Dodaj do ulubionych

Studia językowe?

09.06.21, 16:59
Jakie Waszym zdaniem warto wybrać? Moje maturalne dziecko myśli o italianistyce, ale jeszcze się waha. Wie na pewno ,że nie anglistyka (angielski zna rewelacyjnie, potrzebuje czegoś innego).
Doradźcie, drogie ematki.
Obserwuj wątek
        • ichi51e Re: Studia językowe? 09.06.21, 17:32
          studi językowe są bardzo fajne. ale czasem po 5 latach budzisz się i okazuje się ze znasz TYLKO język - bo zajęcia z tłumaczenia to były jakieś śladowe (plus historia i kultura) no i raczej ciężko z tego wyżyć. Jak nie ma pomysłu to dobrze zacząć a w międzyczasie rozglądać się za drugim kierunkiem - jak przetrwa pierwszy rok to potem z górki i dobiera drugi kierunek (dziennikarstwo muzykologia pedagogika historia sztuki itd)
        • nimaletko Re: Studia językowe? 10.06.21, 15:24
          To sugeruję, żeby pomysł na drugi kierunek jednak się pojawił. smile
          Piszę to jako absolwentka italianistyki właśnie.
          Ja dorobiłam sobie jeszcze zarządzanie i rachunkowość.
          A po latach stwierdzam, że włoskiego mogłam się nauczyć na kursach i podczas wyjazdów, nie potrzebna mi była ta filologia, chociaż studiowało się fajnie.
          Chociaż w sumie do pracy jako lektor w szkole językowej mi się przydała, to był wtedy wymóg. Ale już do pracy w charakterze pilota wycieczek nie była mi potrzebna.
          Moje koleżanki ze studiów mają własne szkoły językowe (też fajnie) albo tłumaczą.
          • pyza-wedrowniczka Re: Studia językowe? 10.06.21, 15:57
            Tylko filologia to coś zupełnie innego niż kurs językowy przecież. Ten kierunek nie jest dla osób, które chcą się nauczyć włoskiego, tylko takich, które chcą poznać kulturę, historię, geografię itp.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Studia językowe? 10.06.21, 10:38
            90% to będzie postedycja. Już w tej chwili przychodzi masa propozycji postedycji np. naukowych tekstów medycznych. Ludzie z jakimś sensownym pakietem klientów odmawiają brania czegoś takiego, ale nie mam złudzeń, ktoś to bierze i robi.
        • asia_i_p Re: Studia językowe? 09.06.21, 21:15
          Będzie.
          Będzie mniej zleceń, ale zawód pozostanie, bo nie chodzi tylko o sam akt przełożenia z jednego języka na drugi, ale o to, żeby ktoś odpowiadał za ten przekład. Każdy Google czy inna firma tego typu wstawi ci do regulaminu zastrzeżenie, że za efekty błędów w przekładzie nie odpowiada. Więc mowy nie ma, żeby automatycznymi translatorami były przekładane kontrakty, pisma prawnicze, instrukcje obsługi drogich urządzeń, dokumentacja medyczna. Literatura piękna też nie lubi automatów. Tak naprawdę zejdą z rynku tylko zlecenia typu "przetłumacz stronę" czy "przetłumacz informator turystyczny".
      • ciotkaodkotka Re: Studia językowe? 09.06.21, 17:13
        Myśli o tłumaczeniu. My z mężem pracujemy w zupełnie innej branży, nie mam żadnego wyobrażenia o możliwościach pracy po ukończeniu takich studiów. Szczerze mówiąc, córka chyba też do końca nie ma za bardzo pomysłu na swoją zawodową przyszłość. Chciałaby postudiować języki, ale chętnie zrobi jeszcze inny kierunek.
        • laura.palmer Re: Studia językowe? 09.06.21, 17:27
          Ja bym na jej miejscu skupiła się na tym innym kierunku, a języka uczyła się dodatkowo. Studia filologiczne to historia, sztuka, kultura Włoch, mnóstwo wiedzy o literaturze, a na italianistyce pewnie jeszcze sporo łaciny. To są ciekawe rzeczy, nie przeczę, ale raczej średnio przydatne na rynku pracy. Rynek tłumaczeń może w niedalekiej przyszłości zostać wygryziony przez translatory, one coraz lepiej tłumaczą.
        • arista80 Re: Studia językowe? 09.06.21, 17:34
          Jako tłumacz i były korepetytor mieszkający we Włoszech odradzam. Po pierwsze tłumaczenia zaczynają tracić na wartości, stawki coraz niższe i coraz częściej dostaję zlecenia typu post editing, czyli poprawa po tłumaczeniu maszynowym. Wciąż pracuję jako tłumacz, ale łączę zawód z inną pracą. Po drugie jako korepetytor miałam dużo do czynienia ze studentami italianistyki i niestety, ale w większości przypadków poziom znajomości języka był tragiczny. Byli obkuci w regułki gramatyczne, dużo teorii typu historia języka, wiedza o języku, ale słownictwo specjalistyczne, wiedza o współczesnym kraju (gospodarka, rząd) zerowa. Z mojego punktu widzenia lepiej obrać praktyczny kierunek studiów, a języka może uczyć się równolegle. Ma wtedy więcej możliwości. Inny kierunek studiów nie wyklucza zostania tłumaczem, ale może też pracować w innym zawodzie.
        • mae224 Re: Studia językowe? 09.06.21, 17:39
          Z pewnością z samego tłumaczenia włoskiego żyć się nie da. Ileż może być tych tłumaczeń w takiej ilości, żeby każdy tłumacz z tego mógł utrzymać rodzinę na codzień? Niech wybierze
          - dwa kierunki lub jeden, który gwarantuje prace
          - języka może się uczyć dodatkowo, jeśli czuje sympatię niech się specjalizuje w branży, może w kierunku turystka plus język
          - może coś ekonomicznego (język jej da gwarancję zatrudnienia)
          - prawo (z możliwością wyjazdu do Włoch na studia)
          - dwa języki, nie odrzucalabym tego angielskiego, przecież to daje z 5x większe możliwości
          No chyba że chce dostać instagramerka. No to typowa odpowiedź maturzystek przy wyborze studiów.
          • arista80 Re: Studia językowe? 09.06.21, 17:50
            Prawo w celu wyjazdu do Włoch to bym odradzała. Nawet jeśli zechce potem we Włoszech nostryfikować dyplom, to droga do zostania adwokatem jest długa i żmudna, bo trzeba odbyć dwa lata darmowej praktyki i zdać egzamin państwowy. We Włoszech też coraz więcej adwokatów klepie biedę, bo jest ich po prostu bardzo dużo. Chyba że trafi w jakąś niszę lub uda się jej zaczepić w międzynarodowej kancelarii. Włoski system prawny niestety leży i kwiczy i non stop się mówi że wymaga gruntownej reformy.
            • mae224 Re: Studia językowe? 09.06.21, 17:55
              nie w celu wyjazdu, tylko studiowanie częściowo, typu Erasmus na włoskiej uczelni (jeśli ma sentyment do języka), będzie mieć zawód w Polsce (otwarte wiele możliwości) i znajomość języka, który ją fascynuje
          • mae224 Re: Studia językowe? 09.06.21, 17:57
            to jest prawda, jeśli szukacie rad dla młodych, którym zależy na dobrej pracy; języki, spedycja, logistyka ... i tu akurat włoski się bardzo przydaje, ale wątpię, żeby humanistka, która kocha języki chciała zaraz po maturze decydować się na zawód, o którym pewnie nic nie wie. ale rynek i tak to zweryfikuje.
        • agonyaunt Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:27
          >Myśli o tłumaczeniu.

          A co konkretnie chce tłumaczyć? Tych dochodowych działek raczej nie nauczy się na filologii. I mówię to jako tłumaczka i filolożka, wprawdzie studiów nie żałuję, ale tłumaczenia tak naprawdę uczyłam się gdzie indziej. A z tego co słyszę od znajomych wykładowców, z roku na rok jest coraz gorzej.
    • chococaffe Re: Studia językowe? 09.06.21, 17:58
      Po pierwsze: teraz studia to najczęściej 3+2 czyli licencjat i magisterkę może robić z innych rzeczy
      Po drugie: sa studia MISH gdzie może łączyć kilka kierunków
      Po trzecie: można studiować dwa kierunki
      Po czwarte: nie zaniedbywac matematyki w szkole
    • princesswhitewolf Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:00
      >Wie na pewno ,że nie anglistyka (angielski zna rewelacyjnie, potrzebuje czegoś innego).

      na anglistyke ida ludzie juz znajacy angielski. to nie jest kurs jezykowy. To sa studia dla osob juz znajacych jezyk
            • alpepe Re: Studia językowe? 09.06.21, 19:28
              Możemy sobie polemizować, czy Uniwersytet Śląski to jest prywatna szkoła na rogu ulicy, ale wiem skądinąd, że właśnie przyjmowali osoby z bardzo kiepską znajomością języka, a nawet chyba były nabory na kierunek, gdzie nauka niemieckiego była od podstaw.
              Ok, zawsze możesz powiedzieć, że pisałaś o porządnych uczelniach.
              • princesswhitewolf Re: Studia językowe? 10.06.21, 10:42
                dawno dawno temu, kiedy bramy poznanskie zamykaly sie na guziki czyli w pierwszej polowie lat 90tych,a kiedy to princess jeszcze w Polsce mieszkala.... prywatnych uczelni i nowych tworow uczelnianych nie bylo jeszcze albo ledwo sie pare tworzylo. Poziom na egzaminie wstepnym na anglistyke byl wysoki.

          • nimaletko Re: Studia językowe? 10.06.21, 15:29
            A to już zależy od kierunku.
            Na italianistyce, gdy studiowałam, znajomość włoskiego nie była wymagana.
            Na pierwszym roku utworzyli dwie grupy językowe: początkującą i zaawansowaną, potem poziom się wyrównał, bo nauka była bardzo intensywna.
            Można też było przeskoczyć z grupy do grupy w ciągu roku: ja przeskoczyłam do zaawansowanej, bo znałam już biegle hiszpański, dzięki temu włoski "wchodził" mi bardzo łatwo (równie łatwo mi się te języki myliły, ale to już inna sprawa tongue_out).
    • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:02
      Ja napiszę trochę przewrotnie w stosunku do poprzedniczek: warto mieć bardzo dobrze opanowane języki obce (angielski + min. jeszcze jeden, niekoniecznie bardzo popularny język), gdyż wielu rzeczy można potencjalnych kandydatów do pracy wyuczyć w stosunkowo krótkim czasie (3-6 miesięcy) - w zależności od potrzeb i pomysłów przyszłego pracodawcy, natomiast języków biegle nikt nie opanuje w tak krótkim czasie.
      Obecnie bardzo popularne są tzw. centra usług wspólnych świadczące specjalistyczne usługi firmom na całym świecie i tam warunkiem niezbędnym jest bardzo dobra znajomość języków obcych, a nie konkretne ukończone studia. Wychodzi się tam bowiem z założenia, że zdolnych ludzi jest się w stanie doskonale wyszkolić w potrzebnych firmom specjalnościach w krótkim czasie. Centra te bardzo chętnie zatrudniają osoby po studiach humanistycznych, jako bardziej otwarte, wszechstronne i o szerszych horyzontach niż np. po matematyce czy politechnice - od razu zaznaczam, że to nie jest mój pogląd tylko specjalistów z tych centrów. Oczywiście chemika, fizyka czy biologa też zatrudnią, jeśli dobrze rokuje i zna języki.
      Tak więc, może warto zahaczyć się o te języki, skoro córka lubi się ich uczyć i ma ku temu zdolności? Ciekawym rozwiązaniem jest lingwistyka stosowana (2 języki na poziomie zaawansowanym plus trzeci w symbolicznym wymiarze 120 godzin), po której też jest sporo możliwości (min. tłumaczeniowa), ale przede wszystkim bardzo dobrze zna się języki. Wydaje mi się, że przy obecnym systemie studiowania, 3-letni licencjat z lingwistyki stosowanej nie jest jakąś wielką stratą czasu. Poza tym, w miarę możliwości można zacząć drugie kierunek np. po drugim roku. W tym roku UAM w Poznaniu proponuje lingwistykę stosowaną ze specjalnością komputerową, co wydaje się być ciekawą propozycją i odpowiedzią na potrzeby obecnych czasów.
        • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:12
          mae224 napisała:

          > oczywiście zatrudniają, ale sprawdź, ile płacą tym humanistom ze znajomościami
          > języków ...

          Tego nie wiem, prawdę mówiąc, ale od razu po studiach (lub w trakcie) nikt raczej nie zarabia kokosów.
          >
          > wyczuwam, że pracujesz w HR. wink

          Pudło. Pracuję na uczelni, bynajmniej nie na filologii wink
        • dominika9933 Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:18
          Z tymi studiami językowymi i pracą różnie bywa. Siostra jest po filologii angielskiej i amerykanistyce, zna też dwa inne języki, pracowała i zarabiała nieźle już studiując. Nigdy nie narzekała na brak ofert pracy i zarobki. Od kilku lat ma swoją działalność i już w ogole jest super. Syn ma licencjat z rusycystyki, magisterkę z anglistyki i zna hiszpański (po liceum dwujezykowym). Tłumaczeniami dorabiał na studiach, teraz zajmuje się nimi sporadycznie, ma dobrze płatną pracę. Oboje pracują w IT. Lubią to co robią ( Syn jeszcze nie osiągnął pełni szczęściasmile. Ważne, żeby to córka dokonała wyboru. Pozdrawiamsmile
          • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:34
            Też znam młode osoby, które doskonale ustawiły się zawodowo, wyłącznie dzięki świetnej znajomości (kilku) języków obcych i ogólnym zdolnościom. Dlatego nie zniechęcałabym młodych do rezygnacji ze studiów filologicznych, ale może właśnie jakieś studia dwujęzyczne zamiast jednej konkretnej filologii. Nie wiem jak jest obecnie, ale kiedyś były filologie typu angielsko-rosyjska. Na filologiach skandynawskich na pewno jest dużo angielskiego, chyba też niemieckiego plus wybrany język skandynawski.
        • leosia-wspaniala Re: Studia językowe? 09.06.21, 19:21
          >oczywiście zatrudniają, ale sprawdź, ile płacą tym humanistom ze znajomościami języków ...

          Zależy jakich. Za angielski i niemiecki może nie, za to za szwedzki czy niderlandzki można w krakowskiej korpo dostać 8-10 tys netto. Wiem, dla ematki to na waciki...
          • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 19:41
            leosia-wspaniala napisał(a):

            > >oczywiście zatrudniają, ale sprawdź, ile płacą tym humanistom ze znajomośc
            > iami języków ...
            >
            > Zależy jakich. Za angielski i niemiecki może nie, za to za szwedzki czy niderla
            > ndzki można w krakowskiej korpo dostać 8-10 tys netto. Wiem, dla ematki to na w
            > aciki...

            No i pamiętajmy, że nie każdy chce pracować w korpo - taki argument zapewne zaraz się tutaj pojawi wink
          • princesswhitewolf Re: Studia językowe? 10.06.21, 10:50
            >Za angielski i niemiecki może nie, za to za szwedzki czy niderlandzki można w krakowskiej korpo dostać 8-10 tys netto. Wiem, dla ematki to na waciki...

            co to za korporacje co zatrudniaja ludzi tylko na podst znajomosci obcego jezyka a nie na podst bycia fachowcem w jakiejs dziedzinie w tejze korporacji?
            • nimaletko Re: Studia językowe? 10.06.21, 15:34
              A na przykład "moja" korporacja, finanse i księgowość.
              Gdy mam zapotrzebowanie na pracownika z konkretnym językiem i przychodzi ktoś, kto ten język zna biegle, ale ze znajomością zasad księgowości już u niego gorzej, biorę go z pocałowaniem ręki i szkolę.
              Języka go tak szybko nie nauczę w takim stopniu, w jakim jest mi on potrzebny.
              A zatrudniam ludzi z bardzo różnymi językami: ze szwedzkim, holenderskim, włoskim, hiszpańskim, arabskim.
            • chicarica Re: Studia językowe? 11.06.21, 09:10
              Do większości z tych prac, przynajmniej na tych niższych stanowiskach, można człowieka przyuczyć w pół roku. W tym samym czasie nie osiągnie się takiej znajomości języka, jaka jest tam wymagana. I w sumie to oni myślą słusznie, bo jeszcze dodatkowo formują sobie pracownika pod kątem powiedzmy psychologicznym.
    • novembre Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:14
      Jeżeli zamierza po takich studiach zostać nauczycielem lub tłumaczem, to niech idzie na takie studia.
      Jeśli nie, to niech na rok wyjedzie do takiego kraju, choćby jako au-pair, nauczy się języka mówionego, będzie swobodnie oglądała wiadomości i seriale w tym języku. Na studiach nauczy się pięknego języka literackiego. Native speakerzy naśmiewali się z mojej wykładowczyni literatury, że mówi pięknym starym balzakowskim francuskim.
      Poza tym po co jej starofrancuski, starowłoski itp? Wiedz ciekawa acz kompletnie bezużyteczna.
      Niech idzie w coś, do czego języki będą świetnym narzędziem a nie wiedzą samą w sobie.
      Podpisano, absolwentka romanistyki
    • leni6 Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:38
      Przy takim podejściu to żadne, na studia filologiczne nie idzie się po to żeby nauczyć się języka. Generalnie z pracą po filologiach jest słabo, a przede wszystkim jest slabo płatna. Mój rocznik kończył studia +/- 10 lat temu, moje koleżanki po filologiach w większości przypadków zmieniły branżę, najczęściej na IT.
      • chicarica Re: Studia językowe? 11.06.21, 09:12
        Obecnie pracy po filologiach jest mnóstwo, tyle że w IT.
        Człowiek uzdolniony językowo ma też szanse zostać dość dobrym programistą. Paradoksalnie łatwość uczenia się języków ma więcej wspólnego z inteligencją matematyczną niż z uzdolnieniami humanistycznymi.
    • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:39
      Nie wiem, z jakiego miasta jesteście, ale proponuję sprawdzić w Poznaniu na UAM studia o wdzięcznej nazwie "studia śródziemnomorskie". Jest tam nauka kilku języków obcych z rejonu basenu Morza Śródziemnego oraz oczywiście dużo geografii, historii, kultury, literauty itd. - jak to na studiach filologicznych. Dla kogoś lubiącego ten rejon i naukę języków, może to być atrakcyjny kierunek studiów.
      • alpepe Re: Studia językowe? 09.06.21, 18:52
        Jagoda, ale zdajesz sobie sprawę, że te studia to robią dobrze, ale wykładowcom, a pracy po nich niet? Znam podobną sytuację z UŚ. Cuda wianki, by wykładowcy mieli godziny, ale z ręką na sercu, to gówno.
        • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 19:00
          alpepe napisała:

          > Jagoda, ale zdajesz sobie sprawę, że te studia to robią dobrze, ale wykładowcom
          > , a pracy po nich niet? Znam podobną sytuację z UŚ. Cuda wianki, by wykładowcy
          > mieli godziny, ale z ręką na sercu, to gówno.
          >

          Nie, dlaczego? Wydawało mi się, że to fajna propozycja dla kogoś, kto interesuje się tymi rejonami i nauką języków. Nie wiem, na ile teraz jest to popularne, ale jeszcze 10-15 lat temu mnóstwo młodych ludzi studiowało np. turystykę lub pokrewne kierunki, bo chcieli pracować w turystyce i wtedy po takich studiach śródziemnomorskich (wtedy ich nie było) jak najbardziej by mogli. Nie wiem, jakie zawody są obecnie na topie wśród młodzieży. Poza tym, jak już pisałam, ważna jest znajomość języków, reszty można ich (lub siebie) douczyć w każdym momencie, w zależności od potrzeb.
          • alpepe Re: Studia językowe? 09.06.21, 19:17
            Naprawdę nie wiem, co teraz o Tobie sądzić. Otóż te studia poza tym, że Almą Mater nie jest Wyższa szkoła zdobienia paznokci i gotowania na gazie, nie różnią się zawartością niczym od analogicznych ze szkoły zdobienia paznokci. Czyli albo kompletnie jesteś oderwana od rzeczywistości, albo tego typu cynicznym wykładowcą, któremu potrzebne są godziny. Owszem, możemy przyjąć, że studia są dla przyjemności i poszerzania horyzontów, ale niestety jeśli kończą się one licencjatem lub magistrem, to powinny jednak mieć jakieś odniesienie do utylitarności tytułów zawodowych, które się po nich uzyska. A nie takie pitolenie. Największym rozczarowaniem absolwentów tego typu kierunków jest to, że po studiach nie są oni witani z otwartymi ramionami, bo nie mają ani wiedzy ani umiejętności, absolutnie zmarnowane lata. Tyle, że tego nie wiedzieli przed. Nieliczne wyjątki miały zwykle wcześniej już prywatne kontakty i dostały pracę nie dzięki temu kierunkowi, a pomimo.
            Co zaś do samej turystyki, nie wiem jak teraz, bo wyjechałam z kraju kilkanaście lat temu, ale jak jeszcze robiłam swoją 'karierę' zawodową jako nauczycielka niemieckiego aka tłumaczka, miałam kontakt z osobami po szkole średniej, które były bodajże technikami turystyki, czy specjalistami. Nie muszę dodawać, że języki kiepsko niestety. Czyli żadne studia nie są potrzebne.
            Do mojej firmy w Polsce aplikowały osoby po Turystyce, to chyba był kierunek na jakimś AWF. Języki nada, brak, innych umiejętności nam przydatnych do pracy w biurze i przy obsłudze klienta również, ale fakt, nie szukaliśmy pracowników po Turystyce.
            • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 19:37
              alpepe napisała:

              > Naprawdę nie wiem, co teraz o Tobie sądzić. Otóż te studia poza tym, że Almą Ma
              > ter nie jest Wyższa szkoła zdobienia paznokci i gotowania na gazie, nie różnią
              > się zawartością niczym od analogicznych ze szkoły zdobienia paznokci.

              Pozwolę się nie zgodzić. Jeżeli nie znasz dokładnie zakresu materiału i profilu studiów (chyba, że znasz), to proponowałabym ich nie deprecjonować, nawet jeżeli uważasz, że ich przydatność do wykonywania zawodu jest znikoma, chociaż właściwie na jakiej podstawie?

              Czyli alb
              > o kompletnie jesteś oderwana od rzeczywistości, albo tego typu cynicznym wykład
              > owcą, któremu potrzebne są godziny.

              Nie mam żadnego interesu w tym, co piszę. Uważam, że mogą to być ciekawe studia. Poza tym, nie pracuję na UAM.


              Owszem, możemy przyjąć, że studia są dla pr
              > zyjemności i poszerzania horyzontów, ale niestety jeśli kończą się one licencja
              > tem lub magistrem, to powinny jednak mieć jakieś odniesienie do utylitarności t
              > ytułów zawodowych, które się po nich uzyska.

              Możesz rozwinąć? Nadal nie wiem, jaki jest zakres tych studiów, ale nie czuję się upoważniona do deprecjonowania ich, ani tytułu zawodowego po nich uzyskanego. To jest stosunkowo niedawno uruchomiony kierunek, więc niewielu absolwentów zdążył wypuścić - śledzisz ich losy zawodowe?


              A nie takie pitolenie. Największym
              > rozczarowaniem absolwentów tego typu kierunków jest to, że po studiach nie są
              > oni witani z otwartymi ramionami, bo nie mają ani wiedzy ani umiejętności, abso
              > lutnie zmarnowane lata. Tyle, że tego nie wiedzieli przed. Nieliczne wyjątki mi
              > ały zwykle wcześniej już prywatne kontakty i dostały pracę nie dzięki temu kier
              > unkowi, a pomimo.

              To prawda, ale ta sytuacja dotyczy absolutnie wszystkich absolwentów studiów. Poza nielicznymi wyjątkami, na nikogo nikt nie czeka z otwartymi ramionami, a 80% absolwentów uczelni boleśnie doświadcza zderzenia z rzeczywistością, jeśli w trakcie studiów nie zaczęli pracować lub praktykować na stażach. Niemal żadne studia nie gwarantują obecnie ich świeżo upieczonym absolwentom natychmiastowej, satysfakcjonującej i dobrze płatnej pracy. Czasy, kiedy każdego magistra brało się niemal z ulicy, minęły jakieś 15 lat temu.

            • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 19:43
              ichi51e napisała:

              > Rownie dobrze mozna powiedziec ze lepiej miec fach w ręku a jezyka douczyc sie
              > jak bedzie potrzebny
              >
              Oczywiście. Tylko w tej dyskusji chodzi o sens studiowania na filologiach i ja ten sens staram się ukazać. Nie twierdzę, że jest to jedyna słuszna droga, ale może w przypadku córki autorki wątku akurat tak.
      • laura.palmer Re: Studia językowe? 09.06.21, 20:00
        Czy ty masz na myśli te studia? Śródziemnomorskie

        Przecież to nic innego, jak filologia klasyczna, czyli język wiodący to łacina, a do tego mnóstwo literatury i kultury antycznej. Język nowożytny kraju śródziemnomorskiego jest jeden do wyboru, a przedmioty związane z turystyką to specjalizacja i jest ich zdecydowanie mniej niż wiodących. Kojarzy mi się to z wykształceniem Ignacego Borejko z Jeżycjady. tongue_out
        • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 20:29
          laura.palmer napisała:

          > Czy ty masz na myśli te studia? Śródziemnomorskie
          >

          Tak. Przyznam, że nie studiowałam sylabusów, więc nie znam ich programu. Kilka lat temu gdzieś o nich przeczytałam i wydały mi się interesujące. Być może artykuł był przereklamowany, ale zrozumiałam, że można się na nich nauczyć albo raczej poznać kilka języków z tego obszaru.
    • ritual2019 Re: Studia językowe? 09.06.21, 19:26
      Hmmm, po takich studiach to raczej praca na uniwersytecie jakies researching, praca jako nauczyciel, jakis analityk polityczny (praca dla wydawnictw, magazynow prasowych itp),tlumaczenia ale tego jest malo i slabo platne, w biznesie-logistyka, sprzedaz. Tak jak wiele osob napisalo, jezyk ok ale jako dodatek raczej, zwlaszcza jesli chodzi o jezyki mniej popularne.
    • przepio Re: Studia językowe? 09.06.21, 19:57
      Jeżeli nie chce być nauczycielem, to wybranie studiów językowych jest bezsensowne w moim odczuciu. Lepszy dobry kurs językowy. I piszę to jako magister filologii obcej i matka dziecka, które tez poszło na filologię i po dwóch latach zrezygnowalo, bo chciało nauczyć się języka, a nie słuchało matki.
            • jagoda2 Re: Studia językowe? 09.06.21, 22:26
              To prawda. Większość, jeśli nie wszystkie, międzynarodowe konferencje badawczo-naukowe w Niemczech odbywają się w języku angielskim. Podobnie, w wielu niemieckich firmach w Polsce, znajomość niemieckiego jest wymagana, ale jak przychodzi co do czego, to rozmowy z niemieckim szefostwem prowadzone są w języku angielskim.
              Niemiecki jest przydatny w podobnym stopniu, jak pozostałe języki obce.
              • totutotam.org Re: Studia językowe? 10.06.21, 00:56
                Moje doświadczenie właśnie zupełnie inne jest. Angielskiego uczę się dla hobby i czygania literatury, zdając kolejne certyfikaty mam na statość namiastkę studiów wink ale w pracy używam 4 języków lokalnych (w zależności od kraju, w jakim ta praca jest wykonywana) i NIGDY nie zdarzyło mi się móc tego angielskiego użyć. Jak ja rozumiem Himmilsbacha... big_grin
                • jagoda2 Re: Studia językowe? 10.06.21, 09:47
                  totutotam.org napisała:

                  > Moje doświadczenie właśnie zupełnie inne jest. Angielskiego uczę się dla hobby
                  > i czygania literatury, zdając kolejne certyfikaty mam na statość namiastkę stud
                  > iów wink ale w pracy używam 4 języków lokalnych (w zależności od kraju, w jakim t
                  > a praca jest wykonywana) i NIGDY nie zdarzyło mi się móc tego angielskiego użyć
                  > . Jak ja rozumiem Himmilsbacha... big_grin

                  Fajnie, że masz takie doświadczenia, ale widzę dwa wyjścia: albo jesteś tak dobra z tych 4 języków lokalnych, że sama inicjujesz rozmowy w tych językach i nie masz żadnych trudności w precyzyjnym porozumiewaniu się, albo znajomość angielskiego tubylców jest słaba i wygodniej jest im rozmawiać w swoim własnym języku (co jest zrozumiałe), bo Twoja znajomość ich języka jest wystarczająca do skutecznej konwersacji.
            • palacinka2020 Re: Studia językowe? 10.06.21, 09:57
              Oczywiscie, ze angielski to podstawa i wiekszosc Niemcow mowi po angielsku.
              Jesli jednak pracuje sie w niemieckiej firmie to znajomosc tego jezyka jest bardzo przydatna. Na pewno jest tez olbrzymim atutem w rekrutacji w Niemczech.
    • totutotam.org Re: Studia językowe? 10.06.21, 00:52
      Przewrotnie napiszę, że studiów nie wybiera się myśląc o tym, jakie perspektywy pracy są z nimi związane. A już w ostatnich latach w szczególności, jesteśmy w trybie 3.0 albo wyżej.
      To kilka lat na naukę i rozwój, ważne jest by student był zmotywowany, pełen energii i pomysłów, chętny do podejmowania prac, inicjowania wydarzeń itp.
      Studia "z przekonania ogółu" nie dają perspektyw ani szczęścia (chyba, że ktoś wychowany jest w starych ramkach, jak do fabryki, takiej młodzieży jest coraz mniej. Takim ludziom w zasadzie można wybrać jakiekolwiek studia, na guzik będą się kręcić po padoku, niewykluczone, że licząc grubszą kasę).
      Jak córka ma ochotę na filologię, to czemu nie. Może potem książkę w trakcie nauki napisze albo scenariusz na film. Dzięki chcianym, wybranym studiom można rozwinąć skrzydła, nie tylko w swojej dziedzinie.
      Wokół od lat widzę, że najlepiej się wiedzie tym (w znaczeniu: są zadowoleni ze swojego życia zawodowego, zarówno w pracy jak i poza nią wink, którzy studiowali to co chcieli, według kaprysu.
      • jagoda2 Re: Studia językowe? 10.06.21, 09:39
        totutotam.org napisała:

        > Przewrotnie napiszę, że studiów nie wybiera się myśląc o tym, jakie perspektywy
        > pracy są z nimi związane.

        Osobiście też uważam, ale e-matce nie wytłumaczysz. "Dziecko" ma pójść na perspektywiczne, rokujące studia i zaraz po nich (a najlepiej jeszcze w trakcie) zarabiać grubą kasiorę. Reszta się nie liczy. Takie mamy teraz czasy.

        > Wokół od lat widzę, że najlepiej się wiedzie tym (w znaczeniu: są zadowoleni ze
        > swojego życia zawodowego, zarówno w pracy jak i poza nią wink, którzy studiowali
        > to co chcieli, według kaprysu.

        Co do reszty (czas studiów, praca, rozwijanie zainteresowań), to zasadniczo zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. Niestety, osób myślących podobnie jest bardzo niewiele. Wg e-matki studia mają służyć tylko zarabianiu dużych pieniędzy, a nie rozwojowi młodego człowieka i poszerzaniu horyzontów. No, takie czasy, tylko kasa się liczy.
        • laura.palmer Re: Studia językowe? 10.06.21, 09:53
          jagoda2 napisała:

          >No, takie czasy, ty
          > lko kasa się liczy.

          Albo masz jej bardzo dużo albo nigdy nie musiałaś się zmierzyć z wyborem typu zapłacić za aparat ortodontyczny dziecka lub leczenie własnego uzębienia (nfz nie wszystko refunduje). Wszystko kosztuje, a ceny wokół rosną.
          • jagoda2 Re: Studia językowe? 10.06.21, 13:29
            laura.palmer napisała:

            >
            > Albo masz jej bardzo dużo albo nigdy nie musiałaś się zmierzyć z wyborem typu z
            > apłacić za aparat ortodontyczny dziecka lub leczenie własnego uzębienia (nfz ni
            > e wszystko refunduje). Wszystko kosztuje, a ceny wokół rosną.

            Wręcz przeciwnie i może dlatego tak mnie to irytuje, że tylko kasa się liczy. Ja z moją uniwersytecką pensją notorycznie mam dylematy, czy już coś potrzeba na gwałt załatwić, czy można jeszcze trochę poczekać (vide: aparat ortodontyczny).
          • jagoda2 Re: Studia językowe? 10.06.21, 13:31
            palacinka2020 napisała:

            > A wiesz ze pomiedzy "moje dziecko ma zarabiac gruba kase" a "chce, by moje dzie
            > cko wiazalo koniec z koncem i nie musialo korzystac z zasilkow" jest jeszcze ca
            > le spektrum?

            Ależ oczywiście, ale wg e-matki "dziecko" na starcie powinno zarabiać min. dwukrotność średniej, żeby jego życie nie było to tylko marnym wiązaniem końca z końcem i pod tym kątem powinno wybierać studia.
      • pyza-wedrowniczka Re: Studia językowe? 10.06.21, 10:13
        Ja też się z tym zgodzę, że studiowanie tylko z nastawieniem na to to, czy zarobię po tym dużo pieniędzy jest bez sensu. Przeszkadza mi też to, że na studiach patrzy się na przedmioty tylko pod kątem przydatności do pracy i praktyczności, a nie zdobywania wiedzy i własnego rozwoju. Jak ktoś interesuje się kulturą Włoch i językiem to może zostać: pilotem wycieczek, dziennikarzem, pracować w izbach gospodarczych/handlowych, być doradcą dla firm współpracujących z Włochami, promować kulturę (np. organizować festiwale/przeglądy kina włoskiego), pracować w polskim oddziale włoskiego korpo... możliwości jest wiele.

        Oczywiście fajnie znaleźć złoty środek, ale ma znajomych po historii sztuki, filmoznawstwie, historii, etnologii i nie są biedni (chociaż pewnie z punktu widzenia ematki są). Pewnie jako informatycy/logistycy zarabialiby więcej, ale nie o to chodzi, żeby uczyć się czegoś, co cię nie interesuje.
    • szare_kolory Re: Studia językowe? 10.06.21, 10:45
      A co lubi? Bo to chyba będzie najważniejszy czynnik: co lubi i w czym się czuje mocne. Z doświadczenia powiem jednak, że filologia jest fajna, ale sama w sobie, bez jakiegoś konkretnego fachu to kiepsko wróży z pracą. Teraz wiem, że robiłabym prawo do filologii albo choćby jakieś zarządzanie.
    • skumbrie Re: Studia językowe? 10.06.21, 10:58
      Moja znajoma 20 lat temu, idąc na filologię polską, żeby zostać redaktorem, słyszała, że za pięć lat Word to się tak rozwinie, że jej usługi będą zbędne. Od 20 lat pracuje, w tej chwili jako dyrektor dużego wydawnictwa, nadal zatrudnia redaktorów i korektorów.
      Bo Word to może i zauważy, że "pułka" jest napisana przez u, ale już różnicy miedzy "może" a "morze" w zdaniu nie widzi.

      Niech więc córka studiuje to, co lubi i nie słucha ematek, które zbyt wielkiego pojęcie o tym, co poza ich poletkiem, nie mają.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka