Dziewczyny, ogólnie jestem zadowolona ze swojej figury. Dużo się ruszam (2-3 razy w tyg), jem bardzo "czysto" (dieta roślinna, żytnie pieczywo, strączkowe makarony zamiast pszennych, dużo past strączkowych robię, kawa na mleku owsianym, własną granola domowa). Gubią mnie niestety trochę słodycze, chipsy i czasem trudno mi się oprzeć oraz alkohol (lampka wina czasem, drinki na mieście). Przy wzroście 168cm ważę 64kg, gdzie jeszcze do zeszłego roku ważyłam 60kg. Nie wiem na ile to kwestia że zaczęłam sporo ćwiczyć i to mięśni przybyło a na ile po prostu przytyłam
O ile w kieckach jeszcze jakoś wyglądam (zdjęcie nr 1) to już w bikini (zdjęcie nr 2, sprzed tygodnia) widzę że w udach mogłabym zrzucić kilka cm. Nie za bardzo wiem już jak jeść "lepiej" więc pozostaje mi odstawienie słodyczy i redukcja alko...Rozważam też włączenie odżywki bialkowej żeby jeść mniej i rzadziej. Ale chciałabym jakoś.mierzyc postępy. Znacie jakąś aplikację która pomaga w mierzeniu postępów obwodów? Na wadze mi nie zależy bo mięśnie właśnie.
A może macie jakieś rady dla mnie jak te kilka cm pozrzucać gdy już naprawdę jem dobrze i się ruszam..?