Dodaj do ulubionych

Porady pchłowej potrzebuję…

30.11.23, 19:00
Saga „życie zwierzaków domowych trwa”. Jakiś czas temu pisałam, że mała kocia znajda ma chyba (?)wszoły (widoczne paprochy - gnidy na sierści). Dostała frontline combo i przestała się drapać. Starszyzna rzecz jasna również odwszolowana profilaktycznie. Po miesiącu jeden z rezydentów znienacka wydrapał sobie dwie krwawe rany na szyi. Wystraszyłam się, że może złapał świerzb, hmmm… bezobjawowy u Kitku..? Albo niezależnie, przywlókł od kota sąsiadów, albo coś? W każdym razie minął miesiąc od frontline, więc cała trójca dostała czysty fipronil (na kark i po kropli do ucha). Tydzień po fiprexie przyuważyłam tajemnicze żyjątko w futerku u Kitku. Kupiłam więc gesty grzebień i wtedy prawda wyszła na jaw. Nie wszoly, tylko pcholy… Bardzo żywotne, skaczą wyjątkowo radośnie. Starszyzna też ma. Nie licząc dwóch krwawych dziur na szyi - towarzystwo niespecjalnie się drapie.

I co ja mam teraz zrobić? Fiprex był tydzień temu, a towarzystwo skacze zamiast zdychać. W zoologu zaproponowali fipronil w sprayu, ale nie chce zatruć kotów, to się przecież kumuluje… I ewidentnie nie działa… Poza tym koty zabiją mnie podczas próby użycia na nich sprayu… Czy konsekwentne czesanie futer wystarczy..?
Obserwuj wątek
    • pasquda77 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:32
      Kup Advantage i zakropl jednocześnie wszystkie futra, nie znam nic skuteczniejszego na pchły.
      • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:34
        Imidakloprid. Mozna zaraz po fipronilu?
        • pasquda77 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:38
          Tego nie wiem niestety 🤷
        • tomoe81 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 20:48
          Lekarzowi należy do pytanie zadać
          • tomoe81 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 20:48
            To*
        • mysiulek08 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 21:40
          2tyg trzeba odczekac ale dziala skutecznie, w koncu to bayer 😝

          i spray na otoczenie, uzywalam kiedys tego


          allegro.pl/oferta/flee-400ml-pchly-roztocza-niszczy-alergeny-w-domu-7537690005

          poza tym olejek neem to mycia, sam smierdzi wiec z jakims innym lepiej zmieszac

          pchla plage przezylam raz i mam dosyc do konca zycia 😋
    • ichi51e Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:40
      Wykąp w wodzie z płynem do naczyń i wyczesuj.
      • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:44
        Nie wiem, czy ja przeżyję kąpiel… Już próba czesania grzebykiem skończyła się brutalnym nieostrzegawczym strzałem z pazurów (na początku, teraz siedzi w wannie i drze się o czesanko).
        • chatgris01 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:56
          Bo wszelkie zabiegi toaletowe u kotów rozpoczyna się od przycięcia pazurów (oczywiście u osobników, które dadzą to zrobić, ale u większości to możliwe).
    • alpepe Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:45
      Jak ja miałam problem z psimi pchłami, to pomógł dopiero spray na otoczenie. Może podobnie jest u kotów?
      • m_incubo Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:48
        No pewnie, że podobnie jest u kotów bo pchły siedzą w otoczeniu, na kocie tylko się stołują.
        Znane mi środki do legowisk/obić itp są toksyczne dla kotów. Dla psów nie.
        • babcia47 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 01:10
          Szczegolny problem jest z jqjami pcheł bo te mogą być nawet w drobniutkich separacyjny w pidlodze. Przy myciu podłogi dobrze jest dodać jakiegoś kwasu bo ten rozpuszcza pancerzyki dorosłych owadów i osłonki jaj. Ocet będzie śmierdział ale zależy kto co woli, chwilowy paskudny zapach czy plage pcheł mozna tez w ciepłej wodzie rozpuścić kwasek cytrynowy . W sumie mozna do mycia podłogi użyć szamponu przeciw pcheł dla zwierzaków tylko wtedy trzeba to będzie robic regularnie przez 3-4 tygodnie bo to raczej nie zlikwiduje jaj i kolejne będą się wylęgać przez dłuższy czas. Przezylam kiedys plagę, na szczęście tylko raz
      • pasquda77 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:51
        Spray na otoczenie koniecznie, ale koty zakropić trzeba też, podobno pchły uodporniły się na Fiprex .
        Advantage dodatkowo niszczy larwy pcheł w domu.
        • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 21:57
          O, patrz, dobrze wiedzieć, że mogą być odporne…
    • dwa_kubki_herbaty Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:50
      Pierwszy lepszy szampon na pchły do uzycia na koty.
      Ja mam uczulenie na pchly, jak mnie jakas dziabnie to swędzi mnie wszędzie a pchly mnie kochają.
      Mam mopsa on ma sierść jak gąska piórka, pchly nie znajdziesz a żeby wymyć go szamponem to muszę z nim zamknać się pod prysznicem, namaczać 15 min, wylać na niego pół szamponu, wcierać przez 15 min i plukać kolejne 15 a później suszć 30 min. I koleją godzinę odsiersciać bo wlos zaczyna z niego po kąpieli granicami lecieć. Impreza męcząca.
      Wykąp kota raz a porządnie i pcheł się pozbędziesz.
      • mysiulek08 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 21:41
        kapalas kiedys kota??
        • chatgris01 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:01
          Ja kąpałam wielokrotnie cool
          Ale fakt, nie twierdzę ani, że to łatwe, ani, że każdego się da.
          • mysiulek08 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:07
            jedynym kotem, ktory bez ruchu stal w wannie i dal sie prysznicowac byl Miszczu (*) , kazdego innego z ferajny bym sie odwazyla pod prysznic wsadzic
            i Kicia.Yoda lubi swoje codzienne mycie gabka, no ale to nie prysznic

            w poscie dwochkubkow rozbawila mnie opowiesc o kapanym psie i wstawka 'wykap kota' 🤣
            • berdebul Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 00:23
              Pchły się ubija przez zanurzenie, prysznic nie pomoże. Najpierw pierścień z mydła na szyi, bo inaczej uciekną na głowę, a później zanurzenie. Działa z kociakami i jeżami.
              • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 12:15
                A jak długo? Te wrzucone do kibla w czasie wyczesywania pływają żwawo dobre 5-10minut…
        • arthwen Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:05
          Moje same do miski włażą tongue_out
          W ogóle chętniej kąpałyby się częściej niż pozwalam, ale jak toto namoknie, to potem weź wykręć 2 kg wody z sierści... a nie moge puścić luzem, bo wszystko będzie mokre...
          • mysiulek08 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:08
            wyjatki potwierdzajace regule 😁
            • chatgris01 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:16
              Z moich birmańczyk był przerażony, a szynszylka wściekła tak, że ciskała pioruny z ócz i wydawała ryki tygrysie, ale wykąpać się dały.
              Za to aktualny jest takim cykorem, że nawet pazurów nie da sobie przyciąć, a łapanie do transporterka przypomina safari ze starannie przygotowanym planem działania...
              • arthwen Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 14:48
                U mnie nie lubią tylko suszenia suszarką, więc kąpiele dla przyjemności uskuteczniamy latem, jak mogą wyschnąć na balkonie. Kąpiele z przymusu, no to cóż, z przymusu, jak jest konieczność (na ten przykład ostatnio rudy się zrzygał, a potem położył centralnie w tym narzyganym...).
                Pazury, czesanie, cokolwiek - wygląda to tak, że bierze się kota, obraca kółkami do góry i obcina pazury, do czesania, to wystarczy zawołać, albo pokazać grzebień i lecą, lekarstwa w razie potrzeby po prostu wsadza się do paszczy wink
                A w transporterku czasem siedzą same z własnej woli i na dodatek potrafią sobie drzwiczki przymknąć wink
                • chatgris01 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 19:40
                  Szynszylka demonstracyjnie nienawidziła czesania, a ja się dopiero po latach zorientowałam, że odstawia teatr cool
                  Kocia drama queen.
          • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 12:17
            Kitku 2x wleciało do sedesu, a raz zazdrosny starszak wepchnął je do wanny, rzecz jasna zupełnym przypadkiem…

            To doświadczenie ocenia tak na 1/10… 😂
    • muszebosieudusze Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 19:52
      Nie wiem jak się jakie preparaty nazywają w Polsce ale ten podrapany do krwi kitku może mieć alergię na pchły, może potrzebować czegoś odczulającego. Moja dostala na to zastrzyk ale nie pamietam co w nim było.
      • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 21:58
        Dostaje już ludzki zyrtec w kociej dawce 👍
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 20:00
      Poczekaj, te skaczące to mogą być świeżo zebrane z otoczenia. Zanim małą odpchliłaś, to się mogły rozleźć/jajek naskładać i teraz się wylegają. Skoro są koty to was gryźć nie będą, tylko niech koty chodzą po całym mieszkaniu. Wyzbierają pchły, a one na kotach poginą. Po miesiącu daj krople na kark ponownie. Frontline Combo jest skuteczne, ale żeby zlikwidować wszystkie pchły z domu, to trzeba powtórzyć kurację, czasem parę razy.
    • chatgris01 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 20:03
      Moje traktuję tabletkami, które wciskam kotu w dziób, a potem przez miesiąc każda pchła, która go ugryzie, pada martwa. Tylko nie wiem, czy są dostępne w Polsce, ale może da się kupić przez internet (kupowałam je internetowo również z UK i NL).
      Comfortis cat ec.europa.eu/health/documents/community-register/2013/20130114125064/anx_125064_pl.pdf

      Credelio cat myanimals.com/pl/zwierzeta/zwierzeta-domowe-zwierzeta/credelio-dla-kotow-dawkowanie-i-skutki-uboczne/

      Tylko dopytaj weta, czy nie będzie interakcji z tym fipronilem, bo może trzeba trochę odczekać.
      • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:04
        Coś dopyszcznego można kupić, ale chyba inna sybstancja czynna…
        • chatgris01 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:10
          Substancja czynna nieistotna (jeśli kot toleruje), chodzi o zasadę, to jest chyba najłatwiejsza i najbardziej skuteczna metoda. Ja nawet nie dawałam wszystkim (bo kotów 5-6), tylko tym uczulonym na ukąszenia pcheł (gęste strupy na grzbiecie), pchły z innych oraz z podłóg, dywanów i mebli i tak w końcu gryzły któregoś trującego i padały, po paru miesiącach giną wszystkie (ale regularnym praniem posłań, koców, narzut oraz potraktowaniem podłóg i mebli tapicerowanych parą z myjki parowej bardzo można całkowite pozbycie się przyśpieszyć). Nawet nie daję tabletki co miesiąc, wystarcza co dwa.
    • berdebul Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 21:31
      Musisz ubić dziady żyjące w szparach desek/dywanach/innych zakamarkach. Spray do chaty i gruntowne czyszczenie, myjka parowa tez pomoże.
      • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:02
        Myjkę parową mam. I ozonator. I wykładzinę wywanową w sypialni… 😱

        Jedyny raz w życiu, kiedy miałam do czynienia z pchłami był wtedy, jak właściciel wynajętego mieszkania wniósł nam dywan z piwnicy… Bogato zamieszkany… I zero kotów do zasiedlenia… Serio- wytrzepywalam wtedy pchły z ubrań…
        • berdebul Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 08:44
          Pomysl o tym jak o eee porządkach świątecznych wink można tez użyć świec dymnych, ale wtedy musicie gdzieś pomieszkać z kotami przez jakiś czas, żeby się nie potruły.
    • pupu111 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:17
      Ja długi czas miałam problem z pchłami, bo się u mnie zadomowiły kiedys na dobre, samo psikanie kota mało daje, ale oczywiscie jest konieczne, najwazniejsze wytępic te w otoczeniu. Jak problem był długo, to moze to byc trudne, bardzo pomaga dobry odkurzacz i nim wszystko posprzątac, podłoga, rózne szpary, dziwne miejsca gdzie moga składac jaja, np. skrzynia na posciel, a na koniec worek od odkurzacza trzeba opróżnic.wyrzucic, bo inaczej wylezą. Od tego wyprac rózne tekstylia, np. koce na łózku, i to cyklicznie powtarzac, przez co najmniej kilka tygodni.
    • jehanette Re: Porady pchłowej potrzebuję… 30.11.23, 22:23
      Ja oprócz środków stosowanych na koty, nie pamiętam już jakich, stosowałam też mycie i pranie wszystkiego na czym koty regularnie śpią, plus środek Flee na wszystkie tkaniny, tapicerki etc- jest nietoksyczny, skleja jaja i przerywa cykl wylęgania się. Udało się bez wytaczania ciężkich dział w postaci dezynsekcji.
      • mysiulek08 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 00:50
        o tym srodku pisalam, swietny jest
        • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 10:05
          Ok, idę googlac
          • mysiulek08 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 13:29
            gotowego linka podalam 😁
            • memphis90 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 18:46
              Ok, jadę w górę…
        • nikki30 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 19:04
          Ja też! to spray z dimeticonem. Spryskuje się nim rzeczy, których nie można wyprać
      • gunila7 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 14:08
        Tak, Flee do pryskania chałupy, potem porządnie poodkurzać, co się da wyprać, Credelio doustnie dla kotów i powinno być dobrze. Fipronil już słabo działa.
    • yenna_m Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 15:45
      Ja jestem opcja bravecto. Moze byc spot on. Działa nie tylko na pchly itp ale i na pasozytnicze roztocza (swierzb, cheyletiella).
      Z preparatami z fipronilem mam takie sobie doswiadczenia. Wiele pasozytow wyksztalciło na nie lekooporność.
    • agatha.trixie Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 18:31
      Frontline jest do niczego. Swego czasu przetestowałam też kilka innych preparatów, aż trafiłam na Bravecto. I problem pcheł minął raz na zawsze.
    • nikki30 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 19:00
      Jak pcheł nie wytępisz w otoczeniu to problem będzie nawracał. Masz myjkę parową? to tym umyj dokładnie powierzchnie. Tego co nie może umyć parownica spryskaj sprayem Flee. Gnidy pchły potrafią przeżyć w szparach podłóg, legowiskach nawet pół roku. Giną w temperaturze 90 stopni. Przy kotach nie stosuj permetyny.
      Zwierzaki wykąp, spryskaj po całości specjalnym sprayem na pchły kupionym u weta. Kropelka preparatu w jednym miejscu nie pomoże na inwazje.
      Na święta będziesz mieć pięknie wyczyszczone mieszkaniesmile Bez tego problem będzie non stop nawracał.
    • wrotek0 Re: Porady pchłowej potrzebuję… 01.12.23, 19:04
      Moje sierściuchy nigdy nie miały takich pcheł, żeby dostępne preparaty nie działały, ale wynajęliśmy kiedyś totalnie zapchlony dom i skuteczna okazała się tylko profesjonalna firma. Musieli piskać dwa razy, kosztowało sporo, ale preparat był skuteczny i nie zaszkodził zwierzakom, które równolegle były traktowane swoimi kropelkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka