Dodaj do ulubionych

Dziecko w wózku

10.08.23, 10:47
Trochę chyba nietypowy temat bo dawno dziecięcych wątków nie bylo. Przeglądam sobie insta i tam kłótnia w jakim wieku najlepiej wziąć dzieci na wycieczkę po Europie która wyewoluowała w rozważania czy brać wózek dla 5,5 latka czy da radę bez. Wniosek najlepiej mieć dwoje dzieci duży wózek i czasem wkładać to starsze żeby odpoczęło.
Zdziwilibyscie się widząc prawie 6 letnie dziecko w wózku czy jednak jest to praktyczne rozwiązanie?
Obserwuj wątek
    • maslova Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 10:51
      Ostatnio zwiedzaliśmy Tiranę - wśród grupy wycieczkowiczów byli rodzice pięciolatka, którego wozili w wózku.
      Zdziwiłam się, nie powiem, ale z drugiej strony - upał był spory, program wycieczki raczej mało atrakcyjny dla 5-latka, więc dla spokojnej głowy rodziców może pomysł wcale nie taki zły.
      • bergamotka77 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 01:35
        Dla mnie trzylatek plus w wózku to kuriozum wink Chyba że niepełnosprawny.
        • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 02:38
          Dla trzylatka wózek się często przydaje. Nie każdy ma przedszkole pod domem. Co innego iść sobie na spacer z rowerkiem, na luzie, a co innego musieć sprawnie pokonać na przykład 1,5 km rano. Tak samo powrót - dziecko może być zmęczone po przedszkolu, a tu trzeba jeszcze jakieś zakupy zrobić, to i droga się wydłuża. I potem trzeba by ciągnąć wykończonego malucha jedną ręką, w drugiej targać zakupy. Zbędna męczarnia dla rodzica i dziecka, a życie warto sobie ułatwiać a nie utrudniać.
          • sol_13 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 09:47
            I gdzie ten wózek trzymać jeśli odbierasz po drodze z pracy? Przedszkole ma mieć schowek na kilkadziesiąt wózków?
            Odbierasz samochodem, po drodze na zakupy i tyle.
            • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 09:49
              Ale ja nie piszę, że jest przymus przecież. Piszę, że w konkretnej sytuacji może to być wygodny wybór i nie widzę powodu, żeby rezygnować z wózka "w imię zasad". Nie każdy ma samochód - ja na przykład nie mam. Za to dużo chodzę pieszo i nie są to dystanse odpowiednie dla trzylatka, dlatego wózka używam dłużej. Jak komuś miałoby to utrudnić życie a nie ułatwić to logiczne, że wybiera inaczej.
            • wkswks Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 10:09
              Ja trzymałam w przedszkolu i w zlobku.
              • sol_13 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 10:13
                No ok, widocznie było miejsce, u nas nikt nie trzymał, nawet z fotelikami samochodowymi był problem jak ludzie sobie zostawiali (miejsca w szatni nie było). Piechotą z wózkami przychodziły tylko mamy na macierzyńskim, tak to wszyscy samochodami.
                • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 10:17
                  Jak ktoś ma samochód to wózek może rzeczywiście być nieprzydatny
                  • sol_13 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 10:36
                    W sensie konkretnie na drogę z/do przedszkola w tym przypadku, bo to nie jest tak, że osoby z samochodami nie chodzą z dziećmi na spacery i nie używają w ogóle wózkówwink)
                    • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 10:46
                      Nie chodzi o spacery, tylko o to, że pewnie więcej spraw wymagających sprawnego pokonania większej odległości załatwiają samochodem. Spacer to co innego, trzylatki zwykle chętnie spacerują, jeżdżą na rowerkach czy hulajnogach. Ale właśnie w drodze do przedszkola, na zakupach itp. jak się nie ma samochodu to wózek dłużej się przydaje
              • ichi51e Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 10:16
                Mało gdzie się na to zgadzaja
            • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 10:53
              Przedszkole mojego dziecka akurat miało schowek na wózki i wiate garażowa na wózki. A wózków nigdy nie jest kilkadziesiąt, bo większość rodziców dzieci wozi autem.
        • antykaa Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 22:56
          W zaawansowanej ciąży wybrałam się z mężem do Londynu, wzięliśmy ze sobą wtedy 3 letnia córkę i wózek. Dzieki temu młoda ucinała sobie drzemkę w dzien i nie marudziła. Gdy bolały ka nogi, a zwiedzaliśmy sporo, po prostu siadała do wózka. Jak dla mnie super rozwiązanie.
    • milva24 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 10:52
      Mnie tam wszystko jedno czy ktoś wozi w wózku swoje dziecko.
      • ichi51e Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 10:57
        Ja to już nawet nie pamietam jak to było… mam wrażenie ze woziłam az się wózek rozpadł… 🥲
    • geez_louise Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 10:54
      To od dziecka zależy. Moje rodzeństwo akurat ma chłopaczków w tym wieku. Jeden to maruda i śpioch, wózek by pomógł nam na wycieczkach. No ale to nie honor, ok, mamy dużo rosłego chłopa na stanie, noszą marudzącego dziubdziusia na zmianę. Drugi pięciolatek, wulkan energii, dla niego rower jest zbyt wolny, musi biegać. Jest niezmordowany. Wózek dla niego nie istniał od pierwszego tygodnia kiedy zaczął chodzić.
      • geez_louise Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:17
        I sama dałam się naciskowi, że „taki duży” i pozbyłam się wózka jak syn miał 2,5 roku. Głupia byłam. Syn wózek uwielbiał, a ja miałam wygodę i spokój. Ale też był wielgachny i był po świeżo wyrehabilitowanym obniżonym napięciu mięśniowym i musiałabym kupować wtedy jakiś specyficzny, drogi model. Nie miałam wtedy wystarczająco dużo swoich pieniędzy. Na szczęście młody pokochał rowerek biegowy i zasuwał na nim całe dnie, bez tego byśmy chyba nie ruszali się poza ogródek.
        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:29
          "I sama dałam się naciskowi, że „taki duży”"

          Zadziwiają mnie ludzie poddający się naciskom w kwestii własnych dzieci...
        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:30
          "Ale też był wielgachny i był po świeżo wyrehabilitowanym obniżonym napięciu mięśniowym i musiałabym kupować wtedy jakiś specyficzny, drogi model. "

          Że co???
          • mamamisi2005 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 15:01
            Pewnie to, że zazwyczaj w spacerowkach większe dzieci przybierają z racji niedostosowania gabarytów własnych oraz wózka kształt nieco krewetkowaty. Nie jest to najlepsza pozycja, zwłaszcza dla dzieci z problemami w przeszłości.
    • gryzelda71 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 10:56
      Nie moje dziecko, nie moja sprawa.
    • alpepe Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 10:56
      Dawno dawno temu wracałam z kąpieliska z córkami. Pięć lat różnicy, starszą pchałam w wózku, młodszą, niespełna roczną, miałam na ręku. Starsza zasnęła. Zdarzyło mi się to raz, no i miałam niesamowite szczęście, że młodsza, choć zdrowa i wysoka, miała bardzo mocną niedowagę, ważyła na roczek 7 kg, więc można było nieść. Gdybym wtedy miała jedno dziecko, to pewnie byłby grany baran.
      • junebug Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 13:48
        Zdrowy roczniak nie waży 7 kg.
        • alpepe Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 13:59
          Weź nie p. Ona wypadła z siatki centylowej, była przebadana wzdłuż i wszerz. Urodziła się z wagą 3700, 57 cm, a potem lekarka patrzyła na mnie tak, jakby głodziła dziecko. Po prostu moja córka nie przybierała na wadze czy też nie miała apetytu. Nic nie działało. Wspomniałam o wadze, bo zwykle dziecko roczne waży co najmniej 10 kg, a ona ważyła 7, więc jak miała te 8 miesięcy podejrzewam, to była leciutka. Chodziło mi o to, by uzmysłowić, że byłam w stanie pchać wózek z ponad pięcioletnim dzieckiem i jeszcze trzymać drugie w ramionach. Aha, dzięki tej wadze piórkowej moja młodsza córka raczkowała w wieku 4,5 miesiąca, co, też mi napisze, że niemożliwe, bo większość dzieci raczkuje w wieku 10 miesięcy? Rehabilitantka była oburzona i powiedziała, że mam nie pozwalać na to, by dziecko raczkowało.
          • kk345 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:57
            <Rehabilitantka była oburzona i powiedziała, że mam nie pozwalać na to, by dziecko raczkowało.

            Oczywiście olałaś?
            • shmu Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 20:28
              Nie wyobrażam sobie upilnowania dziecka w tym wieku, żeby nie raczkowało, jak chce. Mi zresztą wszyscy mówili, że jak dziecko samo coś robi, to znaczy, że ciało jest na to przygotowane (dlatego wspomagacze chodzenia czy inne tego typu wynalazki są bardzo odradzane).
              • ichi51e Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 20:59
                Najprawdopodobniej raczkowała nieprawidłowo - wiadomo powstrzymać się nie powstrzyma ale często to co zrozumiał /widział rodzic nie do końca jest tym co rozumiał/widział terapeuta.
                • shmu Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 21:14
                  Z tego co wiem jest kilka różnych sposobów raczkowania, czy poruszania się dziecka, i wszystkie są akceptowalne, jeśli dziecko nie jest przymuszane.
                  • ichi51e Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 21:26
                    Jeśli naprawdę mowa o raczkowaniu czyli ruchu naprzemiennym - są dzieci które chodza jednostronnie, zajacuja itd www.sosrodzice.pl/jak-wyglada-nieprawidlowe-raczkowanie/
              • kk345 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 00:00
                shmu napisała:

                > Nie wyobrażam sobie upilnowania dziecka w tym wieku, żeby nie raczkowało, jak c
                > hce. Mi zresztą wszyscy mówili, że jak dziecko samo coś robi, to znaczy, że cia
                > ło jest na to przygotowane (dlatego wspomagacze chodzenia czy inne tego typu wy
                > nalazki są bardzo odradzane).

                Wiesz, obserwowałam rehabilitacje jednego niemowlaka: rehabilitantka spokojnie wysłuchiwała zachwytu rodziców "on sie tak odwraca", "nauczył się tak robić nóżką", kazała sobie zaprezentować, po czym podsumowywała " no pięknie, pięknie, nie róbcie tak" i wyjaśniała, co się przez ten ruch nieprawidłowo kształtuje.
                Więc jestem wyczulona na pitolenie, ze rehabilitant coś ważnego sygnalizuje, ale co on tam wie, dum(r)na matka wie lepiej przecież...

                > Mi zresztą wszyscy mówili, że jak dziecko samo coś robi, to znaczy, że cia
                > ło jest na to przygotowane

                Jasne, więc jeśli np. źle stawia stopy, to znaczy, że jego ciało tego potrzebuje, nie ma sensu korygować...
          • junebug Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 15:35
            A to spoko. Skoro nie rosła, bo nie chciała jeść to faktycznie nic się nie działo. Całe szczęście, że z raczkowaniem była pół roku do przodu. Mama może się w internecie pochwalić.
            • memphis90 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 21:11
              Ale to maja ja teraz wstecznie do więzienia wsadzić czy ma cofnąć się w czasie i dzieciaka upaść…? Pisze, ze przebadany, pod opieka lekarza, rehabilitacja była.
              • junebug Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 23:22
                Roczniak wielkości 4miesięcznego dziecka, który nie chce jeść to nie jest normalne. Moze i badała, ale jak widać za mało skoro nie znaleziono przyczyny.
                • thank_you Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 06:05
                  Bla bla bla, moje dziecko mając 4 m-ce ważyło 10,5 kg i co, miałam mu odmówić jedzenia, tak jak mi to zaleciła lekarka (u której byłam wtedy ostatni raz)?😂
                • azalee Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 17:00
                  junebug napisał(a):

                  > Moze i badała, ale jak widać za mało skoro nie znaleziono przyczyny.

                  Najwidoczniej wystarczajaco, biorac pod uwage, ze corka jest teraz zdrowa nastolatka.
                • memphis90 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 17:54
                  Ale ona nie musi się Tobie opowiadać ze szczegółów. Nie Twoja sprawa.
              • kk345 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 00:01
                Ciekawe, jak wyglądała ta rehabilitacja, skoro matka olewała jasne zalecenia rehabilitantki?
          • bulzemba Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 06:06
            a może mi napiszecie że zdrowe dziecko nie tworzy zdań jak ma równo rok? Czy ja mam udusić siostrzeńca bo w tym wieku mówił całkiem wyraźnie i z sensem?
            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 11:46
              "a może mi napiszecie że zdrowe dziecko nie tworzy zdań jak ma równo rok? Czy ja mam udusić siostrzeńca bo w tym wieku mówił całkiem wyraźnie i z sensem?"

              Nie, po prostu pierdzielisz aż miło 😄 Ledwo chodzące dziecko mówiące całymi zdaniami to nie w tym wszechświecie.

              Ze słownika mojej córki w okolicach DRUGIEGO roku:
              pa pa maśło
              totajl (koktajl)
              wujek (wozek) mały, duzi
              babta, dadek
              Pani ma loda (całe zdanie!)
              bobo paczi (bobo placze)
              bobas
              Mama pi, tata pi, bobo pi (śpi)
              czapka
              pyta pata (z piosenki "szczotka pasta")
              światło jeś
              pije dutik (jogurcik),
              Tu jest łoda (woda)
              Tutaj je myka (myszka)
              Susit (suszyc)
              • little_fish Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 20:37
                Moje dziecko mówiło prostymi zadaniami tuż po ukończeniu roku. Na pewno w wieku 13 miesięcy.
                • thank_you Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 20:55
                  To jest po prostu mega śmieszne, bo dzieci rozwijają sie w rożnym tempie. A potem idą do 4-ej klasy i wszysykie mówią, wszystkie piszą, wszysykie czytają, wszysykie chodzą (mam na myśli dzieci zdrowe). Podważanie czyichś doswiadczen, bo jakas forumka nie widziała/nie słyszała świadczy tylko o niej. wink
                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 22:44
                  "Moje dziecko mówiło prostymi zadaniami tuż po ukończeniu roku."

                  Chyba w Twojej wyobrazni.
                  • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 08:26
                    Nie, nie w mojej wyobraźni. Dzieci są różne. Normy rozwojowe to tylko pewne granice. Zawsze są dzieciaki, które robią coś szybciej lub później.
                    • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 08:49
                      "Nie, nie w mojej wyobraźni. Dzieci są różne."

                      Nie na tyle różne, żeby przeskoczyc cały rok w rozwoju mowy. Twoje dziecko na bank nie mówiło prostych zdań w wieku 13msc. W tym wieku dziecko uczy się SYLAB, nie, ba, pa może mówi mama, tata. Zeby mówić prostymi zdaniami musi jeszcze przejść przez dwuwyrazowe zbitki. Do tego dodac czasownik. NIE MA MOZLIWOSCI, żeby Twoje dziecko było na etapie 2latka w wieku 1 roku. 3msc to stawianie pierwszych krokow - dzieci w tym wieku NIE MOWIA, nawet geniusze. Więc albo Cię pamięć zawodzi, albo kłamiesz.

                      Podałam Ci wykaz wyrazów i wyrazen (trzy wyrazowe SPORADYCZNE zdania) dziecka w wieku ok 24msc (mam ten okres zapisany jako 1msc blok, w polowie ktorego corka skonczyla 2 lata). Miesiąc wcześniej mam zapisane pojedyncze słowa(ok 40?) i dwuwyrazowe wyrażenia (mokre siku, mokra pupa, pada deś), trzywyrazowe (nie ma taty, nie ma balon) w ilosci dwoch wyrazen. Tak mówi prawidłowo rozwijajacy się DWULATEK a nie roczniak.

                      Więc po co kłamiesz?
                      • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 10:14
                        Nie, nie kłamię oraz bardzo dokładnie pamiętam. Pisałam to już w którymś wątku. Podczas wizyty połączonej ze szczepieniem w 13 miesiącu życia moje dziecko powiedziało do pielęgniarki "Chcę do misia" .
                        I tego typu proste zdania mówiło.
                        Nie musisz mi podawać żadnego wykazu wyrażeń. O rozwoju mowy oraz dziecka wiem zapewne więcej od ciebie.
                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 12:10
                          "I tego typu proste zdania mówiło."

                          Skoro twoje dziecko mowilo zdania zlozone z podmiotu orzeczenia I dopelnienia w wieku 13tu msc to kiedy przeszlo etap dwoch slow, jak mialo 6msc?, kiedy zaczelo mówić sylaby, jak mialo 2msc?

                          Zmyslasz I tyle. Albo nie pamietqsz. Ja bym nie pamietala kiedy moje dziecko zaczelo mówić I jak to przebiegalo, gdybym nie prowadzila notatek. Mózg jest plastyczny ale nie az tak plastyczny zeby 6msc dzieci zaczynaly mówić.
                          Twoje dziecko wykonalo w rok to co normalne dziecko robi w dwa. Pytam wiec, kiedy zaczelo mówić? Przeciez zeby dojsc do calego zdania musialo najpowrw zaliczyc wszystkie inne etqpym KIEDY? W tym samym momencie gdy zaczelo raczkowac?

                          Wierze ze dziecko moglo ppwiedziec to zdanie w wieku 2 lat, ale nie w wieku roku. Jest to biologicznie niemożliwe.
                          • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 13:09
                            A kłamać miałabym w jakim celu?
                            W wieku dwóch lat to moje dzieci wierszyki mówiły. A nie proste zdania.
                            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 14:08
                              "A kłamać miałabym w jakim celu?
                              W wieku dwóch lat to moje dzieci wierszyki mówiły. "

                              No geniusze 😀😀😀
                              A moje jeździło na rowerze jak mialo 6miesiecy! Ba, prawo jazdy na skuter zrobiło.
                              • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 15:49
                                No i super, gratulacje
                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 13:03
                          " rozwoju mowy oraz dziecka wiem zapewne więcej od ciebie."

                          Jakoś widzę nie bardzo.
                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 22:48
                  poradnia.dabrowa.pl/rozw%C3%B3j-mowy-od-12-do-24-miesi%C4%85ca-%C5%BCycia-dziecka

                  "13-miesięczne dziecko zaczynają używać krótkich słów takich, jak: "nie", "da", czyli "daj"."

                  Dream on...
                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 22:53
                  "18-miesięczne dziecko mówi wyraźnie kilkanaście słów, choć jeszcze pół roku temu nie wymawiało ani jednego słowa. Według profilu rozwoju mózgu, od dziecka 18 miesięcznego oczekujemy, że będzie rozumiało i wypowiadało od 10 do 25 słów lub wyrażeń.

                  19-miesięczne dziecko zaczyna okrywać, że jeśli zestawi ze sobą dwa słowa, to przekaże jakieś nowe znaczenie."

                  Dream on, dream on.
              • starczy_tego Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 21:48
                Twoja córka ma opóźniony rozwój mowy? Dziecko w tym wieku powinno znac od kilkudziesięciu (ok. 60) do kilkuset słów (średnio to prawie 300 słów).
                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 22:42
                  "Twoja córka ma opóźniony rozwój mowy?"

                  Owszem, znała pewnie z 60, pewnie wiecej. Napisać wszystkie mam?

                  Moje dziecko miało dokładnie taki sam rozwój mowy jak roczniaki /dwulatki wokół niej (z wyjątkiem jedbego który nic nie mówił). Obecnie, w wieku 4 lat mówi płynnie w dwóch językach i próbuje trzeci.
                  W roczniaka mówiącego płynnymi zdaniami wierzę równie jak w grającego na pianinie.
                  • starczy_tego Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 23:14
                    No roczniak mówiący zdaniami tez nie mieści się w moim pejzażu zewnętrznym wink
                    • starczy_tego Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 23:14
                      Tzn wewnętrznym 😅
                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 22:58
                  "22-miesięczne dziecko mówi coraz płynniej, rozumie już prawie wszystko. Składa słowa w dwuwyrazowe frazy typu: "Daj lalę", "Pokaż to". Potrafi zaintrygowane opowiadać o tym, co widzi w książeczce, mimo że jego zasób słów nie przekracza liczby 100.

                  (...)

                  24-miesięczne dziecko może znać już nawet ponad 100 słów. Buduje proste zdania, zaczyna rozumieć przymiotniki i przysłówki. Słownictwo dwulatka powiększa się o jedno słowo co dwie godziny."

                  Jak widzisz, moja córka jest zupełnie w normie.
                  • starczy_tego Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 23:15
                    Spoko, coś mi się wydawało ze to powinno być bardziej 200-300 słów ale chyba masz racje
                    • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 08:06
                      No widzisz, nie byłaś pewna, nie sprawdziłaś, ale innej matce przywalić że dziecko opóźnione to łatwo Ci przyszło... takie to... ematkowe.
                      • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 08:29
                        Tak samo ematkowe jest to, że coś czego ematka osobiście nie doświadczyła, "nie mieści się w jej pejzażu wewnętrznym" 😁
                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 08:51
                          Ja wiem ze tu ematka. Tu dzieci mówią pełnymi zdaniami w wieku roku, graja na pianinie i programuja, a jak tego nie robią i rozwijają się zgodnie z normami to są opóźnione w rozwoju. Ale bez przesady, moja droga...
                          • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 10:15
                            Proste zdania owszem.
                            I nie nazwałam żadnego dziecka opóźnionym.
                            Dzieci zaczynają chodzić średnio w wieku 12 miesięcy. Ale są takie, które chodzą mając 10. Oraz takie, które opanowują tę czynność mając 18. I wszystkie są w normie.
                            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 12:13
                              Mowa to nie chodzenie. Nie ma tak ze 99% roczniakoe mowi da da, ma ma, be, ne. A twoje "chce do misia". Jest to fizjologicznie niemożliwe.
                              • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 13:05
                                Ta, fizjologicznie powiadasz...
                                • thank_you Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 13:06
                                  😂 Niech jej bedzie. 😄
                            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 12:53
                              "Dzieci zaczynają chodzić średnio w wieku 12 miesięcy. "

                              Ale chyba nie slyszalas o chodzacych noworodakach. A to tez roznica roku. Zeby mówić proste zdania w wieku 13msc, Twoje dziecko mudialoby zaczac mówić proste sylaby nazywajace konkretne rzeczy (np. mi na misia) w wieku 1msc, bo tyle czasu, ok 12 msc mija miedzy tymi pojedynczymi sylabami a prostymi zdaniami.

                              Wiec na bank albo ci wyobraznia plata figla, albo pomylilas bilanse.
                      • starczy_tego Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 08:54
                        🤷‍♀️ Dostosowuje się do konwencji
                • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 16:18
                  To jest w ogóle ciekawe. Ostatnio bardzo logopedzi lansują, że dwulatek powinien te 300 słów mówić. 30 lat temu za minimum uważano około 30 słów. Jakaś wyjątkowa ewolucja ludzkiego mózgu nastąpiła w tym czasie? Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że chodzi o napędzanie klientów poradniom, bo dzieci, które rozwijają się tak, jak jeszcze niedawno uważano za normę, nagle są opóźnione. I masa panikujących rodziców pójdzie płaci za terapię i "zestawy do nauki mowy dla roczniaka" - widziałam to kuriozum niedawno.

                  Moja najstarsza córka w wieku 2 lat mówiła około 30 wyrazów. Łączyła je w dwuwyrazowe zdania. Obecnie ma 6 i ma nie tylko bogate słownictwo ale też prawidłową wymowę. Dla odmiany ja w wieku 2 lat rzeczywiście powtarzałam proste wierszyki.

                  Moja najmłodsza ma 19 miesięcy i mówi pierwsze trzywyrazowe zdania X (przekrecone imię siostry) oć tu, dużo dwuwyrazowych (ce pić, daj to), właściwie codziennie coś nowego się pojawia. Ten rozwój naprawdę może bardzo różnie przebiegać.
                  • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 17:02
                    Nie mogłaś jako dwulatek mówić wierszyków, albowiem brenya twierdzi że to niemożliwe. O!
                    • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 17:03
                      Ja abstrahuję od jej wywodów... Serio jest zadziwiająca różnica w określaniu norm w rozwoju mowy. A nie jest możliwe, żeby ten rozwój dzieci tak się zmienił.
                    • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 17:35
                      "Nie mogłaś jako dwulatek mówić wierszyków, albowiem brenya twierdzi że to niemożliwe. "

                      Nie brnij. Odpowiedz na pytanie kiedy Twoje dziecko zaczelo mówić sylaby, kiedy zaczelo uzywac zbitek dwóch słów, skoro w wieku roku JUZ mówiło zdania złożone z podmiotu, orzeczenia i dopelnienia... W jaki sposób rok rozwoju mowy zmieściło między byciem noworodkiem a roczniakiem. Odpowiedz na pytanie.
                      • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 17:40
                        Po co? I tak napiszesz, że kłamię.
                        Zajrzyj sobie na ig Zosi Zborowskiej. Jej córeczka ma 2 lata. Mówi wierszyki, śpiewa piosenki... Robi rzeczy wg ciebie niemożliwe.
                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 17:47
                          "Jej córeczka ma 2 lata. Mówi wierszyki, śpiewa piosenki."

                          Wytrenowanie jak małpa w zoo to nie są umiejętności językowe. Moja córka też śpiewała piosenki jak miala rok, dwa. Tylko nie rozumiała co śpiewa. To nie jest mówienie, uzywanie jezyka tylko mechaniczne odtwarzanie. Na tej samej zasadzie moja córka śpiewa teraz piosenki po angielsku - nie oznacza to że rozumie co śpiewa albo że umie mówić w tym języku.

                          Nadal nie odpowiedziałaś na pytanie kiedy Twoja vorka zaczęła mówić.
                          • ichi51e Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 18:02
                            A który to film? Bo ja znaleźć nie mogę a chętnie bym zobaczyła.
                          • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 18:38
                            Chwilę wcześniej twierdziłaś, że niemożliwe żeby dwulatek mówił wierszyki. Teraz, że to wytrenowana małpa. Zdecyduj się może, co?
                            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 18:46
                              "Chwilę wcześniej twierdziłaś, że niemożliwe żeby dwulatek mówił wierszyki. Teraz, że to wytrenowana małpa."

                              No bo tak jest.

                              Nie odpowiedziałaś na pytanie.
                              • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 19:02
                                Po co, żebyś napisała że to niemożliwe, albo że kłamię?
                                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 19:53
                                  "Po co, żebyś napisała że to niemożliwe, albo że kłamię?"

                                  Potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
                            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 18:57
                              Obejrzyj ci i jak mówi roczniak. I jest to dziewczynka która qw wieku dwóch lat mówi lepiej niż mówiła moja córka.

                              youtu.be/4ZbxecA-S08
                              • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 19:03
                                To jest jedno konkretne dziecko. A każde jest inne.
                                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 19:54
                                  "To jest jedno konkretne dziecko. A każde jest inne."

                                  NIE MA dzieci mówiących proste zdania w wieku roku. Tak jak nie ma chodzacych noworodków.
                                  • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 19:57
                                    Dobrze. Nie ma. I dziwisz się że nie odpowiadam na pytania? Skoro zaprzeczasz temu co piszę?
                                    Nie widziałaś takiego dziecka po prostu i tyle.
                                    • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 20:01
                                      "Dobrze. Nie ma. I dziwisz się że nie odpowiadam na pytania?"

                                      To jest naprawdę proste pytanie. Kiedy Twoje dziecko zaczelo mówić? Kiedy zaczelo mówić dwuwyrazowe zbitki? W wieku 3 miesięcy? Proste pytanie.
                                      Nie, nie widzialam mówiącego roczniaka. Nie nie widzialam zadnego opracowania naukowego, artykułu, wytycznych rozwojowych mówiących że roczniak mówi proste zdania - to następuje cały ROK później, nie miesiąc, nie dwa. ROKU potrzeba aby od słów dźwiękonaśladowczych dziecko przeszlo przez zbitki dwuwyrazowe do prostych zdań. ROKU. Kiedy zrobiło to Twoje dziecko? Zaczelo mówić jako noworodek? Czybten cud prostych zdan nastapil w przeciagu miesiaca miedzy 12 a 13msc? Proste pytanie, naprawdę.
                                      • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 20:28
                                        Nie, nie potrzeba roku, nie każdemu dziecku
                                        "ROZWIJANIE KOMUNIKOWANIA SIĘ

                                        Proszę zwrócić uwagę, że kompetencje komunikacyjne dziecka mogą pojawiać się w różnym wieku, a zakres czasowy pojawienia się danej aktywności może być u każdego dziecka inny.

                                        Umiejętności dziecka:

                                        Pomiędzy 9-14m.ż. dziecko mówi „tata” lub „mama” ze zrozumieniem;"
                                        9 miesięcy i mogą pojawić się wyrazy.
                                        U mojego dziecka pojawiły się po skończonym 10 miesiącu.
                                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 20:49
                                          "Pomiędzy 9-14m.ż. dziecko mówi „tata” lub „mama” ze zrozumieniem;""

                                          No widzisz. Mama i tata, a nie proste zdania.

                                          "U mojego dziecka pojawiły się po skończonym 10 miesiącu."

                                          Acha, czyli momentu pojawienia sie PIERWSZYCH wyrazw mama tata w 10 miesiącu, przez 3 miesiące dziecko przeskoczyło ROK i zaczelo mowic zdaniami. Geniusz. Tak jak myślałam.

                                          Czytałaś w ogóle co było napisane w linkach które załączyłam? Chyba nie bo nie pisałabyś bzdur.
                                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 20:50
                                          Jeszcze raz.

                                          "Roczne dziecko mówi adekwatnie do sytuacji od 1 do 10 słów i zaliczamy słowa typu mama, baba, tata, ale też wyrażenia dźwiękonaśladowcze czy sylaby np. mi [miś], di [drzwi] itd."

                                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 20:53
                                          Pardon. Napisałaś "po skonczonym" 10 msc. Zatem dziecko od mi (mis) przeszło do chce do misia w 2 miesiące. Nie myślałaś, żeby ten cud jakoś udokumentować?
                                          • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 21:02
                                            Ta dyskusja i tak trwała zbyt długo.
                                            Dobrej nocy życzę.
                                            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 21:04
                                              "Ta dyskusja i tak trwała zbyt długo."

                                              Może dzięki temu przestaniesz zmyślać bajki.
                                              • little_fish Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 21:08
                                                Nie mam w zwyczaju kłamać. I kompletnie nie wiem po co miałabym to robić w dyskusji z jakimiś internetowymi bytami.
                                                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 22:33
                                                  "Nie mam w zwyczaju kłamać. "

                                                  Ok. Wierzę. To powiedz jak udało sie twojemu dziecku przejść od 10 sylab/wyrazów dzwieko nasladowczych do prostych zdań w 2 miesiące. Jakieś specjalne techniki zrobienia w 2 miesiące tego co zwykłemu dziecku zajmuje rok?
                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 18:09
                          Właśnie jestem na kids party i jest dziewczynka konczaca roczek za dwa tygodnie. Ledwo chodzi, nadal przy sofie lub za ręce. I wypowiada coś w stylu "eeeee". Normalne dziecko. Roczniak. Wlasnie poraczkowala. Wez se wrzuć na you tubę jak wygląda i co robi i jak mówi roczniak, bo chyba ci pamięć figle płata co robią dzieci q tym wieku.
                          • thank_you Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 18:17
                            A moj siostrzeniec miał równo 9 m-CY jak zaczął chodzić a za chwile biegać 😃
                        • thank_you Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 18:16
                          Ja nam 15-miesięczne dziecko i mówi mama amam aaAA (mamo chce zjeść kaszę przed snem), mama amam (mamo jesc), mama miiii (mama kotek), mama aaaa (mamo spac), dać am itp. I nie mówi tego od wczoraj 😃 Mówi swoje imię i brata, babu, dada, tata, ciacia (ciocia), pa (pies), tat (tak), nie, ide, pa pa, cie (czesc) i reszty juz mi sie pisać nie chce. Nie chodzi o mówienie pełnym zdaniem, poprawnie gramatycznie tylko zlepek tych slow.
                          • kocynder Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 08:52
                            Oczywiście "Mama amam aaaa" można uznać za "mówienie pełnymi zdaniami". Ale... Jednak w "języku" zrozumiałym tylko dla najbliższych. smile
                            I owszem, mogłoby (a nawet powinno) zaniepokoić, gdyby za rok nadal dziecko porozumiewało się takim "językiem". Bo w tym przedziale wiekowym rok to kolosalna różnica rozwojowa. smile
                            • thank_you Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 09:12
                              Dzieci nawet dłużej porozumiewają sie w języku zrozumiałym tylko dla najbliższych. Zamieniają „k” na „t”, „g” i „D” i jest to normą do 3 rz smile Niektóre z kolei w wieku 2 lat wymawiają „r” i szeleszczące.
                              A zbitka tych trzech wyrazów to jest wlasnie łączenie wyrazów, nawet jedli ty nie rozumiesz, to dziecko wymawia świadomie swoje oczekiwanie i jest zrozumiane. Moje do tego „miga”, a dzieci uczone migania porozumiewają sie jeszcze szybciej.
                            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 09:16
                              "Oczywiście "Mama amam aaaa" można uznać za "mówienie pełnymi zdaniami". "

                              Myślę że właśnie z takim przypadkiem mamy tu do czynienia. Niedługo na ematce gaworzące dziecko to będzie dziecko mowiace pelnymi zdaniami...
                              • thank_you Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 09:56
                                Kretynko: Słownik czynny rocznego dziecka zawiera określenia dotyczące najbliższego otoczenia - rodziców, członków rodziny, obecnych w domu przedmiotów, zwierząt, najczęściej wykonywanych czynności oraz obiektów, które poruszają się i jest onomatopeje, czyli wyrażenia dźwiękonaśladowcze, które należy uznać jako pełnoprawne i funkcjonalne wyrazy. W tym czasie posługuje się także zwrotami, które może wykorzystać w sytuacjach społecznych pa pa, a ku ku.

                                Idź głosić te swoje mądrości gdzieś indziej
                                • kocynder Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:31
                                  Ok, za funkcjonalne wyrazy. Ba, dziecko używa ich w pełni świadomie na określenie konkretnych czynności, osób itd. Ale nadal nie mówi pełnymi zdaniami.
                                  • thank_you Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:36
                                    Po prostu brendzia w innym warku produkowała sie, ze dzieci w tym wieku absolutnie nie potrafia zlepić 3 wyrazów. 😃 I ze
                                    Zaczynaja to robic w okolicy dwóch lat, budując w ten sposób PEŁNE zdania (Ala ma kota).
                                    No nie, dzieci porozumiewają sie rożnie, opisałam niżej przykład creepy sąsiadów. 😄 i to nie było Np. 30 miesięcy tylko raczej 22 niż 24
                                    Gdy gadaly jaK DOROŚLI. Genetyka, ot co.
                                    • kocynder Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:46
                                      A o innych wątkach się nie wypowiem, bo całkiem serio, czytam dla rozrywki wyłącznie i nie przywiązuję wagi. Natomiast ad REM. Owszem, dziecko około roku komunikuje się z otoczeniem najbliższym w sposób zrozumiały dla tego otoczenia. Właśnie sylabami, zestawiany mi w ciągi itd. Potem zaczyna zestawiać te sylaby w "nibyzdania" ("miepapa" = do widzenia, Mieciu). A potem rozbudowuje itd, itd. Oczywiście każde dziecko ma swój tryb i rozwój, jedne długo "nie mówi" wcale a potem bardzo szybko przechodzi i mowy zrozumiałej dla każdego ograniczając do minimum okres "sylabowy", inne szybko sylabuje, ale długo nie przechodzi do "mowy dorosłych", jeszcze inne inaczej i każde jest w normie rozwojowej. smile
                                      • thank_you Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:51
                                        Ten wątek był w ciagu ostatnich kilku dni i po prostu go czytałam. smile
                              • kocynder Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:04
                                Zwłaszcza, jeśli wyłączymy "spację" - dziecko często mówi niewyraźnie. Otrzymamy "mamaamamaaaa"... Nader logiczne... wink
                                Z tym, że, oczywiście, dzieci około roku zwykle potrafią już dobrze zakomunikować najbliższemu otoczeniu swoje potrzeby itd, i robią to świadomie. Natomiast nadal nie jest to "mówienie pełnymi zdaniami", jeśli pod tym stwierdzeniem zrozumieć komunikowanie się nie tylko z osobami znającymi dobrze rzeczone dziecko.
                                • thank_you Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:12
                                  Ale po co wyłączać przerwy, jesli dziecko stosuje te przerwy? Jest jasno napisane - należy to uznać jako pełnoprawne i funkcjonalne wyrazy. Kropka. Twoja opinia Nie ma tu żadnego znaczenia. Dzieci w ten sposób sie porozumiewają, to są ich ZDANIA a wraz z rozwojem stają sie także bardziej zrozumiałe dla reszty społeczeństwa. Jak dziecko mówi na brata „Mieczysława” „mie” to Mieczysław i jego rodzina rozumieja, ze „mie papa” oznacza pożegnanie Mieczysława. Czy ci sie to podoba czy nie.
                                  • thank_you Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:28
                                    Do tego mówi ze swoim akcentem a „Aa-Aa” jest zaśpiewane jak „aaa kotki dwa” (stad wlasnie aaa - czyli kasza przed snem). Ale co tam fachowcy, którzy uznają to za pełnoprawne wyrazy. smile)))
                                  • kocynder Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:30
                                    Mamusia uznaje za pełne zdanie. Są one zrozumiałe dla najbliższych. I wyłącznie dla nich. W języku polskim nie ma opcji zdania brzmiącego "miepapa". Kropka. smile I nie zajuszaj się tak, to szkodzi na cerę. smile
                                    • thank_you Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:53
                                      Nie przejmuj sie, cerę mam od urodzenia znakomita smile Deprecjonowanie kogos sugestiami, ze ktoś sie „zajusza” świadczy o intencjach deprecjonujacego a nie deprecjonowanego. smile

                                      Mogą byc zrozumiałe tylko dla najbliższych a wg specjalistów od mowy dziecięcej są ich zdaniami i sluza do jasnego porozumiewania sie. smile
                                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:20
                                  "Otrzymamy "mamaamamaaaa"."

                                  Literatura jest bezlitosna. Roczek to okres w którym dziecko wprowadza pojedyncze dzwiekonasladowcze słowa lub sylaby, mi (mis), pi (picie). MINIMUM pół roku mu schodzi zanim skuma że może połączyć DWA słowa żeby osiągnąć jakieś znaczenie: mi pi (miś spi). To nadal nie są pelne zdania. Najpierw musi przejść etap nazywania słów tak jak są, czyli miś śpi, potem włączyć przymiotniki, przysłówki, potem wchodzi odmiana. Dopiero ok 2 roku dziecko jest w stanie powiedzieć całe PROSTE zdanie (taty nie ma, pani je loda, przykład z mojej corki).
                                  Ten rok to roku świetlny w rozwoju małego dziecka. Praca do wykonania KOLOSALNA. Nie ma możliwości, żeby coś takiego dziecko osiągnęło w przeciągu dwóch miesięcy.

                                  Zauważam prawidłowość, że rodzice lubią przypisywać dzieciom umiejętności na wyrost. Dziecko przebiera nóżkami podniesione za pachy - CHODZILO w wieku 3msc. Dziecko sika pod siebie - ODPIELUCHOWANE w 6 msc. Mówi "mama baaaa buuuuu" - Moje dziecko MOWILO PELNYMI ZDANIAMI jak mialo rok...
                                  Albo zwyczajnie pami3c płata figla. Nie uwierzycie, ale mam dziś gościa a mój mąż przy stole palnął "nasza córka mówiła pierwsze słowa jak miała rok", na co wkroczyłam jąa, cala na bialo, z zeszytem i notatkami i wyprowadziłam go z błędu. Był mega zdziwiony ze ZLE PAMIETAL.
                                  • kocynder Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:26
                                    Ba, ja nawet nie wierzę w niespełna dwulatka mówiącego "Wujek Marcin przyleciał yellow samolotem", czy "ciocia Zuzia pije kawę cappuccino". Nie że względu na język, a właśnie na całokształt tych zdań - poniżej jedna fotumka twierdzi, że jej syn mając 21 miesięcy czyli niespełna dwa lata tak właśnie mówi. No, nie.
                                    • thank_you Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:29
                                      Dzieci moich sąsiadów mówiły w tym wieku wymawiając wszystko poprawnie, budowały złożone konstrukcje a rozmowa z nimi była nieco creepy wlasnie przez kontrast
                                      Tej mowy z wiedza o ich wieku. Cała
                                      Trójka dziecku.
                                    • brenya78 Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:33
                                      "Wujek Marcin przyleciał yellow samolotem", czy "ciocia Zuzia pije kawę cappuccino". Nie że względu na język, a właśnie na całokształt tych zdań - poniżej jedna fotumka twierdzi, że jej syn mając 21 miesięcy czyli niespełna dwa lata tak właśnie mówi. No, nie."

                                      Już nie chciałam się o to kłócić. W wieku 21 msc to te zdania są zlozone z max 3 slow, jeśli z 4 to może dlatego że dziecko dostawi "nie" albo "tu" albo "do" i mu wyjdzie "miś nie spi tu", albo "tata idzie do domu" ale to by było raczej zdanie zaskakujące (które bym skrzętnie zapisała w kajecie) niż normalna codzienna mowa.
                                      • ichi51e Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 11:08
                                        wydaje mi się ze tez bardzo różnie dzieci mówią - np jeśli dziecko jest nauczone mowy dziecięcej można sobie wyobrazic ze powie "wu Ma jelo wuuuuu tu" co przyuczoną rodzina przetłumaczy na "wujek Marcin żółtym samolotem przyjechał".
                                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 11:34
                                          ""wu Ma jelo wuuuuu tu""

                                          Dziecko raczej tak nie powie, bo na etapie sylab połączy maxymalnie dwie ze sobą,. Zanim zacznie budowac dluzsze ciagi przejdzie jeszcze etap wymiany tych sylab na normalne słowa, ale nadal po dwa w parze, nie wiecej. Najpierw rzeczowniki, pptem dojda proate czasowniki. Dopiero potem zacznie dokładać kolejne proste słowa do tych dwóch. Około 2 roku będzie mówić właśnie 3 proste słowa, ale całe słowa, z gramatycznie poprawnym czasownkiem lub przymiotnikiem. I dopiero OD TEGO MOMENTU mówimy o pełnych zdaniach w rozumieniu normalnej, dorosłej mowy.

                                          Ciągi dwu, trzy czesciowe zlozone z sylab czy słów dzwiekonasladowczyh, chociaż oczywiście zrozumiałe, mające pełna funkcjonalność i dlatfgo "zaliczane" jako pelnoprawne slowa, w przeciwienstwie do gaworzenia, NIE SA pelnymi zdaniami w rozumieniu dorosłej mowy.

                                          Więc jeśli ktoś je z takowe uznaje to owszem jego dziecko "mowilo" zdaniami w wieku roku. Ale nie MOWILO de facto w rozumieniu mowy dorosłej- to następuje ok roku 2iego i nie ma bata żeby to przyspieszyć, tak jak nie da się nauczyć noworodka chodzić.
                  • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 17:28
                    Oczywiście że może przebiegać różnie, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Tak jak miesięczniak nie będzie chodził, tak roczniak nie będzie mówił prostymi zdaniami. No nie.
              • po-trafie Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 19:21
                A moj 21 miesieczny syn mowi „wujek marcin przylecial yellow samolotem” albo „ciocia zuzia pije kawe cappucino”. Uzywajac czasow i odmian i przeplatajac polski z angielskim bo takie ma otoczenie.
                3 domy od nas syn sasiadki mlodszy od mojego o miesiac nadal porozumiewa sie onomatopejami.

                Dzieci sa rozne, obydwaj sa w normie - jej dzieci pozno zaczynaja mowic. U mnie w rodzinie to 3cie pokolenie mowiace pelnymi zdaniami przed 2gimi urodzinami. Taki urok.
                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 19:56
                  "3cie pokolenie mowiace pelnymi zdaniami przed 2gimi urodzinami"

                  PRZED DRUGIMI urodzinami, a nie w wieku JEDNEGO roku.

                  By the way, w wieku 2 lat moja córka też przeplatała języki, około 2.5 przestała to robić i zaczęła je idealnie rozdzielać. To równiez etap rozwojowy.
                • brenya78 Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 20:03
                  " U mnie w rodzinie to 3cie pokolenie mowiace pelnymi zdaniami przed 2gimi urodzinami."

                  Ach, jakie dokładne kroniki rodzinne. Cuda, panie, cuda...
                  • q_fla Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 08:10
                    Brenya, współczuję głupoty. Twojej.
                    • brenya78 Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 08:43
                      Ależ słonko, nie musiałaś zakładać nowego nicka.

                      Wystarczyło napisac jakie techniki sprawiły że Twoje dziecko w ciągu 2 miesięcy wykonało pracę ktora normalnemu dziecku zajmuje rok. Tylko tyle.
                      • little_fish Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 09:25
                        Nie zmieniałam nicka, słonko.
                        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 09:36
                          Oczywiściesmile
                          Tak jak Twoje dziecko mówiło pelnymi zdaniami w wieku 13msc.
                          • little_fish Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 09:39
                            No cóż, nie odpowiadam za twoje fantazje.
                            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 09:42
                              Fantazuje tu tylko jedna z nas i nie jestem to ja 😀
                              • little_fish Re: Dziecko w wózku 13.08.23, 10:04
                                Serio? Ja nie sugeruję nikomu zmiany nicków
          • kaka-llina Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 16:20
            alpepe opisałaś praktycznie mnie z tą różnicą, ze ja jako dziecko w siatce centylowiej nie byłam nigdy! Urodziłam sie (pełna 40 tyg ciaża) z wagą 2500, nie wiem czy sia siatki centylowe dla dorosłych ale do tych dzieciecych sie nigdy nie złapałam, tez szybko zaczełam raczkowac i chodzic i moja matke tez lekarze opieprzali, ze jestem za mała na to zeby chodzic na co ja odpowiadałam (mówić tez zaczelam bardzo szybko i duzo) że ja lubie chodzic wies?
        • mikams75 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 01:48
          A ile? Moje ważyło mniej. Zdrowe i w siatce centylowej się mieściło.
          • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 16:07
            Nie mieściło się, żeby zdrowy roczniak mieścił się na siatce centylowej, musi mieć minimum 8.5 kg. Przecietbe roczniaki ważą około 10 kg. Taki co ma 7 kg to na jakąś obserwacje lekarska z niedożywienia powinien trafić, o ile to nie był jakiś niedonoszony wczesniak
            • memphis90 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 17:58
              7kg to jest równo 3centyl wg siatek WHO. Min wyżej i wchodzi w 3-10 centyl, który jest obserwacyjny - co nie znaczy, ze zawsze i wszędzie oznacza nieprawidłowość. 10 kg to już 85c, wiec wysoko l.
              • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 20:23
                Hmm, to nie jest norma dla polskich dIeci, zapewne sredniq uwzględniająca azjatyckie male dzieci. Europejskie a dokładnie polskie dzieci wg siatki opracowanej przez instytut matki i dziecka mając 7 kg w wieku roku pozostają poniżej 3 centyla nawet, zarówno dziewczynki jak i chłopcy. A siatkę oglądam w książeczce zdrowia mego dziecka. Dla dIewcYnek 3 centyl to 8 kg, dla chłopców 8.5. Srednia dla obu płci, czyli 50 centyl to 9,5 i 10 kg
              • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 20:24
                7 kg to maja afrykancYcy niedozywieninxonixh na filmach unicefu pokazuja
              • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 20:29
                I jaka była waga wyjściowa? Prawidłowo rozwijające się dziecko potraja wagę urodzeniowa. Jeśli nie urodziłaś wczesniaka 2kilowego, a standardowego 3 kilowego noworodka, to pediatra by zauważył i skomentował tak niska wagę roczniaka. CzEgos nam tu nie mówisz 😅
    • iwoniaw Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 10:57
      Gdy mialam dzieci 5+, wózka nie używałam już od dawna, ALE plany wycieczkowo-zwiedzaniowe dostosowywaliśmy do ich możliwości fizycznych (owszem, ograniczonych w porównaniu do dorosłych). Gdybym zdecydowala się na intensywne zwiedzanie z małoletnim, który "nie daje rady" w tempie i zakresie planowanym, to jednak wolalabym tegoż maloletbiego wieźć w wózku niż nieść. Dlaczego w ogole mialoby to interesowac osoby postronne, pozostaje jedną z zagadek wszechświata 😉
    • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 10:58
      W sensie ze co się konkretnie stanie jak 6latek usiądzie w wózku?
      Moja córka ma 4lata i nadal korzysta z wózka walizki na kółkach, ramion taty - zeby odpoczac, przemiescic sie, ulatwic nam zycie bo taszczac graty nie musimy trzymać dziecka za rękę, nie mówiąc o tym że idąc na wycieczkę pakujemy do wózka graty, albo zakupy - nie za bardzo rozumiem co w tym szkodliwego, ze rodzice ulatwiaja sibie jak moga.

      Ostatnio wiodłam w tym wózku zmęczonego 8ltka. Co się takiego strasznego stało?
      • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 15:57
        No mój 6 latek ma pond 30 kg, wózek mógłby się zawalić 😅
    • jakis.login Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:08
      Wydaje mi się to lekko abstrakcyjne, moje dziecko w tym wieku poszło do szkoły. Aczkolwiek cudzy pierwszoklasista w wózku by mnie nie dziwił, sama chętnie bym czasem pojeździła big_grin Z takich dzidziusiowych artefaktów to bardziej mnie zaskakują smoczki u kilkulatków.
      • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:58
        MOja 3,5 latka jeździła w parasolce. I pamietam jak koleżanka byłą zdziwiona...jej 3 latka nie używała wózka. różnica taka: oni wszedzie wozili tyłki w samochodzie, a spacer to było ewentualnie odwiedzenie galerii handlowej. U nas młoda jechała wtedy w parasole bo byliśmy na długim spacerze, młoda szła sporo sama ale 8 km nie dałą rady zrobić
      • swinka-morska Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:06
        jakis.login napisała:

        > Z takich dzidziusiowych artefaktów to bardziej mnie zaska
        > kują smoczki u kilkulatków.

        O to to!
        Smoczki, butelki z dziubkiem itd.
    • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:11
      Nie ja pcham wózek nie moja sprawa.
    • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:17
      Zdziwiłabym się, bo to rzadkość, ale jednocześnie może to być praktyczne rozwiązanie dla danej rodziny.
    • little_fish Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:19
      Ostatnie wakacje z wózkiem używanym na długie dystanse moje młodsze dziecko zaliczyło mając 3,5 roku. Starszy chyba rok wcześniej, kurde nie pamiętam. Ale nie robiliśmy intensywnych tripów po Europie, wtedy może dłużej byśmy korzystali. Bo jak starszy miał 4,5 roku i zwiedzaliśmy Wenecję w dość dużym upale, to był moment tęsknoty za pojazdem 😁
      • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:31
        "Bo jak starszy miał 4,5 roku i zwiedzaliśmy Wenecję w dość dużym upale, to był moment tęsknoty za pojazdem 😁"

        Czemu ludzie robią to sobie i swoim dzieciom? W imię czego?
        • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:00
          A moze dzieci lubią...Moja 5 latka w zeszłym roku robiła spore trasy w górach Sowich i Kamiennych. Są dzieci któe lubią chodzić, są dzieci któe lubią zwiedzać. M
          Młodsza mając 2,5 roku byłą rozczarowana ze po 5 godzinach dolecieliśmy na Kanary ( starsza córka zdecydowanie nie podzielała radości z latania a była już spora). Podpowiem...dzieci są różne.
          • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:12
            "A moze dzieci lubią"

            4.5 latek lubi zwiedzać Wenecję w upały bez możliwości ODPOCZYNKU w wózku? I rodzice ciągają takie dziecko w upały, ale nie, wózek jest be w imię jakiejś ideologii? Głupota, ot co.
            • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:42
              NIc takie autorka nie napisała. Ale wiem...lubisz koloryzować.
              Przykro mi, że inni spędzają urlop ciekawiej niż ty.
            • zerlinda Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 16:09
              To że ty masz zabiedzone i opóźnione fizycznie i psychiczne dziecko to nie znaczy, że inne też są takie. Więc wyluzuj.
            • little_fish Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 21:55
              Odpoczywał nie w wózku. Po prostu. Nie, wózek nie jest be, tylko już nie używał od jakiegoś czasu, chodził na spore dystanse samodzielnie.
        • taje Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:01
          Powodzenia z wózkiem w Wenecji.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:52
        little_fish napisała:

        > Bo jak starszy miał 4,5 roku i zwiedzaliśmy Wenecję w dość dużym upale, to był
        > moment tęsknoty za pojazdem 😁

        Nie żałuj, Wenecja jest akurat koszmarna z wózkiem. Schodki i mostki co krok.
      • m_incubo Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 14:38
        No akurat w Wenecji to bardziej byś przeklinała wózek, gdybyś go miała, niż brak wózka smile
        • little_fish Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 21:57
          Pewnie tak, generalnie nie było źle, po prostu ten wyjazd akurat zapamiętałam z tego, że myśl o wózku (po dość długim czasie nieużywania) przemknęła mi przez głowę.😊
    • dwa_kubki_herbaty Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:24
      Wózek pozegnałam ze łzami w oczach jak syn miał prawie 5 lat, syn go kochał, woziłam nim też 6 latka koleżanki, który rozstał się z wózkiem gdy miał rok i nauczyl się chodzić, ale po 5-8 km ze mną, bili się z synem który teraz jedzie.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:26
        A i ja codziennie z synem i psem do czasu rozstania z wózkiem robilam około 7km spacerem, później to już uwiazanie do samochodu, i podjeżdżanie tu i tam i dopiero spacer.
    • thank_you Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:28
      Generalnie nie moja sprawa, może dziecko jest takie, że wózka potrzebuje, dzieci mają przecież różną kondycję/przyzwyczajenia itp. Jesli rodzice mają dzięki temu bardziej komfortowy wyjazd, to chyba dobrze?

      Mój odwozkowal sie mając kilkanascie miesięcy (bliżej 14 niż 18) i w wizek wkładałam go wtedy, gdy wiedziałam, ze musze ogarnąć jakieś zakupy lub upalowac No. W urzedzie. Ale zawsze był tez rower/hulajnoga. Młody jest niezłomny, miał chyba 4 lata jak wszedł ze mna na Morskie Oki, przeszedł dookoła, weszliśmy na Czarny Staw pod Rysami, był upał, przespał sie pod schroniskiem a potem zjechał na hulajnodze. Jego kondycja mnie wykanczala, na szczęście nigdy nie był typem marudy i pokornie wszystko zwiedzał. Młoda idzie w jego ślady, niestety.
      • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:01
        w wieku 14 miesięcy jezdził na hulajnodze?? Wow.
        • thank_you Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:05
          A co Cie dziwi? Mini Micro z siedziskiem, nie znasz? Moja teraz popyla na Scoot&Ride. I obydwoje na rowerkach Puky, tym z 8” kołami.
          • thank_you Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:06
            Młody preferował rower, młoda hulajnogę.
          • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:42
            I tak szliście sobie na 4-5 km spacery i on na tym popylał? Jestem pod wrażeniem.
            • ichi51e Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:56
              W sumie najgorzej jak się dziecku znudzi o musisz nieść hulajnogę i dziecko
              • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 13:02
                Dlatego idąc z 2 latką brałam wózek i hulajnogę. Te mozną było powiesić na wózku i zwyczjanie pchać dziecko+wózek+hulajnogę. A jeszcze można było zabrać zabawki do piasku na plac zabaw, piłkę i inne cuda.
                • thank_you Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 16:04
                  No można, ale my mieliśmy płac zabaw pod domem, wiec nic nie musieliśmy brać a gdy jechaliśmy gdzieś indziej to nie brałam nic poza drobiazgami/jechaliśmy autem.

                  Ale głownie czas spędzaliśmy na jeżdżeniu, a w piasku to stacjonarnie. A do Stu Pociech zabawki niepotrzebne.
              • thank_you Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 16:04
                Zdarzało mi sie go nieść tylko po wypadkach. tongue_out
            • thank_you Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 16:02
              Szliśmy na rożne spacery smile)) ale tak, mam mega wytrzymałe dziecko, które do dzisiaj pokonuje jakieś chore dystanse na rowerze. Jak widac - jako 4 latek zrobił kilkanascie km w upale, a na biegowce robił czasami po 20 km, w ogrodzie potrafił nakręcić 10 😂
      • wkswks Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 09:04
        Biegowka lub hulajnoga to wybawienie w czasie pieszych wycieczek. My akurat nie stosowaliśmy, ale większość znajomych tak.
        • thank_you Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 09:07
          No pewnie, stad dziwi mnie zdziwienie, że takie maluchy dadzą radę. A maluchy - jak to ludzie - są różne. Nie wiem czy nie wolałabym wózkowych dzieci z racji swojej wygody. Ale są jakie są i kocham jak swoje. wink
    • maslova Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:31
      Z drugiej strony śmieszne trochę takie rozważania w kontekście tego, że naprawdę wielu dorosłych nie potrafi obyć się bez samochodu, przejść krótkich dystansów i nawet do osiedlowego sklepu potrafi podjechać autem wink
      • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:33
        "naprawdę wielu dorosłych nie potrafi obyć się bez samochodu, przejść krótkich dystansów i nawet do osiedlowego sklepu potrafi podjechać autem wink"

        Dokładnie.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:33
        To też dobra obserwacja big_grin
      • ichi51e Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:49
        Zwłaszcza w USA - podobno najbardziej w Europie zaskakuje ilość chodzenia
      • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:02
        Bardzo często komptują to wąłśnie tacy, dla których mały spacerek 3-4 km to trasa nie do przejścia.
      • thank_you Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 06:07
        A wielu innych dorosłych pracuje fizycznie cały Dzien. tongue_out
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:33
      Nie planowałabym takich wakacji, gdzie byłoby tyle łażenia, żeby 6-latek nie dał rady.
      • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:02
        Niektorzy maja też starsze dzieci i bierze się pod uwage też ich potrzeby....
        • panna.nasturcja Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 13:36
          Sorry, ale jeśli dziecko zdrowe lat pięć jest tak zmęczone, źe potrzebuje wózka to znaczy, że rodzice nie dostosowali urlopu do jego potrzeb. Dziecku w tym wieku zwiedzańie czegokolwiek jest doskonale zbędne.
          • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:08
            "rodzice nie dostosowali urlopu do jego potrzeb. Dziecku w tym wieku zwiedzańie czegokolwiek jest doskonale zbędne."

            Spoko. Na dupie siedźcie przez 10 lat i sie nie ruszajcie. W domu siedziec. Po co jakieś wycieczki do lasu, albo wyjazdy gdziekolwiek. Kto to widział.
            Jesteś moją teściowa?
          • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:13
            NO nie wiem. MOja 5 latka lubiła zwiedzać. W tym roku ma 6 i czeka zarówno na wyjazd w góry jak i na Paryż, po drodze mielismy kilka wypadów do miast w PL i też zadowolona.
            Poza tym mam tez 11 latkę i nie będę dopasowywać wyjazdu pod 5-6 latkę wyłącznie.
            Nie mam wózka od...2 lat. Sprzedany. Nie interesuje mnie czemu obce dziecko jeździ w wózku. Moze chore, moze duze jak na swój wiek (znam 3 latka wyglądającego na 5). Pchasz ten wózek ze się wypowiadasz?
          • wkswks Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 09:09
            Moje dzieci lubią zwiedzać i lubią chodzić, byli przyzwyczajani od małego bo my, rodzice, mamy takie a nie inne zainteresowania i nie będziemy siedzieć naście lat na tyłku, bo dzieci.
          • laura.palmer Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 15:34
            panna.nasturcja napisała:

            > Sorry, ale jeśli dziecko zdrowe lat pięć jest tak zmęczone, źe potrzebuje wózka to znaczy, że rodzice nie dostosowali urlopu do jego potrzeb. Dziecku w tym wieku zwiedzańie czegokolwiek jest doskonale zbędne.

            Czyli rodzina z trójką dzieci 14 lat, 10 lat i 4 lata musi na stałe zrezygnować ze zwiedzania, bo zawsze któreś z dzieci jest za małe? Najstarsze to dopiero po 18-ce będzie sobie mogło gdzieś pojechać i pozwiedzać. 😅
      • kiddy Re: Dziecko w wózku 12.08.23, 08:40
        Wiesz, dla mojego dziesięciolatka każda odległość którą trzeba przejść, jest za duża. Ale jakby miał biec, jechać na hulajnodze albo rowerze, latać po konstrukcjach itd., to by mu nic nie przeszkadzało. Córka jest z kolei typem piechura, jak ja. Z nią można chodzić. Ale ona nie przejedzie ciągiem 25 km na rowerze, a młody tak.
    • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:33
      Zdziwiłabym się, że jakikolwiek 5.5 latek dal się wsadzić do wózka dziecięcego. Znane mi 5.5 latki są najstarsza grupa w przedszkolu, śmigają na rowerach, chodzą na treningi piłkarskie, są starszym.rodzenstwem dla maluchów wózkowych. No i na pewno nie dałyby się wtłoczyć w wózek dziecięcy. Wlazlyby do takiego drewnianego do ciągania przez rodzica, jakie można wypożyczyć w zoo vzy różnych parkach rozrywki. Jeszcze pół roku temu sama miałam 5,5latka, więc wiem o czym mowie
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:37
        Mój to by chętnie skorzystał z wózka w tym wieku. Jak zaczął się samodzielnie poruszać to nie było opcji, nienawidził wózka, ale tak właśnie gdzieś koło 4-5 roku życia, nagle chodzenie przestało być aż tak atrakcyjne. Biegać bez ładu i składu to tak, fikać po placu zabaw - jasne, ale przejść z punktu A do punktu B to już było bardzo męczące tongue_out
      • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:03
        Po przejsciu 6-8 km?? MOja młoda ma kondycje, chodzimy po góach ale myśle ze po 7-8km chętnie skorzystałaby z wózka aby trochę odpocząc...
        • panna.nasturcja Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 13:37
          Skoro potrzebuje wózka to znaczy, że 8 kilometrów to jest dla niej za dużo lub robicie za mało przerw, odpoczynków.
          • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:09
            "Skoro potrzebuje wózka to znaczy, że 8 kilometrów to jest dla niej za dużo lub"

            A nie łatwiej dziecko do wózka i zrobić chocby 16km, zamiast cudować czy można gdziekolwiek z dzieckiem pojechać?
            • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:15
              Zapytaj jakiegoś 5.5 latka,czy zgodzie się jeździć w spacerówce. Pomijakm fakt, że niektóre dzieci są duże w tym wieku i ciężko takiego grata znaleźć, bo to będzie spory wózek, który w bagażach zajmie również dużo miejsca, a nie parasoleczka na minikoleczkach.
              • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:19
                Ale co ciebie interesuje czyjes 5letnie dziecko w wózku?
                • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:54
                  Nie nic cie nie interesuje, dlatego musisz się udzielać w wątku o tym 😅 Jak to na ematce, gadamy o ludziach i o zjawiskach, które nas nic a nic nie interesują. Taka samotortura psychiczna
              • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:56
                Moja bez problemu, miała nieco ponad 5 lat jak sprzedawałam podwójny wózek i chętnie korzystała z wolnego miejsca obok gondoli jak była zmęczona
                • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 15:02
                  Z ciekawości, po co był podwójny wózek, skoro masz dzieci z różnica 5 lat?
                  • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 15:40
                    Mam trójkę w 4,5 roku. Między dwiema pierwszymi jest 20 miesięcy różnicy.
                    • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 15:46
                      Nie mieści się to w momencie pejzażu wewnętrznym. To ci lesni ludzie 😆😇 taki zarcik
                      • ggrr.ruu Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 15:48
                        Spoko, nawet koleżanka z Ordo Iuris mówi, że by nie dała rady tak 😁 Ale to fajna ekipa jest
            • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:15
              My akurat wybralismy trasy 6-8 w zesżłym roku, w tym młoda starsza wiec i 10 pykniemy.
              W góach wózek srendio by się sprawdził. Nie dziwię się ze ktoś włąsnie na dłuższe zabierze wóżek. dzieciak chwile odpocznie i dalej znowu idzie.
          • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:14
            Nie napisałam ze potrzebuje. Czytaj ze zrozumieniem. Wózek sprzedałam jak skonczyła 4 lata chyba.
            Piszę ze chętnie pod koniec by usiadła w wózku...Napisać jeszcze raz ale wolniej?
            • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:16
              Tak ci się wydaje, bo nie próbowałaś prawie 6latka zapakować do takiego wozka
              • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:19
                Wiesz ze dzieci są rózne? To ze jak miałą 3 lata rwała się wszedzie sama..nie znaczy, ze teraz by weszła na chwile. Nie wiem, nie mam wózka.
                Nie widzę w tym ani nic wstydliwego ani wymagającego mojego komentarza. Nie ja pcham wózek w którym jedzie czyjeś 5 letnie dziecko. Ono może być chore, moze jest duze jak na swój wiek ( ma mniej niz 5 lat).
        • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:06
          Jeszcze nie tak dawno, jeśli miałaś dziecko z końca roku, to 5.5 latek zaczynał szkole. Jeśli tak duże dziecko, że świadomością powagi swojego wieku 😅 wlazilo ci do wózka, to znaczy, że zameczylas dzieciaka na tych wycieczka trasa nie dostosowana do jego mozliwosci, albo wcześniej nie przygotowałaś kondycyjnie.
          • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:17
            Mi nie właziło, bo wózek sprzedałam zanim młoda skonczyła 4 lata. W góach akurat wózek średnio by się sprawdzał.
            Piszę ze jakby miała mozliwosc pewnie wlazłaby do niego na chwilę odpocząć. Z czym masz problem?
            • szmytka1 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:53
              Jakby miała możliwość, to pewnie poleciałaby w kosmos, aha...
            • wkswks Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 09:13
              E tam, najwyżej z wózkiem byliśmy na 3000 m, i to nie parasolką.
    • awf-33 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:37
      Nie, nie zdziwiłabym się. Z zazdrościsz patrzyłam na ludzi, którzy cały np. plażowy majdan mieli na wózku.
      Marzył nam się taki wózek jakby z dyszlem i jeszcze z daszkiem. Dziecko sobie spało, albo odpoczywało i jeszcze wszystkie rzeczy się dało wsadzić.
    • ga-ti Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:43
      Mnie najbardziej śmieszyły matki, które były święcie oburzone, że trzylatek w wózku jeździ, bo ich bombelki już od daaawna bezwózkowe. Super, tylko te bombelki wszędzie autem mamusi jeżdżą, bo mamusia samochodowa i po najbliższej nawet okolicy piechotą nie chodzi.
      Ale to było dawno, gdy miałam swoje dzieci małe. Teraz mi to wisi kto i kogo w wózku wozi, czy nie wozi.
      • turbinkamalinka Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:58
        ga-ti napisała:

        > Mnie najbardziej śmieszyły matki, które były święcie oburzone, że trzylatek w w
        > ózku jeździ, bo ich bombelki już od daaawna bezwózkowe.

        Akurat z wózka mój 3 latek całkowicie przestał korzystać mniej więcej rok temu. Ale co do wielkiego zdziwienia. Jak miał z rok wracałam z nim komunikacją miejską od lekarzy. Akurat się trafiło że jednego dnia miał neurologa i kardiologa. Młody zmęczony, w tramwaju zaczął marudzić. Nawet nie płakał ale dzwięki wydał i widać było że zmęczony. Jakaś babka podeszła ze złotą radą "niech pani mu smoczka da". Młody nigdy do smoczka nie był przyzwyczajony więc zgodnie z prawdą powiedziałam że on smoczka nie używa. Babka na "ale z pani matka, dziecku smoczka żałuje"
      • alpepe Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:01
        Ja oburzona nie byłabym, ale u mnie najlepszym wózkiem byłam ja sama, czyli noszenie dziecka na rękach było grane, bo wózka nie lubiły obie córki, i wolałam już nosić na rękach, niż nosić na rękach i pchać pusty wózek.
    • mamkotanagoracymdachu Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 11:50
      Przeglądam zdjęcia i widzę, że ostatni raz używaliśmy wózka na wakacjach, kiedy córka miała 4,5 roku. Nie chodzenie było dla mnie kluczowe, bo wiadomo, że chodziła, tylko drzemki - dopóki spała w dzień, to zawsze braliśmy wózek na wyjazdy, bo to nam dawało mobilność, drzemka mogła odbyć się w wózku, gdziekolwiek po drodze.
      • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:04
        My mielismy wóżek nad morzem. Doskonały sposób aby zabrać na plaże wszystkie kocyki, wiaderka i inne pierdoły. Dzieciak nie musiał w nim nawet jechać...
      • turbinkamalinka Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 13:02
        Ja to bym chciała wiedzieć gdzie się kupuje oprogramowanie do dziecka aby chciało spać w wieku 4,5 roku. Mój od 2,5 roku życia na łóżko w dzień nie chce spojrzeć sad
        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:06
          "Ja to bym chciała wiedzieć gdzie się kupuje oprogramowanie do dziecka aby chciało spać w wieku 4,5 roku."

          Moja córka śpi właśnie w wózku w weekendy jak gdzieś wybywamy. Wycieczki są dla niej męczące, więc w polowie dnia wdrapuje się do wózka i zasypia. Normalnie w ciągu dnia w tygodniu nie spi od kiedy skończyła 2 lata.
          Dlatego uważam że zabranie wózka takiemu dziecku jest głupota. Takie dziecko może nadal być zwyczajnie zmęczone.
        • hanusinamama Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 14:20
          MOja starsza w tym wieku spała. Młodsza skonczyła 3 lata i koniec drzemek. Dzieci są rózne
          • turbinkamalinka Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 19:18
            Że różne to wiadomo. Mój czasami się położy żeby odpocząć, czasami zaśnie ale to już nie jest to samo. Głównie bryka 12 godzin, 2 godziny nam zajmuje kolacja, kąpiel, jakieś książeczki i śpi koło 10 godzin. Więc i tam mam luz. Ale jak czytam o 4,5-latku śpiącym w dzień to mnie zazdrość bierze smile
        • shmu Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 20:58
          Ja bym tez chciała, żeby mój dwulatek przestał spać te 15 minut w ciągu dnia, ale za to spał w nocy więcej niż te 10 godzin...
        • mikams75 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 01:59
          Moje nie spało w dzień od wieku 1,5r, w dni w żłobku nieco dłużej. Na wyjazdach było tyle atrakcji i aktywności od samego rana, że też wózek się przydawał na drzemki. A więc oprogramowanie to nadmiar wrażeń i aktywności. W zwykły dzień nie do osiągnięcia, choć też mi się wydawało, że aktywnie spedzamy czas.
          • turbinkamalinka Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 08:49
            Ostatnio poszłam z nim do lasu. Mam do pokonania prawie 1,5 km w jedną stronę. W lesie byłam z nim 3 godziny. Wróciliśmy po 6 godzinach. jedyny efekt był taki że chciał dokładkę obiadu smile O 17 wysłałam chłopa na plac zabaw jeszcze z młodym. W między czasie cały dzień się kręcił po ogrodzie. Poszedł spać jak zwykle koło 21.00. Przy czym mój syn ma wadę serca (nie dużą ale jednak), która jednak powinna mieć wpływ na jego wydolność. A on nic. W normalny dzień on jest koło 6 godzin na placu zabaw. Raz ze mną i kumplem, a raz z mamą kolegi, do tego całe dnie w ogrodzie.
    • kocynder Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:05
      O ile nie jest to wycieczka zorganizowana i nastawiona na osoby jednak samodzielne, a wózkowicze nie domagają się z tytułu wózka/dziecka np skrócenia trasy no im ciężko itp - to bardzo mi wszystko jedno czy mają wózek czy nie i czy wożą w nim nawet i ośmiolatka czy yorka. Nie mój ogródek nie moje buraczki. Natomiast,owszem, do ... mnie doprowadzają osoby znające program wycieczki i już w trakcie domagające się zmian. Z tym, że nie ma tu dla mnie znaczenia czy z powodu dziecka, czy wieku czy możliwych do przewidzenia problemów zdrowotnych.
    • gama2003 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:08
      Cudze dzieci w wózkach kompletnie mnie nie ruszają. Zwłaszcza, że mogą być po prostu niepełnosprawne w różnym stopniu i wózek mimo ,, takiego dużego dziecka,, jest koniecznością, nawet jeśli pełni rolę wspomagacza okazyjnego.
      A rodzic nie musi tlumaczyć się nikomu. Jeśli dziecko jest zdrowe a lubi wózek to również nic nikomu do tego. Wygoda wielka.

      Moje potomstwo, czego żałowałam, wolało chodzić. Ma widok wózka był wrzask i protest. Baaaardzo rzadko udawało się korzystać z wózka i siłą rzeczy dostosowywaliśmy się do małych nóżek.

      Zostałam raz zbesztana przez starszą panią, udałam się zimą z rocznym piechurkiem w kombinezonie, krokiem prawie kosmonauty po małe zakupy. I złapała nas snieżyca. Krasnal za nic nie chciał na ręce, szedl SIAM łaskawie dajac się trzymac za kaptur.

      No i uslyszałam co ze mnie za matka, nie dosyć że dziecię targam w taką pogodę to jeszcze bez wózka. Biedny chłopiec, jak on zmarznie i się zmęczy !
      Ale nie narzekałam specjalnie bo kumpela miala w tym czasie takiego piechurka trzylatka i nieodkładalne do wózka niemowlę. I musiała czasem się z nimi przemieszczać. To było dopiero wyzwanie.
    • katriel Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:40
      Pewnie bym się przelotnie zdziwiła, bo w końcu rzadko się widzi dziecko w tym wieku w wózku. Może by mi przeszło przez myśl, że dziecko może być niepełnosprawne, trwale albo chwilowo. Ale generalnie nie mój cyrk, nie moje małpy. Ja mam akurat dzieci chodzące, z pięciolatkiem to np. na Trzy Korony wleźliśmy, bez wózka (co prawda z nosidłem, ale nosidło było dla dwuletniego brata). Ale dzieci są różne, jak tamtym rodzicom pasuje wózek, good for them.
    • szarmszejk123 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 12:42
      Wiele bym dała żeby moja młoda dała się zapakować do wózka w kryzysowych momentach :p
      Ale ona odkąd nauczyła się stawać znienawidziła wózek całkowicie, a nawet jeszcze nie potrafiła chodzić 🙄
      Wózka ostatecznie pozbyliśmy się jak młoda miała jakoś 3,5 roku,ona z radością, ja z żalem:p
    • zwyczajnamatka Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 15:38
      Czasami widzę duże dzieci w wózkach i nie dziwi mnie to. Może być duże jak na swój wiek, a może być chore. Nie moja sprawa.
      Dziwi mnie jednak zwiedzanie Europy z 5 latkiem.
      Z moją córka zaczęłam zwiedzanie zagraniczne gdy miała ponad 10 lat. Wcześniej to bez sensu. Z córki punktu widzenia, nawet to 10 lat to było za wcześnie, bo niewiele pamięta z tych naszych pierwszych wyjazdów. Dopiero jak ogląda zdjęcia to coś tam jej się przypomni z wieku 10-13 lat.
      Po co w takim razie ciągać 5-6 letnie dzieci? Dzieci nic nie wyniosą, a dorośli tylko się umęczą. Nie lepiej poczekać kilka lat, aż dziecko dorośnie do zwiedzania np Paryża czy Pragi?
      Przecież dla takich malców jest mnóstwo innych atrakcji z których starsze dziecko już nie skorzysta. Na wszystko przyjdzie czas i pora, po co ciągać przedszkolaki po barokowych kościołach.
      • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 15:56
        "Dziwi mnie jednak zwiedzanie Europy z 5 latkiem.
        Z moją córka zaczęłam zwiedzanie zagraniczne gdy miała ponad 10 lat. Wcześniej to bez sensu."

        My zaczęliśmy jak miała rok, kilka razy do roku jestesmy za granicą, najdalej Kanary, Stany. Dziecko uwielbialone i uwielbia. Po kazdym wyjezdzie zalicza skok rozwojowy.
        Żal mi dzieci które nigdzie nie były, mało co doświadczyły do 10 roku życia. Kompletnie nie rozumiem postępowania rodziców.

        "wcześnie, bo niewiele pamięta z tych naszych pierwszych wyjazdów. Dopiero jak ogląda zdjęcia to coś tam jej się "

        To że dziecko nie pamięta nie oznacza, że nie zbiera doświadczeń, nie rozwoja się. Mówisz jak mój szwagier, dla którego nie ma sensu ruszać się z wioski. Jego 13letni dzieciak mentalnie ma 6 lat.

        Zresztą. Moja córka pamięta wyjazdy, pamięta gdzie jeździła na kucyku, gdzie byly delfiny, papugi. To wszystko wpływa na rozwój umysłowy, jest stosunek do świata.

        "Na wszystko przyjdzie czas i pora, po co ciągać przedszkolaki po barokowych kościołach."

        A ktoś ciąga? Podróże po świecie to nie tylko barokowe kościoły.
        • jahelena Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 16:03
          Wyjazd dostosowuje się do możliwości dziecka. W tym wieku raczej zabawy plażowe, nie zwiedzanie. Mój 5latek obrazilby się na śmierć za pomysl wsadzenia go do wózka.
        • zwyczajnamatka Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 19:29
          My zaczęliśmy jak miała rok, kilka razy do roku jestesmy za granicą, najdalej Kanary, Stany. Dziecko uwielbialone i uwielbia. Po kazdym wyjezdzie zalicza skok rozwojowy.
          Żal mi dzieci które nigdzie nie były, mało co doświadczyły do 10 roku życia. Kompletnie nie rozumiem postępowania rodziców.

          A gdzie napisałam, że dziecko do 10 toku życia nigdzie nie było? Było, ale nie "zwiedzało Europy". Jest tyle miejsc i wyjazdów dostosowanych do dzieci, że na prawdę nie trzeba ciągać tak małych dzieci na wyjazdy, do nich niedostosowane.
          Moje dziecko też ma "zwiedzone" Kanary i Stany, a także większość Europy, bardzo dużo podróżujemy, jednak to zawsze wyjazd był dostosowany do dziecka, a nie dziecko do wyjazdu.
          • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 19:36
            Napisałaś tutaj:

            "Dziwi mnie jednak zwiedzanie Europy z 5 latkiem.
            Z moją córka zaczęłam zwiedzanie zagraniczne gdy miała ponad 10 lat. Wcześniej to bez sensu."

            "Jest tyle miejsc i wyjazdów dostosowanych do dzieci, że na prawdę nie trzeba ciągać tak małych dzieci na wyjazdy, do nich niedostosowane.'

            Utozsamiasz zwiedzanie Europy z wyjazdem niedostosowanym do dziecka. Co jest niedostosowanego konkretnie, bo nie kumam czym się różni wyjazd w kraju od wyjazdu za granicę? Jakieś inne rzeczy mają?


            "jednak to zawsze wyjazd był dostosowany do dziecka, a nie dziecko do wyjazdu."

            Zapytuję zatem znów- co jest niedostosowanegodo dziecka w wyjazdach do Europy?? Dlaczego trzeba czekać do 10 roku życia?
        • escott Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 20:31
          Kucyki, delfiny i papugi to zaiste typowe rozrywki kulturalne wielkich europejskich miast.
      • ichi51e Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 16:37
        Ciekawe bo konsensus generalnie był ze najlepiej z 3 latkiem - strasze były znudzone zmęczone i ciagle narzekały big_grin
      • login.na.raz Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 21:34
        Rzadko bywam za granicą, niestety za drogo dla mnie.
        Ale jak córka miała 6 lat, udało się nam wyjechać poza Polskę. Zadziwiające, ile moja córka z tego wyjazdu pamięta! I często mówi, że chciałaby tam pojechać jeszcze raz - bo bardzo się tam podobało.
        Więc to nie jest tak, że dzieci nie pamiętają. A nawet się nie pamiętają – to te przeżycia w nich gdzieś tam zostają.
        • brenya78 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 22:02
          "Więc to nie jest tak, że dzieci nie pamiętają. A nawet się nie pamiętają – to te przeżycia w nich gdzieś tam zostają."

          Oczywiście że tak. Moja pamięta że jeździła na koniu jak miala 2 lata, że delfiny skakały, że morze było ciepłe i wcale się nie bała, że samolot, no mnóstwo rzeczy.
          Dzieci za granicą widzą rzeczy których nie widzą w domu. Owszem, chodzimy z dzieckiem do akwariów z egzotycznymi rybami, do zoo z egzotycznymi zwierzętami, ale zobaczyć delfina na żywo albo maskonura na żywo - to jest kompletnie inne doświadczenie dla dziecka. Albo byc na lotniskowcu, platformie widokowej na manhattan. Ciepłe morze, różne rodzaje szyszek, piasek, skaly, jedzenie, przeciez to wszystko jest inne, nowe. Oczywiście że to zostaje w dziecku. Nawet jak ma 2 lata.
          • danaide2.0 Re: Dziecko w wózku 10.08.23, 23:10
            To część/większość wspomnień się nie zeruje w pewnym momencie? Mojej część się wyzerowała. A inna nie.

            W temacie wątku - w nosie mam jak kto sobie ułatwia życie. Ja ułatwiłam sobie tak, że wywaliłam wózek, gdy moje dziecko miało 2,5 roku, za to wprowadziłam rowerek biegowy.
            • brenya78 Re: Dziecko w wózku 11.08.23, 00:16
              "To część/większość wspomnień się nie zeruje w pewnym momencie? "

              Zeruje się. Nazywa się to synaptic pruning i występuje u dzieci bardzo szybko i drametycznie. Po prostu mózg dziecka rośnie, stare synapsy muszą dać miejsce nowym. Do końca nie wiemy gdzie rezyduuje pamiec (prawdopodobnie w dendrytach) a te z natury są elastyczne - pojawiają się i znikają, a część zostaje na dłużejmoze jako dluga pamiec. Ale to nie oznacza, że dziecko nawet jak coś zapomni, to że to na marne było. Ta myśl, to doświadczenie wspomnienie w danym momencie dało start do miliona nowych połączeń synaptycznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka