Tak przy okazji przykrego wątku o Rosie [RIP] pomyślałam sobie, ze jak ja kiedyś odejdę, to nikt tu nie będzie o tym wiedział, po prostu przestanę pisać i tyle

. Czy Wy wszystkie znacie tu kogoś w realnym życiu, kogoś, kto zaanansuje Waszà śmierć na e mamie?