ivaz
05.05.21, 23:40
Same wątki o odchudzanie, a jest tu ktoś kto ma odwrotny problem? Ja całe swoje życie jestem chuda, a teraz po covidzie jeszcze bardziej (aktualnie 43 kg). Największa wagę jaką udało mi się osiągnąć to 47 kg, nawet w obu ciążach tyłam max 7kg. Dopóki byłam młódką mi to nie przeszkadzało, teraz bliżej mi do 50-tki jak do 40-tki i tak sobie myślę, że warto mieć jakąś rezerwę/zapas na wypadek choroby, inaczej taki szczupły człowiek niknie w oczach. Tylko jak to zrobić jak żołądek mały, nierozciągnięty. Apetyt mam tylko chyba porcję jem niewielkie, jak zjem więcej źle się czuję, boli mnie brzuch, szybko czuję sytość., W knajpie (teraz rzadko korzystam wiadomo) nie jestem w stanie zjeść pełnej porcji, nie ma mowy żebym zjadła obiad dwudaniowy, bo po prostu mi się nie mieści. Jem raczej kalorycznie, uwielbiam makarony, kluchy z sosami, pizzę, jem owoce i warzywa, biały chleb, bułki pszenne, lubię ryby, i sery, do obiadu zawsze ziemniaki/kasza/kopytka czyli wszystko to co jest zabronione dla osób z problemem w drugą stronę z tymże u mnie są to niewielkie porcje, jak jej zwiększyć ale tak żeby czuć się dobrze.