Dodaj do ulubionych

Proszę o wsparcie

24.03.21, 20:34
Słuchajcie jestem podłamana, naprawdę ledwo żyję, choć wiem że nie o mnie chodzi. Mój kochany stary pies zaczął mieć problemy z oddychaniem poważne. Miał już operacje serca, podobnie też było ze dwa razy zapalenie płuc jak miał. Zauważyłam z godzinę temu, obdzwaniam kliniki, w mojej terminy za dwa tygodnie, mimo że jest tam stałym pacjentem zostawiliśmy tam wiele, wiele tysięcy- nie powinno mieć znaczenia, ale jestem rozżalona i przestraszona. Jutro rano idziemy do innego, nie chcę go męczyć teraz,w nocnej klinice jednej zamknięte bo lekarze dostali covid w drugiej nie dają gwarancji że go przyjmą... Chyba że się pogorszy. Serce mi się naprawdę kroi.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka