samanta1010 07.03.23, 13:25 wyobraźcie sobie, że żyjecie w latach 70/80 i przychodzi do was dziecko i mowi, ze ksiadz je dotyka. mała miejscowość. wszyscy chodza do kościoła i co robicie? temat molestowania nieznany w mediach. co robicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
triss_merigold6 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 13:43 Nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji, ponieważ- dzięki Bogu- w latach 70-tych i 80-tych moja rodzina była far far away od Kościoła, księży, katechezy etc. Przez lata niezmiennie uważam, że była to jedna z najlepszych rzeczy, jakie zrobili dla mnie i siostry rodzice i dziadkowie. Cudowny dar na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
joana012 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 13:52 Ja chodziłam na katechezę ale piza szkołą, też nic mi nie było na szczęście. Gdyby ksiądz tknął moje dziecko to dostałby po pysku a dziecko nie zbliżyłoby się do instytucji. Pedofile działają często tam gdzie za dzieckiem nie ma się kto wstawić. Znając lokalną społeczność wiedzą gdzie uderzyć Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 13:54 Zasadniczo, w ogóle nie za bardzo mogę sobie wyobrazić kontakt własnych dzieci z osobami duchownymi, bez względu na płeć. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:03 Moja była blisko ale pamietam jak moja mama kiedyś powiedziała ze nie rozumie czemu ktoś posyła dziecko nocować na plebanie i pozwala dobrodziejowi być jednak trochę za blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 13:55 W latach 70 i 80 nie wszyscy chodzili do kościoła. Mój dziadek to nawet na komunii mojej nie był. W ogóle nie przypominam sobie go kiedykolwiek w kościele. Drugi dziadek na uroczystościach typu pogrzeby i śluby to bywał. Babcie podobnie, jedna na starość widzę, że się nawróciła trochę ale nie jakoś spektakularnie. Błędne jest założenie, że każdy w Polsce w latach 80 to w religijnej rodzinie się wychował. Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: czy miałybyście odwage 13.03.23, 18:05 Dokładnie jak u mnie, ani dziadkowie, ani rodzice nie przestąpili progu kościoła w celu modlitewnym, a duchownego by kijem nie dotknęli. Na starość coś im przeskoczyło, ja póki co się trzymam. ciekawe jak długo.... Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 13:56 Chodzilam na religie, poszlam do komunii i uczestniczulam w bierzmowaniu, tyle. Nikt mnie nie molestowal, nie jezdzilam na pielgrzymki, wyjazdy religijne, a ksieza, ktorzy mnie uczyli mieli dojrzale kochanki () lub rezygnowali z kaplanstwa. To byly lata 90-te, w 70-tych lub 80-tych nie wiem jak bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:04 No właśnie u moich dziadkow nie dość ze ksiądz żył z gosposia to jeszcze dziecko mieli które było skóra zdarta z ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 15:44 Pewnie ta gosposia to jakaś jego kuzynka była i to stąd.😉 Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:02 Nasze dziecko? Nie posyłamy więcej do księdza proste i dajemy znajomym do zrozumienia dlaczego. Księdzu cichaczem mordę się obija. Sprawa zostaje po cichu załatwiona wszyscy wiedza wszyscy udają ze nie wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:07 podoba mi się to obicie mordy. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 18:59 Przypomniała mi się opowieść jak to chłop na wsi gębę obił księdzu i ze schodów zrzucił gdy mu się ksiądz chodząc po kolędzie podcięty do żony zaczął przystawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:06 "temat molestowania nieznany w mediach" - do tego na szczęście już nie ma powrotu. rozumiem, że temat molestowania byłby znany mi i mężowi. dziecko więcej by tego księdza nie zobaczyło, a zanim ja wyczerpałabym drogę sądową, mąż zapewne rozmówiłby się z wielebnym dobrodziejem w bardziej bezpośredni sposób. ale ja wtedy mieszkałam w Warszawie, i byłam uczona dużej niezależności. jeżeli startujemy z poziomu "jesteś zastraszoną mieszkanką małej społeczności, gdzie wszyscy się znają i szczują jedni na drugich, ksiądz rządzi i jest nietykalny, a ty nauczona, że masz go słuchać we wszystkim i siedzieć cicho" - to nie wiem, co bym zrobiła. ale to nie byłabym ja... Odpowiedz Link Zgłoś
ophelia78 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:12 No dokładnie... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Bi jednak co innego jest być wykształcona mieszkanka miasta która ma możliwości intelektualne, logistyczne i finansowe by się tum zająć a co innego samotna matka mieszkająca w Pierdziszewie gdzie wszyscy of wszystkich są zależnie. Gdyby ktoś skrzywdził moje dziecko to wykorzystałabym wszystkie możliwe prawne i nieprawne środki zeby chuj żałował ze w ogóle się urodził. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:07 Poszłąbym w zęby dać księdzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
przepio Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:14 Wychowałam się w latach 70-tych w dużym mieście wojewódzkim, z całej klasy tylko jeden chłopak nie chodził na religię i był postrzegany trochę jako odmieniec... wtedy religia była poza szkołą i była niezłym wydarzeniem towarzyskim. Trafiliśmy na jednego księdza, który strzelał z ramiączek biustonosza, ale załatwialiśmy to tak, że od brzegu siedział chłopak. Rodzicom nie mowilam, bo, wtedy, nie spędzało mi to snu z oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 15:45 Ale debil Wam się trafił. Pewnie myślał, że jest arcydowcipny. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_fiolek Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:20 Wyobraźcie sobie rok 1770. Przychodzi do was 10 letnia córka, z krwawiącymi narządami rodnymi i mówi że dziedzic właśnie ją zgwałcił. Temat nieograniczonej władzy dziecica jest znany. Mała miejscowość, wszyscy należą do tego samego właściciela. Co robicie? Idziecie żeby was poszczuł psmi i całą rodzinę kijami poobijał czy dajecie sobie spokój? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 15:41 Nie kombinuj, władza księdza w latach siedemdziesiątych to nie władza księdza czy dziedzica 200 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:00 aandzia43 napisała: > Nie kombinuj, władza księdza w latach siedemdziesiątych to nie władza księdza c > zy dziedzica 200 lat temu. > W 70-tych nie, ale w 80-tych juz tak... Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:12 Błagam, nie stawiaj w jednym szeregu chłopa pańszczyźnianego i mieszkańca Polski lat 80tych XX wieku Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 17:23 aandzia43 napisała: > Błagam, nie stawiaj w jednym szeregu chłopa pańszczyźnianego i mieszkańca Polsk > i lat 80tych XX wieku > Zgadzam się, trzeba znać propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:23 Ematka jest ematka - swiat sam dla siebie a wszak w tej historii jest jakis obraz odpowiadajacy na pytanie "co by bylo gdyby?" - parents, eh. Truly, honestly, podejrzewam, ze reactions w wielu, wielu domach bylyby podobne jak tez z Poznania, badz wrecz wymierzone przeciwko skarzacym sie dzieciom. Life. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 15:50 Właśnie miałam Słowiki wrzucić, ubiegłaś mnie. Nie w religii problem z tą uległością i przymykaniem oczu tylko w uleganiu sile autorytetów. Jak tak sobie myślę, to ja miałam fajny dom w tych latach 60, 70tych. Moi rodzice byli z gatunku "sprawdzam", mieli otwarte oczy i świadomość zjawisk które w powszechnej społecznej świadomości były z sferze tabu, nie było w nich oddania żadnej sprawie na tyle, by tracić ogląd najbliższej rzeczywistości. Wypytywali dokładnie jak zachowuje się pan prowadzący zajęcia dodatkowe, czujnie patrzyli na panów w otoczeniu. Myślę że gdyby mnie spotkało coś złego w tamtych latach miałabym wsparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 15:54 Jakie to fantastyczne uczucie być całkowicie i od zawsze impregnowanym na autorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:37 aandzia43 napisała: > Właśnie miałam Słowiki wrzucić, ubiegłaś mnie. Nie w religii problem z tą uległ > ością i przymykaniem oczu tylko w uleganiu sile autorytetów. To chyba nie tylko kwestia autorytetow ale rowniez takiego badz innego postrzegania "dobra dziecka" - ci chorzysci (wedlug ich rodzicow!) mieli wszak korzysci ze spiewu, trips, concerts etc. czyli w rozumieniu mamy & taty, nawet jesli chormistrz byl creepy i krzywdzil ich synow (!!!), to byla to cena (???) za owe korzysci na dany moment & na jakas tam niby przyszlosc. I to jest skrajny przypadek - completly crazy & po prostu disgusting ALE pomysl o rodzicach np. sportowcow, ballerinas, kids wysylanych do jakichs szkol sportowych, wojskowych, muzycznych etc. i tych (niektorych, of course - niektorych!) doroslych, ktorym zaczyna odbijac na punkcie osiagniec, zaczynaja push, push, push, cel ma uswiecic srodki i wszystko "dla dobra dziecka" - podobny mechanism - rodzic ma wizje przyszlosci a nie przyklada wagi do terazniejszosci I czy to jest przyszlosc w niebie (slowo ksiedza wazniejsze niz dziecka), czy na podium olimpijskim (obsessive trening wazniejszy niz aktualne mozliwosci/ambicje dziecka), czy w jakims wymyslonym przez parents zawodzie (marynarz, pilot, skrzypek, dentysta), wszystko sprowadza sie do tego, ze dziecka nikt nie slucha a nawet gdy slucha, to i tak "wie lepiej" - tym sposobem predatory clergy czy sadystyczni/zboczeni trenerzy, nauczyciele (choirmaster!!!) staja sie de facto bezkarni z przyzwoleniem samych rodzicow ofiary. Kosciol to tylko jedna z wielu opcji, eh ... Life. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 19:07 Masz rację, nie tylko skłonność do czołobitności wobec autorytetów. Brak szacunku do dziecka jako istoty, ale też i nadambitność. Nadambitność jako nadrzędna pozycja realizacji ambicji w hierarchii potrzeb. Taka postawa chyba zawsze rodzi bezwzględność wobec siebie i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 18:46 A jednak: mniej więcej wtedy kiedy wybuchła afera Słowików w mojej ultrakatolickiej diecezji głęboko wierzący rodzice dowiedziawszy się, że dziecko jest molestowane przez księdza ruszyli z interwencją do biskupa. Owszem, nie powinni byli wierzyć biskupowi jak psu (chyba właśnie obrażam psy), że zgłosi, że coś zrobi, bo biskup tak skutecznie przenosił księdza, że skończyło się na 95 pokrzywdzonych. Niemniej reakcja rodziców była nieco inna niż rodziców chórzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 18:58 Impressive. Powaznie, chwala tym rodzicom, ze zadzialali na tyle na ile byli w stanie ale sama wiesz, ze nie powinni byli byc ewenementem a "boring" typowa grupa odpowiednio reaguajacych parents, eh ... Polacy sie rozliczaja z Roman-Catholic Church, ja obserwuje proby (!!!) rozlicznia hockey community I to tak troche dziala jak w tancu - kroczek do przodu, dwa kroki w tyl - niby juz, juz, juz zabieramy sie na powaznie do oczyszczania szeregow, karania, pietnowania, bycia "better", potem znow ucicha a potem znow media cos wyciagna etc. etc. etc. A prawda taka, ze wieeeeelu rodzicow marzy o karierze w NHL dla ich synow i wystarczajaca ilosc niektorych z tych marzacych jest sklonna na wiele spraw przymknac oko w imie spelnienia tych marzen, ktore to spelnienie ma wszystko (!) wynagrodzic Zmierzam do tego, ze w wielu miejscach/sprawach/okolicznosciach przeciwko dziecku (jakiemus jednemu konkretnemu) byl nie tylko predator w sutannie, hockey gear czy z paleczka dyrygenta ale rowniez (niestety) rodzice tegoz dziecka - more-or-less swiadomie, more-or-less z premedytacja Na szczecie, jak piszesz, nie wszyscy - moze wrocic wiara w czlowieka, eh Life. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 19:05 A jasne. Oczywiście że w przypadku pedofilii reakcja rodziców jest różna. I to nie dotyczy tylko wierzących takiego czy innego koscioła, ale także rodziców młodych sportowców, chórzystów, tancerzy itd. I powodu tej takiej lub innej reakcji to też temat na dłuuugą dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 14:48 na religię wprawdzie nie chodziłam, ale podobny temat w domu kultury został załatwiony po cichu tzn molestanta zwolniono, żadnego postępowania nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
zaczarowanyogrod Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 15:30 Mnie jeszcze wtedy nie było. To trudno mi sobie wyobrazić. Znając swoich dziadków to babcia od strony mamy pewnie by nic z tym nie zrobiła co najwyżej nie puszczała by dzieci samych do kościoła i nie pozwalała na przebywanie z księdzem. Dziadkowie od strony taty nie uwierzyliby dzieciom i jeszcze dzieci za to kłamstwo by były bite. A może i nie. Nie było takich sytuacji w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 15:50 Kiedys zapytalam tate, czy gdyby molestowal go ksiadz, to co zrobilaby babcia...w tamtych czasach ksiadz mial "gosposie". Stwierdzil, ze babcia nie uwierzylaby jemu ale ksiedzu, ktory uosabial swietosc. Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 15:50 Nie mam pojęcia. Mogę tylko mieć nadzieję, że zrobiłabym, co trzeba. Mogę trochę podpierać tę nadzieję tym, że kilka razy stanęłam w obronie krzywdzonych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:11 Podobnie jak Triss - trudno mi to sobie wyobrazić, ponieważ trzymam się z dala od KK. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:18 Przyjmuję do wiadomości, że ludzie mają potrzebę wiary, ale nie ogarniam. Znaczy, nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego wierzą ludzie mający cień IQ, jakiś aparat poznawczy, umiejętność czytania i pisania. Nie klei się. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:25 Bo ludzie w istotnych sprawach nie posługują się w pierwszej kolejności inteligencją, nie ma prymatu inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:13 Ależ pytanie. I odpowiedź typu ja obecna przenisze się w tamte lata. Odpowiedz Link Zgłoś
kafana Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:24 Chciałabym wierzyć ze spaliłbym kościół a księdza przeciorala przez wioskę jak w GoT. Chciałabym wierzyć ze byłabym bliskościowym rodzicem a do tego nie doszło bo trzmam się z daleka od kk. No właśnie chciałabym. Ale czy to realne - wątpię.. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:29 Nie wiem co ja bym zrobiła, z dużym prawdopodobieństwem najpierw rozmówiła się osobiście= obiłabym ryło księdzu, a następnie uruchomiła wszystkie instytucje policję, prokuraturę, media... Znam siebie, jeśli zdecyduję się, i podejmuję walkę o coś, to nie oglądam się, działam, aż wykorzystam wszelkie możliwości. Natomiast mam wątpliwości co byłoby gdyby mnie to dotyczyło, ...bo z jednej strony bylam oczkiem w głowie, córeczka tatusia i gdyby mi się miało coś stać to wydrapał by oczy ale z drugiej strony ....w tamtym czasie był wielki kult JPII , kult ks. Jankowskiego, ksiądz=autorytet, co niedzielę wymarsz do kościoła, etc etc. Pytanie, czy ojciec uwierzyłby mi?! nie wiem tego na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 18:11 Policja, prokuratura, media...🤦♂️ Policji wtedy nie było, nikogo by to nie zainteresowało oprócz SB, która gościa by zaszantażowała i zwerbowała. Być może to Ty byłabyś obita za "szkalowanie" księdza przez wiernych mu. Pamiętam ostracyzm środowiska w katach ok. 2000, gdy pierwsze głosy dię podnosiły. Podobnie z doniesieniem do kurii. Generalnie rodzice chroniący mogli pilnować dzieciaka lub zmienić miejsce zamieszkania (nie takie łatwe, bo mogli mieć przydział pracy, mieszkania). Poza tym w społeczeństwie myśl Korczaka nie była żywa, większość nie traktowała dzieci jak ludzi, tylko jak istoty bez głosu. Faktycznie tylko ktoś na stanowisku jak KW mógł cokolwiek zrobić. Z własnego doświadczenia ksiądz obłapiający dziewczynki 7-10- letnie (lata 70/80) na lekcji religii i zapraszający je do siebie wywoływał reakcje rodziców typu - tylko do niego nie chodź. Na oblatywanie nie było reakcji, choć wszyscy wiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 22:18 Te media też ciekawe... widać że ludzie młodzi. Ja co prawda w latach 80 byłam dzieckiem ale pamięć mam na szczęście dobrą. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: czy miałybyście odwage 08.03.23, 00:18 Pomyślałam "Trybuna Ludu", czy "Dziennik Telewizyjny"? Odpowiedz Link Zgłoś
panterarei Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 16:32 Idę na milicję, a jak to nic nie da, pisze do wojewódzkiego komitetu partii Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 18:12 A to nic nie daje, bo księdza werbuje SB... Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 22:15 Ten ksiądz jak ma takie ciągoty to już pewnie dawno zwerbowany. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: czy miałybyście odwage 08.03.23, 00:16 Czyli ma plecy z każdej strony🫤 Fakt, SB szybko wyłapywała. Ale wszystko mnie boli, gdy myślę jak wielkie było przyzwolenie na wykorzystywanie seksualne dzieci i młodzieży, vide: Jankowski. Wszyscy wiedzieli a pomniki mu stawiano. Moja rodzina niskoreligijna (raczej kultywacja tradycji), ale była jakaś krzywa akcja, gdy coś w początkach lat 60-tych stało się chłopcu. Jego ojciec któremuś księdzu wygrażał i zawsze klął jak obok plebani przechodził. Generalnie ludzie czuli się bezradni. Przed wojną z innych powodów, po wojnie z innych. Dwadzieścia lat temu powoli najodważniejsze osoby zaczęły nagłaśniać np. sprawę z Podkarpacia. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 18:58 Moj kuzyn (ktorego opiekunami przez czas jakis byli moi rodzice) przyszedl kiedys z katechezy wstrzasniety. Pyskowal do ksiedza (jego slowa) , dostal w twarz od ksiedza. Moj tato kazal kuzynowi wsiasc do samochodu. Pojechali, nie bylo ich jakies 20 minut. Wrocili, kuzyn opowiedzial co zaszlo: zadzwonili dzwonkiem przy drzwiach plebanii. Wyszedl ksiadz. Tato zapytal 'to ten?' , kuzyn potwierdzil. Ksiadz dostal w twarz, tato z kuzynem wsiedli do auta, odjechali. Kuzyn byl zaskoczony, ze dorosly mu uwierzyl (jego rodzice byli bardzo religijni i nalegali zeby kuzyn chodzil na religie). Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 19:03 A! To byly lata 90-te. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 19:04 Inny świat. Ale wierzę, ze i wcześniej byłoby to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 21:34 Ide na msze w niedziele i przy wszytkich robie rozp…..dol nie z tej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t [...] 07.03.23, 21:50 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 21:57 Zaraz odwagę. Wykonuję zawód, który pozwala mi na dostęp do różnych ciekawych substancji. Co za tym idzie, słuch o księdzu moglby zaginąć. Nie namawiam, pokazuję możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 22:09 Rozczulające te odpowiedzi. Ciekawe, że w latach 70. w małych miejscowościach nikt się tak jakoś nie zachowywał. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 22:14 Zgadzam się, rozczulające. Ludzie wypowiadają się z obecnego punktu widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nostalgia81 Re: czy miałybyście odwage 07.03.23, 22:29 U mnie nie byłoby problemu, moja mama jest pedagogiem i temat pedofilii zawsze był jej znany i była czujna. Odpowiedz Link Zgłoś