mikams75
20.05.24, 15:29
Wolny dzien mam, wiec dorwalam sie do sprzatania i naszly mnie mysli na temat sciereczek do sprzatania. Mam rozne i ale jednak rzadko z nich korzystam za to stanowczo za duzo papierowych recznikow zuzywam. Bo szybciej, latwiej i nie musze plukac. Kupuje z papieru z recyklingu no ale nawet, doszlam do wnioslu, ze malo to ekologiczne. Ale zastanowilam sie, czy plukanie scierek nie jest gorsze? Czy po sprzataniu pierzecie scierki w pralce? W sensie zuzywacie na jedno sprzatanie kilka i pozniej do pralki? Nastawiac prawie pusta pralke? Jedna i pluczecie w kolko?Zastanawiam sie jak to zrobic, zeby bylo ekologicznie, ekonomicznie i nieuciazliwie. Mam tez rozne sciereczki np. z pocietego starego przescieradla, zeby nie plukac tylko wyrzucac. Ale nie zbieraja tak dobrze kurzu, zostaja mazaje a poza tym moze lepiej oddac przescieradlo do recyklingu a nie szmatki po kawalku do smieci wyrzucac? W kazdym razie to sie nadaje wylacznie do czyszczenia roweru a nie kurzy i szafek.
Mam jedna kuchenna sciereczke do codziennego ogarniania blatow, przepieram ja recznie ale teraz mnie naszly przemyslenia w kontekscie wiekszego sprzatania - na gorze mebli, lampy i rozne bardziej zakurzone zakamarki.
I jeszcze - jak wycieracie chromowane powierzchnie? Ja do tej pory wlasnie spreyem do wszystkiego i papierowym recznikiem, nie wiem czy po scierce z sama woda nie bedzie sladow.