Dodaj do ulubionych

Abnegacja a wiek

21.01.21, 15:23
Stwierdzam ze im jestem starsza tym jestem większą abnegatką modową.
Na studiach tylko szpile eleganckie ciuchy, kolejne lata różnie (nie mieszkalam w Pl) ale raczej z tzw.klasą.
Od jakiegoś czasu najlepiej czuję sie w butach emu, jeansy, dopasowane joggery, żadnych komplecikow, czapka inna, szalik inny,rekawiczki, wszystko dobre jakosciowo, ale styl bardzo luźny.Praca tez tego nie wymaga aby ubierac się na ę, ą....
A jak h Was...koszule ,garsonki czy podarte heansywink
Obserwuj wątek
    • la_mujer75 Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 15:30
      Dresy. Pokochałam dresy smile
      Nigdy za bardzo nie zwracałam uwagi na modę. Nosiłam to, w czym czułam się dobrze, czyli było dopasowane do mojej figury.
      Jedna rzecz- w młodości obcasy nie były mi obce. Umiałam biegać w nich, chodzić cały dzień. Odkąd pojawiły się dzieci, pokochałam płaskie obuwie. A niedawno odkryła sportowe obuwie. Cudo! Kiedyś- nie do pomyślenia.
    • po-trafie Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 15:36
      Ciuchy sportowe tylko do sportu. Pracuje dzis z domu w rajstopach, spodnicy olowkowej za kolano i sliwkowym swetrze z szerokim golfem. Ba, mam nawet bizuterie na sobie, mimo, ze nikt mnie nie widzi.
      Lubie swoje ladne ubrania, lubie ich dotyk, faktury, materialy, to jak wygladam w lustrze. Byloby mi smutno ich nie nosic..
      • damartyn Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 10:02
        po-trafie napisała:

        > Ciuchy sportowe tylko do sportu. Pracuje dzis z domu w rajstopach, spodnicy olo
        > wkowej za kolano i sliwkowym swetrze z szerokim golfem. Ba, mam nawet bizuterie
        > na sobie, mimo, ze nikt mnie nie widzi.
        > Lubie swoje ladne ubrania, lubie ich dotyk, faktury, materialy, to jak wygladam
        > w lustrze. Byloby mi smutno ich nie nosic..

        Pozostaje mi się tylko pod tym podpisać. Buty sportowe tylko kiedy uprawiam sport. Nie noszę ubrań pod nazwą "po domu". Kupując rzeczy zwracam uwagę przede wszystkim na jakość . Jak uszyte i z czego.
        • brenya78 Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 10:35
          "Nie noszę ubrań pod nazwą "po domu". Kupując rzeczy zwracam uwagę przede wszystkim na jakość . Jak uszyte i z czego."

          A prywatnego krawca masz? 😀
          Halo, tu rezydencja Carringtonow...
          • magdallenac Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 15:38
            Życie kogoś, kto zawsze musi się do czegoś dopyerdolić musi być szalenie ciężkie... Jaki wątek otworzę, tam Ty się do kogoś przyczepiasz. Wyobraź sobie, że ja też nie mam ciuchów na "po domu" i zanim spojrzę na cenę z metką, sprawdzam z czego ubranie jest zrobione. A propos prywatnego krawca- kiedy kupujesz ubrania w pewnych sklepach, poprawki i dopasowanie ciuchów masz gratis.
            • brenya78 Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 16:20
              "Życie kogoś, kto zawsze musi się do czegoś dopyerdolić "

              Po prostu śmieszą mnie takie egzaltowane teksty jakiejś Jadzi spod Grudziądza. Słynne ematkowe kaszmiry i jedwabie...
              • aqua48 Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 16:50
                brenya78 napisała:

                > Po prostu śmieszą mnie takie egzaltowane teksty jakiejś Jadzi spod Grudziądza.
                > Słynne ematkowe kaszmiry i jedwabie...

                Hmm.. śmieszą Cię kaszmiry i jedwabie? Sądzisz, że ematki zapieprzają w zapaskach i chusteczkach w róże na głowach?
            • brenya78 Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 16:23
              "Wyobraź sobie, że ja też nie mam ciuchów na "po domu" "

              Chodzisz po domu na golasa biedaczko?

              "zanim spojrzę na cenę z metką, sprawdzam z czego ubranie jest zrobione"

              Naprawdę? O jacie. Podziwiam. To jest szalenie przedziwne i niespotykane. Nikt tak nie robi. Oglądać z czego ubranie zrobione, fiu fiu. Wyższa klasa.
              • magdallenac Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 16:35
                O proszę i oto mamy brenye w całej okazałości big_grin Tu się przypyerdoli do butów na obcasie, tu do tego w jakich ubraniach ludzie chodzą po domach, a jeszcze gdzie indziej do tego w jakie zabawy matki bawią się ze swoimi dziećmi. Brenyu świat jest wielki i szeroki, to, że Ty żyjesz jak to określiłaś Jadzia z Grudziądza, a kaszmir i jedwab widziałaś w muzeum, albo czytałaś o nich w Baśniach Tysiąca Nocy, nie oznacza, że wszyscy inni też tak mają big_grin
                • brenya78 Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 17:31
                  "Brenyu świat jest wielki i szeroki, to, że Ty żyjesz jak to określiłaś Jadzia z Grudziądza, a kaszmir i jedwab widziałaś w muzeum, albo czytałaś o nich w Baśniach Tysiąca Nocy, nie oznacza, że wszyscy inni też tak mają"

                  Nie kochanie, nie zrozumialas. Śmieszy mnie opisywanie na forach jak to ematka z namaszczeniem wybiera te kaszmiry i jedwabie, dodatki i sprawdza jakość szycia, żeby się poczuć przez chwilę dobrze. Serio to taki wyczyn sprawdzać z czego jest ciuch i jak uszyty, że aż trzeba to koniecznie zaznaczyć na forum żeby zaznaczyć swoją sophistication? 😀 Myślisz że normalnie ludzie kupują ubrania na kilogramy bez sprawdzania z czego i jak uszyte?
          • wysokienapiec Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 21:25
            brenya78 napisała:

            > "Nie noszę ubrań pod nazwą "po domu". Kupując rzeczy zwracam uwagę przede wszys
            > tkim na jakość . Jak uszyte i z czego."
            >
            > A prywatnego krawca masz? 😀
            > Halo, tu rezydencja Carringtonow...

            +1

            Czekam jescze aż przybiegnie prawniczka, która przy okazji wątku o ciuchach wspomni o olimpiadach w liceum.
    • daniela34 Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 15:37
      Przedwczoraj mialam dżinsy (bez dziur, bo z dziurami nie lubię) i wełniany sweter, parkę z ociepleniem i czapkę z pomponem (dzien "wewnętrzny"). Wczoraj i dzis sukienkę, marynarkę, kozaki na obcasie (dzień "zewnętrzny")
    • alicia033 Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 15:41
      nie garsonki ale i nie dresy.
      A tym bardziej nie podarte jeansy - takie włożyłabym tylko pod groźbą pistoletu.
      Buty głównie na obcasie, chociaż klasyczne szpilki rzadko.
    • fil.lo Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 15:57
      Lubię się wystroić, ale ostatnio nie mam siły na to (= pandemiczne przygnębienie). Troszkę stroję się na zebrania teamsowe. Poza tym bluzy i jeansy.
    • solejrolia Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:02
      Ja dziś: sweter lekko oversize i miękkie getry z weluru, ciepło i wygodne. Włosy normalnie ułożone, lekki makijaż. Paznokcie świeżo zrobione.
      I wygodnie, i na tyle ok, że jak mąż rzucił : jedziemy, to tylko narzuciłam płaszcz, torebka, maseczka, oficerki. Moje szykowanie trwało 0,5 minuty i pojechaliśmy do "ludzi" wink

      Zawsze wygoda, zawsze. Potem dopasowanie do aury, i pory roku. A potem elegancja, moda czy inne. ...
    • ludzikmichelin4245 Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:04
      Ja podobnie. Mam wrazenie, że eleganckie stroje mnie postarzają. Nie chodzi rzecz jasna o elegancję w znaczeniu nonszalanckiego, miejskiego szyku, ale o taki biurowy standardzik marynarkowo-ołówkowy.
    • nuclearwinter Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:04
      A ja się lubię stroić, ale uważam, że podarte dżinsy to też może być strojenie się i nie świadczą o modowej abnegacji xD Jeśli przez klasę rozumiesz garsonki, szpilki i kompleciki, to zdecydowanie - nie mam klasy. Lubię dżinsy, podarte też, ale i spódnice i sukienki. Tylko szpilek ani balerinek nie lubię - wyłącznie cięższe buty mi się podobają.
    • lot_w_kosmos Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:07
      To ja mam odwrotnie - zawsze lubiłąm modę, a teraz uwielbiam.
      Zmieniło się o tyle, ze wolę lepszą jakość, firmowe ciuchy, czasem metkę.
      Ale dbam, pilnuję elegancji francji.
      • yadaxad Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:24
        Pytanie jest absolutnie inne. Czy i jak się przekłada rezygnacja z seksualnej atrakcyjności. Dobrze, rezygnuje się z podrywania nastolatków i rezygnuje z atrybutów, które zwracają uwagę. Trzynasto centrymetrowe szpilki przydają się i piedziesiątoletniej kobiecie przy rozmowie z facetem, bo kostka i łydka się najmniej starzeje, a facet na ogół nic nie wie o hormonach, które nim kierują.
        • aandzia43 Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 20:34
          Jak kostka i łydka grubo ciosane albo krzywe to żadne szpile nie pomogą. Lepiej ukryć pod ładnymi spodniami i nie podkreślać feleru. Zamiast trzymać się schematów, np. "szpilki są seksi", eksponować to, co się ma ładne, a do tego standardowa elegancja nie jest niezbędna.
        • padum Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 07:58
          What?! Teraz doczytałam. Nie istnieje związek między wysokością obcasa a seksualnością / byciem seksownym / byciem atrakcyjnym.
          Można być seksownym w uggsach, podartych szortach i białym tshircie i totalnie aseksualnym (wręcz w stronę śmieszności) na niebotycznych szpilkach i w opiętej kiecce.
          • ponis1990 Re: Abnegacja a wiek 22.01.21, 14:10
            Dokładnie, pamiętam koncert Patrycji markowskiej. Była wtedy w zwykłej białej koszulce, prostych dzinsach, rozpuszczonych włosach, jako make up miała usta mocno podkreślone czerwoną szminką. Wyglądała cudnie.
    • leia33 Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:13
      Ja mam tak samo - kiedyś nie wyobrażałam sobie, żeby wyjść bez makijażu, fryzury itp. Starannie dobierałam dodatki, wybierałam buty. Chodziłam po sklepach odzieżowych, przymierzałam, dobierałam. Chodziłam do fryzjera, kosmetyczki, robiłam regularnie manicure. Po czterdziestce mi przeszło - teraz nawet nie mierzę ciuchów, bo wszystko kupuję przez internet, nawet buty. Mam kilka ulubionych, sprawdzonych sklepów, rzadko coś mi nie pasuje. Paznokcie mam krótko obcięte, nie maluję ich. Do fryzjera też przestałam chodzić, co akurat było doskonałym wyborem, bo nigdy nie miałam tak pięknych włosów jak teraz. Do pracy chodzę w dżinsach i bluzach, mam swoją działalność, która nie wymaga "mundurka". Na imprezy nie chadzam wcale, więc nie mam potrzeby kupowania eleganckich strojów.
    • gaskama Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:19
      U mnie IDENTYCZNIE jak u ciebie. Na studiach nawet kapelusze nosiłam. A potem z każdym rokiem gorzej. Teraz zamawiam proste czarne longsleevsy (czy jak to się nazywa), spodnie dresowe. Na eleganckie wyjścia spodnie czarne cygaretki i koszule (te albo klasycznie proste, ale oversize albo dziwne, np. zapinane na plecach). Ale tylko czerń, trochę granatu, zieleni, bordowego, może coś wrzosowego. Ale jednak głównie czerń a latem więcej bieli. Lubię COS i Massimo Dutti. Proste, klasyczne. A po domu dresówki hibou albo fraternity.
    • aqua48 Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:33
      A ja najlepiej czuję się w sukienkach. Na co dzień miękka spódnica i sweterek. Spodni nie lubię, noszę je tylko wtedy kiedy bardzo muszę (wycieczka, lub jakaś robota którą w spódnicy trudniej wykonać). Dresów nie mam i nie używam. Buty najlepiej na niewysokim i stabilnym obcasie 4-5 cm. Wygodne i eleganckie. Szpilki odpadają.
    • krwawy.lolo Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:37
      U mnie, z wiekiem, postępuje abnegacja stada i obrzędowości (jako elementu pielęgnacji przynależności).
      A w kwestii mody, homik doprowadził mnie do łajzowatości graniczącej z najbardziej hardkorowym kloszardyzmem. Robię sobie przerwy w pracy, wychodząc na spacery odzian w dresy, zimowe kozaki, i kurtkę z kapturem. Gdybym wyciągnął rękę, mógłbym na pewno liczyć na jałmużnę.
      • boogiecat Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 21:51
        E tam, takie fansi zestawy sprzedaja w Zarze

        to prawie jak mowienie o abnegacji ubiorowej przywolujac « luzna elegancje, proste ubrania dobrej jakosci, zadne tam garsonki » 😛
        • krwawy.lolo Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 21:58
          Bugi, wiem, o czym mówię. Dresy, których niewypchaniem tak się zachwycałaś onegdaj, wiszą wdziękiem Lebowskiego. Z tą niewielką różnicą, że mnie żaden Coen nie sfilmuje.
          • boogiecat Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 22:20
            krwawy.lolo napisał:

            > Bugi, wiem o czym mowie.

            Skromny trendsetter na ematce!

            > Dresy, których niewypchaniem tak się zachwycałaś onegdaj

            🤣 lubie dres, nawet troche sie mi marzy, oprocz napisania artykulu do superexpresu, ubior typu dresy +turecki sweter (styl dlugo preferowany przez moje dziecko, cos jest w genach)

            >Z tą niewielką różnicą, że mnie żaden Coen ni
            > e sfilmuje.

            No to xujnia. Jak to mowi Zakowski- bez slawy niektore dokonania nie maja sensu😛
    • konsta-is-me Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:42
      W młodości rzeczywiście bardziej.
      Teraz wygoda też się liczy.
      Eh,starość....😜😜😜
      Szczególnie szpilki, kiedyś, nawet w zimie, plus elegancka kurtka plus specjalnie dobrana czapka (żadne tam ortalion+szalik)
      Teraz szpilek nie znoszę i dziękuję bogom za mode na tenisówki do garnituru.
      Dresów nigdy nie nosiłam, bo mi się nie podobały.
      Teraz przemysliwuje nad zakupem, ale teraz dresiki bywają ładne....
      I wygodne i praktyczne i LADNE,nie tak jak kiedyś,ble...
      Za to maluje się częściej i noszę więcej biżuterii (kocham kolczyki i mam mnóstwo)niż kiedys. ( no, wiadomo bez makijażu straszylabym ludzi itd).
      Dżinsów ,szczególnie niebieskich, nie noszę od paru lat bo mi się znudziły.
      Lubię czarne rurki i tym podobne.
      W ogóle mam bazę czarnych spodni.
      Ale kolorowych też.
      Świadomie teraz lubię styl bardziej sportowy i oversizowy.
      Ale dalej zimowa kurtka/płaszcz ma nic choć ślady jakiejś elegancji a jak nie ,to ma być taliowany/ładny, nie bezkształtna buła i dalej lubię fajne czapki.
      Hybrydę mam prawie zawsze, ale za to ZAWSZE mam zrobiony pedicure i pomalowane paznokcie u stop-zima/lato, bez znaczenia.
      Od lat.
      I lubię teraz żywe kolory,kiedyś się bałam .
      Miewam kolorowe włosy, ale musiałabym rozjaśniać, żeby był intensywny kolor ,więc odpuszczę chyba (ale szkoda).
      Co ciekawe- najwięcej zachwytów i komplementów ,i to szczerych odn.niebieskich włosów usłyszałam właśnie od starszych pań i to takich "klasycznych " raczej !!!
      Kto by się spodziewał...
      Przez krótki czas fascynowała mnie moda na "panią z biura" ale taka elegantsza, ale to było wieki temu.
      W ogóle nie lubię "stylu dobranego do wieku" albo "klasyki" nie lubię być wsadzona do szufladki z której"muszę " się ubierać, bo niby dlaczego ??
      Za to tatuaży nie mam, bo żaden mi się nie podoba na dłuższą metę.
      Makijaż lubię i umiem i noszę czasem nawet jak nie wychodzę z domu, to samo z bizuteria a w ogóle to pomysł że jak się "nie pokazuje" to mam chodzić w rozepchsnych szmatach , bo "szkoda ubrań" mnie brzydzi.
      Mi szkoda życia na noszenie czegoś, czego nie lubiem
    • milupaa Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 16:48
      Trudno powiedzieć, ja w tej przywiązuje mała wagę do tego jak się ubieram ale myślę że to przez: covid bo wychodzę głównie do spożywczego o Rossmana czy piekarni, brak czasu bo wychowuje sama małe dziecko, brak aktualnie faceta. Ta sytuacja może się kiedyś odmienić. Teraz mam szafę pełna ładnych ciuchów które zakładam na siebie jak popadnie 😉
    • abecadlowa1 Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 17:14
      Mam wrażenie, że w młodości przywiązywałam dużo większą wagę do tego żeby wyglądać koszmarnie niż dzisiaj do tego żeby wyglądać dobrze lub profesjonalnie.
      Chodzenie w glanach na plażę wymagało naprawdę dużo zaparcia i samopoświęcenia. Pieczołowicie dbałam też o to żeby ubrania były wystarczająco zniszone i niepasujące do siebie. Kontrowersyjny wygląd wymagał wysiłku.
      Pytanie zatem kiedy właściwie byłam abnegatką wyglądową: dzisiaj w kupionym w sklepie wełnianym żakiecie czy w młodości w starannie przygotowanym kloszardzim odzieniu?
    • angazetka Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 17:56
      Kilka lat temu biegałam na obcasach (kultowe zdjęcie Angazetki z wiosłami, włażącej do kajaka, ale w pantofelkach) i robiłam pełny make-up, bo lubiłam.
      Teraz - i to od czasów jeszcze przed pandemią - noszę trampki, ale też sukienki, dopasowane bluzki i swetry, latem - koszulki z dekoltem. Makijaż tylko na wyjścia. Stylu pańciowatego nie lubiłam nigdy, dzięki bogom w korpo spędziłam raptem pięć miesięcy.
    • demodee Re: Abnegacja a wiek 21.01.21, 17:56
      > Stwierdzam ze im jestem starsza tym jestem większą abnegatką modową.

      A ja wręcz odwrotnie - stwierdzam, że to, co u młodej dziewczyny uchodzi jako nonszalancja lub szukanie swojego stylu, u dojrzałej kobiety uważane jest za zdziwaczenie, abnegacja, zbiednienie.

      > A jak h Was...koszule ,garsonki czy podarte heansy

      A u nas koszule, garsonki do roboty (mamy pracę biurową), a jeansy po fajrancie. I broń bogini, nie dziurawe, bo zima i jest zimno.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka