Dodaj do ulubionych

Znęcanie się

28.05.24, 03:12
Czesc potrzebuje pomocy bo sama nie wiem juz co robic,moj chlopak znęca sie nademna psychicznie od dosc dawna i od niedawna fizycznie.Bardzo dlugo wytrzymywalam ciagle wyzwiska, krzyki,poniżanie,wymuszanie czegos bo inaczej klotnia,kontrolowanie nadmierne(potrafi mnie z domu nie wypuszczać) i na dodatek obsesyjna zazdrosc pod kazdym wzgledem(nawet o członków mojej rodziny) dodam ze mamy synka 3tygodniowwgo. Cala moja ciąża to byl jeden wielki stres przez ciagle awantury jak on sie rozkręci to jest jeden wielki szantaż emocjonalny popada on wtedy w taka zlosc ze nie da sie go uspokoić podam jedna sytuacje ktora miala miejsce ostatnio, jak mowilam mamy synka jestem mloda mama i to moje pierwsze dziecko ktore dopiero poznaje i moja glowa jest skupiona na tym praktycznie, po calym dniu bylam poprostu zmeczona a on nalegał zebym go zaspokoiła powiedzialam spokojnie ze jestem zmeczona i chce odpoczac i zaczelo sie juz ględzenie ze jak to ja moge tak i granie na emocjach, wkurzylam sie i wyszlam z pokoju bo nie mialam sily sie z nim nawet klocic polazł za mna i poleciały wyzwiska nagle jemu zyc sie nie chce przy 3tygodniowym dziecku z okna chcial skakac, wieszać sie krzyczec do mnie a to wszystko dlatego ze bylam zmeczona. Jest wiele sytuacji na jego absurdalne zachowania tak naprawde gdzie nie ma przyczyny ale nie bede sie rozpisywac na ten temat, co do przemocy fizycznej duzo bylo sytuacji ze złapał mnie za szyje, szarpnął czy rzucil czyms pierwszy raz mnie uderzył w glowe w 8miesiacu ciazy byla policja ale nic nie zrobili(zreszta kilkanaście razy bylo wezwanie na dodatek mial niebieska karte ktora juz zdjęto..) kilka dni temu pozwolił juz sobie na wiecej bił mnie po rekach i nogach z pieści gdzie obok spalo dziecko. Boje sie tego człowieka policja byla wielokrotnie i doslownie nic nie robia wiec czy pójście bez siniaków mialo by sens? Nie mam dokąd uciec czekam na mieszkanie ktore jest w remoncie i mieszkam z nim i z dnia na dzien czuje ze wysiadam obwiniam sie ze nie mam co zrobic mimo ze bardzo bym chciala nie wiem jak mam sie uwolnić..
Obserwuj wątek
    • pkt4a Re: Znęcanie się 30.05.24, 10:54
      Znęcanie. W artykule są nr telefonów :
      wiadomosci.wp.pl/11-lat-w-rekach-egzorcystow-jestem-jak-potluczony-wazon-7032032270088896a
    • bazia_morska Re: Znęcanie się 30.05.24, 10:56
      Trzeba iść na policję lub/i do najbliższego punktu typu Centrum Pomocy Rodzinie. Tam Cię pokierują.
    • alpepe Re: Znęcanie się 30.05.24, 10:58
      Dałabym mu skoczyć, wieszać się i zabijać, debilowi.
      • jowita771 Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:32
        Ja też. Czytałam i pomyślałam sobie, że otworzyłabym okno i powiedziała, żeby skakał. I poszłabym z dzieckiem na spacer.
        • eagle.eagle Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:37
          Różnie z tym może być. Po takich słowach może się to odwrócić i jak ktoś tu już napisał mogłaby być tragedia.
          Najlepiej wyjść wtedy z domu, o ile to możliwe i zadzwonić na policję że jest taka sytuacja. Im więcej telefonów na policję tym lepiej.
          • turbinkamalinka Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:47
            eagle.eagle napisała:

            > Różnie z tym może być. Po takich słowach może się to odwrócić i jak ktoś tu już
            > napisał mogłaby być tragedia.
            > Najlepiej wyjść wtedy z domu, o ile to możliwe i zadzwonić na policję że jest t
            > aka sytuacja. Im więcej telefonów na policję tym lepiej.

            Tragedia to będzie jak on zrobi wreszcie krzywdę dziecku bo za dużo płacze albo spać nie daje. Gościu jak skoczy to wreszcie zrobi coś dobrego
            • eagle.eagle Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:54
              Wiesz ... Ja mojemu też powiedziałam że mu pomogę poszukać sznura jak zaczął że będzie się wieszać ...
              Ale ten post wydobył z mojej pamięci jedną sytuację sprzed 30-40 lat ... Ojciec chciał się rzucać z okna, nie pamiętam dokładnej reakcji mamy, ale nie oponowała ani nie prosiła aby tego nie robił , coś na zasadzie co jej doradzacie... Wtedy stwierdziła że jak tak to lepiej żeby ona z tego okna wypadła ... Na szczęście tego nie zrobił , ale nie wiadomo jakby to mogłoby być w tym przypadku.
              Po tym co autorka pisze to jej partner jest chory psychicznie, jest socjopatą ja bym się bała wszelkiego rodzaju prowokacji słownych. Lepiej usuwać się i oczywiście jak najwięcej zgłaszać na policję.
              Dlaczego on tak dalej mieszka? Przecież teraz jest takie prawo że agresora usuwa się z domu, nawet jak to jest jego mieszkanie.
          • konsta-is-me Re: Znęcanie się 30.05.24, 17:26
            To tapety/ notatki służbowe się liczą,jeśli policjant takiej notatki nie zrobi ( a najczęściej nie zrobi, bo mu się nie chce) to może sobie wzywać.Policja ma w d... spory rodzinne i znęcanie się i oby jeszcze jej się nie dostało , najpierw od policji a potem od niego .
            A jak chce skakać,to niech skacze , gwarantowane że tego nie zrobi.Albo może zadzwonić na pogotowie/ policję zabiorą go do szpitala ( zgłoszenia o próbie samobójczej nie mogą zignorować).
            • eagle.eagle Re: Znęcanie się 30.05.24, 18:04
              Dlatego po interwencji policji idzie się na komisariat i zgłasza się pobicie, nękanie, znęcanie, zakłócenie miru domowego , nie pozwalanie spać , krzyki, awantury itp to wszystko się zgłasza, każde jedno - ale trzeba samemu to zrobić. Na daną chwilę nie wiem co musi zrobić policjant na interwencji czy musi napisać notatkę , zgłosić ? Przemoc domowa jest ścigana z urzędu ale pewnie sama policja nie zakłada sprawy bo dużo kobiet nie chce zeznawać przeciwko swoim partnerom.
              • eriu Re: Znęcanie się 30.05.24, 22:31
                Można po interwencji iść na komisariat i wymusić odpowiedz czy notatka została sporządzona. Oraz można zażyczyć sobie wglądu.
                • eriu Re: Znęcanie się 30.05.24, 22:32
                  Z tym wglądem najlepiej niech prawnik z fundacji powie z jakiego paragrafu.

                  A na braki notatek można złożyć zażalenie na postępowanie policji. Dziewczyna może teraz zażądać wglądu do notatek i jeśli nie ma to niech to zgłasza.
                  • eagle.eagle Re: Znęcanie się 30.05.24, 22:36
                    Ja nie mówię o notatce z interwencji tylko o złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa jakim jest przemoc domowa. To są dwie różne sprawy.
                    • eriu Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:43
                      Można zrobić te 2 rzeczy. Ważne są dowody z interwencji, bo policjanci mają obowiązek zrobić noratkę a nie robią tego zawsze.
              • m_incubo Re: Znęcanie się 31.05.24, 09:50
                Ona napisała, że miał założoną niebieską kartę, ale już została zamknięta.
                Niebieskiej karty nie zamyka się z automatu. Gdyby podczas jej trwania zgłaszała rzeczywiście awantury na policję, to by karty nie zamknięto.
                • eagle.eagle Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:00
                  Autorka napisała tylko jeden post. Więc nie wiemy czy chodziła na policję składać zeznania. Może tylko wzywała ją jak były awantury. Za moich czasów nie było jeszcze niebieskich kart więc nie wiem jak one działają.
                  • m_incubo Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:28
                    Nie musiała składać zeznań, wystarczy wzywanie policji, gdy coś się dzieje.
                    Ale niezależnie od tego, jak jest u autorki, to obawiam się, że w różnych miejscach jest różnie, po prostu.
                    W mniejszych społecznościach, gdzie policjant jest bratankiem kuzynki zgłaszanego delikwenta, może być trudniej.
                    Kiedyś zakładałam tu wątek o osobie z rodziny, która niestety znalazła się w kiepskiej sytuacji. Podczas kolejnej awantury wezwała policję. Pan uciekł, zanim przyjechali, ale powiedziała, że chce założyć niebieską kartę. Procedura była szybka, wizyty dzielnicowego, pracowników Mops-u częste, wywiady itp, niby ok, ale mnie ręce opadały, jak opowiadała, jak to wszystko "działało". Dzielnicowy po 3 razy prosił o jej numer telefonu, bo sobie a to źle zapisał, a to zgubił (?!), babka z mopsu to samo, jej pomoc ograniczała się do wypełniania tony papierów przy obowiązkowej obecności mojej kuzynki (więc np. musiała zwolnić się z pracy wcześniej, by dotrzeć do pani z mopsu, która pracuje do 15.00...),informscje tak kluczowe, jak wykształcenie i zarobki 🤦🏻‍♀️
                    Później jakieś wywiady środowiskowe, np. o 14.00, więc też zwolnienie z pracy, no bo jak inaczej, po czym baba z mopsu o wywiadzie zapomina o przyjeżdża zdyszana dopiero po telefonie tej mojej kuzynki z pytaniem, co się dzieje.
                    Kurator sądowy też składał wizyty, ponieważ mają małe dziecko, a tatuś agresywny. Na szczęście pyskował również do kuratora, więc skończyło się ograniczeniem praw.
                    Ona ostatecznie kazała mu się wynosić, nie mieszkają razem chyba z 8 miesięcy, i dopiero teraz w toku jest procedura zamknięcia, czy raczej zawieszenia karty, nie pamiętam - ze względu na to, że państwo rozstali się, nie mieszkają razem, ustały awantury i karta w tej sytuacji nie ma racji bytu.
                    • eagle.eagle Re: Znęcanie się 31.05.24, 11:01
                      Czy jak zakładają niebieską kartę to sprawa idzie do sądu?
                      Z tego co czytam to nie .
                      Więc zeznanie na policji jest do tego konieczne. Autorka postu powinna założyć sprawę o znęcanie a nie tylko dzwonić na policję jak coś jest nie tak.
        • manon.lescaut4 Re: Znęcanie się 30.05.24, 14:47
          Tak, on a wtedy on pociągnąłby za soba autorkę albo wziął dziecko… Nie, nie, przy dworze agresywnym i niebezpiecznym lepiej nie robić żadnych niezaplanowanych ruchów.
          • manon.lescaut4 Re: Znęcanie się 30.05.24, 15:17
            * swirze
          • netlii Re: Znęcanie się 31.05.24, 09:15
            Też mi przyszedł nagły zwrot akcji do głowy. Skoro facet to desperat, stwierdza, że nie ma nic do stracenia i powiąże to z obojętnością autorki widząc ją jako współwinną swego stanu, to może uznać, że co to tylko on ma ze sobą skończyć? Przepis na samobójstwo rozszerzone.
        • m_incubo Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:53
          jowita771 napisał:

          > Ja też. Czytałam i pomyślałam sobie, że otworzyłabym okno i powiedziała, żeby s
          > kakał. I poszłabym z dzieckiem na spacer.
          >

          Cudowna rada.
          Mając pod opieką noworodka, prowokować faceta, który jest agresywny, niestabilny i potrafi przyłożyć.
          Bardzo możliwe, że wyszłabyś na ten spacer oknem, niekoniecznie z własnej woli.
      • 71tosia Re: Znęcanie się 31.05.24, 09:09
        Jezeli ktoś grozi samobójstwem to najlepiej wezwać pogotowie a samej wyjść z mieszkania. Nigdy nie wiadomo co takiemu rozemocjonowanego człowiekowi przyjdzie do głowy.
    • runny.babbit Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:02
      Idź do MOPR. Tam powiedzą co robić.
      Btw opisz co się stało z tą niebieską kartą, kto ją zakończył i w jakich okolicznościach skoro potem nadal policja przyjeżdżala?
      • konsta-is-me Re: Znęcanie się 30.05.24, 18:22
        I pewnie to mops skończył kartę ...
        Tak to działa , przerabiałam z własnym ojcem , jeżeli "nic nie przynosi efektów" to...zamykają niebieska kartę ( mops to robi) i rób co chcesz.
        Pomoc ofiarom przemocy domowej odn.kobiet leży i kwiczy
        • runny.babbit Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:05
          Nie można zakończyć niebieskiej karty gdy wciąż trwają interwencje policji
          • konsta-is-me Re: Znęcanie się 31.05.24, 13:57
            Można ...Pisze to z doświadczenia.
    • niemoralna Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:09
      Niech skacze wiesza się,poważnie to pisze . Kilka tygodni a przeczytamy ,ze następny degenerat zaciupal cala rodzinę . Jestem w głębokim szoku ,ze policja nic nke pomaga
    • eagle.eagle Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:12
      Zgłosiłas to na policję? Czy tylko ich wzywasz jak coś się dzieje ?
      Mój eks miał sprawę karną za dwie awantury domowe na przełomie 2 lat. Jak ich wezwałam to też nic nie zrobili, bo on już spał, ale poszłam do nich i złożyłam dodatkowo zgłoszenie ze względu na znęcanie się psychiczne i fizyczne - wtedy chciał mnie uderzyć.
      Musisz sama zacząć działać. Wzywasz policję i mówisz że się boisz o swoje zdrowie i życie , później idziesz i składasz zawiadomienie na niego.
      Tak dziewczyny mówią musisz chodzić po wszystkich instytucjach które są od tego , np MOPS , wszędzie zgłaszać i pytać się co możesz z tym zrobić. Poprosić sąsiadów aby dzwonili na policję jak tylko słyszą kłótnię czy awanturę u Was. Nagrywać wszystkie rozmowy.
    • mgla_jedwabna Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:13
      Uciekaj natychmiast, choćby do ośrodka dla samotnych matek. Zbieraj dowody, zgłaszaj wszystko. Szantażowanie samobójstwem też.
    • abria Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:39
      z okna chcial skakac, wieszać sie krzyczec do mnie a to wszystko dlatego ze bylam zmeczona

      Powiedz mu, że z okna niech nie skacze, bo komuś krzywdę zrobi i trzeba będzie płacic rentę.
      Co do wieszania się, to sama bym mu przyniosła sznur. Dodatkowo czy zdajesz sobie sprawę ze to dziecko dostanie po nim rentę, która będzie wyższa niż alimenty? To naprawdę dobra opcja. Ja by się skoncentrowała na tym sznurze - szybko go kupiła w OBI i zostawiła na widocznym miejscu w domu, żeby mógł skorzytać. Albo wyciągnęła z szafy jak zacznie o tym gadac.


      https://bilder.obi.pl/17980fdc-caf5-4d4f-8a7c-2654a59914e9/prZZH/137762_2137_sznurek_1.jpg
      • balladyna Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:41
        Abria, to co jej radzisz, podpada pod paragrafy. Czym innym jest niereagowanie, wyjście z domu, a czym innym namowa lub pomoc. Pomijam to, że nie wierzę, żeby ten facet chciał się rzeczywiście targnąć na swoje życie: to agresor i szantażysta emocjonalny, a nie zagubiony, zrozpaczony człowiek. Dobrym sposobem na takich jest zawiadomienie policji o potencjalnej próbie samobójczej: przyślą pogotowie, zabiorą go do psychiatryka na obserwację i pomysły na grożenie skokiem z okna facetowi miną jak ręką odjął. Będzie coraz częściej autorkę bić, będzie coraz agresywniejszy, aż w końcu - jeśli ona się nie będzie ratować i nie odejdzie od niego- w końcu zrobi coś jej lub dziecku. I to jej trzeba radzić: zwrócenie się o pomoc do policji, sąsiadów, organizacji pomocowych, wyprowadzkę, odcięcie od psychola.
      • li_lah Re: Znęcanie się 31.05.24, 20:38
        Haha dobre big_grin
    • ritual2019 Re: Znęcanie się 30.05.24, 11:46
      Nie pojmuje dlaczego policja go nie usunela z mieszkania i nie zrobiono natychmiastowego zakazu zblizania sie?
      • mamkotanagoracymdachu Re: Znęcanie się 31.05.24, 09:56
        ritual2019 napisał(a):

        > Nie pojmuje dlaczego policja go nie usunela z mieszkania i nie zrobiono natychm
        > iastowego zakazu zblizania sie?

        Może to jego mieszkanie?
        • eriu Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:46
          To nie ma znaczenia. To nie jest odebranie własności a zabezpieczenie krótkoterminowe zdrowia i życia ofiar.
    • eriu Re: Znęcanie się 30.05.24, 14:21
      Ta fundacja ma bezpieczny dom: cpk.org.pl/?gad_source=1&gclid=EAIaIQobChMIy_b2m661hgMVIReiAx1cug2bEAAYASAAEgKhcvD_BwE

      Mają też prawnika i psychologa. Zadzwoń do nich. Proś o pomoc prawnika niech składa w Twoim imieniu pismo, że policja mimo zgłoszeń nie podejmuje działań i nie usuwa tego człowieka z domu. A przecież mają taki obowiązek żeby sprawcę przemocy usunąć.
    • arthwen Re: Znęcanie się 30.05.24, 14:23
      Jak to możliwe, że mimo ciągłych wezwań policji niebieska karta została zdjęta?
      • eriu Re: Znęcanie się 30.05.24, 14:58
        Pytanie co policja pisze w notatkach z interwencji zapewne.
      • m_incubo Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:01
        Być może wycofywala skargi lub, bo i takie przypadki znam, gdy wezwana policja puka do drzwi, kobieta twierdzi, że już wszystko w porządku i się dogadali - z różnych powodów, często ze strachu, by nie oberwać podwójnie, gdy za policjantami drzwi się zamkną.
    • soczystagruszka Re: Znęcanie się 30.05.24, 15:26
      Jeśli prawdą jest to co piszesz, to im szybciej tym lepiej , pozbądź się gada.
      Jeśli możesz zrób obdukcję albo chociaż zgłoś sie na SOR ( wiem, że przy małym dziecku to kosmos, ale spróbuj).
      Wzywaj policję.
      Zgłaszaj sprawę do opieki społecznej.
      Wychodź na klatkę schodową i krzycz ( wiem, że ludzie nie chcą być świadkami, ale może znajdzie się ktoś porządny).
      Nie reaguj na szantaż emocjonalny - chce skoczyć, powiesić się - proszę, ale gwarantuję, że tego nie zrobi. Za bardzo kocha siebie i życie.
      Jeśli nie będziesz mogła się ruszyć a Cię uderzy wzywaj pogotowie - będzie ślad i duże prawdopodobieństwo, że zabiorą Cię z dzieckiem na SOR.
      Bądź rozsądna , z tego związku nic nie będzie, nie próbuj scalać go na siłę, a bierność jest Twoim wrogiem.
      Powodzenia.
      • eriu Re: Znęcanie się 30.05.24, 17:44
        Zamiast krzyków na klatce, które ludzie i tak mogą zignorować, lepiej dobijać się do konkretnego mieszkania i prosić o pomoc żeby się można było schować.
        • soczystagruszka Re: Znęcanie się 30.05.24, 17:56
          Też jest to rozwiązanie pod warunkiem, że jest takie mieszkanie,...
          • eriu Re: Znęcanie się 30.05.24, 22:39
            Patrząc na mechanizmy zachowań ludzi to bezpieczniej biegać od mieszkania do mieszkania i się dobijać z prośbą o pomoc niż czekać aż ktoś po zamieszaniu na klatce wezwie służby. Przecież przy wypadkach jest tak, że gapię nagrywają zamiast wzywać służby. Wszyscy mówią, że trzeba się zwracać do konkretnych osób.

            Wiem z doświadczenia, że może być słychać krzyki od sąsiadów i ludzie nie zgłaszają. Tak jak wiele razy zgłaszałam przemoc u sąsiadów tak nigdy mnie nie poinformowano, że już mają na to zgłoszenie. A krzyki były bardzo głośne i wiem, że było słychać je u innych ludzi.
          • netlii Re: Znęcanie się 31.05.24, 09:45
            soczystagruszka napisała:

            > Też jest to rozwiązanie pod warunkiem, że jest takie mieszkanie,...

            Próbować mimo wszystko warto. Osobiście znam jeden przypadek, gdy społeczność sąsiedzka zeznała, że zasadniczo jedyne awantury, które słychać to urządza ofiara. Bo latała po klatce w nocy, darła się, waliła w drzwi aż mi wgniotła, bełkotała jak pijana, nic nie można było zrozumieć, się rozumie panie władzo, że w takiej sytuacji to drzwi się nie otwiera wariatce. U tych młodych w mieszkaniu awantury? Pierwsze słysze.
            • eriu Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:50
              Dlatego dziewczyna powinna się komuś zwierzać, robić zdjęcia siniaków, nagrywać awantury na telefon. W razie czego zrobić obdukcję.

              I dlatego nie polecam ofierze wychodzić na klatkę i krzyczeć, bo u niektórych ludzi awantury z mieszkania sąsiadów nie będzie słychać ze względu na konstrukcję bloku a ktoś wezwie policję bo „ona urządza awantury na klatce”.
              • netlii Re: Znęcanie się 31.05.24, 11:28
                To się zgadzam - materiał dowodowy to podstawa.


                eriu napisała:


                >
                > I dlatego nie polecam ofierze wychodzić na klatkę i krzyczeć, bo u niektórych l
                > udzi awantury z mieszkania sąsiadów nie będzie słychać ze względu na konstrukcj
                > ę bloku a ktoś wezwie policję bo „ona urządza awantury na klatce”.
                >

                Widzisz, ale ta opisana przeze mnie historia odbyła się w koncepcji zaproponowanej przez Ciebie - czyli owszem była rozemocjonowana, ale dobijała się do jednych drzwi tak aby wymusić działanie i reakcje konkretnej osoby. No to się doczekała wsparcia i pomocy zeznaniami jak wyżej... Reszta sąsiadów jak w kamienicy u Kiepskich zainteresowana przyjazdem patrolu wyszła i potwierdziła, że jakaś kobieta darła się jak szalona, pewnie wariatka.
                • eriu Re: Znęcanie się 01.06.24, 07:59
                  Ehhh. No tu już nic nie poradzisz.

                  Jedyny plus, że chociaż policja przyjechała w ogóle. Bo do awantur domowych to się zazwyczaj nie śpieszą.
    • 71tosia Re: Znęcanie się 31.05.24, 09:04
      Oprocz tego co napisały dziewczyny, powiedz rodzine co się u was dzieje. Rodzice moga cie zabrać z dzieckiem do siebie? Mów o swojej sytuacji tez znajomym, im więcej osob wie, większa szansa ze ktoś ci pomoże. Czesto ofiary przemocy wstydzą się opowiadać o swojej sytuacji - to duży błąd.
      Ps może na czas oczekiwania na mieszkanie, jezeli rodzina nie może ci pomoc dom samotnej matki byłby wyjściem? Bardzo ci współczuje.
      • eriu Re: Znęcanie się 31.05.24, 10:52
        Dokładnie. Po awanturze śmiało dzwoń do bliskich Ci osób choćbyś była w stanie głównie płakać do telefonu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka