jankasia13
23.12.22, 00:28
Niestety zostalam wychowana na sumiennego, obowiazkowego czlowieka. Zawsze sie wywiazuje z obowiazkow w pracy, nie biore zwolnien, urlop ukladam tak, zeby nie kolidowalo to z waznymi obowiazkami.
W zwiazku z tym zawalana jestem robota ktora zawalili inni, zastepuje tych, co zawsze maja wazniejsze problèmy i po prostu nie przychodza lub pracuja na pol gwizdka. Zawsze zostaje po godzinach jak trzeba, odbieram telefon w czasie urlopu, martwie sie terminami.
Mam juz dosc,
Czy da sie zmienic?
Niestety ode mnie zalezy czy inni dostana kase na czas i troche mi ich zal, na mysl, ze ucierpia jak ja sie zbuntuje.
Ale siebie tez mi juz zal.
Pomocy.