Dodaj do ulubionych

Ostatnia faza eksperymentu

17.09.20, 09:20
Gdzieś na wiosnę pisałam tu, że mam dosyć psich kup na chodniku wzdłuż mojego płotu. A zwłaszcza w okolicy furtki, gdzie psy maja taki ulubiony punkt kontaktowy (w ogrodzie rośnie w tym miejscu bluszcz, dodatkowo rośnie tam ogromny kasztanowiec).
Otóż dojrzałam do pomysłu, który w tamtym wątku opisałam i zrobiłam dzielnicową galerię wstydu.
Powiesiłam (przy płocie, od strony ogrodu) zdjęcia (z kamery specjalnie ustawionej) właścicieli psów w akcji.
1 zdjęcie psa w akcji plus nogi właściciela
2 dowód "zbrodni" na tle oddalających się nóg właściciela
Trudno.
Efekty.
Narobiłam trochę szumu na forum dzielnicy, zyskałam wiele głosów poparcia.
Zyskałam tez paru wrogów - sfotografowanych właścicieli psów. Dostałam kilka gróźb za złamanie RODO itp.
Dorobiłam się naśladowców suspicious
Chodnik : czysty

Dzielnica mała i właściciele poprzez psy - rozpoznawalni.

Dzisiaj zdejmuje tę galerię wstydu.
Zobaczymy, czy efekt się utrzyma.


Tak, wiem. Możecie uznać, że jestem złośliwcem. Jednak wieloletnie sprzątanie chodnika i grzeczne upominanie właścicieli już mnie znudziło. Mam po kokardę sprzątania g...n. Zwłaszcza tych rozmiękłych i przed furtką.
Ten obowiązek spoczywa na właścicielu psa (o czym świadczy regulamin miasta).


Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 09:25
      Brawo!smile
    • ykke Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 09:26
      Bardzo dobra akcja!
    • milka_milka Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 09:31
      Doskonały pomysł!!!
      Swoją droga chciałabym zobaczyć oskarżenie z powodu RODO na bazie psiej (nieposprzątanej) kupy.
      • backup_lady Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 14:04
        Tak mi się przypomniało: www.wykop.pl/wpis/31911511/rodo-w-praktyce-10-maja-2018-roku-dzien-dobry-slys/
    • spirit_of_africa Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 09:32
      I dobrze. Popieram. Ja się teraz bujam z buractwem. Siostra pojechała na wakacje i podlewam jej kwiatki. W niedziele jak przyszłam obok jej drzwi były świeże psie rzygi. W bloku mieszkają 3 psy z czego 2 na pietrze siostry lub powyżej. Właściciele owych psów zagadnieci stwierdzili ze „to nie ich pies”. Wywiesilam kartkę ze proszę o sprzątnięcie bo to nie chlew. Nie podziałało. Od wtorku ktoś przykrywa zaschnięte rzygi ulotka z rossmanna. Siostra zakazała sprzątać. Bo to nie pierwszy raz ze psie wydaliny są na klatce. Niby nowe osiedle, młodzi ludzie a trawniki dokumentnie ob...ne, ludzie wystawiający śmierdzące śmieci na klatke itp.
      • woman_in_love Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 11:10
        kamerkę załóżcie w wizjerze
      • 12gram Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 11:21
        Polecam zacząć ostre wychowywanie sąsiadów w nowych blokach. Kartki, zgłoszenia do administracji by interweniowała, sprawdzanie kamer, itd. Jak siostra pozwoli by buractwo się zalęgło w bloku na sta łe jako norma to będzie trudniej. Tępić trzeba u podstaw a niestety młodzi ludzie często tylko wynajmujący, często spoza miasta zwyczajnie mogą nie być nauczeni pewnych zachowań albo mają wywalone póki nie dostaną kary.


        • asia_i_p Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 13:17
          A co ma do rzeczy spoza miasta?
          Na wsi wychowana była moja babcia i to jej skandaliczne wiejskie nieobycie objawiało się tym, że zamiatała i myła swoje piętro oraz schody w górę i w dół od swojego piętra, i jako pierwsza ze znanych mi ludzi, jeszcze w latach osiemdziesiątych, sprzątała po psie. Bo na wsi obejście się sprząta. To w mieście twoje sprawy kończą się na progu twojego mieszkania.
          • 12gram Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 13:33
            Ja widzę jak co roku zjeżdżają nowi studenci i wynajmują w okolicach, albo robotnicy z Ukrainy. Pierwsze ze 2 miesiące są głośni i robią rzeczy niekoniecznie nadające się do życia w bloku. Dopiero lekka perswazja i zwrócenie uwagi powoduje że się asymilują do takiego życia żeby wszystkim było przyjemnie i zwracają uwagę na rzeczy na które dotychczas - mieszkając w domu z dużym podwórkiem- nie zwracali wcale a psy kupy robią w krzakach na własnym polu i się tego nie zbiera.
            Oczywiście czasem wynajmie mieszkanie mięśniak z miasta- mieliśmy takiego na stanie i to jego pies sikał na schodach itd. Inni już nie studenci ale mieszkający parę lat w akademiku mieli zwyczaj wystawiać worki ze śmieciami albo ubłocone buty przed drzwi na wspólny korytarz.
            Więc nie ma reguły, ale reszta czyli "wychowanie sobie" współmieszkańców w bloku od razu po ich wprowadzeniu się jest dość istotne.
            Na osiedlu obok starych bloków długo nikt po psach nie sprzątał , na wiosnę wzdłuż chodnika była kupa przy kupie. Pomogły mandaty ze straży miejskiej i teraz jest czyściutko, nawet stare babcie kupy zbierają. Jeśli siostra autorki mieszka w nowych blokach to musi trochę sama zadziałać by tę zbieraninę zapewne społeczności która tam kupiła mieszkania sobie wychować do innych standardów niż jest obecnie.
        • spirit_of_africa Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 16:27
          Siostra ma tego osiedla dość a mieszkają tam 2 lata na czas budowy domu. Ciagle coś tam się dzieje. Ona jest dosyć ugodowa ale chyba kroplą która przepełniła kielich była fotka rzygowin, która jej wysłałam. Ja tez uważam ze chamstwo trzeba tępić dlatego od razu zapytałam psiarzy i wywiesilam kartkę. Z doświadczenia wiem ze to działa, a bycie milczącym tylko rozzuchwala bałaganiarzy
    • abecadlowa1 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 10:04
      Podziwiam skuteczność!
    • lily_evans11 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 10:10
      Masz rację. Oby efekt się utrzymał.
    • piataziuta Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 10:31
      big_grin
      jestem pod wrażeniem
    • rb_111222333 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 10:45
      Świetny pomysł
      • grey_delphinum Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 10:53
        Jestem pod wrażeniem Twojej determinacji i konsekwencji.
        Przydałaby się taka osoba w zarządzie naszej wspólnoty...

        Brawo!
        • fredzia098 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 12:59
          A ty nie możesz taką osobą być, tylko oczekujesz że inni się zajmą?
          • taki-sobie-nick Re: Ostatnia faza eksperymentu 18.09.20, 00:15
            Wpadłaś na to, że nie każdy się nadaje do wszystkiego?
    • jowita771 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 11:07
      Rodo-srodo. Nomen omen.
    • 12gram Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 11:15
      Podobamisię smile gratulacje!

      Po drodze do pracy na rogu ogrodzenia psy sobie upatrzyły miejsce kup. Zawsze tam jakaś jest. Wczoraj mijałam młodych ludzi którzy wlaśnie zbierali kupę swojego pieska , sporą kupę (podziwiam osoby które to robią, ja od razu mam mdłości i naciąg na wymioty, ale posiadania psa zobowiązuje) , a dziś jakas inna kupa znowu tam nie posprzatana.

      Ps- ja ludzi rozpoznaję głównie po psach. Ciężej mi zapamiętac osobę , a psa bez problemu. Więc sąsiadom mówię dzień dobry wtedy gdy sa z psem, bo wtedy ich rozpoznaję na ulicy big_grin
      Więc zdjęcia nóg i pupili baaaardzo naprowadzające wink
      • mdro Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 12:53
        "Po drodze do pracy [...] psy sobie upatrzyły miejsce"

        Pracujące psy? W policji czy ratownictwie? (bo towarzyszący osobie niepełnosprawnej do pracy nie musi się udawać raczej).
    • heca7 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 11:17
      Hahaha...) RODO bo pokazane zostały stopy big_grin Cud , że nas wszystkich za pamiętny wątek z Bergą nie pozamykali wink
    • fitfood1664 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 11:40
      Pięknie, winszuję! Szczerze.
    • alpepe Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 11:46
      nie zdejmuj, niech jeszcze powisi z tydzień
    • fornita111 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 11:46
      Super pomysl! Oby efekt sie utrzymal juz na stale smile
    • chersona Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 11:51
      eksperyment absolutnie do naśladowania. natomiast ja sprzątanie po sobie (mój pies - moja kupa), podciągnęłabym pod szerszą kategorię współżycia społecznego.
      otóż mój miły i sympatyczny sąsiad pali. ponieważ nie chce palić w domu, wychodzi przed dom, daleko od okien. ok. ale ma potrzebę palenia również w nocy i nad ranem i wtedy już nie wychodzi, tylko pali w oknie. nie wiem, jak my z mężem to robimy, ale nas zapach papierosów budzi, zazwyczaj dopiero wtedy, kiedy dym już wypełnił nasz pokój, a ponieważ łóżko stoi w rogu pokoju, to ten smród tam się kumuluje. w sensie, że przy oknie już tak bardzo nie czuć jak wokół naszego łóżka.
      pytanie - jaką akcję zrobić sąsiadowi?
      • 12gram Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 12:00
        a powiedzieliscie mu o tym, ze paląc w oknie by u siebie nie smrodzić- tym samym pali u was bo wpuszcza dym prosto do was?
        • chersona Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 12:15
          nie, ale nie sądzę, że by uległ, bo w domu ma dzieci w wieku 18 - 10 - 1 rok. my wprawdzie też mamy, ale u nas dolatuje tylko do pokoju syna, więc pewnie woli podtruwać go z odległości przynajmniej 10 metrów niż swoje córki bezpośrednio.
          • shmu Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 14:33
            Poproscie go, zeby przestal. Najwyrazniej zdaje sobie sprawe, ze palenie przeszkadza innym, ale moze nie bierze pod uwage, ze macie otwarte okno w nocy.
            • chersona Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 15:49
              zbiorę się kiedyś i poproszę, ale w pozytywny skutek wątpię, bo facet jest miły, ale uzależniony. osoba uzależniona jak ma do wyboru nie zapalić/nie wypić/nie dać w żyłę albo ulżyć sobie mimo że ktoś przy tym straci, to sobie ulży.
              • 12gram Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 16:30
                Bez sensu takie tłumaczenia. Facet w jakimś sensie się stara, może zwyczajnie nie wie, że w nocy wam przeszkadza. Moim sąsiadom też się wydawało, że jak rozpalą grilla 3 metry on ściany to jest ok, bo im na parterze ten dym nie przeszkadzał bo do mieszkania im nie skręcał. Ale dym wchodził do mieszkań powyżej. Jak nie powiesz sąsiadowi że z jego dymem jest u was problem to on tego nie będzie wiedział, no ludzie, trzeba najpierw mu powiedzieć a jesli nic nie zmieni to wtedy wymyślać "sposoby". Tłumaczenie że jest nałóg więc nie ma co mu mówić bo na pewno poinformowanie go nic nie da jest wspomaganiem go w nałogu, utrwalaniem złego sąsiedztwa, kumulowaniem niepotrzebnych urazów i szkodzeniem samym sobie. Nie chcesz mu mówić to zamykajcie wszystkie okna na noc i będzie z głowy.
                • ida_listopadowa Re: Ostatnia faza eksperymentu 18.09.20, 06:19
                  To poproscie sasiada, zeby na noc i ranek przerzucil sie na jakiegos elektrona. Tansze od analogow i nie dymi - tylko para wodna sie wyzwala, nie smierdzi, do was nie dotrze. Moze da sie?
          • mikams75 Re: Ostatnia faza eksperymentu 19.09.20, 02:01
            korona nastrasz wink u mnie stal sie cud i wiecznie palaca na balkonie sasiadka nagle sie sie odzwyczaila od palenia, jakos jak oglosili, ze palacze gorzej przechodza covida. Moze to przypadek i sie zbieglo w czasie ale z efektu jestem zadowolona.
      • 7katipo Re: Ostatnia faza eksperymentu 18.09.20, 08:58
        A ja myślę, że histeryzujesz. Od palenia w oknie obok dym wypełnia Twój pokój i zawisa nad łóżkiem???? No proszę Cię!
        • taki-sobie-nick Re: Ostatnia faza eksperymentu 18.09.20, 22:29
          To jest taki specjalnie sterowany dym antysąsiedzki. tongue_out Ignoruje prawa fizyki. tongue_out

    • morekac Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 12:32
      Ale że pies i nogi to łamanue RODO? 😁
      • berdebul Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 12:34
        Pies pozwala zidentyfikować właściciela big_grin
        • morekac Re: Ostatnia faza eksperymentu 18.09.20, 23:43
          berdebul napisała:

          > Pies pozwala zidentyfikować właściciela big_grin

          W sumie trochę tak. Jak trzeba było wszędzie wychodzić w namordnikach, to sąsiadów rozpoznawałam po psach.😷
          • berdebul Re: Ostatnia faza eksperymentu 19.09.20, 09:21
            Nie mam pamięci do twarzy, zawsze rozpoznaję sąsiadów po psach. big_grin big_grin
        • mikams75 Re: Ostatnia faza eksperymentu 19.09.20, 18:45
          i przynaleznosc do jednej rodziny wink
      • kochamruskieileniwe Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 12:45
        Zarzut tak absurdalny, że się nim "okropnie" przejęłam.
    • aandzia43 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 13:09
      Brawo!
    • aerra Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 14:06
      Super!
      Mam nadzieję, że będzie skuteczne też po usunięciu galerii. Ale jakby nie - to przynajmniej wiesz już co robić big_grin
    • shmu Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 14:35
      Brawo. Tez mnie to wkurza, ale na szczescie nie mam bezposrednio z tym problemu. Pyskatym mozesz odpowiedziec, ze nastepnym razem przeslesz na policje i beda placic mandat.
    • jehanette Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 16:19
      Brawo! Myślę że jesteś bardzo pomysłowa big_grin groźby za złamanie RODO na podstawie zdjęcia psa i nogi mnie urzekły xD
    • 18lipcowa3 Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 16:24
      Rodo???? To obejmuje też psy? Haha akcja dobra. Szacun
    • afro.ninja Re: Ostatnia faza eksperymentu 17.09.20, 16:29
      Niech jeszcze z tydzień powiszą.
    • lauren6 Re: Ostatnia faza eksperymentu 18.09.20, 07:15
      👏👏👏
    • mrs.solis Re: Ostatnia faza eksperymentu 18.09.20, 17:05
      Ja sie nie bawilam w zdjecia. Ja dostarczylam gowno pod drzwi. Tez pomoglo.
      • taki-sobie-nick Re: Ostatnia faza eksperymentu 18.09.20, 22:25
        Poszukaj kogoś, kto ci dostarczy mózg do głowy.

        EOT.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka