lilia-anna
20.06.20, 20:22
Kupiłam tydzień temu w Zabce mała paczkę ziarnistej Lavazzy d'Oro. Była ok. Taką samą w tym samym miejscu kupilam wczoraj. Wsypalam do ekspresu, próbujemy z mężem - kwaśna! Data ważności ok, zapach i wygląd ok, ziarenko kawy po rozgryzieniu - ok. Dobra, trudno, wypijemy kwaśna, przeżyjemy. Tymczasem kolejna kawa zrobiona dziś rano - super. Po południu - tez. Po kwaśnym smaku ani śladu. Pijemy bez cukru i mleka, więc smak czuć dobrze. Ki czort? Macie jakiś pomysł? Nic dziwnego wczoraj nie jedliśmy, żeby coś aż tak nam obojgu smak kawy zmieniło...