To najnowsza odmiana przekretu "na wnuczka". Przychodzi do domu ekipa i proponuje przetestowanie domowników na koronawirusa, oczywiście odpłatnie. W zwiazku z tym władze informuja, że nikt po domach nie chodzi, badanie w szpitalu jest bezpłatne i żeby sie nie nabierać. W radio wczoraj usłyszałam, i pomyślałam, że jeszcze jeden watek o koronie nie zaszkodzi, co?

A tak serio, to jest to bardzo szybka reakcja rynku na nowe możliwości. W Polsce tez pewnie znaleźliby sie chetni na "prywatna usługe medyczna", wiec może zaczać uprzedzać starszych i bardziej naiwnych?