clk
10.08.22, 10:35
Na poczatku zaznacze, ze sytuacja nie dzieje sie w Polsce, a o samym Vinted moglabym juz nowele napisac.
W weekend zglosila sie do mnie pani z checia zakupu sukienki. OK, nie ma problemu, koszt z wysylka 9,99€. Pani decyduje sie na przelew (w Niemczech na Vinted to popularna opcja, przelew albo paypal). Podaje numer konta, pani wysla skan przelewu.
Jest sroda, przelewu nadal nie ma u mnie na koncie. Pani zarzeka sie ze wyslala i czeka na sukienke. Ja mowie - nie mam i czekam na przjscie € na konto. Pani (nota bene ma komentarze, nie jest to nowe konto, mam tez adres i imie naziwsko do wysylki) zaczyna se robic nerwowa i straszyc.
Czy komukolwiek oplacaloby sue robic przekrety z przelewem za 9,99€?