Dodaj do ulubionych

Kosmetyki z Polski

23.08.20, 11:34
Na fali wątku, co komu brakuje z Polski...
Mnie brakuje kosmetyków. Nawet po latach uważam, że w Polsce jest większy wybór niż w Niemczech. Nasze ziaje i Bielendy i erisy mają proste i dobre składy (w moim skromnym mniemaniu)

W następny weekend jadę na kosmetyczne zakupy. Na liście są:

- ziaja emulsja do mycia twarzy naczynkowej
- Bielenda rozswietlacz (zainspirowane forum)

Co jeszcze? Macie coś fajnego, co możecie polecić?
Obserwuj wątek
        • chatgris01 Re: Kosmetyki z Polski 24.08.20, 13:20
          pasquda77 napisała:

          > ludzikmichelin4245 napisał(a):
          >
          > > Lactacyd smile
          > Po każdym użyciu Lactacydu dostaję mega infekcji

          Patrząc na skład, to nic dziwnego. Raczej dziwne, jak ktoś nie dostaje cool

          Skład: Aqua, Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth Sulfosuccinate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, PEG-55 Propylene Glycol Oleate, Parfum, Lactose, Lactis Proteinum, Cocamide MEA, Laureth-10, Lactid Acid, Glyceryl Laurate, Glycol Distearate, Sodium Laureth Sulfate, 5-Bromo-5-Nitro-1,3-Dioxane, Sodium Chloride, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone

          * Aqua – woda Lactacyd, Femina, emulsja do higieny intymnej

          * Magnesium Laureth Sulfate – anionowa substancja powierzchniowo czynna. Nieco łagodniejszy od SLS. Ma właściwości myjące, dobrze się pieni. Może podrażniać skórę (szczególnie w miejscach intymnych).

          * Cocamidopropyl Betaine – delikatna substancja myjąca, ma właściwości pianotwórcze. Może wywołać alergię u bardzo wrażliwych osób.

          * Disodium Laureth Sulfosuccinate – anionowa substancja powierzchniowo czynna. Usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry, jest dla niej łagodna. Ma właściwości pianotwórcze.

          * PEG-7 Glyceryl Cocoate – emolient. Substancja renatłuszczająca. PEGi to polimery z grupy polieterów. W zależności od tego, ile jednostek glikolu etylenowego znajduje się w łańcuchu polimerowym, taką cyfrę występuje w nazwie PEG-a. Używa się ich jako rozpuszczalników, emulgatorów, humektantów i środków myjących. PEGi to substancje zatwierdzone jako bezpieczne, jednak zwrócono uwagę na możliwość wystąpienia zanieczyszczeń tlenkiem etylenu i 1,4-dioksanem, które są substancjami rakotwórczymi. PEGi pochodzenia roślinnego mogą zawierać pozostałości pestycydów i metali ciężkich. Mogą zwiększać penetrację innych składników przez skórę. PEGi nie powinny być stosowane na uszkodzoną skórę. Wykazują objawy genotoksyczności. Ich stosowanie w lekach zostało zatwierdzone przez FDA, ze względu na ich dobrze zbadany profil bezpieczeństwa.

          * Phenoxyethanol – jeden z najczęściej stosowanych środków konserwujących w kosmetykach. Używany także jako stabilizator i substancja zapachowa. Zatwierdzony w kosmetykach w stężeniach do 1,0%. Komisja Europejska ostrzega, że może być toksyczny, gdy stosowany dookoła jamy ustnej. Może powodować podrażnienia w okolicach oczu i ust, uszkodzenia komórek wątroby oraz być absorbowany przez skórę. FDA (US Food and Drug Administration) ostrzega, iż niemowlęta oraz kobiety w ciąży nie powinny mieć styczności z produktami kosmetycznymi zawierającymi fenoksyetanol.

          * Propylene Glycol – hydrofilowa substancja nawilżająca skórę, a także promotor przenikania, co znaczy, że ułatwia transport składników aktywnych kosmetyku w głąb naskórka. Związek jest uznany za bezpieczny, nie wykazuje rakotwórczości. Jak z przypadku wszystkich promotorów przenikania, może wspomagać transport również szkodliwych substancji, np. zanieczyszczeń tlenków propylenu. W wysokich stężeniach, może wywoływać podrażnienia. Związek ma zdolność do akumulacji.

          * PEG-55 Propylene Glycol Oleate – substancja myjąca. PEGi to polimery z grupy polieterów. W zależności od tego, ile jednostek glikolu etylenowego znajduje się w łańcuchu polimerowym, taką cyfrę występuje w nazwie PEG-a. Używa się ich jako rozpuszczalników, emulgatorów, humektantów i środków myjących. PEGi to substancje zatwierdzone jako bezpieczne, jednak zwrócono uwagę na możliwość wystąpienia zanieczyszczeń tlenkiem etylenu i 1,4-dioksanem, które są substancjami rakotwórczymi. PEGi pochodzenia roślinnego mogą zawierać pozostałości pestycydów i metali ciężkich. Mogą zwiększać penetrację innych składników przez skórę. PEGi nie powinny być stosowane na uszkodzoną skórę. Wykazują objawy genotoksyczności. Ich stosowanie w lekach zostało zatwierdzone przez FDA, ze względu na ich dobrze zbadany profil bezpieczeństwa.

          * Parfum – substancja zapachowa. Może wywołać reakcję alergiczną.

          * Lactose – laktoza. Ma działanie nawilżające.

          * Lactis Proteinum – proteiny mleczne, mają działanie nawilżające i wygładzające.

          * Cocamide MEA – zagęstnik, substancja pianotwórcza. Nie powinna być stosowana na uszkodzoną i chorobo zmienioną skórę. Może zawierać śladowe ilości Cocamide DEA – subtancja uznana jako potencjalnie kancerogenna, alergenna i toksyczna dla skóry.

          * Laureth-10 – niejonowa substancja powierzchniowo czynna. Substancja myjąca, może podrażnić bardzo wrażliwą skórę. Kontrowersyjna ze względu na sposób produkcji, gdzie używa się związków o bardzo wysokim potencjalne kancerogennym – tlenków etylenu oraz 1,4-dioksanu. Stąd istnieje ryzyko, iż w gotowy produkt będzie skażony tymi substancjami. Panel CIR stanowczo odradza stosowania kosmetyków z tymi substancjami na skórę podrażnioną, poparzoną, uszkodzoną. Ponadto związki te zwiększają absorpcję innych składników przez skórę i mogą wywoływać podrażnienia oraz reakcje alergiczne.

          * Lactid Acid – kwas mlekowy. Reguluje pH kosmetyku. Ma działanie nawilżające, zmiękcza warstwę rogową naskórka. Kwas mlekowy pomagają odtworzyć naturalną florę ochronną.

          * Glycol Distearate – niejonowa substancja powierzchniowo czynna. Kondycjonuje skórę.

          * Sodium Laureth Sulfate (SLES) – substancja powierzchniowo czynna o nieco łagodniejszym działaniu od SLS. Może wysuszać skórę, powodować podrażnienia i wywoływać uczucie swędzenie. Jego działanie może być łagodzone delikatniejszymi detergentami.

          * 5-Bromo-5-Nitro-1,3-Dioxane – donor formaldehydu. Występuje w kosmetykach w roli konserwantu. Związki te są kontrowersyjne ze względu na to, że formaldehyd, który występuje w tych związkach, w 2011 roku został określony czynnikiem rakotwórczym dla człowieka. Według badań z 2009 roku może on powodować także mutacje DNA, które mogą przyczynić się do rozwoju białaczki. Uwalnianie formaldehydu jest zależne od wartości pH oraz temperatury (wzrasta proporcjonalnie do temperatury), wzrasta także z czasem przechowywania produktów i jest specyficzne dla konkretnych kosmetyków. Quanternium-15 jest najbardziej drażniącym donorem formaldehydu

          * Sodium Chloride – chlorek sodu. W kosmetykach stosowana jako zagęstnik. Poprawia też właściwości myjące produktu. Może wysuszać skórę osób nadwrażliwych.

          * Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone – konserwanty. Substancje uznane za silne alergeny, szczególnie jeśli są stosowane w produktach niespłukiwanych. Mają zdolność przenikania do krwiobiegu oraz kumulacji w wątrobie. Mogą negatywnie wpływać na DNA komórek, niszcząc lub uszkadzając je. Dodatkowo MI/MCI powoduje spadek naturalnego czynnika nawilżającego w naskórku i osłabia naturalną barierę ochronną skóry, co może być przyczyną silniejszych reakcji alergicznych.


          piggypeg.pl/lactacyd-femina-emulsja-do-higieny-intymnej/
          • nuclearwinter Re: Kosmetyki z Polski 24.08.20, 20:39
            Ale tych Lactacydów jest kilka rodzajów i chyba nawet mają podział na wersje apteczne i drogeryjne. Wiem, bo też się kiedyś dziwiłam jak można tego używać, aż kupiłam na wakacjach apteczną wersję dla alergików, ma chyba z 5 składników tylko, zero środków zapachowych, działanie bardzo dobre.
    • snakelilith Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 11:46
      Nie wiem, co ty kupujesz w Niemczech, ale proste składy i niewygórowane ceny mają marki jak Alverde, Alterra, Lavera, Dr. Scheller, Sante, Weleda, Speick, Dr. Hauschka. Całkiem dobre składy mają też kosmetyki Balea, to taka polska Ziaja oraz marki sprzedawane w Aldi i Lidl. To tak na wszelki wypadek, gdybyś nie miała dostępu do polskich kosmetyków.
      • manon.lescaut4 Re: Kosmetyki z Polski 24.08.20, 08:22
        Można poprosić o jakieś opinie na temat Dr Hauschki? W Anglii wcale nie takie tanie, raczej do kupienia on line, kojarzy mi się dobrze, bo kiedyś, dawno temu jak Monika Belucci była na topie (serio!) czytałam jakiś wywiad z nią w babskim magazynie i na pytanie o włosy odpowiedziała, ze używa czegoś tam Dr Hauschki. Od razu wiec zakodowałam sobie, ze to musza być super kosmetyki z górnej polki smile
        • snakelilith Re: Kosmetyki z Polski 24.08.20, 12:32
          Krem różany Dr. Hauschki jest kultowy. Podobno używała go nawet Madonna. Też go kiedyś kupiłam, ale był mi wtedy za ciężki. Od pewnego czasu jest na rynku jednak wersja light. Tak, to bardzo dobre jakościowo kosmetyki, trochę droższe od reszty, czy się opłaca nie wiem, cudów pewno nie robią, ale przyjemność używania jest spora. Mają takie mocno naturalno-ziołowe zapachy, ja to bardzo lubię, ale nie wiem, czy każdemu podejdzie. Doskonałe było np. cytrynowe mleczko do ciała. Dla mnie jak aromaterapia. Małe opakowanie, ale wydajne.
          A i miałam też olejek do twarzy dla cery trądzikowej i mieszanej, też był bardzo dobry. Ale to już co najmniej 15 lat temu, muszę chyba znow coś od nich spróbować. Za każdym razem jednak kiedy przechodzę koło stoiska z kosmetykami Dr. Hauschka w domu towarowym, to spryskuję się ichnim tonikiem do twarzy, ma przyjemny zapach prawie jak orzeźwiająca woda toaletowa. wink
    • mikams75 Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 11:56
      tak na szybko to kupuje ziaja, bandi i bielenda.
      A moja corka jest fanka szamponu z bursztynem Joanna. W moment zniknal jej lupiez a meczyla sie nawet z takimi przepisanymi przez lekarza.
      • waleria_s Re: Kosmetyki z Polski 25.08.20, 21:25
        Testowałaś może krem o lakkiej/bogatej konsystencji i żele do mycia twarzy? Serum z trehalozą tylko nawilża, czy da radę ukoić i wyciszyć skórę?
        Przeglądam od wczoraj yt w celu skomponowania nowej pielęgnacji, BasicLab to mocno polecana marka przez youtuberów, co niestety śmierdzi mi reklamą, nie chcę się znowu naciąć na wspaniałe (niby) produkty, które w rzeczywistości nie dają wiele.
    • ms.piggy Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 12:18
      to takie same bujdy jak te piękne polki, w kazdym kraju znajdziesz dobre składy kosmetyków jak i beznadziejne mazidła
      a czytając inf. o słynnych polskich januszach biznesu, o soli drogowej w wędlinach, przesypywanych proszkach, przeszywanych metkach w tanich szmatkch, 20 letnim biznesmenie milionerze robiącym wałki na suplementach diety i pastach do zębów, to zdecydowanie nie wybieram kosmetyki wg. kraju pochodzenia, a wg. składu i skutecznosci
    • afro.ninja Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 12:41
      Poczytaj sobie sklady ziaji i bielendy, zwlaszcza ziaji. Od lat uzywam do twarzy kosmetyków niemieckich. Teraz zaczęło się dużo dziać na polskim rynku kosmtycznym i powstaje wiele małych firm z naturalnymi kosmetykami. Ale podobnie jest i w innych krajach.
    • prezent_urodzinowy Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 13:08
      Mnie w Anglii brakowało kosmetyków takich popularnych, ale innych niż Garnier i Nivea, ale przede wszystkim sklepu takiego jak Rosmmann. I nie, Boots i Superpharm to NIE jest to samo.
      W Niemczech jest Rossmann i DM, byłabym zachwycona smile DM lubię nawet bardziej chyba.
          • manon.lescaut4 Re: Kosmetyki z Polski 24.08.20, 08:29
            Superpharm jest w Polsce, Superdrug w UK, sama się przez chwile pogubiłam.
            A z ciekawości, co takiego jest w Rossmanie, czego nie ma w Bootsie? Dla mnie Boots to taki Rossman plus, jest średnia polka, niska polka, marki własne, no i spory wybór wysokiej polki, w Rossmanie to chyba jakieś pozostałości niegdysiejszych drogich perfum.
      • homohominilupus Re: Kosmetyki z Polski 24.08.20, 07:55
        prezent_urodzinowy napisała:

        > Mnie w Anglii brakowało kosmetyków takich popularnych, ale innych niż Garnier i
        > Nivea, ale przede wszystkim sklepu takiego jak Rosmmann. I nie, Boots i Superp
        > harm to NIE jest to samo.
        > W Niemczech jest Rossmann i DM, byłabym zachwycona smile DM lubię nawet bardziej c
        > hyba.


        O Tak, Rossmana w Hiszpanii baaaardzo mi brakuje. Ponoć mają otworzyć, na poczatek w Walencji, może się doczekam w moim mieście. Tutejsze drogerie mają tak koszmarny nieporzadek, tanie kosmetyki obok tych super drogich, szampony w 15 różnych miejscach w sklepie a jak trafisz na fajny kosmetyk i chcesz go ponownie kupić to go nie ma.
    • mysiulek08 Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 19:02
      dlugo mialam faze, ze tylko polskie kosmetyki, mamuska przysylala a ja czasami toczylam boje z lokalnym odpowiednikiem PZH, bo bywalo, ze celnicy chcieli byc zbyt akuratni, ale ilez mozna smile

      rozgladnelam sie solidnie na lokalnym rynku, znalazlam perelki i nawet je do PL exportowalam, potem sie odwazylam kupowac w swiecie na ebay'u (tak znalazalam moja ukochana marke) , a teraz gdy wirus swiat mi zamknal znowu pobuszowalam i rozkochalam sie w Nuxe smile

      gdybym w Niemczech mieszkala to przez mysl by mi nie przyszlo sciagac kosmetyki z Polski smile Snake podala marki, ktore bym chetnie uzywala, a tak mam dostepna tylko Welede, czesc produkcji w Argentynie na licencji

      a w UK jak ktoras ma niedosyt to wystarczy wejsc chocby na ebay.uk i cuda sie znajdzie
      • mysiulek08 Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 19:05
        a, chyba, ze to kwestia ceny, to tak nie da sie ukryc, ze sporo polskich kosmetykow dobrze wypada, sa tanie

        aczkolwiek nie wszedzie smile u mnie ziaja kozie mleko, krem 60zl tongue_out seria z witC perfecty (ktora lubie) od 80zl za krem pod oczy tongue_out
    • koko8 Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 19:04
      Z polecenia którejś dziewczyny z forum kupiłam kupiłam puder różany Vipery i jestem absolutnie zachwycona. Rekomenduję z całego serca, bo dawno nie miałam tak dobrego polskiego kosmetyku.
    • hanusinamama Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 22:36
      Od siebie polecam Nacomi i mydlarnie 4 szpaki. Znajomej z Walii wysyłam ich szampon (jest bez cb). Chyba juz mozna kupić u nich ale wychodzi drożej niż jak ja kupie i wyśle jej paczką kilka produktów.
      Ziaja ma dobrą pastę dla maluchów (ta z bobrem) i świetną odzywkę do włosów Tsubaki (dobry skład, świetna cena) i kozie mleko (ta jest proteinowa, dobry skład świetna cena).
    • mayaalex Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 22:57
      Chyba w sumie znalazlam juz zamienniki/odpowiedniki wszystkich “moich” kosmetykow. Ale bardzo lubie np. micelarny zel do mycia twarzy Tolpy i krem do depilacji Joanna, jak jestem w PL to kupuje. Czasem cos z polskich aptecznych. Linomag. Ziaji plyn do demakijazu oczu (zwykly albo dwufazowy, oba sa dobre jesli mam mocno pomalowane rzesy).
      Duzo kosmetykow (raczej tych do mycia/wlosow) kupuje w Niemczech, w DM (maja szampony bez sls i odzywki bez silikonow, supertanie a fajne).
    • pitupitt Re: Kosmetyki z Polski 23.08.20, 23:30
      Spróbuj bazę myjącą ziai. Tak samo dobra jak oilatum, a kosztuje ułamek ceny tego specyfiku (jakieś 11-12 zeta za 400 ml). U mnie sprawdza się rewelacyjnie do mycia twarzy. I jeszcze yasumi krem ryżowy do twarzy.
      • igge Re: Kosmetyki z Polski 24.08.20, 13:38
        O, ja też lubię masło kawowe ( nie tylko pod oczy). Używam Mohani masełka.
        Mam też niedrogie mazidła Polny warkocz, tylko ostrzegam, że przeraźliwie tłuste.
        Mokosh olejki kosmetyczne np jojoba.
        Żele pod oczy Flosleku, wolę w słoiczkach, teraz rumiankowy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka