1)Jak byś spędziła ostatni wolny dzień, przed perspektywą 3tygodniowej nieustannej pracy?
2)Opowiedzcie o swoich smartłoczach! Podajcie markę, model, wady i zalety! Zbliżają mi się urodziny i zachciało mi się wymienić mojego prymitywnego banda na coś bardziej zaawansowanego. Chciałabym takiego, który nie zawyża spalanych kalorii i umie w miarę dokładnie zrobić pomiary podczas treningu interwałowego. Z guglowanych, najbardziej spodobał mi się Garmin Instinct 2s - może któraś z ematek jest w posiadaniu takowego?
3)Jak sobie radzicie z rutyną? Co jakiś czas, uprawiany przeze mnie tryb życia, zaczyna mnie śmiertelnie nudzić i przypominać dzień świstaka. Pracy, faceta i miejsca zamieszkania w najbliższym czasie nie zmienię, więc w grę wchodzą tylko drobne zmiany. Rok temu zainspirowała mnie w tej kwestii hrabina - swoim spontanicznym wypadem ze znajomymi nad Zegrze - rozpoczęłam dzięki niej intensywną aktywność rowerowo-supową. Ale mi się znudziło.

Co polecacie?
4)Co robicie, gdy w terminie od dawna planowanego, czterodniowego urlopu, waszemu facetowi wypada ważny wyjazd z pracy? Jedziecie same, dokładnie tak, jak to miało być z facetem? Zostajecie w domu? Czy szukacie alternatyw? Bujam się z tym tematem i nic mi konstruktywnego nie przychodzi do głowy. Znajomi, z którymi bezboleśnie mogłabym i chciała spędzić taki weekend, nie dostaną w tym czasie urlopu. W grę wchodzi rodzina ("Rodziiiinaaa, ach rooodziiiina!(...)" 🙄), albo wyjazd w pojedynkę. Jedziesz, czy pasujesz?
5)Co słychać?

Zdjęcia mile widziane.