeby ta sytuacja wpłynęła na nasze relacje, ale raczej będzie ciężko. Jestem ciekawa Waszych opinii.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:42
      Nie, nie i jeszcze raz nie zamianom.
    • frey.a86 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:43
      Nie da się ocenić tej sytuacji, bo nie podałaś kluczowych informacji na temat dziedziczenia. Ty dostałaś mieszkanie, a kuzyn nic? Czy może otrzymałaś mieszkanie w zamian za opiekę nad dziadkami?
      • szpil1 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:46
        frey.a86 napisała:

        > Nie da się ocenić tej sytuacji, bo nie podałaś kluczowych informacji na temat d
        > ziedziczenia. Ty dostałaś mieszkanie, a kuzyn nic? Czy może otrzymałaś mieszkan
        > ie w zamian za opiekę nad dziadkami?

        A może ten kuzyn nie miał nic wspólnego z dziadkami? Co np. moja kuzynka ze strony mamy ma wspólnego z dziadkami ze strony taty? Dlaczego miałaby po nich dziedziczyć?
        • daniela34 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:52
          Ma, to wynika z postu startowego (wnuk dziadków, po których jest mieszkanie)
          • szpil1 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:54
            A, faktycznie, sorki. No, ale jakiś powód chyba jest, ze kuzyn tego mieszkania nie odziedziczył? Ja bym się nie przejmowała, jak kuzynowi tak zależy to niech się rozgląda za innym mieszkaniem.
            • daniela34 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:04
              szpil1 napisała:

              > A, faktycznie, sorki. No, ale jakiś powód chyba jest, ze kuzyn tego mieszkania
              > nie odziedziczył? Ja bym się nie przejmowała, jak kuzynowi tak zależy to niech
              > się rozgląda za innym mieszkaniem.

              Ja też bym się nie przejmowała, chyba że faktycznie kuzyn został jakoś oszukany (ktoś na przykład podburzył dziadków, podstępem skłonił do sporządzenia testamentu itp.)
        • frey.a86 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:53
          Przecież autorka napisała, że kuzyn to wnuk tych samych dziadków.
      • ichi51e Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:14
        Ale ona chyba po innych dziadkach nie po tej babci co zyje
    • szpil1 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:44
      Niepotrzebnie masz moralniaka. Mieszkanie generalnie gorsze - po co Ci. Jeśli kuzynowi tak zależy to niech szuka mieszkania na zamianę ewentualnie swoje sprzeda i kupi inne, niekoniecznie przecież musi być to Twoje. Nie rób komuś dobrze kosztem siebie i swojej rodziny.
    • mia_mia Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:47
      Kluczowa sprawa to jak to się stało, że mieszkanie jest tylko dla Ciebie.
      • jak_matrioszka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:17
        Nie jest kluczowa, ba, nie ma wogóle znaczenia. To nie jest sprawa spadkowa, to mieszkanie już jest autorki i tyle. Zamiana jest jak miedzy Toba a Twoim dowolnym sasiadem: jak chcecie oboje, to sie możecie zmienić, ale jeżeli nie jesteś sasiadowi winna dużych pieniedzy i on mógłby na drodze komorniczej cały Twój majatek przejać, lub odwrotnie, to każda ze stron może po prostu zamiany odmówić i na tym koniec.
        • kocynder Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:30
          Ma znaczenie z punktu widzenia etyczno - moralnego. Jeśli np autorka kilkakrotnie poburzała dziadka przeciw kuzynowi i dziadek będąc JEDYNYM właścicielem mi8eszkania zapisał je właśnie jej - jego żona (babcia) ustąpiła i wyniosła się do kuzyna autorki (a swojego wnuka) - autorka "jest w prawie", bo mieszkanie dziadek, jedyny właściciel zapisał jej właśnie z pominięciem innych spadkobierców - ale MORALNIE jest suczą i zasługuje na oplucie jadem.
          Ale jeśli sytuacja taka miejsca nie miała... Rzeczona babcia mieszkająca z kuzynem - może być właśnie babcią z całkiem innej "odnogi" rodziny. Jeśli nie miała miejsca żadna sytuacja świadomego działania ze strony autorki na szkodę kuzyna - to ma moralnie czysta sytuację. Zamiany na jej miejscu nawet bym nie rozważała - bo i z jakiej racji mam sobie robić gorzej, żeby komuś było lepiej? Autorka pisze, że mieszkanie kuzyna jest nie tylko mniej dogodnie położone (piętro), ale i bardziej zniszczone. Czyli chcąc je wynająć musiałaby nie tylko znaleźć chętnych na codzienne łażenie czterech pięter, ale jeszcze włożyć spora kwotę w remont i odświeżenie mieszkania!
          • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:34
            big_grin Czy ty czytałaś tytułowy wpis?! Babcia- właścicielka mieszkania, żona dziadka dawno nie żyje. Testament powstał kiedy autorka miała 15 lat. Matka kuzyna dostała połowę pieniędzy na mieszkanie (resztę dali teściowie), mieszkanie kupiono, sprzedano, kasę przepuszczono. Babcia mieszkająca w mieszkaniu to inna kobieta.
            • kocynder Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 14:35
              Potem doczytałam, bo te informacje autorka dodała w dyskusji. W pierwszym poście ich nie ma. big_grin
          • jak_matrioszka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:54
            Z drzewka wynika, że to mi odpisujesz. Z treści twojej wypowiedzi wynika, że przywiało Cie z jakiegoś innego watku, bo poziomu oderwania od wpisu wyjściowego nie da sie inaczej wytłumaczyć.
            • kocynder Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 14:41
              Nie z innego wątku, a właśnie z tego. To autorka PÓŹNIEJ dopisała, że mieszkanie jest jej od lat a babcia mieszkająca z kuzynem to osoba z "całkiem innej gałęzi" rodziny i poza ilością osób na metr u kuzyna kompletnie nie ma nic do rzeczy.
              Na post Mia_Mia odpisałaś, że nie ma znaczenia w jaki sposób autorka weszła w posiadanie spadku. Otóż w przypadku GDYBY autorka jakoś działa przeciw kuzynowi żeby zagarnąć spadek - moralnie byłoby to naganne i kropka. Jeśli nie - a w poście startowym nie ma nic na ten temat! - to kuzynowi nic do jej mieszkania.
              • jak_matrioszka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 15:01
                Autorka w pierwszym zdaniu napisała, że mieszkanie odziedziczyła po dziadkach. W jezyku polskim jest to jednoznacznie liczba mnoga i z kontekstu ograniczajaca do pary małżeńskiej babcia+dziadek. Odrobina przyzwoitości wymaga, żeby nie oczekiwać iż zmarła babcia zmartwychwstała na potrzeby watku i mieszka z kuzynem watkodajki.
    • daniela34 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:51
      Nie masz obowiązku zamieniać lepszego na gorsze. Gdyby to była obca osoba to byś się zamieniła? Nie.
      Możesz natomiast zaproponować kuzynowi wynajem na korzystnych warunkach, skoro i tak zamierzasz wynajmować.
    • zwyczajnamatka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:57
      Dobrze zrobiłaś, w biznesie nie ma sentymentów.
    • fitfood1664 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:58
      Zamiana ? Po moim trupie. Jako matka jestem zobowiązana dbać o interesy dziecka. Dla dziecka taka zamiana jest bardzo niekorzystna. Dla mnie też. Kuzyn niech sobie sam dba o swoje interesy, al enie moim kosztem. No chyba, że różnica w cenie pokryłaby zakup drugiego mieszkania, to wtedy się zastanowię tongue_out
      Moralniak? Bo nie chcesz dać się wykorzystać? Halo! Obudź się!
      • agniesia331 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 17:23
        Dokładnie chcieli cię wykorzystać. Nie rób 2mu dobrze, by potem tobie źle nie było. A czy wiesz, że jeśli byś to zamieniła to może być taka interpretacja US że podatek 19 procent płacisz bo traktują to jak kupno sprzedaż?, było o1 przypadku w internecie. W życiu bym nie skrzywdziła własnego dziecka dając duszne mieszkanie na ostatnim piętrze w dużo gorszym stanie. Nie, to mieszkanie dla córki i nie planujecie zamieniać Nie opowiadaj też mu za dużo o wynajmie. Strzeżonego Pan Bóg strzeze
    • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 10:59
      Nie zamieniałabym się. Córka się kiedyś rozmnoży i będzie latać z wózkiem 4 piętra w dół? Przecież właśnie dlatego oni chcą się zamienić żeby nie latać tyle (pokoi tyle samo). Nawet jeśli dopłacą ci do zamiany powiedzmy 50 tys. to wpakujesz je w remont mieszkania po nich. I zostaniesz z mniejszym, pod dachem (który lubi przeciekać albo się przegrzewać), trudniej będzie je ewentualnie sprzedać a córka będzie się cisnąć w mniejszym. Nie.
      • lumeria Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 16:42
        Wystarczy wycenic oba mieszkania i bedzie wiadomo czy to 50 tys czy więcej różnicy.
        • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 19:20
          A jak sądzisz ile więcej kuzyn chce dać twierdząc, że on dopłaci tylko za dodatkowe 5m2? wink
    • miriam_73 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:01
      Nie. Ridzina rodziną, ale poprawa ich warunkow nie moze idbyc sie Twoim kosztem (czy przyszlosciowo corki).
    • emka_bovary Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:05
      Napisz coś więcej. Tylko Ty odziedziczyłaś to mieszkanie, a kuzyn i reszta rodziny też dostali majątek o porównywalnej wartości, czy jak?
      • akseinga1975 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:16

        Mieszkanie zapisali mi dziadkowie w testamencie jak miałam 15 lat. Byłam piewszą wnuczką jak się urodziłam babcia miała 38 lat. Zajmowała się mną jakrodzice kończyli studia była jak druga mama. Mieszkaliśmy z nimi 5 lat, potem też spędzałam u nich dużo czasu . Po śmierci babci z inicjatywy mojej may przeprowadziliśmy sprawę notarialnie i zostałam właścicielem mieszkania. Dziadka odwiedzaliśmy wszystkie wnuki tak samo , tak samo angażowaliśmy się w pomoc. W lutym dziadek zmarł. Kuzyn mieszka w mieszkaniu które jego babcia od strony matki oprzepisała na niego. Dziadkowie oprócz gotówki którą nas wspierali za życia więcej majtku nie mieli.
        • jak_matrioszka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:21
          No to kuzyn i reszta wnuków, a w zasadzie ich żyjacy rodzice ze strony tych dziadków, mogli wystapić o zachowek. Na tym sie sprawa dziedziczenia mieszkania kończy i na zamiane nie ma wpływu.
        • szpil1 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:23
          akseinga1975 napisała:

          >
          > Mieszkanie zapisali mi dziadkowie w testamencie jak miałam 15 lat.

          Dziadkowie mieli wolną wolę, byli pełnosprawni umysłowo jak sporządzali testament i jeśli chcieli zmian to mogli testament zmienić. Ich majątek - ich prawo zrobić co chcieli. Daj sobie spokój z rozkminianiem czy jesteś w porządku czy nie.
          • 71tosia Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:33
            ale to nie zmienia faktu ze kuzyn mogl wystapic o zachowek a tego nie zrobil.
        • frey.a86 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:31
          No cóż, ja na miejscu kuzyna miałabym żal. Ok, wolna wola dziadków, ale gdyby moja kuzynka dostała w całości mieszkanie po naszych wspólnych dziadkach, a ja nic, to czułabym się pokrzywdzona i nie miałabym ochoty na utrzymywanie kontaktów.

          Szczerze to nie mieści mi się w głowie takie postępowanie dziadków. Jeden wnuk kisi się w dwóch pokojach z babcią żony i nic mu nie zapisali, a druga wnuczka ma gdzie mieszkać, ale to ona dostała całe mieszkanie. Bardzo niesprawiedliwe.
          • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:41
            Zaraz, zaraz. On dostał mieszkanie po innej babci. I w nim mieszka. Nie bardzo rozumiem jak to kisi się? Czyli jak przejmie większe mieszkanie o parę metrów ale nadal dwupokojowe to nagle przestanie się kisić?! Przecież nadal będzie musiał mieszkać tam z babcią.
            • frey.a86 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:44
              Uważam, że mieszkanie dziadkowie powinni byli przepisać na wszystkie wnuki po równo. Sprzedaliby i każdy zrobiłby ze swoją częścią co chce. Przepisali tylko na jedną wnuczkę, moim zdaniem mocno niesprawiedliwie, bo nie wchodziła w grę żadna opieka, więc teraz pewnie skończy się jakimś większym kwasem.
              • chatgris01 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:48
                Nie, rodzicom tego kuzyna też kupili mieszkanie (pól oni, pół teściowie). To, że mama kuzyna to mieszkanie wolała sprzedać zamiast zachować dla syna, to już nie problem wątkodajki.
                • frey.a86 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:56
                  Tak, teraz widzę że autorka to napisała gdzieś na dole. To zmienia postać rzeczy i ew. pretensje kuzyna ukróciłabym przypominając, że jego część rodziny dostała przecież mieszkanie od tych samych dziadków. I w życiu bym się nie zamieniła. smile
                • triismegistos Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 20:06
                  Hi
              • sofia_87 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:49
                A może dziadkowie powinni mieć prawo do decydowania co zrobią z własnym mieszkaniem?
                • frey.a86 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:54
                  Ależ mają prawo. A pominięty wnuk ma prawo czuć się pokrzywdzony.
          • ga-ti Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 22:36
            Ależ możesz sobie mieć żal, co nie zmienia faktu, że właściciel majątku może sobie z nim zrobić, co zechce, zapisać komu chce i tak też zrobił (no można było się sądzić o zachowek, ale chyba takich chętnych byłoby więcej, autorka pisze o wnuczkach w liczbie mnogiej, a pewnie też i rodzice tych wnuczków żyją, a nikt pretensji o kasę dziadków nie miał).
            Ty czytasz ze zrozumieniem? Autorka była najstarszą wnuczką, mieszkanie dostała gdy miała 15 lat, skąd dziadkowie mieli wiedzieć kto i w jakich warunkach będzie mieszkał za lat 20, równie dobrze autorka mogłaby źle trafić i zostać bezdomną, a owego wnuczka w momencie zapisu mieszkania mogło jeszcze nie być na tym świecie.
    • lwica_24 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:10
      ABSOLUTNIE NIE!!!!!!!. Nie zgadzaj się na zamioanę nawet z dużą doplatą, bo mieszkanie na 2 [piętrze bez windy jest o WIELE bardziej atrakcyjne niz na 4. Tyle.
    • sofia_87 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:11
      Zrób komuś dobrze, będzie Tobie gorzej.
      Chcesz płacić za te dobre relacje to zaplac, tylko najpierw się zastanów czy warto
    • kermicia Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:18
      Powiedziałabym kuzynowi, że jeśli uważa swoją ofertę za atrakcyjną, niech się z nią przejdzie po pozostałych mieszkaniach w bloku i może ktoś inny się skusi. Ludzie mają tupet, oczekując od ciebie niekorzystnego dla ciebie ruchu tylko z racji pokrewieństwa.
      • lelija05 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:24
        Zgadzam się, chyba nic nie stoi na przeszkodzie, by sprzedali mieszkanie i kupili inne.
    • lot_w_kosmos Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:21
      Nie zamieniaj się.
      To nie jest zamiana na garnek, wózek dla dzieci, czy inną popierdolke.
      • lot_w_kosmos Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:21
        Niech sprzedadzą swoje i kupią sobie w dogodnej lokalizacji. Ot i co.
        • chatgris01 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:26
          100/100
        • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:43
          Skoro mają kilkadziesiąt tysięcy na dołożenie do większego mieszkania kuzynki to niech po prostu sprzedadzą swoje , dołożą te pieniądze i kupią większe gdzie indziej.
    • pani_tau Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:22
      Jeśli pójdziesz na zamianę, na której ewidentnie tracisz to gwarantuję ci, że znienawidzisz kuzyna najdalej po sześciu miesiącach a do siebie będziesz mieć nieustające pretensje, że dałaś się tak zrobić i tyle będzie z dobrych relacji.
      To czy kuzyn jest fajny wygląda na kwestię mocno dyskusyjna, bo postawa typu "ty masz lepsze to daj mnie a ja w zamian dam ci gorsze" zdecydowanie tej fajnosci przeczy.
    • chatgris01 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:26
      Nie zamieniałabym się. BTW, taka propozycję ze strony kuzyna uważałabym za mocno nie na miejscu, ma tupet.
      • droch Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 19:22
        A to akurat zależy od kwoty dopłaty...
        • chatgris01 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 20:58
          Chciał dopłacić różnicę w powierzchni, czyli za jakieś 5 m², co by nie wystarczyło nawet na remont łazienki...
    • zielonecurry Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:26
      Nigdy w życiu bym się nie zamieniła. Jak kuzyn potrzebuje większego mieszkania to niech sprzeda to w którym mieszka i kupi większe. W czym problem.
    • barattolina Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:26
      Ja Tobie w lepszym samopoczuciu nie pomogę, bo bym się zamieniła.
      Co Ty na tym stracisz tak naprawdę?
      Im możesz poprawić funkcjonowanie, bo będą mieli o jedna kondygnacje mniej do pokonania. Mniejszy gorąc, lepsze warunki bytowania. Oni tego potrzebują bardziej niż Ty.

      Twoją córką w ogóle bym się nie przejmowała, bo i tak dostanie prezent od losu w postaci mieszkania.


      • jak_matrioszka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:34
        Ja Twoja córka też bym sie nie przejmowała, ani meżem, ani matka. Ludzie na ogół sie cudzymi krewnymi przejmuja dużo mniej niż własnymi. Tym bardziej mnie dziwi twoje zainteresowanie dobrem kuzyna forumki. Jej córke olewasz, a kuzynowi byś dobrze zrobiła?
        • akseinga1975 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:41
          Ja przez 15 lat mieszkałam na ostatnim piętrze z mężem i córką w 2 pokojach ze ślepą kuchni i wiem jak to jest, min dla tego nie zdecydowaliśmy się na drugie dziecko. Nie realizowaam planu o dużej rodzinie oczekujc potem, że ktoś polepszy mój byt . Dziadkowie kupili mieszkanie rodzicom kuzuna ( na pól z teściami) ale zostało ono sprzedane przez mamę i babcię kuzyna ( ojciec mieszka za granicą i kuzyn mieszkał z babcią i mamą , matka zmarła dawno)
        • barattolina Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:50
          Tak, nie przejmowałabym się córka bo używając twojej terminologii jej zrobiłabym wystarczająco dobrze.
          Córka nic nie straci wiec nie ma potrzeby defetyzować, że kuzyn jest od niej ważniejszy. Kuzyn zaproponował kasę i nie wiedzę powodu dla którego autorka miałaby nie pójść mu na rękę.
          Nie widzę jej szkody w tym układzie, tym bardziej nie widzę szkody jej córki.
          Widzę za to ze kuzyn może żyć lepiej.
          Tak, uważam ze rodzinie się pomaga. Nie tylko córce.
          • sofia_87 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:52
            Jednak wciąż to córka i jej wygoda jest ważniejsza niż kuzyn.
          • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:59
            Kasa pójdzie na remont tego małego mieszkania. Ja widzę, że ty najbardziej jarasz się tą kasą od kuzyna tongue_out
          • jak_matrioszka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:02
            Rodzinie sie pomaga, ale nikt normalny nie pomoże dalszej rodzinie kosztem najbliższej osoby. Autorka nie zabrania kuzynowi sie zmienić, po prostu nie jest zainteresowana oddaniem swojego mieszkania.
            Popatrz na to tak; mieszkanie autorki jest łatwiejsze do wynajecia, bo tak jak i kuzyn, potencjalni podjemcy beda woleli niższe pietro, wyremontowane i w środku bloku, zamiast cieknacego dachu na strychu gdzie latem jajka zagotowuja sie leżac na stole. Oznacza to, że szybciej wynajmie swoje i odliczajac wszelkie koszta niech zrobi 100zł/m-c. Mieszkanie kuzyna musiałaby wyremontować (co pochłonie dopłate przy zamianie lub wiecej) i przyszłościowo też bedzie droższe w utrzymaniu, a jeżeli nie wynajmie, to jeszcze bedzie co miesiac w plecy o czynsz. Wszystko to, żeby kuzyn miał lepiej. To jest realna szkoda i to że Ty jej nie widzisz, nie sprawia, że szkoda zniknie.
            • barattolina Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:11
              Nie wiesz czy pochłonie bo nie wiesz ile to jest.
              Niech już sama autorka to oceni.
              Jeśli się jej to nie opłaca to niech nie ma wyrzutów sumienia.
              Jeśli nie straci to kuzynowi można pomoc i nie martwic się córka, bo nie ma takiej potrzeby.
              • kocynder Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:45
                Ależ autorka napisała to wyraźnie w pierwszym poście! Że mieszkanie kuzyna JEST w dużo gorszym stanie i wymagałoby remontu, że to czwarte piętro (więc oczywistym jest, że najemców będzie trudniej znaleźć!). I nawet jeśli jej córka po dojściu do pełnoletności mieszkanie chciałaby sprzedać - to lokal na pierwszym piętrze sprzeda łatwiej i korzystniej niż ten na czwartym piętrze. Więc autorka WIE, że na potencjalnej zamianie straci ona i w dalszej kolejności jej córka. A ma wyrzuty sumienia, bo kuzyn nie mając warunków postarał się o drugie dziecko i ma focha, że mu źle...
                • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:56
                  Matka kuzyna dostała kasę na mieszkanie. Zostało on sprzedane a pieniądze się rozeszły. Kuzyn więc niech ma pretensję do własnych rodziców.
          • poecia1 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:15
            Ale w sumie za co ten kuzyn chce dopłacać tylko za różnicę w metrażu czy również za różnice w komforcie i stanie mieszkania.
            Jeżeli kuzyn ma kasę może sprzedać swoje dopłacić i kupić inne bez dziwnych roszad. Ale jeśli chce pokryć tylko koszty metrażu, to autorka będzie w plecy o remont. Czyli straci i to konkretnie.
            • barattolina Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:27
              Otóż to. Tak, będzie w plecy jak za mało jej dopłaci.
              Jeśli natomiast dojdą do porozumienia to warto chyba się zamienić.
              Ludzie nie chcą się przeprowadzać z różnych względów, nie zawsze idzie to w parze z kwestiami finansowymi. Może są zżyci z tym miejscem, albo maja blisko do przedszkola. Różnie bywa.
              Fakt jest faktem ze kompromis polega na tym, aby obie strony były zadowolone. Nie zawsze jest to możliwe ale z uwagi na stosunki rodzinne warto podjąć chociaż próbę porozumienia.
          • madami Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 11:43
            Wg niektórych kuzyn jest ważniejszy niż własne dziecko, ciekawe, ciekawe big_grin
          • basiastel Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 21:47
            Czyli kuzynowi się poprawi, ale córce nie pogorszy??? Ciekawe rozumowanie! I nie musisz widzieć czyjejś szkody, wystarczy, że zainteresowana ją widzi. Kuzyn niech sobie poprawia warunki życiowe, ale nie kosztem kuzynki.
      • sofia_87 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:36
        Chyba żartujesz?
        • barattolina Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:51
          Nie żartuję. Post był poważny, dlaczego miałabym żartować.
          Myśle inaczej niż ty jak widać. Czasem tak bywa.
      • koronka2012 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:46
        barattolina napisała:

        > Ja Tobie w lepszym samopoczuciu nie pomogę, bo bym się zamieniła.
        > Co Ty na tym stracisz tak naprawdę?

        Traci:
        - mieszkanie na 4 piętrze jest bardziej kłopotliwe, mniej wygodne dla każdego, niekoniecznie matki z dziećmi
        co przekłada się zarówno na jego wartość jak i możliwości wynajmu a i kasę z wynajmu da mniejszą.
        (rozumiem, że póki co córka mała i na razie tego mieszkania nie potrzebuje)

        Kuzyni mogą zamienić się z kimkolwiek (w sensie sprzedać swoje i kupić inne), nie są skazani na to mieszkanie.


        • barattolina Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:52
          Teoretycznie masz racje, ale kuzyn proponuje kasę. Jest wiele opcji, aby autorka nie straciła finansowo na tym interesie. Wystarczy wykazać się dobrą wola.
          • sofia_87 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:55
            Jest także opcja, że autorka zachowuje lepsze mieszkanie (albo je sprzedaje i kupuje córce coś jeszcze lepszego ), a kuzyn zamienia mieszkanie na większe.
          • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:07
            Kasa, kasa, kasa. Ty nie widzisz córki tylko pieniądze. Taka jest prawda. A autorka straci na tym interesie finansowo i lokalowo. Zostanie z pieniędzmi, które trzeba by włożyć w remont tego mieszkania. Po czym wynajmie je taniej niż to większe (bo mniejszy metraż i wyżej). Mniej na tym zarobi. Gdyby chciała potem sprzedać to dostanie gorsze oferty. I dłużej będzie czekała na frajera, któremu nie zależy na zdrowych kolanach i lubi tachać zakupy na 4 piętro bez windy tongue_out Zafiksowałaś się na pieniądzach. Masz gdzieś dobro córki tylko słyszysz szelest banknotów. W każdym poście to podkreślasz. A te pieniądze z dopłaty są goowniane. Nie da się ich sensownie zainwestować więc niech kuzyn poszuka mieszkania u obcych a nie pogarsza sytuację życiową kuzynce tongue_out
          • akseinga1975 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:08
            Sadzac po tym, ze nie maja na wklad wlasny to nie jest kwota ktora pokrylaby nawet remont lazienki. On wspomnial tylko o metrazu ok 5 m2
            • poecia1 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:21
              Jeżeli on chce dopłacić tylko rożnice metrażu to sorry, ale jego propozycja jest niedorzeczna. Nie miej żadnych wyrzutów sumienia.
            • barattolina Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:26
              Czyli nie rozmawialiście o konkretnych pieniądzach i podejrzewasz tylko ze chce Ci dopłać za te 5m2 tylko?
              To jakieś 30 tysi. To faktycznie zdecydowanie za mało żebyś wyszła na tym bez strat.
              Mogłabyś się zamienić jeśli na tym nie stracisz. Wtedy można pójść mu na rękę.
              Trzebaby to obliczyć po prostu, jakie to są pieniądze i czy on będzie w stanie je wysupłać.
              Tylko w takiej sytuacji myślę ze mogłabym się na Twoim miejscu poczuć dobrze, czyli pomoc rodzinie i nie wyjść na jelenia.
              Trzymam kciuki, bo kasa w rodzinie to trudny temat !

              • sofia_87 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:33
                Właśnie dlatego lepiej odmówić, tym bardziej, że 18 latka będzie niedługo potrzebowała mieszkania.
                Kuzyn niech się zamienia z obcymi
          • jak_matrioszka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:09
            Autorka nie straci jeżeli kuzyn sprzeda swoje i kupi jej na wolnym rynku. Tylko w dalszym ciagu zostaje otwarta kwestia, że autorka nie chce sprzedawać mieszkania. Gdyby Twój kuzyn przyszedł do Ciebie i powiedział że on tu chce mieszkać, bo wygodniej a Ty dostaniesz jego duże gorsze dla Ciebie lokum plus dopłate to sie z miejsca pakujesz i wyprowadzasz? W imie własnej zasady, że rodzinie trzeba pomagać.
          • koronka2012 Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 13:13
            barattolina napisała:

            > Teoretycznie masz racje, ale kuzyn proponuje kasę. Jest wiele opcji, aby autork
            > a nie straciła finansowo na tym interesie. Wystarczy wykazać się dobrą wola.

            Dobrą wolą to można się wykazać w przypadku zamiany bluzki, a nie mieszkania.

            Ona traci w każdym przypadku. Po co jej gorsze mieszkanie skoro ma lepsze?

            Żadna rekompensata finansowa nie zniweluje dyskomfortu mieszkania na ostatnim piętrze bez windy, gorącego latem, ze zwiększonymi kosztami ogrzewania zimą. Dlaczego miałaby robić pod górkę własnemu dziecku, skoro kuzyn może po prostu dokonać tej samej operacji na rynku? Kuzyn nie musi jej kosztem poprawiać sobie warunków życiowych, może to zrobić bez jej udziału.

            Pomijając już dodatkowe koszty - notariusza, prawdopodobnie też podatek (od różnicy wartości mieszkań), wyższe koszty remontu itd.
          • basiastel Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 21:51
            Ale ona nie chce gorszego mieszkania, nie rozumiesz?
      • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:58
        Nie no własnym dzieckiem, które za powiedzmy 15 lat będzie znosiło wózek z niemowlęciem z czwartego piętra w ogóle bym się nie przejmowała tongue_out Przecież dostała mieszkanie, nieważne, że wysoko, bez windy, gorące, duszne, mniejsze niż mogła.
    • tryggia Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:28
      Jeśli w ogóle brać zamianę pod uwagę, to z rzeczoznawcą. Wyceni oba mieszkania i wtedy będzie można mówić o dopłacie. Może kwota odstraszy kuzyna.
      • arkanna Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:11
        Ile ta dopłata może wynieść. Skoro mieszkania te są dwupokojowe. 10 m2 jest większe . Więc raczej to mała kwota będzie. Kuzyn powinien pomyśleć o kupnie większego mieszkania skoro mieszkają z babcią i żona oczekuję 2 dziecka. Zamiana ta jest bez sensu. Kuzyn prawdopodobnie i tak za kilka lat sprzeda te mieszkanie i kupi większe.
        • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:45
          Autorka u góry dopisuje, że to jakieś 5m2 wink I za tyle chce dopłacić kuzyn. Zapominając o ważnym fakcie- jego mieszkanie jest ogólnie mniej warte i do tego zapuszczone/ do remontu całe. Za jakieś 30 tys autorka nie wyremontuje tego lokum. Nic na tej zamianie nie zyska (nawet nie wyjdzie na zero), ona na niej ewidentnie straci.
    • zuzia555 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:36
      Nie mam zdania. Na pewno znajdziesz jakieś dobre rozwiązanie 👍
    • 71tosia Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:37
      z tego co piszesz kuzyn (i jego rodzice) mogli wystapic o zachowek po smierci dziadkow, nie zrobili tego idac wam na reke. Odziedziczylas w calosci mieszkanie ktore wg prawa czesciowo nalezalo do kuzyna. Pomysl o tym podejmujac decyzje. Babcia kuzyna pewnie jest w podeszlym wieku, a dzieci male wiec wchodzenie na 4 pietro jest problemem, moze warto pomoc?
      • sofia_87 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:44
        Nie, oni po prostu uszanowali wolę dziadków, która pewnie od dawna znali.
      • chatgris01 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:50
        Dziadkowie podarowali też rodzicom kuzyna pół innego mieszkania (drugie pół sfinansowali teściowie, czyli drudzy dziadkowie).
      • hrabina_niczyja Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:14
        A co j@ to dzisiaj powinno interesować, że kilka lat wcześniej ktoś nie wystąpił o to co mu się należało? Mógł wystąpić. Nie chciał, to ja nie czuję się zobowiązana, żeby do końca życia świadczyć wielkie przysługi, bo ktoś kiedyś czegoś nie zrobił.
      • tt-tka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:05
        71tosia napisała:

        > z tego co piszesz kuzyn (i jego rodzice) mogli wystapic o zachowek po smierci d
        > ziadkow, nie zrobili tego idac wam na reke. Odziedziczylas w calosci mieszkanie
        > ktore wg prawa czesciowo nalezalo do kuzyna.

        Pomysl, zanim napiszesz.
        Wg prawa i faktycznie mieszkanie nalezalo w calosci do dziadkow.
        Dziadkowie swoja wlasnosc przekazali testamentem, komu chcieli.

        Prawo do zachowku [b]=/sad/b] prawu do czesci mieszkania.
        • tt-tka Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:07
          nie rowna sie mialo byc, nie wiem, skad mi ta skrzywiona buzka wskoczyla
        • 71tosia Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 21:08
          bzdury piszesz, zachowek mojemu bratu nalezalby sie nawet gdyby rodzice przekazali caly majatek mnie. Nie wiesz, nie pisz.
      • purchawka2017 Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 08:40
        Nie mogliby wystąpić o zachowek bo mieszkanie zostało przepisane na wątkodawczynię w darowiźnie więcej niż 10 lat temu. Zachowek w tym przypadku sie nie należy.
        • jak_matrioszka Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 18:37
          Naprawde jest taki przepis? Możesz coś bliżej napisać?
          • 71tosia Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 21:16
            nie sledze watku zbyt dokladnie ale autorka napisala ze mieszkanie oddziedziczyla a nie dostala jako darowizne? W testamencie dziadkowie wymienili najstarsza wnuczke, rozumiem ze wlasne dzieci pomineli, te dzieci (czyli takze rodzice kuzyna) mogli wystapic o zachowek i narobic sporo klopotow ze spadkiem. Nie zrobili tego - autorka na tym skorzystala. Jak teraz postapi jej sprawa.
            • chatgris01 Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 21:22
              To trzeba było doczytać, bo ojca kuzyna nie pominęli.
            • akseinga1975 Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 21:24
              Najpierw byl testament a po smierci babci u notariusza, przy obecnosci i za zgoda mojej mamy i jej brata( ojca kuzyna) dziadek przekazal mi mieszkanie w formie darowizny. Dziadek zmarl w lutym. Mieszkanie jest formalnie moje od 2014 r.
            • tt-tka Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 21:39
              71tosia napisała:

              > rozumiem ze wlasne dzieci pomineli,

              Moze zamiast "rozumiec" czytaj to, co komentujesz ? Dzieci nie zostaly pominiete, mieszkanie nie bylo jedynym, co mieli i pozostawili po sobie/dali za zycia ciepla reka dziadkowie.
              • 71tosia Re: Prośba o ocenę sytuacji 03.03.20, 01:31
                no coz odnioslam sie do postu startowego, tam takich szczegolow nie bylo. BTW jezeli byla to darowizna dziadka to dotyczyc mogla tylko czesci dziadka (ustawowo 1/2 plus jego 1/6 z tego co dziedziczyl po zonie, skoro dziedziczylo takze dwoje dzieci), w akcie darowizny musiala sie zrzec swojej czesci i matka i woj autorki (po 1/6). Jezeli testament po babci byl nawet w calosci na rzecz dziadla to ciagle po 1/12 w formie zachowku dziedziczylu ich dzieci. Wiec ojciec kuzyna poszedl tak czy inaczej autorce na reke. Co zrobili pozniej i jak sie dalej rozliczyli nie wiem, jednak formalnie ojciec kuzyna zrezygnowal pewnej czesci tego mieszkania, ktora formalnie do niego w wyniku spadku by u sie nalezala.
          • 71tosia Re: Prośba o ocenę sytuacji 03.03.20, 01:46
            Darowizna nie wchodzi do masy spadkowej tylko jezeli została dokonana na co najmniej 10 lat przed otwarciem spadku, wtedy po prostu nie uzglednia sie darowizny w procesie spadkowym i przy ustalaniu zachowku. Zachowek mozesz zglosci przez pięć lat od chwili ogłoszenia testamentu.

            • tt-tka Re: Prośba o ocenę sytuacji 03.03.20, 08:14
              Dzieci dziadkow, czyli matka autorki i ojciec kuzyna zaakceptowali notarialnie taki podzial majatku jeszcze za zycia dziadka.
    • ginger.ale Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:39
      Nie zamieniłabym się. Chyba jasne, że chce się zamienić, bo uważa to za b.korzystne.

      Mogłabym im wynająć - oni wynajmują komuś swoje, a Ty im swoje.
      Albo zaproponować, że jak sprzedadzą swoje to np. na pół roku- rok udostępnisz im swoje w zamian za czynsz i opłaty, żeby mieli czas na kupno innego, ewentualny remont i wyprowadzkę. To już zależy od relacji - ja swoim 2 kuzynom bym to zaproponowała, a dwóm pozostałym nie.

      Myślę, że jak spokojnie z nim porozmawiasz, że to mieszkanie dla córki i w perspektywie ona będzie miała problem z 4p. i wózkiem etc + przedstawisz jakieś alternatywne rozwiazanie (może całkiem inne niż ja), to powinien to dźwignąć emocjonalnie.

      Oba mieszkania macie w spadku, sytuacja jest zbliżona, gość ma mieszkanie bez kredytu, może je spieniężyć i dobrać kredytu na większe. Chyba pracuje?
      • sofia_87 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:46
        Dokładnie, nie wspominając już o tym, że przy takiej liczbie osób dwa pokoje to i tak za mało
      • agonyaunt Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:21
        >Myślę, że jak spokojnie z nim porozmawiasz, że to mieszkanie dla córki i w perspektywie ona będzie miała problem z 4p. i wózkiem etc + przedstawisz jakieś alternatywne rozwiazanie (może całkiem inne niż ja), to powinien to dźwignąć emocjonalnie.

        Absolutnie nie! To brzmi jak tłumaczenie winnego, w dodatku wspominanie o wózku etc to podsuwanie argumentów drugiej stronie. Tu się nie ma co tłumaczyć - dzięki za propozycję, ale mam wobec tego mieszkania inne plany. I koniec dyskusji.
    • asfiksja Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:45
      Jest dla każdego oczywiste, że mieszkanie na czwartym-ostatnim piętrze bez windy jest DUŻO mniej warte niż na drugim. Więc albo nie piszesz nam wszystkiego, albo kuzynostwo jest megabezczelne.
    • aqua48 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:46
      Kluczowe jest dlaczego masz kaca moralnego. Czy uważasz, że mieszkanie dostałaś bezprawnie? Bo z całą pewnością nie tylko nie masz obowiązku, ale i nie powinnaś zamieniać go na gorsze. Kuzyn jeśli chce niech sprzeda swoje i kupi sobie lepsze.
      • akseinga1975 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:53
        Sama nie wiem. Bardzo duzo sprzecznych emocji jest we mnie. W zaden sposob nie wplywalam ja ani moi rodzice na decyzje dziadkow. Mysle ze dziadkowie dokladajac sie synowi czyli ojcu kuzyna do mieszkania taka decyzje podjeli. Nie przypuszczali ze mieszkani to zostanie sprzedane a pieniadze sie rozejda . Gdyby nie to mieliby teraz 2 mieszkania. Moja corka ma 18 lat.
        • sofia_87 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:57
          To nawet się nie namyslaj, przecież ona moze juz za 2-3 lata będzie go potrzebowała
        • frey.a86 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 11:59
          Jak córka ma 18 lat, to pewnie za jakieś 2 lata zechce się tam wprowadzić. Olej kuzyna, to nie twój problem, że jego rodzice sprzedali mieszkanie.
        • heca7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:12
          Aaa to kuzyn też jednak coś dostał! Nie zamieniaj się. Absolutnie. Córka ma 18 lat i za chwilę (czas leci szybko) wyprowadzi się na swoje. Nie, nie i nie.
          • akseinga1975 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:23
            I smutni mi bo dziadkowie myśleli, że o ich śmierci nie będzie kwasów. Od wielu lat wszyscy wiedzieli jaka jest sytacja z mieszkaniem i niekt nie oponował. Kuzyn miał dostać mieszkanie po babci od strony mamy a też babcia ma inne wnuki ( i tak się stało) a ja po dziadkach. Teraz nie ma dobrego wyjścia bo jakbym się zgodziła to jak już ktoś napisał po pierwszych problemach z remontem, wynajmem itd zionęłabym złością do kuzyna.
            • kosmos_pierzasty Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:25
              Bo to jest przykre, ale jeśli ktoś ponosi za to odpowiedzialność, to rodzice kuzyna, którzy sprzedali tamto mieszkanie. Pozostaje Ci przeboleć...
            • allut5 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:56
              Napisałaś, że kuzynostwo miało drugie mieszkanie które dostali, ale matka je sprzedała a kasę przehuśtała. Więc nie dziw się, że kuzyn wychowywany przez rodziców "dajcie mi bo ja biedny potrzebuję, a ja to wszystko przejem" ma podobną postawę - że on biedny więc się mu należy.
              Nie czuj się winna, że nie powielasz patologii.


            • aqua48 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:04
              akseinga1975 napisała:

              > I smutni mi bo dziadkowie myśleli, że o ich śmierci nie będzie kwasów.

              Ale ja nadal nie widzę powodu do kwasów. Kuzyn zapytał grzecznie czy nie chciałabyś się zamienić, a Ty grzecznie odpowiadasz, że nie, nie skorzystasz z jego propozycji pogorszenia córce warunków mieszkaniowych w najbliższej przyszłości. W czym problem? Nie jesteś zobowiązana dbać o dobrobyt kuzyna kosztem swej córki ani o to by jego żona w ciąży nie chodziła po schodach. Kuzyn możliwości ma wiele. Może sprzedać swoje mieszkanie i szukać jakiegoś np na parterze. Może wynająć swoje i za czynsz plus jakaś dopłatę wynajmować mieszkanie z windą. Może wreszcie znaleźć innego chętnego do zamiany - w innej lokalizacji np.
              • akseinga1975 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:10
                Kuzyn mowi, ze babcia sie nie zgadza na przeprowadzke dalej.
                • poecia1 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:16
                  To nadal nie jest twój problem.
                • allut5 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:22
                  to kuzynowi odpowiadasz "zrobicie jak zechcecie" i nie komentujesz wiecej NIE SWOICH SPRAW lokalowych.
                  • allut5 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 13:25
                    a, no i przecież kuzyn może panią matkę zostawić w jej ukochanym mieszkaniu a sam wziąć kredyt na inne mieszkanie. jest on, jest żona. jest dwoje dorosłych do zarabiania. Nie muszą się koncentrować na płodzeniu dzieci , choć obecnie dzieci też zarabiają na siebie 500plusem, więc kasy mają wystarczająco by dzieci nie były mega obciążniem.
                    niech kuzyn z żoną ruszą tyłek do zarabiania.
                • aqua48 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 14:22
                  akseinga1975 napisała:

                  > Kuzyn mowi, ze babcia sie nie zgadza na przeprowadzke dalej.

                  No to już jego problem jak przekonać babcię, prawda? Zupełnie nie Twój.
                • aniani7 Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 16:59
                  Niech porozmawiaja z sasiadem z pierwszego pietra, moze sie zgodzi, a i babcia nie powinna oponowac na roznice jednego pietra.
                • ginger.ale Re: Prośba o ocenę sytuacji 03.03.20, 08:39
                  akseinga1975 napisała:

                  > Kuzyn mowi, ze babcia sie nie zgadza na przeprowadzke dalej.


                  Lol.
                • tak-ale Re: Prośba o ocenę sytuacji 03.03.20, 19:01
                  > Kuzyn mowi, ze babcia sie nie zgadza na przeprowadzke dalej.

                  No a co oni planowaliby zrobić gdyby tego Twojego mieszkania nie było w perspektywie?
            • elka1i2 Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 21:33
              rodzice kuzyna z tego, co zrozumialam dostali pieniadze na polowe mieszkania wiele lat wczesniej. Pieniadz otrzymany wczoraj jest wiecej wart niz ten otrzymany jutro. Nie miej wyrzutow. Szefowa mojej kolezanki tez jest mila choc od momentu zatrudnienia nie placi jej jej na czas (budzetowka), tylko po paru tygodniach. I jeszcze z milym usmiechem klamie jej co do przepisow prawa. Kolezanka szuka pracy i ma meczarnie bez odpoczynku. Czy chcesz tez umeczyc sie, bo czyis rodzice nie pomysleli co robia?
        • kosmos_pierzasty Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:22
          Jakbyś w jakiś sposób czuła się odpowiedzialna za to, jak powodzi się kuzynowi... Popatrz na to trzeźwo. Nie ma tu powodu do żadnych sprzecznych emocji, tak z boku, bo wiadomo - człowiek jest człowiekiem i różne dziwne rzeczy mu do głowy przychodzą, ale właśnie: dziwne i bezzasadne w tym przypadku.
          • kosmos_pierzasty Re: Prośba o ocenę sytuacji 01.03.20, 12:24
            I jeszcze weź pod uwagę, że robiąc dobrze kuzynowi, zrobiłabyś źle własnej córce. Ona już za kila lat też może być w ciąży i wtedy byłaby w takiej sytuacji, jak żona kuzyna teraz. Żona kuzyna jest Ci bliższa, że chcesz jej ułatwić kosztem własnego dziecka?
            • teliszon Re: Prośba o ocenę sytuacji 02.03.20, 21:46
              Twoje mieszkanie nie jest jedynym "dostepnym" w waszym mieście?Tylko to mogłoby tłumaczyć,ze się zastanawiasz.
              Chyba kuzyn wie,że łatwo Ciebie zmanipulować i namówić na bardzo głupi manewr.
              Twoja córka i jej dobro masz mieć na pierwszym miejscu.Nie powinnas dopuscić do żadnej dyskusji na temat zamiany.
              Kuzyn z zoną nie zadał sobie trudu by pomysleć o antykoncepcji,a koszt ma ponosić Twoje dziecko i Ty?Dorosli ludzie ponoszą konsekwencje swoich działań.
              Niech da ogłoszenie o zamianie,a nie przychodzi z tym do Ciebie i emocjonalnie szantazuje babcią i żona w ciazy.
              Twoja córka też może być w ciązy za kilka lat.Nie wiesz,czy na przykład blizniąt nie urodzismile
              Poinformuj rodzinę,ze temat uważasz za zamkniety.Ucinaj jakiekolwiek próby wznawiania tematu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka