Czy ktoś wie, jak z tym walczyć? Skutecznie.
Mam dość. Zawsze jak jest zmiana pogody (szczególnie ciśnienia) nie wyrabiam.
Głowa mi pęka, źle śpię, czuję się jak pijana. Do tego dochodzą skoki ciśnienia tętniczego (leczone! teoretycznie ogarnięte).
Albo odczuwam całkowite odcięcie energii albo pobudzenie, na granicy wkurzenia.
Pomóżcie, bo się wykończę