Dziś koleżanka mówi,że lubi być sama, robić sobie swoje różne rzeczy, że jej facet ja wkurza bo nie umie nic samemu zrobić i non stop wszędzie bez niej się nie rusza

a tymczasem kiedy jej facet zadzwonił to pognała do niego na złamanie karku
Są ludzie,którzy mają problem aby samemu usiasc w restauracji, w barze, żeby pójść do kina.
Ja lubię ludzi, integruje się, ale cenie sobie również swoje towarzystwo.
Podróżuje w kupie ludzi,ale i samej też zdarza się wyjechać na 5 dni i jest mi wspaniale. Dla niektórych to dziwne, a dla mnie nic a nic.
Zapisac się chciałam na jazdę konna no i znajoma od razu podpalała temat "żeby razem iść".. a ja już niekoniecznie bo lubię wtedy iść kiedy mi się podoba i nie być od nikogo uzależniona.
A jak to u Was wygląda?