grawruletke
30.05.22, 09:47
Depresja jest zdiagnozowana przeze mnie tylko. Możliwe,że jej nie ma ale wykazuje książkowe objawy. Zmiana zachowania do sprzed roku o 180 stopni. Z nami nie rozmawia praktycznie wcale. Ze znajomymi się spotyka rzadko a w domu siedzi zamknięty w swoim pokoju. Albo grając na komputerze albo siedzi z telefonem. Do szkoły chodzi. Najbardziej co mnie przeraża to smutek wypisany na twarzy. Brak motywacji i chęci do czegokolwiek. Oceny w szkole fatalne ale obejdzie się bez poprawki. Na prośbę rozmowy każe nam opuścić pokój i mówi poirytowany,że wszystko jest dobrze. My się martwimy. Nie chce żadnej pomocy. Jak pomóc w takiej sytuacji gdy nastolatek jest całkowicie odcięty i wszystko jest na Nie. O psychologu nie chce słyszeć.