lwica_24
28.03.20, 11:20
Październik 2017 rok. Lekarze rezydenci protestują, domagają się zmian. Rząd jak zwykle coś tam obieca, cos tam pogada i niewiele z tego wychodzi. Rezydenci grożą "wyjedziemy". Z ław sejmowych posłanka PiS Józefa Hrynkiewicz krzyczy " niech wyjeżdżają". I... wielu słucha jej rady. Sa młodzi, zdolni, znają języki, potrafia sie uczyć, mają otwarte głowy i zerowe perspektywy w Polsce. Do tego marne pensje i słowa zachęty ze strony posłów.
marzec 2020. Pandemia koronawirusa. Polsce lekzre są wszędzie : we Włoszech, w Anglii , w Niemczech, w Szwecji, a nawet w bardzo odległych pozaeuropejskich krajach. Nie ma ich w polskich szpitalach.
Dramatycznie brakuje masek, sprzętu ochrony osobistej, jest newystarczająca ilość respiratorów, ale przede wszystkim brakuje ludzi do pracy.
Lekarze ( pielęgniarki w takim samym stopniu) są coraz starsi. Jest ich coraz mniej. Sukcesywnie wypadają z dyżurów, z pracy.
Mamy pandemię, chorych przybywa - zresztą nie tylko koronawirusowych- wszystkich. Kto się nimi zajmie? Przemęczony 70 letni dermatolog? Ledwo trzymający sie na nogach pediatra dobrze po 60 urodzinach? A... jest w odwodzie niespełna 50 latek pełniący 4 dyzur pod rząd i jego pomocnik- stazysta , który za chwilę spakuje walizki.
Pani poseł ( nie wiem czy jeszcze poseł) Hrynkiewicz dała zielone światło na wyjazd. Niech jada...- wyjechali.