25.03.21, 06:30
szkoła pisze wam z rana ze w klasie waszego dziecka jednemu dziecku podczas testów wyszedł test pozytywny. Jeśli wasze dziecko czuje się zle ma zostać w domu w innym wypadku ma iść do szkoły (boldem). W poniedziałek zaczynaja się ferie wielkanocne (które potrwają miesiąc z racji na sytuacje) postylacie dziecko do szkoły czy odpuszczacie? Ma mieć dzisiaj klasówkę do której się uczył...
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: dylemat 25.03.21, 07:22
      W życiu bym nie puściła. Żadnej gwarancji to nie da, mogło się już zarazić, może żadne dziecko w szkole nie zaraża, a może będzie miało farta, Ale jest jakieś prawdopodobieństwo że właśnie dzisiaj się zarazi. Jak to się ma do jednego dnia w szkole?
      • gryzelda71 Re: dylemat 25.03.21, 09:32
        Nanga ty serio?
        jest jakieś prawdopodobieństwo że właśnie dzisiaj się zarazi
        Na tej zasadzie to z domu po paczkę do paczkomatu się nie wychodzi.
        • novembre Re: dylemat 25.03.21, 10:23
          Dzisiaj już się nie zarazi, bo ten pozytywny siedzi już w domu.
          Może się codziennie zarazić od wszystkich innych bezobjawowych albo sam być bezobjawowy i roznosić.
          U mnie zdrowy - chodzi.
          Podejrzany - zostaje.
          Ktoś w klasie chory - lekarz kantonalny decyduje, czy i kto idzie na kwarantannę.
          I już.
          • milupaa Re: dylemat 25.03.21, 11:46
            Ale może się zarazić od innego dziecka, które zaraził ten zdiagnozowany pozytywny. Poprzednio dziecko mogło się nawet zerknąć z wirusem ale sobie z nim poradzić a przy ponownym kontakcie już zachorować. Ja bym nie posłała.
        • nangaparbat3 Re: dylemat 25.03.21, 10:51
          To zalezy, czy zbadali wszystkie dzieci w klasie, czy tego jednego.
          Jeśli wszystkie, to oczywiście nie ma problemu.
          Jeśli jedno, tak jak w Polsce było, to nie wiadomo, czy ktoś inny w grupie nie jest zarażony. A jak siedzisz z kimś zarażonym parę godzin w jednym pomieszczeniu, to jest nieco inna sytuacja niż chodzenie po paczkę.
          Ciekawe. Staruszkom macie za złe wyjście po chleb, a dziecko może kilka godzin siedzieć z zarażonym potencjalnie.
          Inspirująca logika smile
    • mikams75 Re: dylemat 25.03.21, 08:14
      posylam jesli sie dobrze czuje, szkoda zeby sie nawarstwily zaleglosci w klasowkach. Ale pozniej tez mialabym dylemat. Bo zakladajac, ze to jedno bylo chore, to jesli twoje nie siedzalo tuz obok, to szanse na zarazenie sa male. Ale to jedno moglo zarazic 5 innych i ta piatka za kilka dni zacznie zarazac, wowczas sa juz male szanse, ze twoje nie zalapie. W szkole mojego dzieka potworzono grupy i na kwarantanne wysylane sa dzieci, ktore siedza obok chorego. Tak, wiem, troche bez sensu, bo na przerwach czy wf kotluja sie jak chca, no ale jakos to dzialalo do tej pory.
        • mikams75 Re: dylemat 25.03.21, 08:28
          przede wszystkim to ja nie widze ryzyka - to chore dziecko juz jest w domu a jesli dziecko ichi sie zarazilo, no to juz i tak niczego nie zmieni; a te, ktore sie zarazily, jeszcze nie zarazaja dalej.
          Reszta zalezy od wieku dziecka i wymagan szkoly. Niby jedna klasowka, ale zaraz bedzie druga, trzecia, dziesiata. Ja wiem, ze w polskich szkolach mozna sobie poprawiac oceny do upadlego a gorsze oceny nie maja konsekwencji, ale nie wszedzie tak jest.
          • little_fish Re: dylemat 25.03.21, 09:30
            To nie jest polska szkoła, więc zasady mogą być inne. Poza tym dziecko się do klasówki uczyło, następna szansa na napisanie będzie za miesiąc, więc pewnie będą konieczne powtórki. Po co sobie dokładać roboty.
      • little_fish Re: dylemat 25.03.21, 08:25
        "ta piatka za kilka dni zacznie zarazac" - za kilka dni ichi nie będzie miała dylematu, bo jutro idą ostatni dzień, a potem miesiąc ferii.
      • mikams75 Re: dylemat 25.03.21, 09:24
        ale to juz jest nieodpowiedzialne i nie chodzi mi o twoje dziecko ale o innych, ktorzy moga ciezko przechorowac a nie bezobjawowo jak twoj bombelek.
          • mikams75 Re: dylemat 25.03.21, 16:17
            to niech sie pisiory z babciami koscielnymi nawzajem zarazaja, ale ja bym nie chciala dopuscic do tego, zeby bliscy koledzy mojego dziecka i ich rodziny sie rozchorowali, moze nawet ciezko.
      • milupaa Re: dylemat 25.03.21, 11:50
        Chyba cie pogielo. Ale nie bój się, za posłanie z pozytywnym testem czyli takie, które powinno być na kwarantannie w domu, dostaniesz karę od sanepidu.
    • ritual2019 Re: dylemat 25.03.21, 09:20
      Tak, wysylam do azkoly. Rozumiem ze chodzi o flow lateral test ktorych uzywaja szkoly? Te testy maja dosc wysoki wskaznik false positive results.
      Ja dostalan telefon ze szkoly syna we wtorej, musical go odebrac bo mial bol gardla i kaszel dzien wczesniej FLT negative. W ciagu godziny zrobilimsy normalny test na drive through i rano przyszedl wynik negative. Mlody zostal w domu wczoraj bo sie zle czyl ale wieczorem odzyskal kolory i humor jak zwykle wiec dzis rano posted do szkoly. Ma 13 lat.
    • asfiksja Re: dylemat 25.03.21, 09:24
      W Polsce w takiej sytuacji cała klasa ma kwarantannę i nie może iść do szkoły. Postępuję zgodnie z prawem, w twoim przypadku posyłam dziecko do szkoły.
    • kobietazpolnocy Re: dylemat 25.03.21, 09:44
      Serio tak u was jest? Dziwne zasady... U nas przy jednym pozytywnym przypadku w klasie cała grupa wraz z nauczycielami została wysłana do domu i nie ma powrotu bez dwóch negatywnych testów robionych 4 i bodajże 6 dnia po ostatniej styczności (bądź po 7 dniach izolacji bez objawów).
      Przecież wasze dzieci, nauczyciele, inni dorośli stykający się z tym jednym dzieckiem mogą zarażać dalej.. Nie tylko o bezobjawowego syna tu przecież chodzi (choć również, rzecz jasna).
      Ten bold taki trochę opresyjny jest. A jak nie puścisz, to co będzie?
    • stephanie.plum Re: dylemat 25.03.21, 09:47
      to dziecko z testem pozytywnym już zarażało, więc pozamiatane, twój zaraził się albo nie.

      dziś na klasówkę puszczam, potem ewentualnie odtrąbiam wcześniejsze ferie.
    • magdallenac Re: dylemat 25.03.21, 13:09
      Jeśli gorączkuje zostawiam w domu, jeśli czuje się dobrze posyłam. U nas wszystkie dzieci, które były narażone na bliski kontakt z zakażonym, są z automatu wysyłane na kwarantannę.
    • jednoraz0w0 Re: dylemat 25.03.21, 14:20
      jako nauczycielka przesunęłabym klasówkę bo uznałabym, że część rodziców uzna "co prawda ma gorączkę i kaszelek, ale to dostanie gripex i pójdzie, bo przecież tyle się uczył".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka