... nie dotykajac niczego?
Poogladałam filmiki z Chin i postanowiłam przetestować jak sie maja zachowania zapobiegawcze u nas na wsi. Musiałam pójść na poczte i do apteki. Na poczcie dowiedziałam sie, że u nich nie załatwie ("poczta" w sklepie, czyli tylko wydaj-nadaj list/paczke). Pani wyciagneła wizytówke z numerem, ja zrobiłam zdjecie, 0 kontaktu dotykowego. W aptece akurat nikogo, wiec omineło mnie wciskanie guzika po numerek, a w okienku zapytałam, czy pan może spisać pesel bez brania DO do reki - mógł i zrobił

Leku nie było ale dostałam dwa adresy i jutro ide pod pierwszy, uzbrojona we własna torebke. Jak wciaż lek bedzie, to poprosze żeby wrzucili mi do torby, tak żebym ja nie dotykała, a z wyjeciem moge poczekać (tylko sprawdze ile czasu wirus przetrwa na nieludzkich powierzchniach). W obu przypadkach drzwi automatyczne, wiec w praktyce niczego poza domem nie dotykałam. Za to zobaczyłam jak sie witaja pracownicy służby zdrowia: pani chciała łokciem (tym w który sie kicha

) pan wybrał wersje "odchyl tłów, wysuń noge i lekko dotknij krawedzia podeszwy"
A Wy jakieś nowe zwyczaje zaobserwowałyście? Nosicie wykałaczki żeby wbić pin przy płatności karta?