Dodaj do ulubionych

Taki problem rodzinno- towarzyski

28.10.22, 19:39
Brat męża rozwiodł się. Poznał nową miłość, zostawił żonę i dziecko. Z panią układa sobie życie.
Ja ze szwagierką przyjaźnię się, wspierałam ją i wspieram w całej tej sytuacji i ogólnie trzymam jej stronę.
Nie chcę poznawać nowej pani szwagra, nie mam potrzeby utrzymywać z nią znajomości, wlazła z butami w rodzinę i ją rozbiła.
Mąż twierdzi, że trzeba się z tą nową sytuacją pogodzić i jakoś ułożyć stosunki z zapewne nową szwagierką. A ja absolutnie nie chcę.
Co byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • dreg13 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:43
      Rodzinę rozbił szwagier
      • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:44
        Nie. Rodzinę rozbiła ona.
        • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:45
          W zasadzie pół na pół
          • panna.nasturcja Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:27
            Ona nie miała żony i dziecka, szwagier miał.
        • alicia033 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:47
          brenda_bee napisała:

          > Nie. Rodzinę rozbiła ona.
          >

          Durnaś.
          • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:48
            alicia033 napisała:
            > >
            >
            > Durnaś.
            >
            >

            Z ciebie za to geniusz
          • jednoraz0w0 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:54
            Co za różnica, jeśli chodzi o układy towarzyskie? Nowa pani raczej będzie występować w pakiecie ze szwagrem, więc nie ma znaczenia jak się procentowo między nimi wina rozkłada.
        • szara.myszka.555 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:47
          "Nie. Rodzinę rozbiła ona."

          Oj, biedny misiu, jakąś flądra go omotała...bronił się, ale jest tylko bezwolnym misiem, zmusiła go jędza 🤦‍♀️
          • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:19
            Czary na niego rzuciła zapewne, wiedźma jedna
            • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:24
              daszka_staszka napisał(a):

              > Czary na niego rzuciła zapewne, wiedźma jedna

              Wystarczy, że zaciągnęła do łóżka jak sądzę,
              • g.r.uuu Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:26
                Dużo większa jest od niego czy pigułka gwałtu?
              • panna.nasturcja Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:28
                A on się bronił i zapierał?
              • angazetka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:30
                Siłą go ciągnęła. Siłą.
                • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:39
                  angazetka napisała:

                  > Siłą go ciągnęła. Siłą.
                  >
                  I godnościom osobistom.
                • muireade Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 12:48
                  angazetka napisała:

                  > Siłą go ciągnęła. Siłą.
                  >

                  Nie. Rzuciła urok.

                  Chociaż jak mam mówić prawdę, to ja osobiście nie chcialabym w tej sytuacji utrzymawać kontaktów ani ze szwagrem, ani z jego nową panią, ale ja to ogólnie niespołeczna jestem.
              • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:31
                Kurcze, trudno mi to zaciąganie sobie wyobrazić, za włosy ciągnęła? Chłop jest dorosly, świadom swoich decyzji i ich konsekwencji. Nie ma potrzeby go wybielać w tej sytuacji bo to on dał duuupy po calosci
                • milva24 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:40
                  A pamiętacie ten wątek, gdzie na imprezie pani panu znienacka zrobiła, że się tak wyrażę fellatio? Może tu podobny przypadek?
                  • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:51
                    A to nie był mąż rosy?
                    • milva24 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:55
                      E, chyba nie. To z ładnych parę lat temu było, pan poszedł na imprezę i go w łazience jakaś zdybała z opuszczonymi spodniami i się rzuciła do krocza.
                      • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:31
                        Mam nadzieje, ze chociaż odczekała aż skończy sikać…
                      • elenelda Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:03
                        milva24 napisała:

                        > E, chyba nie. To z ładnych parę lat temu było, pan poszedł na imprezę i go w ła
                        > zience jakaś zdybała z opuszczonymi spodniami i się rzuciła do krocza.

                        A dokładnie chapała mu tykę po same pomidorysmile
                        Pamiętamy. Takich wątków już nie ma... (ociera łzę)
                    • 18lipcowa3 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 07:47
                      Nie nie. Mąż rosy zrobił dziecko swojej pierwszej żonie i rosa twierdziła że to jej wina. Tej zony. Że jest w ciąży.
                      • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 12:27
                        A nie było tak, że zaszła w ciążę wbrew jego woli? wink
                        • 18lipcowa3 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 13:09
                          Wbrew też.
                        • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 15:22
                          m_incubo napisała:

                          > A nie było tak, że zaszła w ciążę wbrew jego woli? wink

                          Ale wydawało mi się, że jednak w wyniku stosunku waginalnego? Bo nie kojarzę nic z tamtego wątku, żeby pani potajemnie wykradała mężowskie nasienie w celu zajścia w ciążę wink
                          • gama2003 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 16:12
                            Jak się wykrada potajemnie ?
                            Pewnie czynem na który Daniela ma kwity w kodeksach ?

                  • starczy_tego Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:55
                    😳😳😳 strach gdziekolwiek chłopa puścić, te kobiety dziś wstydu nie maja
                  • kasiaabing Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:09
                    milva24 napisała:

                    > A pamiętacie ten wątek, gdzie na imprezie pani panu znienacka zrobiła, że się t
                    > ak wyrażę fellatio? Może tu podobny przypadek

                    To nie było żadne fellatio! Ona chapała tykę po same pomidory! 🍅 😂
                  • 7katipo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:49
                    Tyka po same pomidory to była.
                    Kultowe.
                  • trampki_w_kwiatki Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:38
                    milva24 napisała:

                    > A pamiętacie ten wątek, gdzie na imprezie pani panu znienacka zrobiła, że się t
                    > ak wyrażę fellatio? Może tu podobny przypadek?

                    Też mi się wydaje, że to ten kejs. Tak ciągnęła i ciągnęła, że w końcu obciągnęła.
                  • jowita771 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 08:24
                    milva24 napisała:

                    > A pamiętacie ten wątek, gdzie na imprezie pani panu znienacka zrobiła, że się t
                    > ak wyrażę fellatio? Może tu podobny przypadek?

                    Zmyślasz, żadnego fellatio nie robiła, tylko chapała tykę po same pomidory.
                    • tt-tka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 10:00
                      I targala pytonga, targala pytonga !

                      Omojbuku, gdziez sa niegdysiejsze sniegi...
        • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:49
          brenda_bee napisała:

          > Nie. Rodzinę rozbiła ona.
          >
          To pan żonie przed urzędnikiem obiecywał i tę obietnicę złamał, wredna kochanka nie miała w stosunku do zdradzanej żony żadnych zobowiązań...
          • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:53
            kk345 napisała:

            > brenda_bee napisała:
            >
            > >
            > >
            > To pan żonie przed urzędnikiem obiecywał i tę obietnicę złamał, wredna kochanka
            > nie miała w stosunku do zdradzanej żony żadnych zobowiązań...

            Wychodzi na to, że niewinna lelija. Czyli można sobie wziąć żonatego i rozbić małżeństwo? Bez poczucia winy?
            • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:54
              Jak się "bierze" faceta? On wierzga, a ona go pakuje do torby, czy jak? Bo smętny fiutek jakoś nie pamiętał o żonie i dziecko, jakiś niepełnosprawny intelektualnie jest? Bo i amnezja, i uciekać przed porwaniem nie umie...
              • azalee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:59
                Ej, to ja chcę sobie wziąć Kota, może nawet wierzgać, poradzę sobie.
                To gdzie mam się zgłosić z wnioskiem?
                • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:00
                  Kota trudniej, bo ma ostre pazury. Facet z reguły ma bezpiecznie przycięte.
                  • azalee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:38
                    Anienie, ja wnioskuję o wzięcie sobie Tomasza Kota, nie jakiegoś byle siersciucha.
                    • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:40
                      Aaaaaa. On wielki jest, ale może znajdziesz jakąś odpowiednią torbę do wpychania? Ikea? Castorama?
                    • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:40
                      azalee napisał(a):

                      > Anienie, ja wnioskuję o wzięcie sobie Tomasza Kota, nie jakiegoś byle siersciuc
                      > ha.
                      Oj to możesz mieć problem z tym zaciąganiem na siłę do łóżka, bo.to postawny chłop jest.
                      • azalee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:46
                        daszka_staszka napisał(a):

                        > Oj to możesz mieć problem z tym zaciąganiem na siłę do łóżka, bo.to postawny ch
                        > łop jest.

                        No ale, podobno jak już zdecyduję że go biorę to mogiła, musi iść nawet jak nie chce.
                        Przynajmniej tak tutaj autorka przekonuje.
                        • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:48
                          Cholerka, to idź bierz szybko, bo jak się resztą forumek Tomasza brać rzuci, to się nie dopchasz.
                          • milva24 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:53
                            Ja bym se Toma Hardego wzięła i kazałabym mu chodzić w stylówce jak z "Tabu". A później trzeba się ukryć na bagnach że swoją zdobyczą bo przyjdzie inna u go weźmie sobie i co wtedy?
                            • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:55
                              Bagna to doskonały pomysł na kryjówkę
                              • magda.z.bagien Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 08:59
                                daszka_staszka napisał(a):

                                > Bagna to doskonały pomysł na kryjówkę

                                Potwierdzam. Ja sobie trzymam jednego bezpiecznie i jak dotąd żadna go nie przechwyciła.
                                • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 15:22
                                  Ale w zanurzeniu?
            • aniani7 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:56
              Nie wiesz, czy ma poczucie winy. Skoro brat męża taka niemota, to Twój mąż mógł go ubezwłasnowolnić.
            • alicia033 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:56
              brenda_bee napisała:

              > Czyli można sobie wziąć żonatego i rozbić m
              > ałżeństwo? Bez poczucia winy?
              >
              >

              Zanotuj sobie, ty strażniczko patriarchatu, odpowiedź kapitalikami w notesiku: tak, można
              • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:00
                Ja nie jestem żadną strażniczką patriarchatu. Po prostu mam świadomość, że jak babka się zaweźmie to omota każdego chłopa, z supermężem ematki włącznie. To, że szwagier to fiut nie ma tu znaczenia.
                • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:01
                  >jak babka się zaweźmie to omota każdego chłopa

                  Taaaaaa.... a jak tam twój własny maż, też taki podatny na omotanie?
                  • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:04
                    A skąd mogę wiedzieć? Ja siebie nie jestem w 100% pewna a co dopiero męża. Ty za swojego dasz sobie ręce uciąć? Bo tu już całkiem sporo wątków pod zmienionym nickiem było, że mąż zdradził.
                    • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:11
                      Ale cóż on miałby do powiedzenia? według twojej retoryki facet jest albo własnością żony, albo zabiera go kochanka, sam z siebie nie ma żadnej woli, jest jak żelatynowa meduza, bez żadnego kręgosłupa i własnego zdania. Jaki tam losowy słoik się trafi na drodze, to ten do niego wlezie i się dopasuje...
                      • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:14
                        kk345 napisała:

                        > Ale cóż on miałby do powiedzenia? według twojej retoryki facet jest albo własno
                        > ścią żony, albo zabiera go kochanka, sam z siebie nie ma żadnej woli, jest jak
                        > żelatynowa meduza, bez żadnego kręgosłupa i własnego zdania. Jaki tam losowy sł
                        > oik się trafi na drodze, to ten do niego wlezie i się dopasuje...

                        Tak tak. A mąż ematki to ideał.
                        • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:41
                          No ty się zdecyduj: albo chłop jest meduzą, albo ma jednak własną wolę- tertium non datur.
                    • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:37
                      >Ty za swojego dasz sobie ręce uciąć?
                      Nie, ale jak zdradzi, to nie będę wciskać wszystkim wokół, ze on taki bezwolny, ze go dzika wagina na ulicy pojmała. Będzie chciał, to zdradzi, nie będzie chciał - to nie zdradzi.
                      • princy-mincy Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 09:19
                        Dzika wagina na ulicy 😂😂😂
                • marzeka11 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:05
                  brenda_bee napisała:

                  > Ja nie jestem żadną strażniczką patriarchatu. Po prostu mam świadomość, że jak
                  > babka się zaweźmie to omota każdego chłopa, z supermężem ematki włącznie. To, ż
                  > e szwagier to fiut nie ma tu znaczenia.
                  >

                  Jak tak chłopa odbierasz, to sensu kontaktów prywatnych nie widzę sensu. Mąż-jak chce, jego wybór, ale raczej nie bawiłabym się zacieśnianie kontaktów.
                  • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:09
                    >Mąż-jak chce, jego wybór, ale raczej nie bawiłabym się zacieśnianie kontaktów.
                    Szczególnie, ze harpia może omotać drugiego brata, podatność na harpie i brak oporu może być w tej rodzinie genetycznie uwarunkowana.
                    • marzeka11 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:11
                      Nie, bardziej zwróciłam uwagę, że z była żoną szwagra blisko się trzyma. A o szwagrze ma złe zdanie.
                      • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:13
                        Nie napisała, ze o szwagrze ma złe zdanie. Złe zdanie ma jedynie o kochance, która zdradziła żonę szwagra big_grin
                        • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:16
                          kk345 napisała:

                          > Nie napisała, ze o szwagrze ma złe zdanie. Złe zdanie ma jedynie o kochance, kt
                          > óra zdradziła żonę szwagra big_grin

                          Wczytaj się w wątek. Napisałam, że szwagier to cham, kretyn i fiut.
                          • jednoraz0w0 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:24
                            brenda_bee napisała:

                            > kk345 napisała:
                            >
                            >
                            >
                            > Wczytaj się w wątek. Napisałam, że szwagier to cham, kretyn i fiut.
                            >
                            >
                            To była żona i dziecko powinny się raczej cieszyć ze sobie poszedł
                            • martini-n Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 07:40
                              > > Wczytaj się w wątek. Napisałam, że szwagier to cham, kretyn i fiut.
                              > >
                              > To była żona i dziecko powinny się raczej cieszyć ze sobie poszedł

                              No właśnie, ja w tym momencie nie rozumiem, w czym problem. 😂
                    • 7katipo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:53
                      🤣🤣🤣
                • trampki_w_kwiatki Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:08
                  Owszem jesteś strażniczką patriarchatu, skoro uważasz, że za rozbicie rodziny Twojego szwagra odpowiada "tamta baba".
                  A gdyby to szwagierka odeszła do innego typa i zostawiła tego brata męża, to czyja to by była wina? Czyżby jej?
                  • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:12
                    A niby czyja, jak nie jej??? big_grin
                  • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:18
                    trampki_w_kwiatki napisała:

                    > Owszem jesteś strażniczką patriarchatu, skoro uważasz, że za rozbicie rodziny T
                    > wojego szwagra odpowiada "tamta baba".
                    > A gdyby to szwagierka odeszła do innego typa i zostawiła tego brata męża, to cz
                    > yja to by była wina? Czyżby jej?

                    Nie wiem. Wszystko zależałoby od okoliczności. Tu akurat znam dość dobrze sytuację od środka i wiem, że pani była mocno ekspansywna.
                    • g.r.uuu Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:22
                      A może to gwałt był? Szwagier może być ofiarą przemocy, zamiast to traktować chłodno dajcie mu wsparcie
                      • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:43
                        I po tym gwałcie jeszcze ma syndrom sztokholmski, biedaczek!
                        On wcale nie chciał porzucać żony i dziecka, ale musiał, no musiał, co miał zrobić?
                    • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:40
                      >znam dość dobrze sytuację od środka >i wiem, że pani była mocno >ekspansywna.

                      Znaczy się siedziałas u pani w waginie…?
                  • hanusinamama Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:32
                    NO przecież to zawsze wina baby...wyjątkiem jest Tusk
                    • wzosia Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 17:12
                      Przecież Tusk jak Kopernik
                      kobietą była tfu ... jest
                • g.r.uuu Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:12
                  Jak ktoś nie chce odejść ze związku to nie odejdzie
                • igge Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:24
                  Otóż jednak ma.
                • hanusinamama Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:32
                  Tak sobie tłumacz....
                • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:35
                  No to niech go prawowita małżonka odmota spowrotem. Jak się zaweźmie, to mąż nie ma szans, musi pokornie wrócić.
                  • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:40
                    "spowrotem"??
                    • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:04
                      Oj, no to miało być całe wyrażenie „odmotac spowrotem” 😏
                    • la_felicja Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 11:45
                      Spowrót to taki rodzaj sznurka.
                      • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 15:25
                        hmmm, to jakaś lokalna odmiana powrozu? Znam jeszcze chyba już nieczęsto używane powrósło, ale spowrotu jednak nie wink
                  • maleficent6 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 08:33
                    memphis90 napisała:

                    > No to niech go prawowita małżonka odmota spowrotem. Jak się zaweźmie, to mąż ni
                    > e ma szans, musi pokornie wrócić.
                    >
                    Mariusz, wracaj do domu!
                • akn82 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:49
                  Cóż za durne rozumowanie. Skąd wy takich chłopków macie że tak się dają omotać na stałe? Pobawić się i tyle ale ze w tym omotaniu to odchodzi o żony i dziecka i w.omotsniu układa sobie życie z nową panią? To kukły są czy ludzie? Bo jeśli ludzie to świadomie podejmują wybory przecież. Pan podjął decyzję. I tyle. Mógł podjąć inną decyzję wybrał nową panią na stałe.
            • palacinka2020 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:05
              Znam kilka przypadkow romnasu z zonatym, w kazdym z nich na poczatku znajomosci dziewczyna o zone nie wiedziala.
            • panna.nasturcja Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:30
              Co to znaczy „wziąć sobie”? Facet nie miał nic do powiedzenia w tej sprawie?
              Miał żonę i dziecko, miał zobowiązania, okazał się nic nie wartym ….
              Odpowiedzialność za rozbicie rodziny jest jego. Nie kochanki.
            • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:58
              brenda_bee napisała:

              > kk345 napisała:
              >
              > > brenda_bee napisała:
              >
              > Wychodzi na to, że niewinna lelija. Czyli można sobie wziąć żonatego i rozbić m
              > ałżeństwo? Bez poczucia winy?
              >
              Tak, można.
              Jeśli ten żonaty jest chętny.
              Bo jeśli nie jest, to trudno go sobie ot tak wziąć pod pachę i wyjąć z małżeństwa.
              Rozumiesz, nikt sobie nie bierze żonatego z półki w sklepie z żonatymi. Oni sami sobie te małżeństwa rozbijają.
              Nie dziękuj.
            • hanusinamama Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:27
              To ty wybielasz zdrajce. Zdradził i zostawił rodzinę on..
            • 7katipo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:50
              Jak bezwolny leży, związany, na półce w sklepie czy magazynie, to można brać 🤣
            • cosmetic.wipes Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 11:37
              brenda_bee napisała:

              > Czyli można sobie wziąć żonatego i rozbić m
              > ałżeństwo? Bez poczucia winy?
              >
              >

              Ale jak wziąć? On wazon jest czy inny dzban?
              No chyba, że ubezwłasnowolniony, ale wzięcie takiego byłoby akurat dla prawowitej małżonki przyslugą.
        • klaviatoorka1 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:07
          brenda_bee napisała:

          > Nie. Rodzinę rozbiła ona.

          ona zła jędza się na niego uwzięła, a on, nieboraczek, potknął się i wpadł penisem prosto w nadstawioną dziurkę.
          Na pewno jeszcze wyrywał się i wierzgał na początku...
          >
        • klaviatoorka1 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:10
          brenda_bee napisała:

          > Nie. Rodzinę rozbiła ona.

          zła pannica podstępnie się na niego zasadziła, a on, nieboraczek, potknął się i wpadł penisem prosto w nadstawioną dziurkę.
          Na pewno jeszcze się bronił i wzywał pomocy na początku...
          >
          • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:20
            klaviatoorka1 napisała:

            > brenda_bee napisała:
            >
            > > Nie. Rodzinę rozbiła ona.
            >
            > zła pannica podstępnie się na niego zasadziła, a on, nieboraczek, potknął się i
            > wpadł penisem prosto w nadstawioną dziurkę.
            > Na pewno jeszcze się bronił i wzywał pomocy na początku...
            > >

            Ty mądra jesteś?
            • sundace46 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 11:39
              brenda_bee napisała:

              > klaviatoorka1 napisała:
              >
              > > brenda_bee napisała:
              > >
              > > > Nie. Rodzinę rozbiła ona.
              > >
              > > zła pannica podstępnie się na niego zasadziła, a on, nieboraczek, potknął
              > się i
              > > wpadł penisem prosto w nadstawioną dziurkę.
              > > Na pewno jeszcze się bronił i wzywał pomocy na początku...
              > > >
              >
              > Ty mądra jesteś?
              >
              >
              Z pewnością mądrzejsza od ciebie 😅
        • pitupitt Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:11
          Taaa, a on to biedny zniewolony miś...🤦
        • gaskama Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:06
          Głupia jesteś. Taka z ciebie typowa wiejska Grażyna.
        • afro.ninja Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 12:53
          Niezly trolling
      • szara.myszka.555 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:46
        No właśnie.
      • martini-n Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 07:35
        Ale co to za różnica? Ludzie się wiążą, rozstają, układają sobie życie na nowo, to raczej powszechne. Małżeństwo to nie wyrok dożywocia.
    • starczy_tego Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:45
      A jak stosunki ze szwagrem który zdradził? Wszystko w porządku zapewne, tylko ta baba zła jak zawsze…wlazła z butami lol, pewnie wzięła biednego misia siłą sad
      • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:48
        Ze szwagrem stosunki chłodne, każdy w rodzinie niemile zaskoczony sytuacją.
        Nie wzięła go siłą ale wiedząc, że ma żonę i małe dziecko nie odpuściła sobie tylko jest teraz jak jest.
        • angazetka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:51
          Szwagier też wiedział, nawet lepiej niż pani, że ma żonę i dziecko.
          • jowita771 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 08:35
            angazetka napisała:

            > Szwagier też wiedział, nawet lepiej niż pani, że ma żonę i dziecko.
            >

            Nie wiedział. Wiedziała kochanka, ale mu nie powiedziała, bo to zła kobieta była.
        • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:53
          Ale to on ma żonę i dziecko, nie ona...
          • yenna_m Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:55
            I to on przysięgał.
          • muireade Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 13:01
            kk345 napisała:

            > Ale to on ma żonę i dziecko, nie ona...

            Pewnie narażę się na cięte riposty, ale i szwagier i jego next się tu paskudnie zachowali. Jedno warte drugiego sad
        • princy-mincy Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:54
          A szwagier nie wiedział że ma żonę i dziecko?
          • maleficent6 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 08:38
            😂😂😂
          • aqua48 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 12:46
            princy-mincy napisała:

            > A szwagier nie wiedział że ma żonę i dziecko?

            Nie wiedział. Rodzina ukryła przed nim ten fakt.
        • starczy_tego Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:58
          No pani nieładnie się zachowała, ale o swojej żonie i dziecku powinien pamiętać szwagier. Szwagierka pewnie dojdzie do siebie i tyle będziecie jej widzieli, wiec nie ekscytowałbym się tym zbytnio
        • panna.nasturcja Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:33
          Ale to nie ona miała żone i dziecko tylko on. I jakoś nie odpuścił sobie romansu, prawda?
        • akn82 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:51
          Ale to on miał ją spławić! Gdyby ją spławił to by nie było galimatiasu.
    • alicia033 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:48
      Mąż ma rację.
    • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:50
      Dobrze znam sytuację- zbyt wielu wspólnych znajomych. Szwagier cham i kretyn ale panna wpakowała się z buciorami
      • dreg13 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:05
        Panna nigdzie sie nie wpakowała. To szwagier z wywaloną tyką latał, żeby zanurkować w jakiejs nowej jamie. No ja z takim czlowiekiem balabym sie spotykac gdziekolwiek.
        • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:43
          Fakt, strach się schylić big_grin
          • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:49
            Schylanie ponoć dla pleców też dobre nie jest, dlatego najbezpieczniej będzie kucnąć 🤣 dwa ryzyka wyeliminowane za jednymzamachem
            • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:53
              Przy kucaniu też trzeba się dobrze rozejrzeć, czy szwagra jednak w pobliżu nie ma... na wszelki wypadek. Czy to wiadomo, gdzie tym razem pan się bezwolnie położy?
              • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:55
                Co racja to racja 🤣
            • milva24 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:56
              A to jeszcze trzeba uważać nad czym się kucawink
              • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:59
                Tyle zagrożeń dookoła, jak tu spokojnie żyć?
                • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:45
                  Na krześle strach usiąść, a propos wątku o siadaniu na kolankach…
            • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:45
              A jak pan ślizgiem wpadnie akurat w tym miejscu, gdzie kucasz?
              • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:05
                To nie pan ślizgiem wpada, tylko pani podstępnie zasysa…
                • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:11
                  Oj tam, oj tam.
                  To możemy zmienić na: Pan się akurat potknie i runie jak długi.
                  Lepiej?
      • magazynka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 02:07
        Odpuść to oskarżanie nowej pani.
        Jeśli szwagier nie chce zdradzić, bo wie, że ma żonę i dziecko, to nikt go nie zmusi, nawet Sofia Loren.
        Żadna pani nie zgwałci i nie zatrzyma przy sobie pana, który tego nie chce choćby i z buciorami. Chciał, to poszedł i ma. Jego wybór..
        Schemat powtarzany od tysięcy lat.
      • gama2003 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 14:16
        Pomijając dyskusję co było pierwsze, jajko czy kura i nikogo nie usprawiedliwiając , trzymałabym stronę przyjaciółki, szwagra z nową partnerką przyjmując do wiadomości.
        I tylko tyle. Mężowi, gdyby miał wąty oznajmiłabym powyższe i kontakty towarzyskie uprawiała bywając w tym samym pomieszczeniu np u teściów. Nic więcej.

        Zwłaszcza bym był nieprzejednana, a to chyba ten przypadek, jeśli szwagier oprócz romansu miał w repertuarze dalsze krzywdzenie/ olewanie dziecka i gry wojenne ze zdradzoną żoną, celowane w ich spokój i stabilność finansową. Oraz zagrywki niszczące psychicznie.

        Przyjaźń kontunowałabym nie zważając na kolejny bieg wypadków i nowe szwagrostwo uprzedziła, głosem męża, że przyjaciółka jest najmilszym i częstym gościem. Z dzieckiem, oczywiscie.
        I temat dla mnie byłby zamknięty.
    • marzeka11 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:51
      Nie utrzymywałabym kontaktów, gdybym była nastawiona na "nie".
    • princy-mincy Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:54
      Rodzinę to rozbił ten szwagier. On ślubował zonoe wierność. Z nim jakoś nie masz problemu się kontaktować?
      • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:56
        No wiesz, facet to przecież co innego big_grin
        • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:02
          kk345 napisała:

          > No wiesz, facet to przecież co innego big_grin

          Zupełnie nie i nie wiem gdzie to wyczytałaś. Napisałam, że ze szwagrem stosunki chłodne. I że to cham, kretyn i fiutek.
          • 1matka-polka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:48
            brenda_bee napisała:

            > ze szwagrem stosunki
            > chłodne. I że to cham, kretyn i fiutek.


            Było dwóch braci, jeden był piękny i dobry a drugi jak wyżej...
            • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:57
              1matka-polka napisała:

              >
              >
              > Było dwóch braci, jeden był piękny i dobry a drugi jak wyżej...
              >
              >
              >


              No dokładnie. I dlatego zakochałam się w tym pięknym i dobrym.
              • g.r.uuu Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:05
                Szwagierka też tak myślała big_grin
                • 1matka-polka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:18
                  g.r.uuu napisała:

                  > Szwagierka też tak myślała big_grin

                  😔
                • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:30
                  g.r.uuu napisała:

                  > Szwagierka też tak myślała big_grin


                  No i się przejechała.
              • gaga-sie Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:36
                Tylko uważaj na tą harpię, bo się zaweźmie i ci tego ładnego podbierze.
              • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:47
                I nie boisz się, że ci ta harpia podbierze męża? W końcu ma już wprawę. A mąż przecież bezwolny, jeśli ona się uprze to pozamiatane...
      • mala_truskawka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:48
        Może nie ślubował. Przed urzędnikiem stanu cywilnego nie ma mowy o żadnej wierności.
        • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:55
          "uczynię wszystko, zeby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe*".

          *chyba, żeby jednak nie, no to wtedy nie big_grin
          • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:47
            No i…? Mogła się żona zgodzić na tę kochankę? Mogła. Wszyscy byliby zadowoleni. Ale najwyraźniej żona wcale nie chciała czynić wszystkiego, by małżeństwo było zgodne i szczęśliwe...
        • abecadlowa1 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:28
          Może urzędnik był jakiś felerny?
    • kropkacom Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:54
      Nie masz obowiązku utrzymywać kontaktów.
    • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:56
      Wniosek jest taki, że każda z broniących pani bez żadnych problemów i wyrzutów sumienia mogłaby zrobić to samo. Dziwne..
      • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 19:59
        Według twojej logiki twój własny mąż też może się któregoś dnia nie oprzeć złodziejce mężów, ja bym była czujna. Skoro uważasz, ze facet nie ma nic do powiedzenia i pakuje sie go po prostu do torby, to nie znasz dnia ani godziny. Nie ma zmiłuj.
        • dreg13 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:06
          W dodatku to brat zdradzacza, ta sama krew.
          • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:10
            dreg13 napisała:

            > W dodatku to brat zdradzacza, ta sama krew.

            Przestrzeliłaś. Mają różnych ojców.
            • milva24 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:14
              Matki też mają różne?
            • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:16
              A krew matki to nie ta sama krew? big_grin
              • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:21
                kk345 napisała:

                > A krew matki to nie ta sama krew? big_grin

                Wiesz tu jakby tylko połowa genów.
              • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:22
                Krew matki się nie liczy. Liczy się tylko po mieczu
                • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:50
                  Czekaj, bo tu mamy niekonsekwencję, moze podsumujmy:
                  - przy zdradzie liczy się tylko to, ze kobieta chce misia zabrać, czyli ona jest najważniejsza
                  -przy genach kobieta nie liczy się wcale.
                  Znaczy, lepiej być kochanką, niż matką, przynajmniej się liczysz big_grin
                • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:49
                  Ale to krew kobieca jest zdradziecka… A matka miała dwóch różnych chłopów - przypadek..???
                  • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:56
                    Może tatuś szwagra też dał się omotać i wyjąć z małżeństwa. Geny by wile tłumaczyły. Brakuje nam danych, który brat jest z którego małżeństwa tesciowej?
                    • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:00
                      daszka_staszka napisał(a):

                      > Może tatuś szwagra też dał się omotać i wyjąć z małżeństwa. Geny by wile tłumac
                      > zyły. Brakuje nam danych, który brat jest z którego małżeństwa tesciowej?


                      Proszę uprzejmie. Mój mąż jest najstarszy. Jego ojciec wcześnie zmarł. Teściowa wyszła drugi raz za mąż i tu pojawia się szwagier. A potem trzecie małżeństwo i najmłodsza córka.
                      Obecnie teściowie są po rozwodzie.
                      • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:05
                        No i klops, teoria nam zdechła.
                        • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:14
                          Coś często mężowie tej teściowej marli. Może eks-szwagierka powinna się cieszyć, że szwagier ją tylko zdradził i porzucił...
                          • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:25
                            arthwen napisał(a):

                            > Coś często mężowie tej teściowej marli
                            >

                            Jeden mąż jej zmarł. To akurat mało zabawne.
                            • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:29
                              To z dwoma się rozwiodła? Drugim i trzecim?
                      • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 12:31
                        Ewidentnie gen przechodzi po kądzieli. Na twoim miejscu nie spałabym spokojnie.
                        Teściowa trzy małżeństwa, Szwagier za chwilę dwa, twój stary następny w kolejce.
            • gaskama Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:09
              Uuuu, to u nich zdradza się rodzinnie z dziada pradziada. Współczuję.
        • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:06
          kk345 napisała:

          > Według twojej logiki twój własny mąż też może się któregoś dnia nie oprzeć złod
          > ziejce mężów, ja bym była czujna. Skoro uważasz, ze facet nie ma nic do powiedz
          > enia i pakuje sie go po prostu do torby, to nie znasz dnia ani godziny. Nie ma
          > zmiłuj.

          No toż ci napisałam, że ja nie jestem naiwna i swojego męża pewna nie jestem.
          • kropkacom Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:07
            To smutne.
            • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:12
              kropkacom napisała:

              > To smutne.

              To po prostu życie. Tu wszystkie szczęśliwe mężatki a mężowie idealni. I tylko co jakiś czas powstaje wątas w stylu piszę pod zmienionym nickiem, mąż mnie zdradza, co robić.
              • kropkacom Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:19
                W każdym razie nie zazdroszczę, że cały czas siedzisz w poczuciu, że cię mąż, partner zdradza. Tak?
              • fornita111 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:36
                Ty tez piszesz pod zmienionym nickiem, marusia tongue_out sikajacego kota nie udzwignelas a nie zdrady meza, wiec juz tak innym nie wytykaj.
                • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:47
                  fornita111 napisała:

                  > Ty tez piszesz pod zmienionym nickiem, marusia tongue_out sikajacego kota nie udzwignel
                  > as a nie zdrady meza, wiec juz tak innym nie wytykaj.


                  ???
                  Fobie się leczy.
                  • fornita111 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:52
                    Trzeba bylo fotki swoich wytrzeszczonych oczu nie wrzucac. To twoj znak firmowy tongue_out
                    • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:55
                      fornita111 napisała:

                      > Trzeba bylo fotki swoich wytrzeszczonych oczu nie wrzucac. To twoj znak firmowy
                      > tongue_out

                      Gdzie ja wrzuciłam zdjęcie swoich oczu wytrzeszczonych? Jako żywo zaintrygowałaś mnie
                      • fornita111 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:58
                        W watku o brwiach.
                        • fornita111 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:05
                          Masz sieroto, usun jak sie wstydzisz swojej poprzedniej tozsamosci tongue_out
                        • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:05
                          fornita111 napisała:

                          > W watku o brwiach.
                          I co z tymi brwiami? I wytrzeszczonych oczami? Jakieś specjalne te oczy czy co? Mam się czuć winna, że mam oczy jak pół forum?
                          • fornita111 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:19
                            Topsz.
                            • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:27
                              fornita111 napisała:

                              > Topsz.

                              Wrzuciłaś sieroto moje zdjęcie, moich oczu. Zwykłych, niebieskich i dużych, jakich wiele. Nie wiem co w nich takiego, że wg ciebie są tak charakterystyczne. Może wytłumacz?
                              • fornita111 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:34
                                Dla mnie to sa wytrzeszczone marusiowe galy, tyle. No ale niech ci bedzie, ze nie jestes nia, tylko identycznie prymitywna, lecz calkiem nowa forumka. Jak chcesz.
                                • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:41
                                  fornita111 napisała:

                                  > Dla mnie to sa wytrzeszczone marusiowe galy, tyle. No ale niech ci bedzie, ze n
                                  > ie jestes nia, tylko identycznie prymitywna, lecz calkiem nowa forumka. Jak chc
                                  > esz.

                                  Idźże ty się leczyć😝
              • szara.myszka.555 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:57
                tylko co jakiś czas powstaje wątas w stylu piszę pod zmienionym nickiem, mąż mnie zdradza, co robić.

                No dobra, ale laski są w tych wątkach rozczarowane mężem i to jemu wystawiają walizki. Tożsamość kochanki i jej zachowanie to sprawa drugorzędna, tak naprawdę nie jest istotna dla sprawy (no chyba, że to jakaś nasza bliska przyjaciółka lub siostra).
                • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:00
                  szara.myszka.555 napisała:

                  >
                  >
                  > No dobra, ale laski są w tych wątkach rozczarowane mężem i to jemu wysta
                  > wiają walizki. Tożsamość kochanki i jej zachowanie to sprawa drugorzędna, tak n
                  > aprawdę nie jest istotna dla sprawy (no chyba, że to jakaś nasza bliska przyjac
                  > iółka lub siostra).

                  I nigdy, przenigdy żadna nie ma pretensji do kochanki? Jesteś pewna?
              • 7katipo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:25
                Ja jestem raczej nieszczęśliwą mężatką. Mój mąż zdecydowanie nie jest idealny.
                Nie zdradza, niestety.
                I nadal uważam, że winnym rozpadu małżeństwa szwagra jest szwagier.
                • maleficent6 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 08:48
                  Każdy twój post "na temat..." o tym krzyczy. Może w końcu coś z tym zrób? Nie musisz czekać aż mąż cię zdradzi, po prostu o siebie zadbaj. Jesteś nieszczęśliwa to się rozstań.
                • alpepe Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 09:13
                  Kochanie, ale naprawdę nie musisz dźwigać tego krzyża. Masz tylko jedno życie, nie chciałabyś przed śmiercią jeszcze spróbować żyć inaczej? Zapewniam, że się da.
                • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 12:33
                  A jaki jest twój cel w byciu nieszczęśliwą mężatką?
                  Bo jakiś jest, nie?
                • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 15:28
                  7katipo: a dlaczego nie możesz się z nim rozwieść? Po co masz się męczyć?
          • panna.nasturcja Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:34
            To przykre.
      • angazetka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:00
        A ten wniosek to tak więcej z d... jest.
        • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:07
          Dlaczego z dupy? Uznałyście, że tylko facet tu jest winien.
          • joana012 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:13
            Nie dojdziesz kto winien. Należy uznać że małżeństwo jest zakończone a życie się dalej toczy.
            Skoro lubisz byłą szwagierkę to tę nową panią toleruj bez głębszych relacji, rozmów czy spotkań rodzinnych. Ja na pewno nie zmuszałabym się do proszonych obiadków czy co tam mąż planuje. Z bratem niech się spotyka, do tego nie jesteś mu potrzebna
          • panna.nasturcja Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:35
            Tak, za rozbicie swojego małżeństwa odpowiada pan, nie pani, która została jego kochanką.
      • yuka12 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:04
        Nie interesują mnie żonaci faceci. I w ogóle inni mężczyźni poza moim mężem. Ale gdyby dopadł mnie piorun sycylijski czy namiętność nie do opanowania i poszła za głosem ciała tudzież serca, to ja byłabym odpowiedzialna za rozbicie rodziny/konsekwencje, a nie mężczyzna z którym się związałam/zaszalałam. On nawet nie musi wiedzieć, jaką mam sytuację rodzinną.
      • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:09
        Nie, wniosek jest taki, że odsądzasz od czci i wiary zupełnie nie tę osobę, co trzeba.
        A szwagier miał w związku z romansem jakieś problemy i wyrzuty sumienia czy tylko neksia powinna je mieć? big_grin
        • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:28
          m_incubo napisała:

          >
          > A szwagier miał w związku z romansem jakieś problemy i wyrzuty sumienia czy tyl
          > ko neksia powinna je mieć? big_grin
          >

          Nie wiem. Nie rozmawiam z nim.
      • hanusinamama Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:29
        NO wiesz jak pan nie będzie chętny to żadna z nas siłą nie wlezie w jego życie.
      • akn82 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:55
        Ten wniosek absolutnie nie wynika z tego co niektore z nas tu napisały. Zupełnie nie. Ale być może to twoje podsumowanie tłumaczy czemu nie umiesz zrozumieć co chcemy powiedzieć.

        A odnośnie twojego powrotnego pytania to ja bym nie utrzymywała kontaktu ani z nową panią ani ze szwagrem.
      • trampki_w_kwiatki Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 08:05
        Co ty pitolisz, jaki wniosek?
        Wniosek jest taki, że obwiniasz kobietę za to, co zrobił ten szwagier. Jak mój chłop miał romans, to do głowy mi nie przyszło, żeby uważać, że to kochanka rozbiła nasze małżeństwo. Ona skorzystała z okazji, owszem. Ale to on mi coś przysięgał, on kłamał, on rżnął głupa, on podjął świadoma decyzję.
        No chyba, że ten twój szwagier to upośledzone cielę, które działa na popych, ale wtedy jego odejście od rodziny to błogosławieństwo.
      • princy-mincy Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 08:54
        Ja Pani nie bronię, ale uważam, że rozbicia małżeństwa jest winny maz/szwagier.
    • smiechupara Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:11
      Myślę,że życie pokaże jak się ułożą stosunki. Możliwe,że ze Szwagrem i jego nowa będziesz się widziała na wspólnych rodzinnych uroczystościach,ale skoro nie masz potrzeby nie musisz się zaprzyjaźniać. Ze " stara" żona stosunki też się mogą zmienić, bo będziesz " stamtąd". Czas,czas pokaże,nic nie rób na siłę i przeciw sobie.
      • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:13
        Dzięki - jedna z niewielu odpowiedzi na temat.
        • milva24 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:21
          Sama nadałaś ton rozmowie wybielając szwagra i obciążając jego nową panią. Gdyby mnie mój własny, osobisty mąż zdradził i porzucił to właśnie do niego miałabym pretensje a nie do obcej baby, która mi nic nie obiecywała. Na ewentualne skoki w bok szwagra patrzyłabym podobnie.
          Natomiast znam bardzo podobna sytuację sprzed jakichś 10 lat wśród znajomych. Rodzina pana zarzekała się, że nie będzie chciała mieć ani z nim ani z nową kontaktów gdy żonę porzuci, kwasy były nieziemskie. Mimo to Pan się z nią ożenił a oni przywykli. Z poprzednią szwagierką stosunki się rozluźniły, choć nadal jest obustronna życzliwość natomiast nową to jest teraz najkochańsza. Wizytują się, wyjeżdżają razem itd. I po czasie rodzina pana przyznaje, że z nową są lepiej dobrani.
          • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:50
            milva24 napisała:

            > Sama nadałaś ton rozmowie wybielając szwagra i obciążając jego nową panią.

            Po raz kolejny powtórzę- szwagier to buc i tak go opisuję od początku. Gdzie wybielanie?
            • milva24 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:59
              Szwagier to buc ale Twoim zdaniem zdradzie winna jest kochanka a nie on.
              • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:01
                milva24 napisała:

                > Szwagier to buc ale Twoim zdaniem zdradzie winna jest kochanka a nie on.

                Przecież napisałam, że pół na pół.
    • szmytka1 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:21
      Słowo w słowo już byl taki wątek, więc sobie poszukaj 😆
      • milva24 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:24
        No bo to nihil novi, sama znam taki przypadek z przeszłości wśród znajomych, a jest opcja, że zbliżony będę miała zaraz w rodzinie.
        • szmytka1 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:25
          Raczej temat na rozruch forum
    • chococaffe Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:28
      Miałybyśmy taki sam stosunek jak do szwagra i tak samo jak z nim układałybyśmy sobie rodzinne stosunki towarzyskie
      • igge Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 00:20
        Rodzinne stosunki towarzyskie będą chyba układane pod dziecko tegoż szwagra. Ono będzie musiało mieć chyba relację ( przyszywana " ciocia"??) z next. Wakacje, wycieczki, wyjazdy dzieciaka ze swoim tatą mogą być w powiększonym gronie ( ciocia plus ewentualnie rodzina nowej cioci itd)
        Mam znajomą taką parę.
        Facet ma dziecko z ex. Od samego początku po odkryciu zdrady przez żonę i rozstaniu jego next ma mnóstwo kontaktu z dzieckiem. Wspólnie, w trójkę, spędzali czas. Pana rodzina szybko ochłodziła stosunki z ex pana, matką dziecka. Nie czułam
        sympatii ani do pana ani do jego nowej pani, z którą nawet nie wiem czy wzięli ślub, możliwe.
        Tylko tam sytuacja była taka, że dwa małżeństwa, w tym jedno długoletnie z małym dość dzieckiem rozbite. Bo next też miała męża. Oszukiwali więc oboje swoje drugie połówki zanim romans się wydał.
    • jasnoklarowna Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:32
      Ja bym zrobiła normalnie i bez podstępów.
      Jak by szwagier ją oficjalnie przyprowadzi, w sensie że pierwszy raz jako swoją kobietę na jakąś rodzinną okazję to zwyczajnie grzecznie bym się przywitała a potem szczerze i spokojnie w jakimś dogodnym momencie powiedziała, że cały czas przyjaźnisz się z byłą żoną, i nie zamierzasz tej przyjaźni odpuścić. Więc zapewne wasze stosunki będą poprawne ale chłodne, i niech nie bierze tego osobiście tylko zaakceptuje i się nie dziwi oraz nie wyrywa z zacieśnianiem więzi.
      Potem konsekwentnie bym się tego trzymała, pewnie będziecie się widywać z różnych okazji, zawsze bym się grzecznie przywitała i ew. chwilę pokonwersowała o pogodzie i tyle. Bez złośliwości, obgadywania, robienia świństw. Ale i bez serdeczności.
      Tyle.
      • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:46
        >Bez złośliwości, obgadywania, robienia świństw. Ale i bez serdeczności

        Gorzej będzie, jak nowa pani okaże się fajna i nawet chciałabyś ją polubić i się zaprzyjaźnić, ale jednak słowo się rzekło, deklaracje padły i głupio się z nich wycofywać, więc trzeba będzie ją traktować chłodno do konca życiabig_grin
        • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:12
          Uwielbiam te Ematki - Miecze Sprawiedliwości wink
        • vessss Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:27
          A jeszcze gorzej jak nowa żona zupełnie nie jest zainteresowana prywatnymi wynurzeniami obcej osoby, np. nt z kim ta się przyjaźni a z kim nie zamierza. Tym bardziej, że szwagier może mieć takie samo zdanie o autorce wątku, jak ona o nim.
          • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:33
            vessss napisała:

            > A jeszcze gorzej jak nowa żona zupełnie nie jest zainteresowana prywatnymi wynu
            > rzeniami obcej osoby, np. nt z kim ta się przyjaźni a z kim nie zamierza. Tym b
            > ardziej, że szwagier może mieć takie samo zdanie o autorce wątku, jak ona o nim
            > .

            Myślę, że to rozwiązałoby wszystkie problemy i dylematy.
        • hanusinamama Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:34
          A ex szwagra jednak rozluźni przyjaźń...dośc naturalnie.
      • jasnozielona_roslinka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 09:25
        Szczerze to jakby mnie obca baba zaczepiła na pierwszym spotkaniu i zaczeła wynurzenia "a potem szczerze i spokojnie w jakimś dogodnym momencie powiedziała, że cały czas przyjaźnisz się z byłą żoną, i nie zamierzasz tej przyjaźni odpuścić. Więc zapewne wasze stosunki będą poprawne ale chłodne, i niech nie bierze tego osobiście tylko zaakceptuje" to bym by ich pewnie nie skończyła bo bym jej pewnie w trakcie przerwała i nawet tego nie wysłuchiwała na zasadzie o chyba musze pomóc przy właczaniu i wyłączaniu swiatła w pokoju.... bo te wynurzenia są wasnie tak absurdalne
        Jej pewnie nie obchodzi z kim sie przyjaźni szwagierka jej faceta.
        I to jakis skrajny narcyzm uważać że cały świat sie kreci wokół twoich uczuć/preferencji i ze każdego interesuje staranie sie o twoje względy.
        • trampki_w_kwiatki Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 09:32
          Otóż też tak uważam, że całe te rozważania sa5z dupy.
      • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 12:37
        Tak, na pewno nowa baba umiera wprost z ciekawości i niczego bardziej nie pragnie niż dowiedzieć się, z kim ty się przyjaźnisz, dlaczego i co zamierzasz odpuszczać, a co nie i jakie planujesz mieć z nią stosunki big_grin
        Zdanie i przyjaźnie żony przyrodniego brata nowego faceta muszą, no muszą mieć dla niej kolosalne znaczenie!
    • alba27 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:36
      Czyli zdradził brat, ale z nim nadal chcesz mieć kontakt wbrew wyznawanym zasadom, cała odpowiedzialnością obciążasz nową dziewczynę...strasznie to przykre
      • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:52
        alba27 napisała:

        > Czyli zdradził brat, ale z nim nadal chcesz mieć kontakt wbrew wyznawanym zasad
        > om, cała odpowiedzialnością obciążasz nową dziewczynę...strasznie to przykre

        Następna..czy wy wogóle czytacie wątki, w których się wpisujecie?
        Ze szwagrem kontakty chłodne, unikam go. To buc. Napisałam to już tyle razy.
        • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:01
          No to skoro unikasz szwagra to unikasz jednocześnie i tej pani. Czy ona ci się naprzykrza również solo? Traktuj ja oficjalnie i tyle, możesz nawet zostać przy paniowaniu
          • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:03
            No unikam. Pytanie brzmiało, co wy byście zrobiły?
            • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:07
              Nic to nie nasza sprawa. Rodzina ja w końcu zaakceptuje. Teściowie będa ja zapraszać na kawki i obiadki a Ty wyjdziesz na szurnieta i po co ci to?
              • imponderabilia22 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:14
                daszka_staszka napisał(a):

                > Nic to nie nasza sprawa. Rodzina ja w końcu zaakceptuje. Teściowie będa ja zapr
                > aszać na kawki i obiadki a Ty wyjdziesz na szurnieta i po co ci to?

                .pytanie czy dołoży ciasta jak się skończy czy będą siedzieć przy ostatnim, smutnym kawałku???
                • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:27
                  Hmm, ciekawe pytanie🤔
        • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:39
          To dlaczego zaprząta ci głowę układanie sobie stosunków z bucem?
          Ze szwagrem nie gadasz, nie widujesz się, więc i jego nowej dziewczyny nie oglądasz. Gdzie jest problem?
          • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:43
            m_incubo napisała:

            > To dlaczego zaprząta ci głowę układanie sobie stosunków z bucem?
            > Ze szwagrem nie gadasz, nie widujesz się, więc i jego nowej dziewczyny nie oglą
            > dasz. Gdzie jest problem?
            >

            W tym, że to brat męża więc siłą rzeczy wcześniej czy później dojdzie do jakichś kontaktów towarzyskich. Wydawało mi się, że to oczywiste.
            • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 12:40
              Co ma być oczywiste?
              A jak wyglądają inne kontakty towarzyskie z osobami, za którymi nie przepadasz? Na pewno masz jakiegoś kuzyna czy ciotkę, z którymi widujesz się na rodzinnych uroczystościach, a za którymi nie przepadasz. Co wtedy robisz?
              Albo w pracy - jak układasz sobie stosunki z koleżanką z pracy, z którą musisz raz na miesiąc spotkać się osobiście i za którą nie przepadasz?
    • magdallenac Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:43
      W ogóle mnie w takich sytuacjach nie interesuje po której stronie leży wina. Wspieram osobę, która jest mi bliższa.
    • imponderabilia22 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:56
      A że szwagrem nie masz żadnego towarzyskiego problemu? No tak. Biedny, omotany misio.

      • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 20:59
        imponderabilia22 napisała:

        > A że szwagrem nie masz żadnego towarzyskiego problemu? No tak. Biedny, omotany
        > misio.
        >

        Kurcze. Napiszę to po raz chyba nie wiem który, może dotrze. Że szwagrem mam chłodne stosunki, uważam go za buca i fiuta.
        • jowita771 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 08:52
          No to nie masz z nim za dużo kontaktu? Gdzie więc będziesz narażona na kontakty z panią?
    • kk345 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:03
      Swoją drogą widzę tu wątek z potencjałem na przynajmniej 300 wpisów...
      • magdallenac Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:23
        W końcu😀😀😀
      • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:35
        kk345 napisała:

        > Swoją drogą widzę tu wątek z potencjałem na przynajmniej 300 wpisów...

        O kurcze.. To byłby pierwszy taki mój wątek😁
    • fioletowa1980 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:14
      Mialam podobna sytuacje z chrzestym corki.....Wiele lat bardzo sie przyjaznilismy itd...zdradzil zone a moja bliska kolezanke i ma nowa rodzine....zwial do nowej na dzien przed ij vitro....moja kolezanka przeplacila to ciezka depresja...tak duzo sie.dzialo zlego,ze ja nie bylam w stanie zaakceptoeac nowej sytuacji....z nim jako chrzesntym sporadycznie spotyka sie tylko moj maz z naszym dzieckiem...
      • laluna82 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:44
        Ale u Was sprawa jest prosta, to nie jest rodzina. Żadne wspolne imieniny cioci Zosi, czy inne wigilie Was nie czekają. Bardzo prosto jest ograniczyć kontakt. Chrzestny to nie rodzina, to symbol katolicki, że jak zabraknie ojca, to bla, bla, bla....
      • memphis90 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:00
        A to rozwodnik żyjący z kochanicą może być strażnikiem wiary katolickiej dla dziecka???
        • arthwen Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:15
          Zapewne chrzestnym został wcześniej.
          Nie bardzo da się wymienić na innego, jeśli ten oryginalny okaże się felerny.
      • alpepe Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 09:15
        Dobrze, że dzień przed in vitro, a nie tydzień po.
    • cegehana Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:17
      Jeśli szczerze troszczyłabym się o byłą szwagierkę to szukałabym takich sposobów wspierania, które poprawią jej sytuację a przynajmniej nastrój. Np. bym ją zaprosiła na kawę, jogging a najlepiej chodzilabym z nią do miejsc, gdzie można poznać nowe osoby, robić nowe rzeczy (które nie kojarzą jej się z byłym mężem i rozwodem). To jak się odnoszę do nowej szwagierkę raczej jej nie pomoże.
      • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:39
        No i tak właśnie ją wspieram. I nie tylko ja.
    • butkasuflera Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:20
      w zasadzie ze szwagrem nie musisz utrzymywać bliższych kontaktów, rozumiem wspieranie szwagierki
      mam tylko pytanie jak do sprawy podchodzą teściowie ?
      • daszka_staszka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:36
        Teściowie już pewnie synkowi odpuścili, a jeśli nie to zaraz to zrobią. Jak to mówią bliższa ciału koszula
      • brenda_bee Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:37
        butkasuflera napisała:

        >
        > mam tylko pytanie jak do sprawy podchodzą teściowie ?

        Teść jest załamany zachowaniem syna a teściowa to nie wiadomo- obrażona jest na cały świat, z nikim nie utrzymuje kontaktów.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:28
      A zapraszaj kazdorazowo na imprezy szwagierkę z dziećmi to szwagier z nową panią szybko się wykruszą.
      W życiu bym nie zaprosiła szwagra z nową dziewczyną jesli szwagierka bylaby moja przyjaciółką.
      No nie i już.


    • laluna82 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:48
      Wspieraj szwagierkę, pomagaj, dbaj o relacje z dziećmi ale kijem Wisły nie zawrócisz. Jak emocje opadną, to nowa pewnie zacznie się pojawiac na spotkaniach rodzinnych.
      Nic bym nie robiła, poznałabym, przywitała się i tyle.
      Zresztą nie wiesz co będzie za rok czy dwa, jaki będziesz miała do tego wszystkiego stosunek.
      • chatgris01 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 23:48
        Wlasnie, za rok czy dwa to juz moze byc trzecia pani suspicious
    • borsuczyca.klusek Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 21:52
      Mam plan!
      Zaproś ich na zapoznawczą herbatkę i do tejże herbatki solidnie napluj 🙄
      • tt-tka Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 10:30
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Mam plan!
        > Zaproś ich na zapoznawczą herbatkę i do tejże herbatki solidnie napluj 🙄
        >

        I niech im o tym napluciu powie ! ale dopiero jak wypija rzecz jasna
    • ritual2019 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:01
      To brat twojego meza, co wiec mozesz zrobic? Sytuacja jest bardzo niezreczna. Zndoswiadczenia napisze o podobnej sytuacji. Maz siostry mojego taty zdradzal ja, zostawil dla innej. Potem na FB jego nowa zaprosila mnie do znajomych. Nie zaakceptowalam. Kobiety nie znalam ale nawet gdybym znala to jednak nie. On po jakims czasie odprzyjaznil sie. Inna sytuacja ale w twojej nie rob nic przeciw sobie, nie musisz. A co bedzie czas pokaze. Twoj maz i jego brat to odrebna sprawa. Nie chcesz jej poznac nie rob tego, przede wszystkim nie teraz. Czas pokaze jak sie sytuacja rozwinie. Jedno jest pewne, jestescie rodzina z jego bratem i jak wywnioskowalam twoj maz chce utrzymywac kontakt z bratem. Jestescie bliska rodzina, gdy emocje opadna mozesz poznac nowa partnerke i nadal przyjaznic sie ze szagierka. Zachowac dystans i spokoj.
    • wkswks Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 28.10.22, 22:22
      Nie utrzymywałabym kontaktów, wykrecilabym się dziećmi, że one juz maja ciocię od tego wujka i nowej nie potrzebują.
      • laluna82 Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 11:06
        A co jeśli w nowym związku pojawią się dzieci ? To też będą bratankowie męża. Co one winne? "bękarciątka" nie zasługują na ciocię i wujka ? Tylko te pierwsze? prawowite?
        • wkswks Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 11:30
          Szczerze powiedziawszy - nie wiem. Na chwile obecna dla komfortu psychicznego swojego i najbliższych- nie byłoby nowej cioci. Przerabialiśmy temat ostatnio z dwoma parami przyjaciół. Spotykamy sie i utrzymujemy kontakty wyłącznie ze strona niezdradzającą i dziećmi.
          • m_incubo Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 12:43
            A jaką macie pewność, że ta druga strona na pewno była niezdradzająca?
            Wymagacie jakichś oświadczeń i deklaracji na piśmie czy macie zapis monitoringu z całego ich małżeństwa? big_grin
            • wkswks Re: Taki problem rodzinno- towarzyski 29.10.22, 13:07
              Lol🤣

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka