Dodaj do ulubionych

nastolatek używki pomocy!

13.11.21, 17:56
Hej,

Czytam od 15 lat ale dopiero teraz mam potrzebę o coś zapytać. Ematka zna odpowiedź na wszystko a problem jest poważny.

Nastolatek, 14 lat, 8 klasa. Rodzina pełna, dużo czasu razem. Miał zawsze sporo swobody i zaufania od nas (w stosunku do wieku) ale też obowiązki. Uczył się dobrze (tzn wiedza jako tako sama wchodziła, zawsze był leniwy) do czasu pandemii. Jedynym problemem było zbyt dużo czasu spędzanego na graniu i wydawanie całej kasy na słodycze i gry.
W czasie zdalnego cieszyłam się, że to się zmieniło - zamiast siedzieć przed komputerem zaczął dużo wychodzić, miał wielu znajomych. Niestety także starszych.
Niestety bardzo pogorszyły się wynik w nauce (nie mamy ciśnienia na oceny ale młody ściąga na każdym kroku, nie odrabia z własnej woli lekcji, o wszystkim zapomina itd). A teoretycznie sam chce iść do liceum)
W ostatni wakacje zaczął się problem z e-papierosami - bardzo szybko odkryty. Potem niby ok ale wpadł z kolejnym urządzeniem w szkole. Po tym wydarzeniu chodził do psychologa, który twierdzi, że nie widzi większego problemu, że to fajny, inteligentny chłopak.
Niestety ostatnio odkryłam, że podczas naszej nieobecności (pod opieką innego dorosłego ale nie pilnował całą noc) zaprosił kolegę i pili mocny alkohol. Syn do wszystkiego się przyznaje, za każdym razem obiecuje poprawę.
Dzisiaj wyszedł na rower a ponieważ nie odbierał tel a mam jego lokalizację w family link - podjechałam i zastałam go ledwo na nogach, prawdopodobnie po trawie. Starsi koledzy (17-18) oczywiście dopiero co przyszli, nic nie wiedzą itd.
Oczywiście za każdym razem dużo rozmawiamy. On powtarza, że nie wie po co to robi, mówi, że jest "głupim debilem", że wie że to donikąd nie prowadzi, że niszczy zaufanie itd. Ale to nic nie zmienia.
Nie rozumiem - ma marzenia (drogi sprzęt sportowy) ale nie potrafi zaoszczędzić ani grosza - zawsze wyda na akcesoria do palenia albo syfiaste jedzenie. Ma możliwość dorobienia do kieszonkowego ale praca go nie interesuje. To są na razie jednorazowe wybryki, które u 17-latka uznałabym za względnie normę dla wieku.ale on ma dopiero 14 lat.
Do sedna:
Co ja mogę teraz zrobić? Do psychologa chodzi ale może powinnam się zainteresować jakąś poradnią uzależnień? Szukałam ale takiej typowej profilaktyki nie mogę zlokalizować. Mam wrażenie, że dopiero jak ktoś jest naprawdę uzależniony to są odpowiednie ośrodki.
Jakie konsekwencje wyciągnąć? Ostatnim razem po efajkach zabrałam kompa i tel na tydzień (dostawał tel na 1h dziennie do kontaktu z dziewczyną) i nie mógł wychodzić z kolegami.
Powtórka z rozrywki? Tylko dłużej? Przecież nie zleję 14 latka ... poważnie, zwątpiłam w swoje kompetencje rodzicielskie i może dlatego nie widzę żadnych rozwiązań?

Pozostaje jeszcze kwestia tych kolegów - to są dzieciaki z tzw dobrych domów, dużo kasy, dużo swobody. Ale wiem, że sprzedają młodszym e-papierosy, liquidy, marihuanę i kupują im alkohol. Nie mam 100% dowodów (poza słowem młodego), nie chcę też go wkopywać jako kapusia ale takie akcje to dość poważna sprawa, żeby tak zostawić.


Obserwuj wątek
    • 71tosia Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 18:18
      poradnia uzaleznien? Troche panikujesz, jak zresztą większość matek które pierwszy raz maja ten problem. Raczej moze spróbować mu zmienić środowisko, zastanowić się jak zredukować liczbę kłopotliwych kolegów w otoczeniu. Przyjrzałabym sie tym znajomym i przekierowała go do bardziej wartościowych, może sa tacy w jego otoczeniu? Nie metoda zabraniania ale zainteresowania go czymś np. sportem? Jest cos wartościowego co lubi robić i może to robić w grupie znajomych? Nawet gry komputerowe nie sa tu złym pomysłem.
      Niestety masz trudny okres przed sobą, czeka cię okres meandrowania młodego. Ale jeżeli ma prawidłowe wzorce z domu to w którymś momencie dojrzeje i uspokoi sie i wróci na normalne tory. Niestety im bardziej temperamentny dzieciak tym kłopoty wieku dorastania beda intensywniejsze i wcześniej sie pojawiają i dluzej potrwają. Pilnuj by nie utracić z nim kontaktu (by jak narobi sobie kłopotów miał do kogo się zwrócić) i przeczekaj wink
      • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 18:47
        Może panikuję ale pamiętam siebie wink Tzn byłam zdecydowanie starsza ale poleciałam na maksa ...
        Kontakt z młodym na szczęście wciąż dobry. Niestety nie ma żadnego hobby, nie wie co go interesuje (a próbowaliśmy różnych rzeczy - gra na instrumencie, programowanie itp).
        Środowisko ciężko zmienić, wyraźnie imponują mu dziwne osoby
        Sport - próbował wielu ale każdy rzucał dość szybko. Teraz ma swój rower ale to wymaga dużej kasy (koledzy mają droższe ...)

        No dobra przeczekam ... ale jak reagować teraz na szybko? - mąż jak się dzisiaj dowie o kolejnym wybryku to chyba będzie skłonny do porady Tanebo wink jeśli dotychczasowe metody nie działają ...

        Czy ograniczenie wyjść na jakiś czas jest ok? Ale jak to zrobić żeby nie ograniczać mu ulubionej aktywności? Przecież nie pojadę i nie będę go pilnować ...
            • molik28 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 21:32
              Dobrze dziewczyny radzą. Tylko fachowa pomoc. Tam powiedzą wam jak podejść do tematu, jak rozmawiać z synem i co dalej. Dostaniecie wsparcie. Powodzenia. Czasami dorastanie to trudny czas. Młody się pogubił.
          • igge Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:20
            Ani przeczekanie jak ktoś wyżej radzi ani tym bardziej przemocowe zachowania.
            Relację musicie mieć dobrą warto na nią chuchać i dmuchać i nie pchać go w to szemrane towarzystwo bardziej swoją słabą kiepską reakcją na jego wyczyny.
            Też poradziłabym się jakiegoś psychologa/ terapeuty, nawet niejednego jak trzeba.
            Nie bardzo też wyobrażam sobie jak można uciąć 14latkowi kontakty z jego znajomymi, przyjaciółmi, dziewczyną...albo wybierać za niego te osoby. Nawet naszym zdaniem " lepsze".
        • 71tosia Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:37
          No to przypomnij sobie co ciebie „naprawiło” smile najważniejsze to rozmawiać i rozmawiać, nie na temat jego przewinień i szkoły ale na ogólne tematy. Dobrze tez od czasu do czasu spytać o radę (a to o jakascaplikacje w telefonie o cos tam z rowerem) tak by młody czuł sie docenionym przez was, rodziców, a nie tylko kolegów.
        • jednoraz0w0 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 03:35
          > Może panikuję ale pamiętam siebie wink Tzn byłam zdecydowanie starsza ale poleciałam na maksa ...

          Litości, każdy szczaw czegoś spröbuje, a jeśli nie to albo ma deficyty albo kompletny brak okazji.

          > Sport - próbował wielu ale każdy rzucał dość szybko. Teraz ma swój rower ale to wymaga dużej kasy (koledzy mają droższe ...)

          to spróbuj mu pomoc znaleźć jakieś zajęcie żeby sobie mógł dorobić na droższy rower.
    • zonkli Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 18:49
      Temat eksperymentowania młodzieży z używkami jest coraz częściej dyskutowany w związku z rosnącym zasięgiem uzależnień. Jeżeli widzę, że ktoś w to wchodzi, to osobiście jest mi bardzo ciężko, bo wiem, że taki młody człowiek grzebie swoje marzenia, plany na przyszłość i nie jest już później w stanie rozkwitnąć - powiedział PAP toksykolog Eryk Matuszkiewicz.
      "Nałogi mogą przybierać różne oblicza, mogą to być zarówno środki psychoaktywne jak i uzależnienia behawioralne np. od smartfonów i multimediów. Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w Polsce przynajmniej jedno zaburzenie psychiczne rozpoznaje się u 23 proc. osób. To ponad 6 mln mieszkańców Polski w wieku produkcyjnym. Jak podaje Fundacja „Dbam o mój zasięg” co 5. uczeń nałogowo korzysta ze smartfonu, a 25 proc. nastolatków czuje się przeciążona nadmiarem informacji docierających do nich przez internet.

      "Rosnąca liczba uzależnień wiąże się z większą dostępnością środków psychoaktywnych. Nie bez znaczenia jest coraz lepsza sytuacja finansowa ludzi, przez co młodzież i dzieci mają większą dostępność do pieniędzy na przykład wysokie kieszonkowe i łatwiej jest im zdobyć określone środki psychoaktywne" – powiedziała PAP psycholożka, psychoterapeutka z Kliniki Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Poznaniu Monika Gendek.

      Gendek dodała, że obszar uzależnień behawioralnych cały czas rośnie, ponieważ "takie narzędzia jak smartfony czy internet, które są czymś normalnym i służą codziennym aktywnościom, przez swoją ciągłą obecność i dostępność niosą też ryzyko uzależnienia się od nich". "W takim przypadku okazja jest tworzona na bieżąco i co chwilę. Przy środkach psychoaktywnych więcej czynników musi zaistnieć, żeby młoda osoba miała okazję doświadczyć ich działania. Telefon mamy na wyciągnięcie ręki" – podkreśliła.

      Jednym z powodów, który najczęściej popycha młodych ludzi do eksperymentowania z używkami jest perspektywa rozwojowa.

      "Okres dojrzewania jest etapem poszukiwania własnej tożsamości. To moment, kiedy dziecko wychodzi z systemu rodzinnego i szuka swoich wartości, chce się dowiedzieć o sobie jak najwięcej. Wtedy eksperymentowanie i bycie w różnych sytuacjach jest jak najbardziej rozwojowe. Z jednej strony to przynosi pozytywny efekt, bo daje młodym ludziom możliwość poznania siebie w różnorodnych kontekstach, ale z drugiej strony wystawia na ryzyko spróbowania czegoś, co nie będzie dla nich zdrowe i co może popchnąć w stronę negatywnych sposobów radzenia sobie z kryzysem tożsamości" – zaznaczyła Gendek i dodała, że nastolatkowie w okresie dorastania bardzo często negują autorytet rodzicielski i szukają autorytetów na zewnątrz.

      "Jest to jednak tylko pozorna figura, bo jeśli dotychczasowa relacja dziecka z rodzicami układała się dobrze, to rodzice nadal są bardzo ważni, mimo że nastolatek nie okazuje tego w oczywisty sposób. Dlatego rodzice nie powinni rezygnować ze swojej rodzicielskiej roli, która szczególnie na tym etapie rozwojowym powinna przybrać formę towarzyszenia. Rodzice mogą przedstawiać dziecku swoje zdanie i dawać sygnały, że coś może być niebezpieczne czy złe. Ale z pewnością nie może to mieć formy zakazów czy gróźb. Może to być przyjacielska rozmowa w czasie wspólnego spaceru, dzielenie się swoim doświadczeniem z czasu dorastania, bycie otwartym na pytania i ciekawość młodego człowieka" – powiedziała Gendek.

      "Oczywiście okres dojrzewania może wiązać się z buntem młodych ludzi, ale jeżeli coś rodziców niepokoi, to należy porozmawiać i nie odsuwać tematu w czasie, licząc na to, że on się sam rozwiąże. Odkładanie momentu pomocy nic nie wnosi, poza tym, że ten problem jest do rozwiązania trudniejszy. Im wcześniej zareagujemy tym lepiej" – powiedział toksykolog doktor Eryk Matuszkiewicz.

      Gendek zwróciła też uwagę na odkrycia neurobiologiczne, które wnoszą ważną perspektywę do zrozumienia ryzykownych zachowań młodych ludzi.

      "Neurobiolodzy mówią o tym, że nastolatkowie są w takiej fazie rozwoju, kiedy działanie kory przedczołowej mózgu, związanej z podejmowaniem odpowiedzialnych, przemyślanych decyzji, jest nie w pełni rozwinięte i jej działanie nie jest sprawne. Natomiast bardzo aktywnie działa układ limbiczny, który jest związany z emocjami, impulsywnością i predysponuje nastolatków do tego, aby iść za tym, co jest przyjemne i daje natychmiastową gratyfikację. Dlatego często mamy wrażenie, że nastolatkowie nie mają wyobraźni i nie myślą o konsekwencjach swoich działań, choć jednocześnie potrafią nas zaskoczyć sensownymi przemyśleniami czy obserwacjami" – podkreśliła.

      Uzależnienia to sygnał dla rodziców i dla psychologa, że z dzieckiem coś się dzieje, ponieważ uzależnienie nie wydarza się tak po prostu. Młodemu człowiekowi może czegoś brakować, może mieć za dużo lęków, frustracji, za mało okazji by czuć się ważnym i zauważonym. "Jako psychologowie szukamy znaczenia, które uzależnienie niesie ze sobą. W takie działania powinni być włączeni rodzice. W pierwszej kolejności sugeruję rodzicom, że jeżeli zobaczą problem uzależnienia u dziecka, to najpierw oni sami powinni skierować się na konsultacje do specjalisty po to, by zastanowić się co jest potrzebne ich dziecku i w związku z tym co robić i jak reagować" – powiedziała Gendek.

      Matuszkiewicz podkreślił, że to, na co należy zwrócić uwagę, to wszelkie długotrwałe zmiany zachowania u dziecka. "Na przykład pojawiają się problemy ze snem, nadpobudliwość, łatwo wybucha, obniża się w nauce, zmienia grupę znajomych, znika, nie dotrzymuje słowa” – powiedział Matuszkiewicz i dodał, że „jeżeli znajdujemy u dziecka fifki, białe proszki, kolorowe znaczki, pojawiają się trudno gojące rany na skórze, zakażenia – to już jest gruby dowód. Wtedy trzeba drążyć temat, pytać co się dzieje, ale nie oskarżać, bo osiągniemy efekt odwrotny do zamierzonego”.

      "Kiedy mleko już się wylało i młody człowiek został przyłapany na zażywaniu narkotyków lub na przykład znaleziony z utrudnionym kontaktem na przystanku autobusowym – to wtedy zaczyna się moja rola. W pierwszej kolejności należy się pozbyć toksyn, podać kroplówki, przepłukać organizm i takiego wyczyszczonego człowieka oddać rodzicom” – dodał Matuszkiewicz.

      "Kontakt ze środkami uzależniającymi jest szalenie niebezpieczny. Jeżeli widzę, że ktoś w to wchodzi, to osobiście jest mi bardzo ciężko, bo wiem, że taki młody człowiek grzebie swoje marzenia, plany na przyszłość i nie jest już później w stanie rozkwitnąć tak, jak mógłby bez tego. Marnujemy swoje życie, dlatego nie warto wchodzić w ten świat, żeby nie zakończyć swojego życia przedwcześnie i nie zabijać przyszłości” – podsumował Matuszkiewicz.
        • igge Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:10
          Na pewno więcej możesz teraz niż będ?iesz mogła za 4 lata...😉
          Nie poddawaj się I kombinuj.
          Sorry, że nic konstruktywnego nie przychodzi mi do głowy.
          Bezradność bezradnością, to nie jest maluch więc hmmm jest trudniej ale coś trzeba robić, żeby potem nie żałować.
          Dobrze, że i dziadkowie to rozumieją.
          Powodzenia.
        • jednoraz0w0 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 03:42
          > Brzmi ładnie, na co zwrócić uwagę, co jest grubym dowodem itd. Wszystko to już mam. Ale co konkretnie poza rozmową mogę zrobić?

          Przestać traktować dziecko jak uzależnionego po trzech zupełnie różnych eksperymentach bo uzna że ejsteś jebnięta i zacznie się chować z każdym następnym eksperymentem, szkodliwym lub nie, żeby nie wylądować na jakiejś terapii.
          Zacząć karmić jego kolegów. Szczawie w tym wieku idą tam, gdzie jest darmowy żer. Tym sposobem będziesz mieć na oku i niego i jego i towarzystwo.
          • memphis90 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 10:40
            >zacznie się chować z każdym następnym eksperymentem, szkodliwym lub nie, żeby nie wylądować na jakiejś terapii.
            14 latek ma za sobą papierosy, wysokoprocentowy alkohol i narkotyki. Kiedy wg Ciebie matka ma interweniowac? Jak zacznie warzyć kompot czy wciągać kokę nosem?


            >Zacząć karmić jego kolegów. Szczawie w tym wieku idą tam, gdzie jest darmowy żer
            Jasne, 18 latki pójda siedziec w pokoiku 14-latka i będą grzecznie oglądać jego resoraki, bo jego matka im tosta przyniesie uncertain
            • jednoraz0w0 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 15:08
              memphis90 napisała:


              > 14 latek ma za sobą papierosy, wysokoprocentowy alkohol i narkotyki. Kiedy wg C
              > iebie matka ma interweniowac?

              Interweniować teraz, ale nie w związku z uzależnieniem, bo to co on robi to nie jest uzależnienie przecież.

              > Jak zacznie warzyć kompot czy wciągać kokę nosem?

              O, punkt za napisanie "warzyć' ortograficznie, to rzadkość.

              > Jasne, 18 latki pójda siedziec w pokoiku 14-latka i będą grzecznie oglądać jego
              > resoraki, bo jego matka im tosta przyniesie uncertain

              No przecież chodzi o to, żeby 18latek z alkoholem się od niego odklepał i żeby miał towarzystwo, które nie ma problemu z poznaniem jego rodziców.
          • zonkli Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 12:51
            tiaa... koleżanka tak przygarnęła do domu kolegę syna, obiadki, otwarty dom dla kolegi który najchętniej by ciągle u nich siedział - po czasie okazało się że kolega przesiaduje u nich, bo w domu rodzice mu ograniczyli dostęp do używek i chcieli zmusić do leczenia odwykowego. Chłopak głęboko już uzależniony, wciągnął syna koleżanki w dopalacze.
      • 71tosia Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:31
        Na razie chłopak przechodzi fazę eksperymentowania z używkami, które pewnie przechodzi większość nastolatków. Stad jeszcze daleko do uzależnienia. Warto być czujnym ale nie przesadzić, najważniejsze to zachować dobry kontakt z dzieckiem.
    • ga-ti Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:02
      Niedawno czytam dziecku z klasy 8 info z Librusa "proszę porozmawiać z dziećmi na temat papierosów, bo zdarzył się incydent palenia w męskiej toalecie", na to dziecko "dopiero teraz? no to się obudzili, chłopaki z naszej klasy palili już w tamtym roku". No i to się zdarza, za moich czasów też chłopaki popalali, próbowali alko, taki etap chyba.
      Ale z drugiej strony to rozumiem Twój niepokój.
      Ja bym się przyjrzała tym kolegom. Mam dziecko w tym wieku i ono jakoś nie interesuje się koleżeństwem z czternastolatkami. Więc na mój nos, coś tu nie gra.
      Może postaw na odświeżenie kontaktów z rówieśnikami, może jakieś zajęcia (czytałam, że młody nie chce) dodatkowe, może właśnie zajęcie czasu wolnego pracą, tak, tak, dziecko musi odpocząć, ale jeśli macie możliwość, a pisałaś coś, że tak, to można spróbować.
      A ta dziewczyna, do której pozwalaliście dzwonić? Jakaś fajna? Może ona ma pomysł na spędzanie czasu wolnego z dala od podejrzanych kumpli?
      Trzymam kciuki. Jak to szło? Małe dzieci mały kłopot... wink
      • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:10
        U nas było tak samo - poinformowali nas o złapaniu na paleniu a na moją propozycje, że może powinniśmy się spotkać, wspólnie coś podziałać itd powiedzieli że nie ma takiej potrzeby - to normalne w tym wieku. Nawet im oceny z zachowania nie zmniejszyli ...

        Poważnie myślę o zaangażowaniu w dodatkowe zajęcia sportowe (coś co sam będzie chciał).
        Dziewczyna spoko ale to dzieciaki jeszcze smile więc może się szybko skończyć. Młody mocno zaangażowany więc zakończenie przyjaźni też może być trudnym przeżyciem ...

        Co do kolegów to łączy ich wspólny "sport", z mojego punktu widzenia to bardziej szpan rowerami i strojami ale to jedyna rzecz na której mu zależy. Może w tym kierunku trzeba pójść - niech szpanuje umiejętnościami to nie będzie musiał w inny sposób.

        A taki malutki fajny był :p
        • rainbow_dash Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 21:18
          ale to prawda, 14 lat u niektórych dzieciaków to czas na rozpoczęcie eksperymentów. Kusi tak bardzo, że nie są w stanie ocenić skutków tego co robią, ich mózg totalnie nie ogarnia, że alko albo trawa może przynieść dla nich jakiekolwiek przykre konsekwencje. Oczywiście nie przymykałabym oczu na te incydenty, ale też nie robiła dramy. Odciąć okresowo kasę, zwiększyć kontrolę, obserwować tych starszych, ewentualnie dać jakąś godzinę policyjną, osunąć alko z domu. Dajcie mu czas na poprawienie się w nauce, możesz wystosować pogróżki.
          Ja też miałam 14 lat i chodziłam na sherry (!!!) do pubu, paląc przy tym leniwie takie brązowe fajki Marshalle. W tym wieku też pierwszy raz się naprułam jakimiś likierami, takie życie.
          • margerytka73 Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 17:50
            rainbow_dash napisała:

            > ale to prawda, 14 lat u niektórych dzieciaków to czas na rozpoczęcie eksperymen
            > tów. Kusi tak bardzo, że nie są w stanie ocenić skutków tego co robią, ich mózg
            > totalnie nie ogarnia, że alko albo trawa może przynieść dla nich jakiekolwiek
            > przykre konsekwencje. Oczywiście nie przymykałabym oczu na te incydenty, ale te
            > ż nie robiła dramy. Odciąć okresowo kasę, zwiększyć kontrolę, obserwować tych s
            > tarszych, ewentualnie dać jakąś godzinę policyjną, osunąć alko z domu. Dajcie m
            > u czas na poprawienie się w nauce, możesz wystosować pogróżki.
            > Ja też miałam 14 lat i chodziłam na sherry (!!!) do pubu, paląc przy tym leniwi
            > e takie brązowe fajki Marshalle. W tym wieku też pierwszy raz się naprułam jaki
            > miś likierami, takie życie.

            Zależy od wychowania. Ja w wieku 14 lat nie odważyłabym się na takie eksperymenty, ze strachu przed karą wymyśloną przez rodziców.
            Pewnie napiszesz, że dziecko nie powinno się bać rodziców - to masz efkt, mały 14 letni narkoman, który ma gdzieś gadanie starych sad
    • leni6 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:10
      Ja bym szła w stronę odcięcia od tego starszego towarzystwa i ograniczania kasy. Na razie bym zagroziła że przy następnym razie poinformujesz dziadków że kasę od nich wydaje na papierosy/alkohol/narkotyki.
    • igge Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:32
      Raz zabrałam telefon na kilka dni i było to okazało się bardzo dotkliwe dla nastolatka. Ale mój 14 latek wtedy " tylko" całował się kilka godzin z koleżanką na ulicy, zawalając terminowy i obiecany powrót do domu. My nigdy kar żadnych wcześniej czy potem nie stosowaliśmy.
      Raz skonfiskowałam papierosy z szafki nocnej jak na nie niechcący trafiłam, był wtedy starszy od Twojego. Zareagowałam na te papierosy bardzo, bardzo nerwowo, a jak poszłam pogadać o tym z psychologiem to on zamiast o synu moim to chciał rozmawiać o tym dlaczego aż tak bardzo zabolało mnie, że syn zapalił czy palił fajki.
      Na zdrowiu dzieciaka kurcze mi zależało przecież.
      Czyli nie dostałam żadnej złotej rady od niego.
      • extereso Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:41
        Ja na razie też mam na koncie złapanie z papierosem , ale zupełnie na spokojnie zareagowaliśmy. Raczej na zasadzie że trzeba zareagować, tyle że dzieciak przed 17. Nie eskaluj żeby nie pomyślał że jest już zły do niczego stracony i uzależniony. Trochę spokoju, choć łatwo się pisze jak wspominaszz o tym przystanku.... Ale zastanawiające że aż tak po sobie jedzie że debil itd., stracone zaufanie itd- nie za mocne słowa? Pewno rozmawiałaś też o eksperymentowaniu, funkcji tego zachowania itd? Myślę że ojciec też tu wiele może- o ile jest silny psychicznie ale spokojny.
        W ogóle nie bierz sprawy sama na siebie, tylko z mężem podziel odpowiedzialność.
        • igge Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 16:50
          Zdążyłam minąć ich dwoje siedzących na koszu na śmieci ulicznym w naszej dzielnicy I pojechać do innej dzielnicy coś załatwić I odebrać młodsze dziecko z placówki i jak wracałam po kilku godzinach nadal byli w tym samym miejscu😉.
          Pojechałam do domu, nie zatrzymałam się bo niby co, siłą miałam odrywać od ukochanej. ?
          Wielka pierwsza miłość była.
          Nie pamiętam co, ale on coś konkretnego miał zrobić w tym czasie, który beztrosko spontanicznie trwonił...
    • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 19:38
      Trochę z wcześnie na te eksperymenty, syn wyglada na klasyczny przykład patointeligencji. Wodka, papierosy, dragi może i seks? Bo dziewczyna na stałe w wieku 14 lat? Zrobiłabym jesien średniowiecza bo incydenty się powtarzają. Zero telefonu, kompa, wyjść do świąt. Za to prace domowe, terapeuta uzależnień itp.
      • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 20:09
        Że za wcześnie to wiem ... patointeligencja to myślałam ze w elitarnych liceach a nie rejonowej podstawówce wink
        A poważnie to każdy incydent poza papierosami na razie jednorazowo.
        Jesień średniowiecza - no można, tylko jak przy tym zachować z dzieciakiem dobry kontakt?
        • extereso Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 20:15
          Bez przesady on już jedzie po sobie jeszcze jesień mu urządź to całkiem uwierzy że jest do niczego. Postawić granice, jasne, ale w spokojny i zdecydowany, choć przyjazny sposób. Moim zdaniem ten dzieciak nie wierzy w siebie, nie ma kumpli tylko jakieś towarzystwo młodocianych dilerów?
          • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 15:36
            Czarno to widzę bo cytując autorkę młodzian z własnej woli nie odrabia lekcji i regularnie ściąga czyli oszukuje. Do tego to szpanowanie, eksperymenty a może i regularne branie tego i owego skoro tak poleciał z ocenami i ma słabą pamięć... Zrób mu test
            z moczu bo nieciekawie to wygląda. Przycisnelabym go tez z nauką, odcięła od młodocianych dilerów.
        • raczek47 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 20:23
          Na pewno nie przesadzasz,jak ktoś wyżej zasugerował, to naprawdę dzieciak i jeśli już jest marihuana ,fajki i alkohol to może być zaniedlugo bardzo kiepsko.
          Może ma skłonności do uzależnień? (skoro też nie umiał odmawiać sobie słodyczy ).
          Nie możesz go odciąć od tych starszych kolegów? Jeśli ma możliwość dorabiania do.kieszonkowego ,może go przymusić do pracy czy obowiązków wobec innych np.zamiast spotkań z tymi kolegami idzie np.do dziadków i coś robi-ogrod sprząta, piwnicę itp. i podsuwać mu inne pomysły na spędzanie czasu
          Z dobrym terapeutą warto porozmawiać pod kątem ryzyka/skłonności do uzależnień-nie wiem czy można go dokładnie przebadać pod tym kątem, poradzić się warto.
        • 71tosia Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 20:26
          Ekscesy to ty masz jeszcze przed sobą, jesień średniowiecza jeszcze zdarzysz mu urządzić nie jeden raz. Dobrze być stanowcza ale bombę atomowa zachowaj na większe wpadki. Na razie rozmawiaj.
          Ps zaangażuj tatę młodego by pogadał z nim o antykoncepcji, młody wcześnie zaczyna z eksperymentami.
          • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 20:43
            o antykoncepcji przegadane zresztą oni głównie na komunikatorach gadają niż się spotykają. To taka bardziej przyjaźń z mojego punktu widzenia.
            Młody z jednej strony ma bardzo dobre mniemanie o sobie i pozycji w grupie a z drugiej obserwuję, że próbuje szpanować, lekko zniekształca rzeczywistość opowiadając że robi coś super atrakcyjnego a w tym czasie jest z nami np na wakacjach (bardzo atrakcyjnych także dla większości nastolatków ale nie dla niego). Zawsze dobrze dogadywał się ze starszymi od siebie, także z dorosłymi.
            Co do normalnych kumpli to mam wrażenie, że na własne życzenie psuje sobie z nimi kontakt - wywyższając się, konfabulując czego to on nie robił z tymi "złymi" itd.
            Jeśli chodzi o wybór szkoły to on jak najbardziej rozumie jakie to ważne. Z drugiej strony nie potrafi się sam zmobilizować do nauki.

            Kurcze jak to czytam to wygląda to na wieloletnie zaniedbanie ...
            Zawsze o niego dbaliśmy - nigdy nie był zostawiony sam sobie (np z nauką) ale staraliśmy się, żeby stopniowo zwiększać stopień odpowiedzialności za siebie a zmniejszać lekko kontrolę. Wszystko na nic.
            Stąd ten psycholog. Ale jeśli on twierdzi, że dla niego wszystko jest w normie to ja już nie wiem ... w tym tygodniu mamy spotkanie podsumowujące bo on twierdzi, że nie ma nic więcej do roboty.

            • berdebul Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 00:45
              Przy starszych wystarczy narobić obciachu i miałaś świetną okazje. Jeżeli zauważa, że palenie z młodym kończy sie wjazdem jego rodziców, to nie będą mu dawać.
              To co można kupić, jeżeli jest z niepewnego źródła to straszny syf i można sobie zrobić krzywdę.

              Pilnujcie nauki, zachowuje sie tak, źe nie można mu ufać, więc wracacie do poziomu kontroli z przed X lat, sam na to zapracował. Podstawówki już mu nie zmienicie, ale warto sie rozejrzeć za odpowiednim liceum - dobra atmosfera, zaangażowane dzieciaki w różne aktywności (sport/sztab WOŚP/wolontariat etc).
            • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 15:27
              Niestety wygląda na typ nastolatka, który szuka kłopotów. Może przykręccie mu kurek z kasą to nie będzie miał czym szpanowac? Piszesz ze jego towarzystwo ma kupę kasy. Jak on nie będzie miał to go szybko wyautuja.
        • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 22:08
          fikimiki7 napisała:

          > Że za wcześnie to wiem ... patointeligencja to myślałam ze w elitarnych liceach
          > a nie rejonowej podstawówce wink

          No to byłaś w błędzie wink Mam syna po takim liceum i dalej od patologii być nie może. Podobnie jego dziewczyna i towarzystwo ze szkoły. Nigdy nie miałam z nim problemów ale młodszy może być większym buntownikiem...

          > A poważnie to każdy incydent poza papierosami na razie jednorazowo.
          > Jesień średniowiecza - no można, tylko jak przy tym zachować z dzieciakiem dobr
          > y kontakt?

          Normalnie. Dobry kontakt dobrym kontaktem ale nadużyl znowu waszego zaufania więc ma szlaban. Nie ma zmiłuj. Skoro nie wyciągacie żadnych konsekwencji to nic sobie z tego nie robi.
    • berdebul Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 20:37
      Dowiedz się, co mu imponuje w starszych „kolegach”. I może warto popracować nad pewnością siebie, wiarą że nie trzeba palić gibonów, zeby być w towarzystwie. Może jakieś hobby warto znaleźć, zeby znalazł się w sensowniejszym środowisku, niż 18-latkowie popalający marihuanę z dzieciakiem z podstawówki.
      • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 20:47
        Hobby szukamy od lat (pisałam wyżej). próbowałam go wciągnąć też w harcerstwo jakieś 3 lata temu. Jeździł na obozy sportowe. My rodzice mamy kilka rożnych hobby/sportów, które próbowaliśmy zaszczepić ale też nie na siłę.
        Ostatnio młody wymyślił, że chce chodzić na koszykówkę lub siatkówkę. Jego koledzy jeśli grają to na zaawansowanym już poziomie a znalezienie grupy początkującej dla nastolatka graniczy z cudem.

        Ale będziemy walczyć dalej.
    • bluea.nne Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 21:00
      Nie wiem co bym zrobiła, ale na pewno bym nie bagatelizowala zachowania dziecka. Znam przypadek,gdzie chłopak w 6/7 klasie najpierw był uzależniony od grania, wiecznie niewyspany ( rodzice: " ale to mam zabrać mu telefon i komputer? Jak? " no jak to jak? Wchodzisz, komputer/kabel pod pache i wychodzisz- chciałoby się rzec...). Potem doszły papierosy i alkohol. Potem inne używki. Niestety...teraz chłopak w 1kl szkoły średniej, koszmar, towarzystwo fatalne, oceny też, żebrze o pieniądze... ale tutaj rodzice myśleli, że mu to przejdze , wybryki usprawiedliwiali, chłopak miał wszystko, co chciał...
      Także wg mnie- trzeba działać, bo dobrze nie jest. Na pewno odcięcie od nieciekawego towarzystwa. Choćby trzeba było zaprowadzac i odbierać ze szkoły
    • nigdynigdynigdy84 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 21:39
      Trochę przesadzasz.
      Co prawda jestem od Ciebie młodsza, bo urodziłam się w latach 90, ale pierwsze picie alkoholu i papierosy zaczynały się już w okolicach 14,15 roku życia.
      I nikt się nie stoczył na dno mimo tak wczesnych kontaktów z używkami.
      Jedynie jeden kolega, ale on pochodził z rodziny w której wódka stała na stole od samego rana
      • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 13.11.21, 21:53
        czyli 84 to nie rok urodzenia? wink tak czy siak jesteś młodsza. "Za moich czasów" też tak zaczynali niektórzy ale większość (przynajmniej Ci którzy wylądowali ze mną w liceum) to dopiero 2-3 klasa LO. Mnie też zdarzyło się popłynąć z używkami (w zasadzie tylko alko) ale byłam prawie lub już dorosła i nie zaburzało to zupełnie mojego podejścia do nauki, marzeń, planów itd.
      • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 13:13
        Chyba zależy od środowiska. Mam w bliskim otoczeniu wielu nastolatków w wieku 12-19 lat. Żadnych dragów, fajek, alko tylko ci najstarsi i rozsądnie. Ale dla nich fajki to obciach, większość uprawia sport, niektórzy wyczynowo, nie zadają się z dziwnym towarzystwem, zaopiekowani przez rodzicow, nie mają czasu na głupoty.
        • hanusinamama Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 19:06
          Berga i ty tez zadnych fajek i trawy wsród znajomych w tym wieku nie miałaś? W klasztorze się chowałaś? I z całym szacunkiem dla twej zajebistości...nie masz zielonego pojęcia, czy ci znajomi nastolatkowie palą fajki/trawe lub piją alkohol bo jestes jedynie starszą panią dla nich
          • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 19:35
            Mam z nimi świetny kontakt i mi wiele mówią. Nie miałam, w wieku 14 lat byłam totalnie niewinna i nie próbowałam żadnych używek. Nie pochodzę z patologii i z taką się nie zadawałam. A u nas tylko patologia to robiła w tym wieku, bo to jakaś 7. klasa była.
              • grey_delphinum Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 20:01
                Mam syna w podobnym wieku, więc rozumiem Twoje rozterki.

                U nas była raz taka sytuacja, ze syn w 8 klasie poszedł na urodziny do koleżanki z klasy, a kiedy m. go odebrał, wyczuł od niego alkohol. Okazało się, że to starszy brat tej koleżanki i jego kumple, którzy też byli obecni na imprezie, namawiali małolatów do spróbowania mocnego alkoholu (młodzież pilnowała babcia wink ).

                Może to był drastyczny krok, ale to była ostatnia wizyta mojego syna w tym domu. Wyjaśniliśmy mu nasze stanowisko i musiał przyjąć do wiadomości, że jeszcze za wcześnie dla niego na takie "zabawy" w gronie starszych znajomych.

                Generalnie chodzi mi o to, że moim zdaniem powinnaś w miarę możliwosci odciąć syna od grupy osób, które tak źle na niego wpływają. Nie sądzę, by coś innego odniosło pozytywny skutek.
            • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 20:21
              Słuchaj ja wiem co się dzieje z synem bo mam z nim super kontakt i jego dziewczyną. On jest totalnie nie patointeligencja. To już ja bardziej imprezowałam w tym wieku. Jest mega odpowiedzialny i ułożony. Dla brata jest jak trzeci rodzic.
              • igge Re: nastolatek używki pomocy! 16.11.21, 10:32
                Co nie oznacza, że wszyscy uczniowie wszystkich topowych liceów są klonami Twojego syna Berga. Nawet jeśli on nigdy papierosa czy kropli alko do ust nie wziął. I nie weźmie.

                Znajoma opowiadała, że syn jej kiedyś wrócił wcześniej z wycieczki szkolnej bo już nie miał siły aż tyle alko pić jak na tej wycieczce było.
                Liceum było to albo najlepsze w Pl albo jedno z kilku najlepszych. Wymarzone przez rodziców dziubdziusiów. Zaludnione przez laureatów olimpiad.

                • triss_merigold6 Re: nastolatek używki pomocy! 16.11.21, 10:43
                  Jakby Ci to delikatnie wytłumaczyć... mógł nie pić albo symbolicznie wypić 1-2 piwa czy drinki (o większe wyrafinowanie niż wódka z colą uczniów nie podejrzewam). Powrót wcześniej, na który przy nieletnim żaden nauczyciel nie wyraziłby zgody, traktuję jako kolejną bzdurną opowieść.
                • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 17.11.21, 18:35
                  Ake bzdury, takie opowiesci z mchu i paproci. Wszędzie, w każdej szkole zawsze jest grono, które zajmuje się głównie rozrywką a nie nauką. Moj jest normalny, ma towarzystwo, chodzi na imprezy i pije alkohol ale rozsądnie, z głową np. dobre rzemieślnicze piwo. Ostatnio próbował whisky przy nas bo tata pił szklaneczkę i chciał spróbować. Po prostu nie ma skłonności do chlania czy innej autodestrukcji.
    • stephanie_harper2 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 06:45
      A nie możecie pogadać jak matka z synem. Alko, fajki w tym wieku to, nie że norma ale dzieciaki eksperymentują. Jacy my byliśmy w ich wieku. Radzą tu poradnie uzależnień, ale weź pod uwagę , może pomysł dobry a może skończyć się kuratorem dla rodziny. jeśli już to polecam Monar a nie żadne państwowe opieki społeczne.
    • zonkli Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 13:06
      "Pozostaje jeszcze kwestia tych kolegów - to są dzieciaki z tzw dobrych domów, dużo kasy, dużo swobody. Ale wiem, że sprzedają młodszym e-papierosy, liquidy, marihuanę i kupują im alkohol. Nie mam 100% dowodów (poza słowem młodego), nie chcę też go wkopywać jako kapusia ale takie akcje to dość poważna sprawa, żeby tak zostawić."

      - pogadaj z dzielnicowym, niech oni poobserwują to konkretne towarzystwo.
      Syn kolegi cudownie się uleczył z kolegowania z dilerami gdy się załapał na nocną akcję policji, wylądował na komisariacie i widział jak dilerzy przy których znaleziono towar dostali wpierdol.


      • 71tosia Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 15:53
        Moja znajoma zorganizowała przy pomocy znajomej policjantki wezwanie dla syna, któremu zaczęło imponować kłopotliwe towarzystwo. Młody został wezwany wraz z kilkoma cwaniakujacymi kumplami i podobnie malo przyjemnie przesłuchany. Na jakiś czas zadziałało. Ale to było na innym etapie, młody zaczął wsiąkać w środowisko młodocianych przestępców a matka praktycznie wyczerpała inne możliwości działania.
    • jednoraz0w0 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 16:19
      > Dzisiaj wyszedł na rower a ponieważ nie odbierał tel a mam jego lokalizację w family link - podjechałam i zastałam go ledwo na nogach, prawdopodobnie po trawie

      ale zostałaś tak z domysłami, nie zrobiłaś dochodzenia skąd to miał i co to było?
    • jednoraz0w0 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 16:21
      > Pozostaje jeszcze kwestia tych kolegów - to są dzieciaki z tzw dobrych domów, dużo kasy, dużo swobody. Ale wiem, że sprzedają młodszym e-papierosy, liquidy, marihuanę i kupują im alkohol.
      > Nie mam 100% dowodów (poza słowem młodego), nie chcę też go wkopywać jako kapusia

      myślisz źe on jest ich jedynym klientem?
      • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 09:23
        Odpiszę zbiorowo bo sporo się tego zebrało smile

        >bergamotka77
        >Ale tu już możemy tylko podywagowac bo autorka przy trudniejszych pytaniach się ewakuowała z wątku. >Klasyka.

        Autorka się nie ewakuowała tylko spędzała niedzielę z dala od komputera smile

        >bergamotka77
        >Myślę że jesteś bardzo naiwna. Po co mu opowiadasz anegdoty z własnych występów? Traktujesz go zbyt >partnersko. Pozwalasz mu na rozsądne picie alkoholu. Serio?

        Może i jestem naiwna ale gdzie ja napisałam, że pozwalam mu na rozsądne picie alkoholu??? Ma w domu przykład rozsądnego picia alkoholu. Dodatkowo nie jesteśmy mnichami, zapraszamy gości i wtedy także pije się alkohol. Wyjeżdżamy na wakacje i wtedy też czasami wieczorem się imprezuje. Kwestia jak to się robi - moim zdanie dostaje dobry przykład. Tym bardziej, że widzi też często nawalonych ludzi np sąsiada - to jest tzw przykład negatywny.
        Widział także dorosłych ludzi palących marihuanę - bywamy czasami w krajach gdzie jest to całkowicie legalne.
        No przecież nie zamknę 14latka pod kloszem ...

        >jednoraz0w0
        >nie uzależnia fizycznie jak alkohol, papierosy czy heroina, ale może uzależnić. I jest nie do końca bezpieczna dla >rozwijającego się mózgu.

        Zgadzam się - marihuana jest dla ludzi ale im później tym lepiej. Czytałam wynik szerokiego badania naukowców z kanady - niestety marihuana powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu nastolatków

        >zonkli
        >Czyli w rodzinie macie przykład uzależnień niejako w genach. Popatrz na dziadków, często wnuki powielają to >czego rodzice usiłowali ni powielać. Mając uzależnionych w rodzie ma się podwyższone ryzyko łatwiejszego >wchodzenia w uzależnienia.

        Czy mamy w genach? Myślę, że każdy w jakimś procencie ma :p A poważnie to rzeczywiście 1 z dziadków ma takie cechy. Na geny nic nie poradzę ...

        >- pogadaj z dzielnicowym, niech oni poobserwują to konkretne towarzystwo.

        To jest dobry pomysł, teraz zimą to im się nie będzie chciało (za mało dzieciaków się pojawia) ale na wiosnę mogliby pojawiać się od czasu do czasu w tych miejscach.
        Mam też wśród znajomych policjanta, może jakąś akcję nastraszenia młodego zmontujemy?

        >jednoraz0w0 Re: nastolatek używki pomocy! 14.11.21, 16:19
        >> Dzisiaj wyszedł na rower a ponieważ nie odbierał tel a mam jego lokalizację w family link - podjechałam i >>zastałam go ledwo na nogach, prawdopodobnie po trawie

        >ale zostałaś tak z domysłami, nie zrobiłaś dochodzenia skąd to miał i co to było?

        Oczywiście, że pytałam, młody wskazał tego co mu dał, bardzo bronił 2 pozostałych, że oni tylko byli w okolicy.
        I oczywiście wskazany gość także "dopiero przyjechał", "nic nie wie" a jak postraszyłam wezwaniem policji to po prostu się zebrali i pojechali ... co mogę więcej?

        >myślisz źe on jest ich jedynym klientem?
        Z późniejszych dyskusji syn twierdzi, że tamten mu po prostu dał zapalić i że nie spodziewał się, że to ma taki efekt. Mam wrażenie, że sam był przerażony tym co się z nim stało (to dobrze).
        Pytanie czy się podzielił, czy dał zapalić żeby następnym razem sprzedać? tego nie wiem.
        Można by założyć monitoring tego miejsca wink ale to niezgodne z prawem i sporo by kosztowało ...

        Dzięki za wszystkie wypowiedzi.
        Na ten moment:
        - nie zabrałam komputera bo nauka zdalna
        - nie zabrałam tel żeby miał kontakt z dziewczyną
        - zostanie w domu min tydzień, potem krótkie wyjścia ew pod pewną kontrolą
        - szukamy dodatkowych zajęć sportowych
        - wiecej nauki
        - sporo prac domowych/ogrodowych na powietrzu
        - dużo rozmów ale nie moralizatorskich tylko wplatanie różnych mądrości gdzieś pomiędzy
        - dyskretna obserwacja
        Na razie przed nami ostatnia wizyta u psychologa (miała być podsumowująca) po niej zdecyduję, czy przedłużamy czy odpuszczamy i w razie czego szukamy kogoś typowo od uzależnień (ten psycholog teoretycznie też się uzależnieniami zajmuje).
    • conena Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 09:41
      nie wiem, co dziewczyny radzą, pewnie coś mądrzejszego napiszą, ale aż mi się zagotowało.
      koorwicy bym dostała gdyby ktoś moje 14letnie dziecko poczęstował marihuaną. pierwsze co to bym była na policji, młody albo by dał namiary na tych co go poczęstowali albo miałby lockdown totalny do 18. w doopie mam, że z dobrych domów, że bogaci sraci. wszystko zamiatane pod dywan, a potem zdzwiko, że problem narasta. wypierdalać z narkotykami.
      miałam okazję rozmawiać z policjantem, który się zajmuje m.in. narkotykami wśród młodzieży. nie powiedział mi za wiele, bo oczywiście nie mógł, ale wystarczyło, żeby mi się włosy na głowie zjeżyły. zero tolerancji i stanowcze akcje.
      • margerytka73 Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 17:46
        conena napisała:

        > nie wiem, co dziewczyny radzą, pewnie coś mądrzejszego napiszą, ale aż mi się z
        > agotowało.
        > koorwicy bym dostała gdyby ktoś moje 14letnie dziecko poczęstował marihuaną. pi
        > erwsze co to bym była na policji, młody albo by dał namiary na tych co go poczę
        > stowali albo miałby lockdown totalny do 18. w doopie mam, że z dobrych domów, ż
        > e bogaci sraci. wszystko zamiatane pod dywan, a potem zdzwiko, że problem naras
        > ta. wypierdalać z narkotykami.
        Hmm to jego wersja. Tamte dzieciaki mogą powiedzieć to samo, ze to on częstował ich marihuaną czy innymi atrakcjami. A może on sam handluje i rozprowadza między innymi 14 latkami. To byś własne dziecko wkopała na policji.
        • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 18:20
          A Ty? Może napisz konkretnie co byś zrobiła?
          Mam iść na policję i co powiedzieć? Że jakiś anonimowy gość go częstował? Oczywiste jest ze wszystkiego się wyprze i zwali winę na młodego.
          A co w przypadku gdyby było jak piszesz i to mój mlody byłby winny? Co wh Ciebie powinnam zrobić?
          • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 21:55
            Przecież oni się gdzieś spotykają. Sama pisałas że kamery trzeba by tam zamontowac. Dajesz cynk policji, mówisz ze dają narkotyki małolatom i gdy młodociani dilerzy się zbiorą, w tym najlepiej by był twój synek, policja wchodzi i zwija towarzystwo. Taka przygoda na komisariacie powinna go przestraszyć jeżeli nie jest jeszcze zdemoralizowany. Rady dostałaś, albo będziesz zaklinac rzeczywistość albo coś z tym zrobisz dla dobra syna. Decyzja należy do ciebie
          • bergamotka77 Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 22:00
            Anonimowy jest do czadu. Jak zwali na mlodego? Nawet jak Twój chcial to tamten nie ma prawa go częstować. Na to jest paragraf bo młody jest nieletni. Klimaty jak z Dworca Zoo ona też w tym wieku zaczęła od trawy.. .Zanim dojdzie do 18-tki może byc wesoło więc działaj.
        • conena Re: nastolatek używki pomocy! 16.11.21, 08:21
          margerytka73 napisała:


          > Hmm to jego wersja. Tamte dzieciaki mogą powiedzieć to samo, ze to on częstował
          > ich marihuaną czy innymi atrakcjami. A może on sam handluje i rozprowadza międ
          > zy innymi 14 latkami. To byś własne dziecko wkopała na policji.

          serio to jest problem? u mnie sytuacja jest prosta, ja nie chcę mieć dziecka - dilera. nie chcę zresztą żadnego dilera narkotyków w swoim otoczeniu, już raz ucięłam kontakty z kolegą z osiedla, jak na imprezie zaczął sprzedawać dragi.

          tylko, że w przypadku omawianym w wątku chłopak jest póki co wciągany w branie. na razie go ktoś poczęstował, klasyczny początek. dzieciaka trzeba ratować, a nie pierdolić się tym co inne dzieciaki powiedzą.
    • margerytka73 Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 17:45
      To żadne kary.
      Albo mu wlej. Albo wystaw walizki do dziadków, kuzynów, ciotek, poprawczaka.
      Wiem brutalne, ale widzisz, Twoje kary nie działają nic a nic.
      Zabranie dostępu do komputera czy komórki - to żadna kara, on się będzie śmiał Wam w twarz. Ma 14 lat, co zrobi za 4 lata?
        • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 18:28
          fikimiki7 napisała:

          > No to co proponujesz?
          Bo jak na razie i szkola i telefony zaufania do których dzwoniłam a także psycholog wszyscy mi mowia że wszystko jest ok. Norma dla wieku.
          Niestety widzę że mlody ma jednocześnie bardzo wysokie mniemanie o sobie a jednocześnie niskie poczucie wartości. I paradoksalnie przypomniałam sobie ze tez taka byłam. Niby obiektywnie wiedziałam, że jestem lepsza od wielu osób (dobrze się uczyłam, miałam możliwości, byłam inteligentna i nawet ladna - No tego akurat wtedy nie dostrzegałam wink) a z drugiej wydawało mi się że nikt mnie nie polubi itd. Oczywista bzdura bo miałam grono znajomych ale nie byli to ci niegrzeczni że świecznika.
          Powiem szczerze że nadal nie wiem co robić. Oczywiście działam ale nie jestem przekonana że idę we właściwym kierunku ...
            • little_fish Re: nastolatek używki pomocy! 15.11.21, 22:04
              Otóż to. W gimnazjum starszego była afera jak chłopcy e-papierosa popalali. Ze mną też dyrektorka rozmawiała na temat kontaktów syna z jedną dziewczyną i jej podejrzanego towarzystwa.
              O ile jeszcze przy papierosach niefrasobliwy nauczyciel mógłby machnąć ręką i stwierdzi, że wielu w tym wieku próbuje, to nie bardzo wierzę w zbagatelizowanie alkoholu i marihuany.
              • fikimiki7 Re: nastolatek używki pomocy! 16.11.21, 09:05
                Po fajkach, kiedy ja wiedziałam o alko ale wtedy jeszcze tylko w wykonaniu jego kolegów i chciałam ogólnie pogadac o zagrożeniach. To mnie olali. Marihuana to nowa kwestia i nie zamierzam przy takim beznadziejnym ich podejściu się tym dzielić.
          • igge Re: nastolatek używki pomocy! 16.11.21, 10:42
            Działasz i to jest ważne.
            To, że nie jesteś przekonana na 100%, że idziesz we właściwym kierunku tylko dobrze o Tobie jako matce świadczy.
            Bo jesteś otwarta i może coś jeszcze wymyślisz sama czy z podpowiedzią innych, w tym specjalistów.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka