Dodaj do ulubionych

Problem intymny - już mam schizy

12.03.22, 04:48
Dziewczyny, proszę o pomoc , bo mam już schizy.. Chodzi o miejsce intymne ..Raz mialam zatkany gruczoł Bartholina (chyba taka nazwa?) a raz jakaś kostkę, która doktor musiała oczyścić.Od tego czasu czyli paru miesięcy mam obsesję czy tam się nic nie dzieje, bo czuje jakieś np klucia, swedzenia, dretwienia? Raz jest lepiej raz gorzej...Bylam już z 3 razy u różnych ginekolog I nikt nic nie widzi...Wszysyko jest ok...Zadnych infekcji itd..Juz się zastanawiam czy To nie że stresu albo jakaś nerwica...Moze ja się za bardzo wsluchuje w swój organizm ?sad Stad moje pytanie w sumie...Czy Wy odczuwacie jakieś różne właśnie 'dziwne' odczucia w tych miejscach na codzień ? Sorki może za debilne pytanie sad
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Problem intymny - już mam schizy 12.03.22, 06:48
      Zapraszam na fotel....winkwink
    • labdelm Re: Problem intymny - już mam schizy 12.03.22, 06:56
      Mnie gruczoł Bartholina ( a właściwie gruczoły) zatyka się dość często. Nie chadzam do lekarza, bo musiała bym być u gina 2 x w miesiącu. Sterylna igła, lusterko dezynfekcja i po kłopocie. Konsultowałam z moim lekarzem i to prawidłowe postępowanie. Niektóre tak mają, taka "uroda".
      • dixi1980 Re: Problem intymny - już mam schizy 13.03.22, 15:42
        Podziwiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka