stavros2002
13.03.20, 18:35
Dzisiaj duże weekendowe zakupy w jednym z hipermarketów. Po lekturze forum spodziewałem się scen z World War Z skrzyżowanego ze sklepem Społem z czasów późnego peerelu, w którym właśnie rzucili szynkę.
A tu tytułowe rozczarowanie, mniej klientów niż w typowe piątkowe popołudnie, dzięki czemu nie było kolejek w dziele mięsnym i serowym. Półki pełne towarów. Nie było tylko uniwersalnych nawilżanych chusteczek kuchennych (były wszelkie wyspecjalizowane - do drewna, kamienia itp), no tragedia bo nie było twarogu półtłustego w większych opakowaniach, w takich był tylko chudy, więc półtłusty musiałem kupować w kostkach 250 gram.
Na makaronach Podravki i ryżu Kupiec promocje, więc kupiłem więcej. Nie było takiego wyrzutu adrenaliny jak u ematek kupujących online, którym ryż drożeje z minuty na minutę jak frank w kantorze, a na dostawę czekają 2 tygodnie, bo samodzielne pójście do sklepu je przerasta organizacyjnie.
Słowem, pełne rozczarowanie....