Dodaj do ulubionych

bardzo sie cieszę

    • hiacynta.bukiet123 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 08:31
      Nie przepadam, ale i nie odczuwam przesadnego strachu. Za to inne robale, brrrrr. Najgorsze są wszelkie chrząszcze, jednym z moich największych lęków zawsze był chrabąszcz majowy wplątujący się we włosy.
      A już największą traumą robalową był dzień, w którym na plenerowej imprezie coś łaskotało mnie w obutą w lekki sandałek stopę. Zajrzałam pod stół, patrzę, a na nodze siedziało mi takie oto, na oko ponad 5cm, bydlę. Cud pański, że nie zeszłam wtedy na zawał, zimno mi na samo wspomnienie. 😨😨😨
      • spirit_of_africa Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 11:38
        Ale słodziak
      • asia_i_p Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 11:51
        O jakie to jest piękne! A majowych się brzydzę.
      • konsta-is-me Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 13:54
        Też się bardziej brzydzę chrabąszczy niz pająków , szczególnie tych że szczypcami, nie mogę patrzeć.
        To już wolę (niejadowity) pająki.
      • hosta_73 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 01:01
        E tam, taki chrząszczyk przy dużym pająku to jest misiu pluszowy.
    • taniarada Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 08:46
      To się nazywa arachnofobia i tu jest test na to. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://samequizy.pl/czy-masz-arachnofobie/&ved=2ahUKEwiz8pHpru_0AhWsSPEDHZnjC6kQFnoECAcQAQ&usg=AOvVaw2lUI9r9jUOB0UIJPKybyTa
    • marusiatoja47 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 08:56
      Jedyny pająk, którego obecność toleruję to nasz łazienkowy Stefan. Jest z nami od lat( pewnie już naste pokolenie) 😁.
      Nawet jak kiedyś zawędrował za blisko prysznica to go mąż przeniósł na swoje miejsce czyli nad szafkę, żeby go ktoś wodą nie spłukał.
      Reszta pająków to krwiożercze potwory.
    • 18lipcowa3 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 09:21
      Zero problemów. Uwazam ze te histerie są przesadzone, mają na celu wzbudzić zainteresowanie otoczenia "oh ah jak ja się boje "
      • asia_i_p Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 11:53
        Nie, miałam uczennicę, która to miała. Uciekła z lekcji z krzykiem z powodu dwumilimetrowego pająka. Krzyk podrobisz, ale totalnej bladości (zaczęłam sobie nerwowo przypominać zasady pierwszej pomocy) i łez płynących z oczu przy braku płaczu nie podrobisz.
        • hosta_73 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 01:08
          "ale totalnej bladości (zaczęłam sobie nerwowo przypominać zasady pierwszej pomocy) i łez płynących z oczu przy braku płaczu nie podrobisz."

          Tak wyglądałam gdy zauważyłam pająka pod sukienką. Dobrze że to było w domu, bo jednym ruchem zerwałam kieckę i, w samych majtkach, uciekłam do łazienki...
    • lot_w_kosmos Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 09:42
      Moje relacje z pająkami są identyczne jak Twoje.
      No może z małą różnicą: wynoszę w słoikach.
    • anorektycznazdzira Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 09:45
      Pająki mnie kochają, z jakiegoś powodu tłumnie wprowadzają mi się na chatę. Nie wiem czemu im tak zależy. Wszystkie cierpliwie wynoszę, jestem mistrzem zbierania ich ze ściany do słoika, nie wynoszę na rękach, co chyba nawet wolą.
    • fibi00 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 09:54
      Pająków się nie boję kompletnie. Za to bardzo boję się myszy 😐. Ja wiem że ta mysz boi się bardziej ode mnie kiedy na siebie trafimy ale ta wiedza nic mi nie daje. Zawsze uciekam z piskiem przed myszą 😐.
    • kaska_800 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 10:18
      Jak nie ma ich w domu, nie pojawiają się przed moimi oczami - niech będą. Jak czasem któryś wejdzie zabija butem najczęściej. Nie ma opcji wsadzenja do słoika i wniesienia. Dużo, grube ściągam albo odkurzacze albo pokazuje któremu kotu.
      • kaska_800 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 10:20
        Wsadzenia i wyniesienie *
        Ktoremus*
        Odkurzaczem *
    • cosmetic.wipes Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 10:32
      Pająki są ok.
      Natomiast ćmy i motyle wzbudzaja we mnie atawistyczny lęk.
    • mama-ola Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 10:35
      Nie mam problemu. Pająki mogą być w łazience. Układ jest prosty: albo mieszka u mnie pająk, albo panoszą się te srebrne łezki (fuj). Wolę pająka. Samotnik, cichy, nie wadzi nikomu. Mówię do niego Karolu.
    • spirit_of_africa Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 11:35
      U mnie podobnie jak u Ciebie. Pozwalam im przezimować w łazience albo pod schodami. Szczęśliwy to dom, gdzie pająki są wink
    • mid.week Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 11:46
      też wole w domu gościć pająki niz muchy, ale nie nawiązuje z nimi głebszych relacji. Sa to są, kapci im nie kupuję.
    • aqua48 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 11:49
      Miałam kiedyś bliską relację z pająkiem po której musiałam na cito brać zastrzyk antyhistaminowy tak spuchłam na twarzy, a potem jeszcze leczyłam się przez dziesięć dni. Więc nie, nie są to dla mnie miłe ani pożądane relacje. Nie biorę do rąk i nie uważam za pożyteczne. Sikorki też zżerają muchy, a nie gryzą ludzi, mają tylko dwie nóżki i w kolorze są dużo ładniejsze.
    • asia_i_p Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 11:50
      Bez entuzjazmu i bez fobii. Kiedyś bałam się bardziej, ale to wynikało z tego, że brzydziłam się potwornie uszkodzonych/ martwych owadów/ pająków, a taki pająk był dla mnie nieprzewidywalny, nigdy nie wiadomo, czy mu nagle noga nie odpadnie big_grin Teraz fobia na punkcie uszkodzonych złagodniała, więc ogólnie mam pozytywniejsze podejście. Ale nawet w szczycie fobii nie zabijałam, co biorąc pod uwagę treść fobii jest jakby oczywiste smile

      Z okresu fobii pamiętam, jak sprzątałam piwnicę, a na ścianie siedział pająk długości mniej więcej pięciu centymetrów. Bałam się go potwornie, a jak się czegoś boję, to do tego gadam. No więc sprzątam sobie tę piwnicę i gadam do tego pająka, a on nagle podniósł odwlok do góry o pół centymetra i potem obniżył. Uciekłam z wrzaskiem, musiał się biedny zdziwić, bo się chyba po prostu poprawiał na tej ścianie.
    • la_mujer75 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 12:05
      Gdy prawie 14 lat temu przeprowadziłam się do domku, pierwszy raz spotkałam się z kątnikami. I w szoku byłam, jakie to potrafią być bydlaki. Bałam się. A jeszcze za chwile miałam noworodka i cały czas prześladowało mnie, że wejdę do jego pokoju, a tam na nim siedzi taki bydlak!
      Tępiłam równo. Z czasem "oswoiłam się", ale nadal wzdrygałam się na ich widok. I już nie ganiałam każdego z rura do odkurzacza.
      A jakieś dwa lata temu zaczęłam oglądać "Ptaszniki Zająca". I koleś "przekonał" mnie to nich wink
      Teraz wyrzucam te bydlaki na dwór. Zwłaszcza te duże, bo one potrafią gryźć. Z dwa razy miałam dziwne ślady, które długo mi sie paprały i były bolesne. Na bank- kątnik. Reaguję uczuleniem na pogryzienie przez robactwo. I rozpoznaję, co mnie dziabnęło. A tu było cos mega nietypowego i jak zaczęłam intensywnie szukać, to znalazłam takiego bydlaka w sypialni.
      Nienawidzę za to much, szerszeni. I komarów.
      Muchami się brzydzę i sa upierdliwe. Z lubością je tłukę. Szerszeni się panicznie boję.
      Komary mnie "uwielbiają" , a ja mam reakcje alergiczne po nich.
    • niezwykladziewczyna Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 12:06
      Bardzo dobre
    • klaviatoorka1 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 12:08
      Tylko kątnik samym swoim widokiem może wywołać we mnie całkowity paraliż, szok i histerię, oraz kompletnie nieprzewidziane reakcje.
      to jest silniejsze ode mnie, zawsze tak było, a w moim domu rodzinnym spotykało się je często....
      Nadaję się chyba na jakąś terapię u psychiatry, bo nijak nie potrafiłam tego zwalczyć sposobami psychologicznymi.
      Dopiero metoda "małych kroków" i wyparcia trochę podziałała, potrafię wejść na strych i do lasu, nie myśląc, co tam mieszka i nawet ręką strząsam z koca lub ogrodowej huśtawki jakieś niewielkie sztuki.
      Zaprzyjaźniłam się też z subtelnymi i wrażliwymi nasosznikami trzęsiami, odkąd dowiedziałam się, że potrafią ubić kątniki, i nawet świadomie przenoszę je do różnych pomieszczeń, jeśli nadmiernie gdzieś się rozpanoszą, np w spiżarni za słoikami.

      Ale na widok kątnika w sypialni nadal mam odruch spalenia całego domu, więc alternatywą jest ubicie gada "naśmierć", żeby pozostała po nim plama dawała pewność, że nie ukrył się gdzieś pod łóżkiem, brrr

      Straszne są też meta menardi, ale na szczęście w mieszkaniach nie występują, a do jaskiń i podejrzanych piwnic się nie pcham. Kolegę wspinacza pogryzły, ma na ręku paskudne blizny po długo paprzących się ranach
      • fornita111 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 12:14
        To ja ci sprzedam moj patent na katniki wink Wyczytalam w internetach, ze nie lubia olejkow eterycznych z cytrusow i z miety. No i od kiedy mam w sypialni porozwieszane woreczki z suszonymi skorkami mandarynek i krople mietowe jako "odswiezacz powietrza" to jakby rzadziej je spotykam.
        • klaviatoorka1 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 13:38
          dzięki, wypróbuję sposób, bo olejki eteryczne lubię i często stosuję ( faktycznie, może dlatego kątniki pojawiają się u mnie naprawę rzadko).
          Moje sposoby to:
          siatki w oknach sypialni ( niestety, u syna przelazł przez 1 cm dziurkę w siatce! i siedział sobie od wewnątrz)
          spray odstraszający pająki ( czerwona butelka z atomizerem) często stosowany wokół okien i drzwi tarasowych. Trzeba powtarzać oprysk raz w tygodniu.
          suszenie ubrań w suszarce, zamiast na strychu
          mało miejsc do ukrycia, nagie i często przecierane okna i podłogi, białe pościele, ściany, nieliczne meble- nigdzie się wróg nie ukryje, jeśli już do domu trafi
          • fornita111 Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 14:21
            Widze, ze nie jestes amatorka w temacie samoobrony przed tymi potworami wink Niech moc bedzie z nami a nie z katnikami!
    • latarnia_umarlych Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 13:05
      Od kiedy mam kota, nie widziałam żadnego pająka w domu.
      Jako dziecko bałam się pająków, potem stwierdziłam, że to bez sensu i przełamałam strach na tyle, żeby brać je na rękę i wynosić na pole. Ale cieszę się, że już nie muszę.
    • piesekpustyni Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 13:54
      Szczęśliwy dom, gdzie pająki są.
    • mallard Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 16:16
      kotejka napisała:

      > że nie boję sie pająków jawią mi się jako bardzo sympatyczne i higieniczne stworzenia nie mam problemu, żeby wziąć je na ręce

      Matuchno jedyna, to tam u Ciebie takie pająki, że na ręce można je brać?! To gdzie Ty żyjesz, w Australii?
    • kautokeino Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 16:43
      Pajaki to jedne z mniej upierdliwych wspolmieszkancow. Kryc sie specjalnie nie kryja, chociaz ich rola w polowaniu na muchy wydaje mi sie byc mocno przesadzona (za kazdym razem jak mam plage owocowek w domu). Jeden sie u mnie a rogu okna pobudowal - po krotkim namysle posprzatalam jedynie naokolo i sam kacik pozostawilam w jego gestii. Na dwor wystawiam jedynie te, ktore sama do domu niechcacy wnioslam, te ktore weszly na wlasnych nogach (albo sie tu urodzily) maja do domu takie same prawo jak ja.

      Kiedys mialam rybiki, tez nie byly upierdliwe i jak sie zapalalo swiatlo w lazience na 2 sekundy przed wejsciem, to zawsze zdazaly sie pochowac. Gorzej z karaluchami... Myszy moga wystraszyc, szczegolnie jak im sie kierunki ucieczki w poplochu pomyla (i uciekaja na kogos, zamiast przed kims). Myszy sa tez mniej higieniczne z racji rozmiaru tongue_out
    • login.na.raz Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 19:00
      Ja się nie boję i cieszę się, że udało mi się tak wychować córkę, że też się nie boi. Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy straszą dzieci robakami, pająkami, owadami. Dla mnie to idioci.
    • 3-mamuska Re: bardzo sie cieszę 19.12.21, 19:03
      My mamy na pająka Stefana. Przeszedł jakoś jesienią i zadomowił się kuchennym oknie.
      Początkowo chciałam go zlikwidować ale zimni się zaczęło robić. Co rano mówi mu „dzień dobry” dokarmiamy go w miarę możliwości. Jak złapiemy jakiegoś owada bo teraz trudno o nie.

      Nich sobie żyje. Choć tez zawsze mniemam leki to jednak teraz uznałam , ze warto poznać bliżej życie pająka.
      • ojejkucozadzien Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 00:40
        Mojemu też było Stefan tylko, że on za oknem mieszkał. Kawał chłopa( albo baby) był i chyba go coś zeżarło sad
    • ojejkucozadzien Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 00:39
      Lubię i toleruję obecność i nie zabijam dopóki mi się na twarz nie próbują spuszczać.
      • kotejka Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 09:21
        ojejkucozadzien napisała:

        > Lubię i toleruję obecność i nie zabijam dopóki mi się na twarz nie próbują spu
        > szczać.

        eee
        a próbują? big_grin
        • fornita111 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 09:25
          Zboczenstwa big_grin
    • jednoraz0w0 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 01:19
      Lubię, bo zżerają komary i muchy, za którymi nie szaleję.
      • iwles Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 08:11
        jednoraz0w0 napisał(a):

        > Lubię, bo zżerają komary i muchy, za którymi nie szaleję.


        Tiaaaa, tylko najpierw muszą im wpaść w sieci. Nie widziałam, żeby pająk latał za komarem po pokoju 😝
        • jednoraz0w0 Re: bardzo sie cieszę 20.12.21, 13:00
          Ale właśnie one u mnie jakoś niespecjalnie w domu siedzą, chyba nie są głupie i widzą gdzie jest więcej żarcia. W ogródku raczej brylują. I niektóre są fajne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka