Dodaj do ulubionych

rozczarowanie

13.03.20, 18:35
Dzisiaj duże weekendowe zakupy w jednym z hipermarketów. Po lekturze forum spodziewałem się scen z World War Z skrzyżowanego ze sklepem Społem z czasów późnego peerelu, w którym właśnie rzucili szynkę.

A tu tytułowe rozczarowanie, mniej klientów niż w typowe piątkowe popołudnie, dzięki czemu nie było kolejek w dziele mięsnym i serowym. Półki pełne towarów. Nie było tylko uniwersalnych nawilżanych chusteczek kuchennych (były wszelkie wyspecjalizowane - do drewna, kamienia itp), no tragedia bo nie było twarogu półtłustego w większych opakowaniach, w takich był tylko chudy, więc półtłusty musiałem kupować w kostkach 250 gram.

Na makaronach Podravki i ryżu Kupiec promocje, więc kupiłem więcej. Nie było takiego wyrzutu adrenaliny jak u ematek kupujących online, którym ryż drożeje z minuty na minutę jak frank w kantorze, a na dostawę czekają 2 tygodnie, bo samodzielne pójście do sklepu je przerasta organizacyjnie.

Słowem, pełne rozczarowanie....
Obserwuj wątek
      • bywszy Re: rozczarowanie 14.03.20, 09:36
        maeve_binchy napisała:
        > No widzisz, a w mojej najblizszej biedrze (Warszawa) dzis pustki. Nie ma miesa,
        > ryb, jajek, mrozonek, ziemniakow, cebuli, malo nabialu. Kawy wykupione.

        I pewnie dlatego w interiorze nie ma braków w zaopatrzeniu - słoiki jadą z wałówkami tam, skąd ich ród...

        big_grin big_grin big_grin
    • te_de_ka Re: rozczarowanie 13.03.20, 19:23
      A moim rozczarowaniem jest to, że nie dostałam nigdzie drożdży, a poluję na nie już kilka dni. Nic już ze sklepów na czas szkolnego korona wolnego nie potrzebuję, więc ciasta nie będzie, mam dla dzieci inne słodkości.
    • mia_mia Re: rozczarowanie 13.03.20, 19:49
      No to w mojej okolicy nie byłbyś rozczarowany. Rano zadzwoniła mama, czy zamówić mi mięso, bo w ich okolicy nigdzie nie ma. Powiedziałam, że nie, bo mam kilka sklepów, gdzie na 100% będzie, a mi się nie będzie chciało do nich jechać.
      Podjechałam do jednego, no i jest np. micha piersi, pani przede mną wzięła 10 kg i tyle po piersiach. Dobra kupię gdzie indziej, objechałam 5 czy 6, Biedronki, dwa mięsne, simple, lewiatan. Co „upolowałam”? Ostatni kawałek łososia i skrzydło z indyka (w tym pierwszym tyle zostało po kilku godzinach), w jednym sklepie były żeberka, w dwóch lata wołowa, jakieś słoniny i podroby, rzeczy których nie używam. Nic, poprostu nic, chodziłam i robiłam zdjęcia, bo mąż by mi nie uwierzył, ja też bym nie uwierzyła.
      W Simple jedyne masło to lurpak, zero ziemniaków, pusta półka z mlekiem.
      • dominika9933 Re: rozczarowanie 13.03.20, 19:59
        Byłam dzisiaj w jednym z Lewiatanow w Krakowie i było pełne zaopatrzenie. Nie wiem czy było mydło w płynie, bo nie zwróciłam uwagi, ale cały asortyment mięsa, wędliny, nabiału, warzyw i owoców oraz papieru i ręczników. I tylko jedna klientka z pełnym wózkiem zakupów. Widocznie zależy od sklepu.
      • volta2 Re: rozczarowanie 13.03.20, 20:46
        Tylko supermarkety masz w zasięgu? Ja dziś byłam jak co dzień na bazarku (tam robię codziennie zakupy typu mięso/wędliny/chleb) i dziś było bez zmian. Pełny asortyment o 13. Markety teraz to porażka, nie dały sobie rady.
    • barbibarbi Re: rozczarowanie 13.03.20, 20:03
      NO bo już fala paniki przeszła i ludzie nie mają gdzie upychać tych puszek i makaronów. Ja robiłam trochę większe zakupy w ratach i już nie mam miejsca na makarony i mąki.
    • aerra Re: rozczarowanie 13.03.20, 21:14
      Tia, w najbliższym Lidlu (i nie, nie robiłam zapasów, tylko zwykłe cotygodniowe zakupy) o godzinie 11 rano była kolejka na parking, wszystkie kasy czynne i do każdej ogonek, a dwie osoby z obsługi, które nie siedziały na kasach z obłędem w oczach uzupełniały braki.
      Ale kupiłam prawie wszystko co chciałam, oprócz passaty bio (bo tylko pusta półka) i ulubionych kiełbasek wiedeńskich chłopaków (bo też tylko karton pusty stał). I polędwiczek wieprzowych nie było.
      • stavros2002 Re: rozczarowanie 13.03.20, 21:20
        Jutro się wybieram do Lidla ja co tydzień po kwiaty, martwię się czy będą.

        Najgorsze że w Leclercu wykupili promocyjnego bourbona, a jeszcze tydzień temu cały regal się uginał.
      • taniarada Re: rozczarowanie 13.03.20, 21:22
        aerra napisał(a):

        > Tia, w najbliższym Lidlu (i nie, nie robiłam zapasów, tylko zwykłe cotygodniowe
        > zakupy) o godzinie 11 rano była kolejka na parking, wszystkie kasy czynne i do
        > każdej ogonek, a dwie osoby z obsługi, które nie siedziały na kasach z obłędem
        > w oczach uzupełniały braki.
        > Ale kupiłam prawie wszystko co chciałam, oprócz passaty bio (bo tylko pusta pół
        > ka) i ulubionych kiełbasek wiedeńskich chłopaków (bo też tylko karton pusty sta
        > ł). I polędwiczek wieprzowych nie było.
        >
        Zależy od dnia i godziny .Od której ludzie dostają pierdolca .Sorrki za wyrażenie .
    • dramatika Re: rozczarowanie 13.03.20, 21:42
      Ot facet pierwszy raz od 1995 na zakupach.
      Różnica jest zauważalna, wymiotło w Lidlach i Biedronkach kurczaki i świnie z zamrażarek - w niedzielę zatem wołowina tongue_out Nie ma też kaszy, ryżu i papieru toaletowego.
      Jest pewien plus tej sytuacji, w Biedrze pierwszy raz od 5 lat umyją lodówki.
      • taniarada Re: rozczarowanie 13.03.20, 22:08
        dramatika napisał(a):

        > Ot facet pierwszy raz od 1995 na zakupach.
        > Różnica jest zauważalna, wymiotło w Lidlach i Biedronkach kurczaki i świnie z z
        > amrażarek - w niedzielę zatem wołowina tongue_out Nie ma też kaszy, ryżu i papieru toal
        > etowego.
        > Jest pewien plus tej sytuacji, w Biedrze pierwszy raz od 5 lat umyją lodówki.
        Święta racja.Śmierdziało tam jak z kanalizacji.Pozdrówka.
    • tifa_lockhart Re: rozczarowanie 13.03.20, 21:53
      Weź Marek się Agnieszką zajmij a nie glupoty na forum wypisujesz.
      A to, że w tym twoim Rzeszowie nie ma różnicy czy wirus czy nie wirus to się nie dziwie.
      Na tym zadupiu o 17 to już nikogo na ulicach nie ma.
    • kub-ma Re: rozczarowanie 13.03.20, 22:20
      Ludzie zaczęli konsumować to co nakupili i jeżeli idą do sklepu to najpewniej po coś pojedynczego, czego akurat jednak nie mają.
      Niektóre sklepy mogły mieć akurat dobrze zaopatrzone magazyny i nastąpiło szybkie uzupełnienie.
    • katriel Re: rozczarowanie 13.03.20, 22:45
      Ja byłam w czwartek przed południem w Lidlu i faktycznie wyglądało trochę dziwnie.
      Świeże mięso wymiotło (zostały porcje rosołowe z kaczki) - ale świeże ryby do wyboru do koloru.
      Makaron znikł - z wyjątkiem spaghetti, którego leżą trzy rodzaje.
      Po koncentracie pomidorowym i passacie zostało tylko wspomnienie.
      Brak paczkowanych wędlin ze średniej półki, zostały skrajności: ohydne parówki z MOMu i delikatesowe zestawy wędlin włoskich (przecenione).
      Nie było jajek wolnowybiegowych, tylko dwójki i trójki.
      Ze świeżego mleka zostało tylko bezlaktozowe, ale UHT pełen wybór.
      Chusteczek nawilżanych brak, mydło przerzedzone ale jest. Spirytusu nie uświadczysz.
    • girasole01 Re: rozczarowanie 13.03.20, 23:22
      A bo dzisiaj fala histerii przeszła po supermarketach rano. Wiem, bo byłam wink ok. 10 rano - kolejki takie po 30 osób do jednej kasy, półki z papierem i mydłem puste, mięso wykupione. Wyszłam i wróciłam po południu - zero kolejek, a półki z powrotem zapełnione. Za to z tymi promocjami to bym uważała - wiele produktów tego typu, teraz jest w "promocji" - drożej niż przed.
      • ivanova Re: rozczarowanie 14.03.20, 09:54
        Wczoraj w moim markecie wszystko bylo. Nawet papier toaletowy.
        W miesnym tez brakow nie było. Ludzi malo. W środę rzeczywiscie wymiotlo wszystko bo ludzie jakiejs histerii dostali.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka