kozica111 06.12.23, 18:35 Czy macie w swoim życiowym doświadczeniu taki przypadek, że na jakieś wasze dolegliwości zadziało coś co może zadziałać nie powinno albo powinno ale na granicy placebo? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bene_gesserit Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 18:56 Czynnoaci magiczne maja swoj efekt placebo. Np - zalozylam o tym niedawno watek - krzyzowanie konczyn w przypadku natkniecia sie na wampira energetycznego (co podobno zaburza przeplyw energii, cokolwiek to znaczy). Na wampira moze i nie zadziala, ale krzyzującej moze dodac animuszu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 19:50 Ilekroć coś mi jest samo pójście do lekarza przeważnie mi pomaga. Mam tak od dziecka moi rodzice się śmiali jak byłam mała że im większa specjalizacja u laktoza tym szybciej mi przechodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 19:51 Nieźle. A z czym do lekarza chodziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 19:59 Że wszystkim działa. Od zapalenia pęcherza po powikłania covidowe. Idę dają mi skierowania robię badania i przechodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tiffany_obolala Re: Leki nie z apteki... 08.12.23, 09:10 Miałam tak ostatnio z pms. Męczyłam się z rok, w końcu się wściekłam i poszłam do lekarza. Pani doktor zrobiła USG, żadnych hormonów nie przepisała, kazała dużo pić i doradziła niepokalanek. Pije jak zawsze, niepokalanka nie kupiłam, PMSu nie mam... Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 22:01 Na moją matkę raz tak podziałała wizyta u dentysty. Jak zobaczyła gościa, to od razu przeszedł jej ból zęba. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 20:47 Jak jestem chora tak grypowo czy ogólnie przeziębieniowo i mam gorączkę, robię sobie gorącą kąpiel z solą. Moim córkom, jak były malutkie też robiłam. Obniżało to gorączkę i polepszało samopoczucie, tyle w temacie zbijania gorączki chłodną kąpielą lub chłodnymi kompresami. Przy czym akurat samo obniżanie gorączki przez gorącą kąpiel nie jest żadnym placebo, bo jak się rozszerzają naczynia krwionośne, to szybciej następuje utrata ciepła. Do tego jeszcze ten roztwór soli działa. Odpowiedz Link Zgłoś
schiraz Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 21:17 Moja córka od zawsze nie tolerowała żadnych syropów przeciwgorączkowych, gdzieś do roku czasu może dałaby sobie zaaplikować czopka ale potem już nie. Ma teraz 9 lat, wszelkie gorączki, nawet wysokie, zbijam u niej skarpetkami octowymi lub smarowaniem stóp rozcieńczonym olejkiem miętowym/kamforowym (obojętnie jakiej firmy, zazwyczaj najtańszym z apteki). Nie wiem jakim cudem ale działa. Leku przeciwbólowego/przeciwgorączkowego w ustach nie miała jak żyje, tabletki też zwraca. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 21:36 Działa to takim cudem, że rozszerza naczynia krwionośne. Smarowanie stóp vaporubem i nakładanie skarpetek też praktykowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: Leki nie z apteki... 07.12.23, 21:29 Bardzo lubię kąpiel z solą Epsom - działa na mnie i relaksująco, i uspokajająco, a do tego ma korzystny wpływ na skórę. Polecam Tu trochę więcej o niej Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 22:08 Tak niedawno, majonez na IBS, oczywiście bez konserwantów, znika refluks, mdłości i bóle. Przestałam brać drogi probiotyk w końcu. Za cholerę nie wiem dlaczego, tluszcz? Jem tlusto: masło, tłusty twaróg, tłuste mleko, tłuszczyk z mięska. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Leki nie z apteki... 06.12.23, 22:17 Istnieje też związek między IBS a depresją, przy objawach iBS miałam objawy depresji, moja lekarka mówiła, że te same receptory, które mamy w głowie, mamy też w jelitach. Pośrednio majonez zlikwidował też czarne myśli Biorę esseliv, bo wątroba mi siądzie dla odmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Leki nie z apteki... 09.12.23, 19:21 Majonez jak majonez, ale na podobnej zasadzie działa olej lniany. Od tygodnia stosuję mieszankę olejów Glass Skin, nie wiem jak skóra, bo tego dnia dostałam też bardzo fajny kremik See.Your.Skin, ale mój system pokarmowy czuje różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Leki nie z apteki... 07.12.23, 14:57 Probiotyk, ktory calkowicie zniwelowal zmeczenie i ogolna slabosc, rano wstaje wyspana i mam energie. Pierwszy raz tego doswiadczam od kiedy jestem dorosla wiec nie wiem czy to placebo czy co, bo nie nastawialam sie na takie efekt ... raczej myslalam jedynie, ze mi ureguluje jelita i ogolnie wzmocni odpornosc Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Leki nie z apteki... 07.12.23, 15:28 Swanson Epic Pro 25 Strain Probiotic 30 kaps. i tak juz po ok. 2 tygodniach dostrzeglam roznice. Odpowiedz Link Zgłoś
dariamax Re: Leki nie z apteki... 07.12.23, 22:25 Mojej siostrze też pomógł, w podobnym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_03 Re: Leki nie z apteki... 08.12.23, 18:11 To akurat żaden cud, udowodniono naukowo, ze jelita to nasz "drugi mózg". Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Leki nie z apteki... 09.12.23, 18:31 wiadome, ale wiele osob, ktore znam i ktore biora probiotyk nie widza zadnej roznicy kiedy biora i kiedy nie biora Odpowiedz Link Zgłoś
spirit_of_africa Re: Leki nie z apteki... 07.12.23, 15:16 Akupunktura. Zaczęłam miesiaczkowac jako 11latka i od początku miesiaczki były okropnie bolesne i obfite. Przez lata byłam diagnozowana pod katem endometriozy, brałam antykoncepcję, różne leki przeciwbólowe, stosowałam ciepło, lampy Solux i TENS i nic nie pomagało. W wieku 30 lat z rozpaczy poszłam na akupunkturę i od tej pory w czasie miesiaczki wystarcza mi tabletka paracetamolu 500. I to na ogół nie jest potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Leki nie z apteki... 08.12.23, 10:11 Nie wiem, czy nie powinno działać ale z środków niekonwencjonalnej medycyny zadziałały na mnie błyskawicznie zioła od lekarki (?) medycyny chińskiej. Zlikwidowały mi w ciągu kilka dni przedziwne trądzikowate wysypki na dekolcie, których od miesięcy nie potrafili wyleczyć różni dermatolodzy. „Lekarka” (w sumie nie wiem, jaki status miała), popatrzyła na mnie, zbadała mi puls i sprzedała mi zioła. Zapytałam się, co mi jest, odpowiedziała „trądzik”. Wszystko trwało może 3 minuty. Ja w ogóle w medycynę chińską nie wierzyłam, po prostu weszłam do sklepiku z ziołami chińskimi z przypadku i też ciekawości (to było w Londynie a na witrynie obskurnego sklepiku wisiał jakiś artykuł z gazety, że coraz więcej ludzi kupuje tu lekarstwa medycyny chińskiej etc). Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Leki nie z apteki... 08.12.23, 18:24 medycyna chinska ma sie dobrze i jest calkiem powazana, moj doktor w PL regularnie studiowal tradycyjna medycyne chinska jako, jednej strony hobby a drugiej poszerzenie horyzontow jeden wspoldomownik ma tez takie hobby, czyta literature autorytetow od chinskiej medycyny (i nie sa to chinczycy), trzeci rok studiuje online w szkole medycyny chinskiej w stanach itp, tylko poszedl bardziej w strone zachodniego podejscia i glownie w ziola, choc akupresure i akupunkture cwiczy Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie Re: Leki nie z apteki... 09.12.23, 18:39 Całe rzesze covidian mają takie doświadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
natalyaxx Re: Leki nie z apteki... 09.12.23, 19:09 Nie, nigdy nie pomogły mi żadne magiczne mikstury ani suple, a swojego czasu byłam tematem zafascynowana i brałam sporo. Leki za to już tak Odpowiedz Link Zgłoś
dni_minione Re: Leki nie z apteki... 09.12.23, 19:18 Nie mnie, ale mojej suce - probiotyk w ciągu 1,5 roku całkowicie wyprowadził ją ze stanu, który najlepsi (najdrożsi) psi gastrolodzy uważali za IBD. Obecnie pies może jeść niemal wszystko, a było tak źle, że jechała tylko na jednej suchej karmie z królika, każde inne białko zwierzęce powodowało wielodniowe biegunki, stany zapalne, bóle i wymioty. Cień psa to był, a dziś możemy wszystko Odpowiedz Link Zgłoś