Dodaj do ulubionych

Monogamia?

01.11.04, 22:42
Są badania, które twierdzą, że ludzie z natury nie są monogamiczni. Nie
wiem, czy to prawda. Wiem jedno - mam męża, dzieci. Z mężem jesteśmy razem
kilka ładnych lat i oboje uzgodniliśmy, że spróbujemy seksu w trójkącie. I
wiecie co - było super!!! Spotkaliśmy się z kobietą i było wszystko co
wcześniej uzgodniliśmy - tzn. on nie kochał sie z nią (zawsze mi mówił, że
przyjemność mu sprawia patrzenie i że nie mógłby mnie zdradzić i nie
zniósłby, gdybym ja zdradziła jego z innym facetem).
Jestem ciekawa co o tym myslicie? Czy też rozmawiacie o tym z mężem/
partnerem? a może któraś z Was ma taką przygodę już za sobą?
Obserwuj wątek
    • sakada Re: Monogamia? 01.11.04, 23:27
      Według badań rodzaj ludzki jest podobny wszystkim innym człekokształtnym tj.
      samce są poligamiczne (przekazywaie genów), samice monogamiczne (dbanie o
      potomstwo i opiekę). Oczywiście każdy będzie te dane wykorzystywał do własnych
      celów jak znam życie. Człowiek jest zbyt skomplikowany (zwłaszcza jednostka) by
      go pod cokolwiek podpinać. Wybór jak zawsze jest tylko i wyłącznie naszą
      sprawą.
      • melka_x Re: Monogamia? 02.11.04, 11:01
        Wśród człekokształtnych są zarówno zwierzęta mono jak i poligamiczne. Nie znam
        człekokształtnych gdzie funkcjonowałby model poligamiczne samce i monogamiczne
        samice, to tylko pozorywink. Samice szympansów bzykają się z innymi po krzakach
        aż miło, aczkolwiek zawsze w tajemnicy przed dominantem.
        • blum5 Re: Monogamia? 02.11.04, 15:07
          opisz szcegoly, jak to wygladalo, co robil twoj maz a co ty a co ta trzecia
          kobieta.
          a monogamia, to wybor istoty poslugujacej sie rozumem a nie instynktami.
    • le_lutki Re: Monogamia? 02.11.04, 10:55
      Z naszych czysto teoretycznych (tzn dla mnie teoretycznych, nie dla meza)
      rozmow na ten temat wynika, ze od biedy dwie plus jeden wchodziloby w gre ale
      dwoch plus jedna - za nic smile I tak chyba ma wiekszosc facetow: rywala na
      swoim "terenie" nie chca. Za to dwie (lub wiecej) kobiet -why not??
      Ja sama traktuje to czysto w sferze "fantazmow" i nie sadze, abym ja
      kiedykolwiek przekroczyla, bo znam siebie i wiem, ze "potem" byloby mi z tym
      nieciekawie. Ale ktoz to wie?
      Pozdrawiam
    • mradford Okiem psychologa 15.11.04, 13:51
      Coz Ewuniu,nie zawiodlas mnie,znowu same subtelnosci!!!!Szczerze mowiac nie
      wyobrazam sobie zeby NORMALNY kochajacy facet zlozylby mi taka propozycje.Po
      prostu dostalby w twarz ale coz,nie kazdy sie widac szanuje.Co to watpliwosci,
      ktore niestety masz, to powiem wprost:znowu dalas sie nakrecic na cos na co nie
      masz ochoty ,czujesz sie winna i starasz sie uzyskac potwierdzenie ze dobrze
      zrobilas.Zastanawiasz sie czy to zdrada czy nie?To ja Ci powiem:pierwsza zgode
      na skok w bok masz juz za soba.Tak tak,dalas mezowi przyzwolenie nie okreslajac
      wlasnych granic.Ale to powinnas wiedziec majac ten doktorat z psychologiismile)
      W zwiazek wkradla sie nuda,coz,zdarza sie,a Ty urozmaicasz go w zenujacy sposob.
      No ale ja juz nic na to nie poradze.Chcialas opinii-no to masz!!!!
      • mamatatam Re: Okiem psychologa 15.11.04, 15:15
        Ha! ha! Psychologu od siedmiu boleści...
        Po 1 nie zwracaj się do mnie Ewuniu bo nie tak mam na imię,
        po 2 tak naprawdę skończyło się na opowieściach, więc nie mam powodu do
        wątpliwości. Takie opowieści nas kręcą ale zgodnie stwierdziliśmy, że poza nie
        nie wyjdziemy bo szanujemy to co nas łączy. A ciekawa byłam opini innych osób
        (obiecuję nastepnym razem napiszę "proszę o opinię wszystkich oprócz żałosnej
        mradford")
        Po 3 nie przypisuj mi postów, których nie napisałam, bo dokładnie wiem kogo
        miałaś na myśli. Chcesz coś od niej, to do niej napisz a ode mnie się odczep.
        Po 4 - jeżeli jednak kiedykolwiek byśmy się na coś takiego zdecydowali to na
        pewno nie szukałabym żadnego potwierdzenia na necie bo niestety grasują tu
        takie trolle jak tysad
        Po 5 - w naszym związku nie ma nudy, ale nic ci do tego!
        Po 6 - żenująca to ty jesteś z tym swoim "punktem widzenia psychologa"
        A po 7 i ostatnie - twoja opinia nie jest dla mnie żadną opinią. Bo ty jesteś
        dla mnie po prostu nikim!!!
        • mradford Re: Okiem psychologa 15.11.04, 15:24
          oj nie ciskaj sie tak w tej frustracjii,doskonale wiesz o czym ja mowie i
          dlatego to cie tak boli.Na bank poszliscie w trojkata bo takiego masz meza co
          Cie naciska na spelnianie swoich fantazji.Masz na imie Ewa,mozesz nazywac mnie
          trollem ,moge byc dla Ciebie kimkolwiek zechcesz(no,prawie....)Odzyfrowalas
          mnie wspaniale,jestem psychologiem od siedmniu lub nawet osmiu bolesci.Jestem
          nikim,mea culpa mea culpa mea maxima culpa
          • mamatatam Re: Okiem psychologa 15.11.04, 15:36
            ale ci sie nudzi dzieciaku..to jest tylko net - pamiętasz o tym?
            • mradford Re: Okiem psychologa 15.11.04, 15:42
              a tu znowu niespodzianka,wcale mi sie nie nudzi,gdyby mi sie nudzilo to bym
              poszla spac.Ale to taki atrakcyjny temat,atrakcyjna autorka(fiu fiu co za
              zdjecie szkoda tylko ze cudne oczy zaklejone czarna tasma,no ale ja juz sie nie
              wtracam,widocznie masz skadinand przeniesione zwyczaje).Dla mnie poezja!
              • mamatatam Re: Okiem psychologa 15.11.04, 15:52
                Chodzi Ci o dietę, którą kupiłam? Otóż polecam, bo mi pomogła. Transakcja z tą
                osoba była udana i zachęcam innych, bo tu jest dużo kobiet, które chciałyby
                schudnąć.
                Masz dziwne zwyczaje...wszystko utożsamaisz z jedną osobą. Napiszesz mi nowy
                życiorys zdaje się...he..he.. Szkoda tylko, że nie bedę miała okazji go
                przeczytać bo nie mam na net tyle czasu co ty. A noc wolę spędzac z mężem. No
                ale widać czegoś ci brakuje i próbujesz komuś przypisać to co cie boli...
              • mamatatam I jeszcze jedno... 15.11.04, 16:08
                Nigdy nie zamieściłam swoich ani swojej rodziny zdjęć na necie i nigdy tego nie
                zrobię.
                Od zdjęć mam albumysmile
                • mradford Re: I jeszcze jedno... 15.11.04, 16:13
                  sama sobie przeczysz laleczko
    • jasmina251 Re: Monogamia? 15.11.04, 15:03
      Chwileczke to co to był za trójkąt jak on tylko patrzył???Nie dotykał jej???
      Podniecił się przecież-dla mnie to zdrada i tyle-
      • mamatatam Re: Monogamia? 15.11.04, 15:17
        Przepraszam, ale wprowadziłam Was w błąd. Do niczego nie doszło. Nawet się z
        nikim nie spotkaliśmy, choć o tym myśleliśmy. Ale lubimy sobie czasem takie
        rzeczy poopowiadać...smileI na tym koniec, bo i ja i on jestesmy jednak
        monogamiczni. Kontakt fizyczny (nie tylko seksualny)z inną osobą jest dla nas
        zdradą.
      • jasiowa_mama Re: Monogamia? 15.11.04, 15:19
        Rany dziewuchy.Jasminko-samo podniecenie jest zdradą?
        • jasmina251 Re: Monogamia? 15.11.04, 15:26
          No a nie????
          Miło jest patrzyc jak mąż podnieca sie inną panną???????????
          Bo mi nie i dla mnie jest to zdrada-podkreślam dla mnie
          pozdrawiam Justyna
          • mradford Re: Monogamia? 15.11.04, 15:34
            Pewnie ze jest,nawet z przyzwoleniem.Osoby ktore sie na to godza a potem
            szukaja potwierdziena na necie zaprzeczajac istnienia faktu w chwile potem maja
            cos nie tak z poczuciem wlasnej wartosci.Jak to sie mowi:albo rybka,albo
            akwarium.
            Dla mnie jest to chore:skoro maz slubny to wylaczny.I tyle.Nawet jesli cos tam
            po drodze nie pasuje to po to sie przysiegalo:WIERNOSC zeby w niej wytrwac.
            • mamatatam Re: Monogamia? 15.11.04, 15:39
              Fantazjować a zrobić to 2 różne sprawy. Czemu ty się tak upierasz i przyjmujesz
              na bank to co ktoś tu pisze? Może tu pisać każdy i co chce. Może jestem 45
              letnim napalonym zberechem, który się terz smieje z tego jak się emocjonujesz i
              powaznie podchodzisz do sprawy?
              Wyluzuj panienko!
          • jasiowa_mama Re: Monogamia? 15.11.04, 15:35
            Troszke mnie zdziwiłas bo idąc dalej to nie możesz mieć pewności czy Twojego
            partnera jakaś kobieta nie podnieciła-kiedyś-w myślach.Tym samym rozumiem,że
            twoje myśli np.że dany facet jest fajny,przystojny i może Ci się podobać-to też
            zdrada?No nie wspomnę tu już o filmach dla dorosłych lub z zabarwieniem
            erotycznym.
            Jak najbardziej szanuje Twoje zdanie-to może być przykre czy nieprzyjemne ale
            od razu nazywać to zdradą?
            • mradford Re: Monogamia? 15.11.04, 15:38
              wiesz jest roznica pomiedzy stwierdzeniem faktu ze ktos jest fizycznie
              atrakcyjny a pakowanie trzeciej osoby do wyrka.
              • mamatatam Re: Monogamia? 15.11.04, 15:41
                tak samo jak jest różnica między fantazją a rzeczywistością!
                • mradford Re: Monogamia? 15.11.04, 15:45
                  to to ja wiem,madralo.Fakt pozostaje faktem,poszlas do lozka z babka bo Cie maz
                  naciskal.I nie mow mi ze to tylko fantazja bo ja za stara jestem na takie
                  kity.Gdybys miala odwage cywilna to odparlabys dyskusje,ale ze jej nie masz
                  wiec kulisz ogon i glowa w piach!
                  • mamatatam Re: Monogamia? 15.11.04, 15:55
                    Jeżeli sądzisz, że takie rzeczy wypisywałabym na necie gdyby były prawdą to
                    dość, że stara to jeszcze naiwna jesteśsmile
                    Odwagę cywilną? Tu? To jest net przypominam. A jak zaraz napiszę, że popełniłam
                    przestępstwo to co - osądzisz mnie tu na forum?
                    A może przyjedziesz do Torunia i osobiście mnie na policję zaprowadzisz?
                    • mradford Re: Monogamia? 15.11.04, 16:12
                      Dla mnie to juz sie popisalas.Chcesz sobie sypiac z babkami to sobie
                      sypiaj,fascynuje mnie jednak Twoj sposob myslenia.A do tej Twojej Czeladzi nie
                      przyjade,przykro mi,wiem ze na to skrycie czekasz juz od jakiegos czasu.
                      Co do diety to niestety nigdy nie mialam komlpeksu pulpeta,wiec i nie mam
                      powodow zeby ja stosowac.Uwielbiam jednak zdjecia w stylu:"przed" i "po".
                      Pt:"patrzcie na mnie-jestem cudna,zakleje sobie jednak oczy w trosce o
                      anonimowosc".Znowu brak konsekwencji,moja droga
            • jasmina251 Re: jassiowa mamo 15.11.04, 17:14
              wcale nie miałam na mysli tego że ktoś może mu się podobać,czy mi czy mojemu
              mężowi
              filmy pornograficzne oglądamy często razem i nie mam nic przeciwko
              jednak jesli zaistaniałaby taka sytuacja jak opisywała autorka postu to tak
              właśnie uważam
              nienawidzę zdrady
              pozdrawiam justyna
    • bea.bea Re: Monogamia? 15.11.04, 16:15
      smile))
      jest wiele w geometrii życiowej teori...
      sa proste o dwóch końcach,
      są trójkąty
      sa czworokąty i są kwadtaty, okęgo i .....oj ,,,ile tego jest...
      i najlepsze w tym jest to , ze każdy ma możliwość wyboru...tego co lubi i co mu
      się podoba...

      więc jeśli ten ulad ci pasuje, to ok...i nic nikomu do tego,
      ja moge pozazdrościc ci odwagi...bo nie wyobrażam sobie siebie w takiej
      sytuacji...smile))
      • mradford Re: Monogamia? 15.11.04, 16:16
        bea no co Ty,kolezanka sobie zafantazjowala a Ty od razu wnioski wyciagaszsmile))
        • mamatatam Zawiodę cię.. 15.11.04, 16:27
          ty też masz niezłą fantazję...Pewnie chciałbyś wywołać sensację, co? Pasjonują
          cię wątki - tasiemce, gdzie jesteś na "widoku"? Masz chyba niskie poczucie
          własnej wartości skoro musisz się dowartościowywać na necie...he..he..
          Nie zrobię ci tej przyjemności i nie będę Ci już odpisywać.
          Żegnam.

          P.S.
          I chyba każdy poza tobą, wie że na net patrzy się z przymruzeniem oka...
          • bea.bea Re: Zawiodę cię.. 15.11.04, 16:33
            mam nadzieję , że to nie było do mnie smile))
            a fantazjowanie to nic złego przecież,smile)
            uważam , ze wiele osób ma nie tylko fantazje , ale też robi różne rzeczy....i
            naprawdę ani mnie to nie gorszy, ani oburza....to życie...smile)

            pozdrawiam cie serdecznie, a koleżanke zgorszoną tez pozdrawiam , i życze
            wiekszego luzu i poczucia humoru smile)
            • mradford Re: Zawiodę cię.. 15.11.04, 16:39
              bea rowniez serdecznie pozdrawiam.Z kazdej,zgorszonej i humorystycznej stronysmile
            • mamatatam Re: Zawiodę cię.. 15.11.04, 20:30
              bea.bea napisała:

              > mam nadzieję , że to nie było do mnie smile))

              Oczywiście, że niesmile

              > a fantazjowanie to nic złego przecież,smile)
              > uważam , ze wiele osób ma nie tylko fantazje , ale też robi różne rzeczy....i
              > naprawdę ani mnie to nie gorszy, ani oburza....to życie...smile)

              Dokładnie!
          • mradford Re: Zawiodę cię.. 15.11.04, 16:35
            rozmowa z Toba jest,jak zawsze pasjonujaca,pelna swoistej glebi.Az szkoda ze mi
            nic nie odpiszesz,bede ryczec w poduszke cala noc.Ale odpowiem na Twoje pytania-
            nie nie pasjonuja mnie watki tasiemce,na widoku byc nie musze,lubie tylko sobie
            od czasu do czasu z osoba wielce inteligentna powymieniac opinie.To tyle,
            trzymaj sie cieplo,dbaj o siebie,meza,kolezanki i kolegow co tlumnie nawiedzaja
            Wasza sypialnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka