Gość: Alicja
IP: *.szczecin.mm.pl
07.04.05, 23:03
Kochanego Ojca Świętego,zapamiętałam z pogodną twarzą a przde wszystkim z
dobrym słowem dla każdego człowieka.Jak odszedł czułam jakby odszedł ktoś z
rodziny,kochałam go i zawsze będe go kochać.Napewno w moim sercu zostanie
bardzo długo.Żałuje bardzo,że nie byłam na żadnej z jego pielgrzymek.Takiego
drugiego człowieka chyba już nie będzie na tej ziemi.Ale trzeba dziękować
Bogu,że zesłał nam tak Wielki DAr dla naszej ludzkości.Szkoda tylko,że mój
synek go nie zobaczy.Ale będe o nim opowiadać i postaram się wychować moje
dziecko wedle nauk naszego Wielkiego Człowieka.