Dodaj do ulubionych

Basen i faceci

09.06.24, 22:16
Obrzydza mnie smuga perfum ciągnąca się za kolesiem w basenie. Płynie taki po torze, a za nim w wodzie unosi się jakieś 10 m intensywnego zapachu. I celują w tym faceci. Czy oni nie mogliby się po prostu myć, zamiast się perfumować przed pójściem na basen?
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 09.06.24, 22:17
      Może się i umył, ale chciał ładnie pachnieć na basenie...
    • snaptherooster Re: Basen i faceci 09.06.24, 22:40
      Ooo, jak ja rozumiem Twój ból. Mam nadwrażliwy węch, szczególnie triggeruja mnie perfumy. Zdarzało mi się wysiadać z tramwaju, przesiadać w kinie, prosić o wymianę poduszki w hotelu Ale perfumowa smuga na basenie jest dla mnie odrębnym kręgiem piekieł. Z moich obserwacji, przodują w tym jednak panie. Potrafię wyczuć taka gwiazdę kilka torów dalej. Migrenę mam jak w banku. I nie, generalnie ludzie przed wejściem na basen się nie myją.
      • wakacje_50 Re: Basen i faceci 09.06.24, 22:50
        Siostro!
      • mallard Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:21
        snaptherooster napisał(a):

        > szczególnie triggeruja mnie perfumy.

        I masz ochotę murderować? 🤔
    • demodee Re: Basen i faceci 09.06.24, 22:46
      Lepszy zapach perfum czy chloru?
      • wakacje_50 Re: Basen i faceci 09.06.24, 22:49
        Zdecydowanie wybieram chlor, tyle że dziś baseny chyba nie są już chlorowane.
      • snaptherooster Re: Basen i faceci 10.06.24, 07:37
        Chlor ma swoje uzasadnienie. Ma nie dopuścić do tego żeby basen zamienił się w zupę bakterii, grzybów itp. A teraz ciekawostka chlorowana woda jest ogólnie bezwonna. Ten zapach, który kojarzymy z basenów powstaje gdy chlor wchodzi w reakcję z ludzkim potem, moczem i innymi substancjami. Więc perfumiarz basenowy zapewnie nam ona zapaszki.
        • wapaha Re: Basen i faceci 10.06.24, 08:25
          snaptherooster napisał(a):

          > Chlor ma swoje uzasadnienie. Ma nie dopuścić do tego żeby basen zamienił się w
          > zupę bakterii, grzybów itp. A teraz ciekawostka chlorowana woda jest ogólnie be
          > zwonna. Ten zapach, który kojarzymy z basenów powstaje gdy chlor wchodzi w reak
          > cję z ludzkim potem, moczem i innymi substancjami. Więc perfumiarz basenowy zap
          > ewnie nam ona zapaszki.

          chlorem pachną chloraminy ( są organiczne i nieorganiczne)- forma chloru związanego, w wodzie występuje jeszcze chlor wolny
          zbyt niski poziom chloru wolnego do chloru związanego wywołuje smród/zapach chloru
          Inny jest zapach chloramin a inny gdy jest jest wiecej chloru (wolnego) . Ergo to że czuć nieprzyjemny smród /"zapach chloru" oznacza że w wodzie jest za mało chloru ("wolnego")

          Prysznic i mycie stóp moga ograniczyć powstawanie jednego z typów chloramin, ale nawet gdyby wszyscy się porządnie myli to i pewnie tak nie zniwelowałoby to powstawania chloramin wink, w wodzie człowiek też się poci, jego ciało pracuje a substancji które reagują z chlorem jest więcej. Dlatego stosuje się dodatkowe wspomaganie w dezynfekcji ( ozon,wymiana wody,lampy uv, chlorowanie "szokowe" )

          No i-inny jest zapach chloramin a inny zapach chloru na basenie/obiekcie ( środki czyszcząco dezynfekujące z dodatkiem chloru)
          Dla mnie osobiście- to jeden z przyjemniejszych zapachów, smieję się, że to "zapach dzieciństwa" wink


        • mava12 Re: Basen i faceci 11.06.24, 07:58
          >A teraz ciekawostka chlorowana woda jest ogólnie bezwonna.

          to interesujące...
          Ile ty, dziwczynko, masz lat? nie pamiętasz chlorowanej kranówy w PRLu? wystarczyło otworzyć kran i lecieła pieknie pachnaca (chlorem) woda. Zapewniam, że nikt pod ten kran nie wchodził (żeby obmyć sie z potu, brudu) bo byłoby to raczej trudne do wykonania.
          No chyba że to pracownicy wodociągów lubią pływać w wodzie, zanim trafi do naszego prywatnego kranu. Z tym, że musieliby sie w niej moczyć całymi dniami, w zasadzie bez przerwy.
          • nick_z_desperacji2 Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:02
            Nie musiał wchodzić, wystarczyły brudne rury i to, co w tej wodzie żyło, zanim chlor to zabił.
            • mava12 Re: Basen i faceci 11.06.24, 15:46
              tyle że ja nie o tym mówię. Mówię o smrodzie chloru a nie o spoconych pracownikach wodociągów.
              W rurach to głównie rdza żyła, nic innego juz od zarania tejże rury, nie miało prawa w niej żyć.
              • nick_z_desperacji2 Re: Basen i faceci 11.06.24, 16:17
                Ale czaisz, że to nie był smród chlorowanej wody, tylko wynik reakcji, w jakie ten chlor wchodził w rurach? Sama chlorowana woda tak nie capi.
      • m_incubo Re: Basen i faceci 10.06.24, 07:43
        W tym wypadku to jest dwa w jednym, niestety.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Basen i faceci 10.06.24, 00:25
      Oni to się jeszcze psikają przed wejsciem.
      Tez to zauważylam, i to u stalych bywalców, później plyniesz sobie po torze a woda ebie i wiesz, że ten facet się nie wymyl nim wszedl do wody, czyli spocone jaja i takie tam.
      • igge Re: Basen i faceci 10.06.24, 11:51
        Zaraz rzygnę, a tak bardzo od dziecka lubię pływać..
        Co za wątek.
        Obrzydzający basen.
        • pkt4a Re: Basen i faceci 10.06.24, 20:47
          igge napisał:

          > Zaraz rzygnę, a tak bardzo od dziecka lubię pływać..
          > Co za wątek.
          > Obrzydzający basen.


          Co ja pacze kiedyś. Pływa TO , na samym wierzchu tak. Naraz wezwani z obsługi odgrodzili taśmą część basenu. Przybiegł pan z obsługi z dłuugim kijem a na jego końcu była taka siatka jak do łapania motyli i wyłowił TO . Jak już TO wyłowił to ponownie basen był w 100 % do użytku. Dobrze że TO było na twardo.
    • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 10.06.24, 00:37
      Może i mogliby, gdyby to nie było takie utrudnione. A także nie wymagało pokazywania się w trakcie mycia obcym ludziom pod prysznicami bez zasłon lub prysznicami w ogóle bez żadnych ścianek - ma to, rozumiem, MOTYWOWAĆ do szybkiego mycia, ale mnie demotywuje do pójscie na basen w ogóle. Może ich demotywuje do prysznica?
      • snaptherooster Re: Basen i faceci 10.06.24, 07:44
        Biedne misie, przychodzą na basen i wstydzą się wziąć prysznic, nawet w slipach. Dorosłych chłop traumy może się nabawić. Na szczęście dla nich, chodzenie na basen jest nieobowiązkowe
        • anka_one_and_only Re: Basen i faceci 10.06.24, 13:22
          snaptherooster napisał(a):

          > Biedne misie, przychodzą na basen i wstydzą się wziąć prysznic, nawet w slipach
          > . Dorosłych chłop traumy może się nabawić. Na szczęście dla nich, chodzenie na
          > basen jest nieobowiązkowe

          A teraz napisz to samo tylko zamien "misie" na "otyle kobiety"
          • chicarica Re: Basen i faceci 10.06.24, 18:31
            Jaki konkretnie masz problem z otyłymi kobietami na basenie, jeśli mogę spytać?
            Z twoich wpisów wnioskuję, że gruba z księgowości chyba sprzątnęła ci sprzed nosa jakąś okazję, bo ta obsesja nie może być przypadkiem.
            • anka_one_and_only Re: Basen i faceci 10.06.24, 18:56
              Nie mam zadnego, sama jestem gruba baba na basenie. Zastanawiam sie tylko czym sie snaptherooster kieruje w swoim wysmiewaniu cudzych zahamowan zwiazanych z cialem, czy to kest tak, ze jedni moga miec a inni nie. Nie rzucaj sie tak bo ci kortyzol skoczy.
              • chicarica Re: Basen i faceci 10.06.24, 19:02
                A, czyli syndrom AA.
                Kortyzol to tobie skoczył tak na oko.
                • anka_one_and_only Re: Basen i faceci 11.06.24, 06:38
                  chicarica napisała:

                  > A, czyli syndrom AA.
                  > Kortyzol to tobie skoczył tak na oko.
                  >
                  Ja przynajmniej zerwalam z nalogiem, good luck, moze tobie tez sie kiedys uda kiss
                  • anka_one_and_only Re: Basen i faceci 11.06.24, 06:41
                    Schudlam juz 16 kilo i zostalo mi 14, za rok bede miala wage w normie. A ty jak jestes durna tak dalej bedziesz bo to nieodwracalne.
                    • chicarica Re: Basen i faceci 11.06.24, 07:19
                      Nic o mnie nie wiesz, ani co robię, ani ile ważę, ani czy ważę obecnie więcej, mniej czy tyle samo ile ważyłam czy będę ważyć, ale popyskować można. No cóż, jeśli to powoduje że czujesz się przez chwilę lepiej, to się cieszę bo mnie to obojętne. Z całego serca życzę, żebyś za 2, 3 czy 5 lat mogła powiedzieć to samo. Pa.
                      • anka_one_and_only Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:04
                        No ja akurat mam nadzieje za 2 czy 5 lat nie musiec mowic ze mam 14 kilo do zrzucenia. Ladnie to o tobie swiadczy.
                        • chicarica Re: Basen i faceci 11.06.24, 12:41
                          Kotku, nie wiem czy pierwszy raz w życiu zrzuciłaś kilkanaście kg, ale zapewniam cię, że dla większości grubych nie jest to specjalny wyczyn, zrzucić 14 czy 16 kg. Większość grubych robiła to wielokrotnie. Wyczynem jest to utrzymać przez długi okres czasu, czego ci serdecznie i z całego serca życzę, bo pomimo tego że rzucasz się tu do gardła każdemu, nie mam powodu by życzyć ci źle. Powodzenia w dalszej walce, ale wiedz, że jesteś dopiero u progu.
                          • anka_one_and_only Re: Basen i faceci 12.06.24, 06:47
                            Dziekuje ale to nie jest zadna walka. Po prostu 2 lata temu zmienilam styl zycia i samo zeszlo. 8 kilo w rok to napwrawde nie wymaga cudow, to 75 deko w miesiac.
              • snaptherooster Re: Basen i faceci 10.06.24, 20:27
                Na basenie jest mi zupełnie wszystko jedno czy ktoś jest otyły, wydziarany, owłosiony, czy ma żylakii. Przychodzę tam pływać, nie oceniać wygląd innych osób. Natomiast mój przedmówca posuwa głodne kawałki, żeby uzasadnić ignorowanie podstawowych zasad higieny. Jak ktoś ma problem z umyciem się bezpośrednio przed wejściem do basenu, niech zostanie w domu i tam przepracowuje swoje zahamowania zamiast robić zupę ze swojej flory bakteryjnej, sebum, potu i paprochów z pępka.
              • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 11.06.24, 00:13
                Ja jestem baba 2 kilo powyżej normy, a choćbym była w normie, to i tak życzę sobie prywatności i niepouczania, co mam myśleć i jak [to nie do anki].
                • snaptherooster Re: Basen i faceci 11.06.24, 06:35
                  Możesz zachować prywatność z swoim domu. Albo znaleźć basen z oddzielnymi kabinami. Ale jak już zażyczysz sobie wizyty na publicznym basenie, to myj się przed wejściem. Inni użytkownicy nie życzą sobie kąpieli w twoich śladach biologicznych. Higiena nie boli.
                • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 11.06.24, 21:04
                  Ze snapem nie rozmawiam.
          • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 11.06.24, 00:08
            A czemuż to otyłe?

            Nie wystarczy być w normie, żeby oczekiwać prywatności?
            • chicarica Re: Basen i faceci 11.06.24, 07:25
              Ta pani to albo jakiś troll albo ciężki syndrom neofitki. Włóczy się po wszystkich wątkach i trąbi o otyłych.
    • anorektycznazdzira Re: Basen i faceci 10.06.24, 06:43
      Facet ze smugą perfum to cud miód i orzeszki przy babie natartej na grubo balsamem... suspicious
    • pytajacakinga Re: Basen i faceci 10.06.24, 07:01
      Wole czuc zapach perfum niz potu no i czujac takiego wypachnionego myślę odwrotnie niz ty że sie umyl i wypachnil po prysznicu.
      • snaptherooster Re: Basen i faceci 10.06.24, 07:41
        On się powinien umyć bezpośrednio przed wejściem do basenu. Czego większość użytkowników basenu nie robi. Podobnie jak spora grupa osób nie myje rąk po skorzystaniu z toalety.
        • snakelilith Re: Basen i faceci 10.06.24, 13:00
          Może się spłukał. Ale większość wód toaletowych nie znika nawet po prysznicu. Ja kiedyś po wizycie takiego kogoś prałam kilka razy pokrycie sofy w salonie i ciągle czułam ten nieprzyjemny dla mnie zapach wżarty w materiał. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że zapachy są tak trwałe, bo większości słoń na nos nadepnął. Cała masa to też palacze, a ci nie mają już w ogóle węchu. Ujdzie, jak zapach nam się podoba, ale przecież zapachów jest masa i niektóre są naprawdę obleśne. Ja z mieszkania dwa piętra niżej czuję przy otwartym tam oknie zapach, który jest mieszanką czegoś w rodzaju Cool Water, kawy i bzu. Matko, jakie to jest wstrętne.
          • ajr27 Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:39
            Wieje neurotyczną obsesją.
            • snakelilith Re: Basen i faceci 11.06.24, 15:58
              Tak, na pewno sobie neurotycznie wmówiłam, że zapach sąsiadki mi się nie podoba. Dokładnie tak samo jak osoby, które nie lubią szpinaku, albo sera roquefort.
    • wapaha Re: Basen i faceci 10.06.24, 07:45
      tak, to jest okropne
      to pefrumy ale też pewnie woda po goleniu -bo z moich obserwacji pachną tak panowie ogoleni, starsi i słabo pływający- no jakoś te trzy czynniki zazwyczaj występują. I faktycznie, jest to zapach tak mocny że ja wręcz widzę, jak on przenika przez wodę, czuję go jako "gęsty" uncertain

      nie wyczuwam za to kobiet /perfum kobiecych
    • snakelilith Re: Basen i faceci 10.06.24, 12:51
      Nie, nie celują w tym tylko faceci. Nawet na tym forum są kobiety preferujące zapachy z ogonem. Zresztą, nawet te bez ogona są upierdliwe, bo dziś większość zapachów ma długą trwałość. Mnie zawsze dziwi, że ktoś jest zdania, że mocnym perfumowaniem wzbudza zachwyt otoczenia. I takie laski idą też na basen. Niestety. Można powiedzieć tylko fuuuj i szybko przepłynąć dalej.
      A to, że przeszkadzają ci akurat faceci, to normalna reakcja. Mi też obcy facet naruszający moją strefę intymną przeszkadza bardziej od kobiety.
      • stasi1 Re: Basen i faceci 10.06.24, 13:02
        Bo raczej kobiety na basenie są w mniejszości więc ci faceci rzucają się w oczy
        • snakelilith Re: Basen i faceci 10.06.24, 13:10
          Nie spotkałam się z tym, by kobiety były mniejszością. Ale ja chodzę pływać w godzinach wczesno przedpołudniowych, to pora seniorów i tu królują zdecydowanie kobiety. Unikam pór, w których pływają faceci poniżej 70tki, ale nie ze względu na zapachy, a na ich zachowanie. Nawet jak pływają jak ostatni baran wychlapując za każdym walnięciem otłuszczonej łapy pół basenu, to wydaje im się, że wszyscy muszą im supermenom schodzić z drogi, a ja nie mam ochoty na bezpośrednią konfrontację i ewentualne siniaki.
          • kochamruskieileniwe Re: Basen i faceci 10.06.24, 14:06
            To nie woda chlapie, a czysty testosteron. Zwłaszcza gdy pływają ( często usiłują) delfinem/motylkowym. Zaraz po wejściu😁. Najczęściej kończy się w połowie, no, ewentualnie całą jedna długość basenu.
            Ot, taki młody bóg na basen przyszedł.
            • snakelilith Re: Basen i faceci 10.06.24, 15:36
              kochamruskieileniwe napisała:

              >
              > Ot, taki młody bóg na basen przyszedł.

              W zeszły piątek taki się ze mną chciał ścigać żabką. Ojesu, facet z ciążą spożywczą miał nie więcej niż 40 lat i chciał mi starej babie pokazać gdzie pieprz rośnie. Ja pływam już od lutego i coraz lepiej i szybciej. Robię interwały, kondycja mi się poprawiła i zresztą z natury jestem typem kardio, ale nie ścigam się na Boga z młodymi facetami. W ogóle z nikim się tam nie ścigam i nie mam zamiaru nawet interagować. Mam czepek na uszach, więc słyszę gorzej i trochę matową już maskę na oczach, więc widzę niewyraźnie i to jest ok. Oczywiście, że był szybszy, ale dopłynął do murka i zaczął zdychać, łapać oddech, o mało się nie udusił, bo oddychanie pod wodą miał fatalne, na ostatnich metrach nie wyrabiał. Ja podpłynęłam po kilku sekundach, odbiłam się na plecach i już mnie nie było. Już więcej się ze mną nie ścigał.
              • wapaha Re: Basen i faceci 10.06.24, 15:52
                snakelilith napisała:


                ścigac się i wyprzedzać żabką - to dopiero jest ryzyko
                głupek

                ze mną chcą się ścigać i ścigają w 90% przypadków
                i nieważne, że zaliczają 1 dubel co 200m - przy każdym wyprzedzaniu przyśpieszają
                barany
                ( kobiety takie nie są)
                • snakelilith Re: Basen i faceci 10.06.24, 16:44
                  wapaha napisała:


                  > ścigac się i wyprzedzać żabką - to dopiero jest ryzyko
                  > głupek

                  To są zwykle faceci bez żadnego treningu. U mnie sportowy basen podzielony jest w 2/3 na kluby i szkoły i w 1/3 dla wolnych strzelców, tam gdzie ja pływam. I chodząc tam już od kilku miesięcy zawsze w tych samych dniach i godzinach zauważyłam już kilka tych samych kobiet. Rozpoznaję po strojach kąpielowych i sylwetkach. Niektóre bardzo dobrze pływają. Jedna taka, starsza ode mnie chyba o 10 lat, zawsze w stroju z krótkimi nogawkami i ramionami jak triatlonistka, pozycjonuje się zawsze przy granicznej lince i snuje jak strzała. Jak mnie wyprzedza obojętnie jakim stylem, to nawet tego nie zauważam, tylko nagle widzę ją przed sobą. Ale faceci rzadko chodzą pływać regularnie. Jak któryś poczuje, że chce pływać, to zapisuje się od razu do klubu i pływa sobie w tej pierwszej części. Faceci już tak chyba mają, że albo wszystko albo nic. I tam czasem faktycznie widać dobrze zbudowanego faceta z fajnymi motylami. U mnie pływają same otyłe morsy. uncertain I ci faceci nie potrafią oddychać w wodzie. Na 25 m starcza im oddechu i mogą przepłynąć szybko bez problemu, ale na 50m gdzieś tak pod koniec zaczyna być krytycznie i wiszą potem na murku łapiąc powietrze jak ryby. U mnie też tak było, ale ja uczciwie przez kilka tygodni ćwiczyłam pełny wydech pod wodą, pływając wolno jak w przedszkolu, więc nie mam już tego problemu, czasem ku własnej uciesze, bo widzę, że oni strasznie cierpią, gdy stara kobieta potrafi coś lepiej od nich.

                  • wapaha Re: Basen i faceci 10.06.24, 16:54
                    snakelilith napisała:


                    Rozpoznaję po strojach kąpielowych i sylwet
                    > kach. Niektóre bardzo dobrze pływają. Jedna taka, starsza ode mnie chyba o 10 l
                    > at, zawsze w stroju z krótkimi nogawkami i ramionami jak triatlonistka, pozycjo
                    > nuje się zawsze przy granicznej lince i snuje jak strzała.

                    bez złośliwości -bo już kolejny raz piszesz o tej pani-dlaczego jak triatlonistka ?
                    (frapuje mnie to bo triatloniści startują w piankach na długi rekaw/nogawki )

                    U mnie też ta
                    > k było, ale ja uczciwie przez kilka tygodni ćwiczyłam pełny wydech pod wodą, pł
                    > ywając wolno jak w przedszkolu, więc nie mam już tego problemu, czasem ku włas
                    > nej uciesze, bo widzę, że oni strasznie cierpią, gdy stara kobieta potrafi coś
                    > lepiej od nich.
                    >
                    każde ćwiczenie jest ok ale w pływaniu wydech nie odbywa się do końca i nie na maksa
                    może problem jest, że wydychają tylko ustami -co trwa krócej niż nosem lub ustami/nosem i zmuszeni są do szybkiego nabrania kolejnego wdechu , zaburza im to rytm ruchu i pojawia się w pewnym momencie "walka o życie" wink
                    jednym z ćwiczen które lubię jest "żabka z długim wyleżeniem"-czyli wykonanie jak najmniejszej liczby cykli ( -oddech-ręce-nogi) na całej długości. Mój rekord którego już raczej nie pobiję to 6,5 , 7-8 to super wynik, 9-10 standard

                    faceci generalnie cierpią że kobieta potrafi coś lepiej od nich - wiek to sprawa drugorzedna wink
                    • kochamruskieileniwe Re: Basen i faceci 10.06.24, 18:04
                      Wapaha, no ja Cię błagam!!!
                      Z krótkim rękawem, z długimi nogawkami!!!
                      Nie na ...
                      Proszę...

                      Ostatnio rozmawiałam z panią redaktor. Ratuje ją tylko to, że redaguje tylko prace naukowe. Rozmowa była o ubrankach dla dzieci. I ciągle słyszałam: na krótki rękaw, w gumkę oraz pronceska. To ostatnie sprawiło, że lekko oniemiałam..
                      • wapaha Re: Basen i faceci 10.06.24, 18:09
                        kochamruskieileniwe napisała:

                        > Wapaha, no ja Cię błagam!!!
                        > Z krótkim rękawem, z długimi nogawkami!!!
                        > Nie na ...
                        > Proszę...
                        >
                        > Ostatnio rozmawiałam z panią redaktor. Ratuje ją tylko to, że redaguje tylko pr
                        > ace naukowe. Rozmowa była o ubrankach dla dzieci. I ciągle słyszałam: na krótki
                        > rękaw, w gumkę oraz pronceska. To ostatnie sprawiło, że lekko oniemiałam..


                        bardzo się cieszę, że nie jestem panią redaktor wink
                      • princesswhitewolf Re: Basen i faceci 10.06.24, 18:38
                        prze te rekawy i nogawki jeszcze tu bedzie coming out hle hle hle
                    • snakelilith Re: Basen i faceci 10.06.24, 18:38
                      wapaha napisała:


                      > bez złośliwości -bo już kolejny raz piszesz o tej pani-dlaczego jak triatlonist
                      > ka ?

                      Dlatego, że po pierwsze nie nosi klasycznego stroju kąpielowego, a taki z nogawkami, jak do pływania na zewnątrz, więc mi się tak kojarzy. A po drugie, bo ma naprawdę wyżyłowane ciało długodystansowca, to nie tylko pływanie. Ona uprawia jeszcze jakieś sporty. Dlatego piszę triatlonistka, choć może być multitlonistka. wink



                      > każde ćwiczenie jest ok ale w pływaniu wydech nie odbywa się do końca i nie na
                      > maksa

                      Wiem, że nie na maksa, ale więcej niż się odruchowo w tym krótkim czasie pod wodą zrobi, bo na końcu zostanie ci tyle zużytego powietrza w płucach, że na świeże jest za mało miejsca i ma się przymus szybszego wynurzenia głowy, co zaburza rytm pływania, zaczyna się szarpać nogami i ramionami.
                      I to ćwiczenie polecano mi nawet na jakimś niemieckim portalu. Także spróbowania wydechu wszystkiego w bezruchu, by zobaczyć ile się ma i w którym momencie opada się na dno. I właśnie tak jak piszesz, dłużej zostać w fazie pod wodą i wydychać spokojniej i wolniej. I to mi bardzo pomogło pływać mniej nerwowo, przez co pływa się paradoksalnie szybciej.

                      • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:51
                        snakelilith napisała:

                        Także spróbowani
                        > a wydechu wszystkiego w bezruchu, by zobaczyć ile się ma i w którym momencie op
                        > ada się na dno. I właśnie tak jak piszesz, dłużej zostać w fazie pod wodą i wyd
                        > ychać spokojniej i wolniej. I to mi bardzo pomogło pływać mniej nerwowo, przez
                        > co pływa się paradoksalnie szybciej.
                        >
                        z tym opadaniem na dno to przesada -chyba że to tylko taki zabieg erytrystyczny
                        często to powtarzam moim podopiecznym że szybciej czasem wcale nie oznacza szybciej smile

                        w pływaniu ogromne znaczenie ma wykorzystanie energii- przy żabce-jest to moment slizgu. Po wykonaniu cyklu-oddech-ręce-nogi i kopnięciu następuje ślizg i efektywne jest wykorzystanie tego momentu pędu ( wtedy następuje wydychanie powietrza) - ale bez czekania ,aż zacznie się opadać -bo wtedy trzeba więcej energii na kolejny ruch i rozpęd
                        ( chyba że moment "opadania" jest po prostu ćwiczeniem- nota bene świetnym)
                        jeżeli chcesz coś urozmaicic, zmienic i dodatkowo postymulowac ciało- spróbuj wprowadzić sobie zadania z bańką ( pullboy) - włoż między uda i pływaj same ręce ( na początek np. pół basenu same ręce, potem pół basenu same nogi -trzymając bańkę przed sobą, ręce w łokciach proste)
                        • snakelilith Re: Basen i faceci 11.06.24, 14:51
                          wapaha napisała:

                          > ( chyba że moment "opadania" jest po prostu ćwiczeniem- nota bene świetnym)

                          Tak, to ćwiczenie i nie przy pływaniu, a w bezruchu. Chodzi o doświadczenie pojemności płuc, do momentu, kiedy zaczyna się opadać. Oczywiście na dno pójść przy tym nie trzeba, a nawet nie byłoby bez powietrza w płucach wskazane. wink

                          > jeżeli chcesz coś urozmaicic, zmienic i dodatkowo postymulowac ciało- spróbuj w
                          > prowadzić sobie zadania z bańką ( pullboy) - włoż między uda i pływaj same ręce

                          Moje ramiona przy żabce są już świetne. Tak samo jak przy pływaniu na plecach. Ja bym coś potrzebowała do wzmocnienia nóg, bo jak tylko nie pracuję rękoma, to posuwam się za wolno, dlatego chcę pływać z deską.
                          • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 15:26
                            snakelilith napisała:

                            >
                            > Tak, to ćwiczenie i nie przy pływaniu, a w bezruchu. Chodzi o doświadczenie poj
                            > emności płuc, do momentu, kiedy zaczyna się opadać. Oczywiście na dno pójść prz
                            > y tym nie trzeba, a nawet nie byłoby bez powietrza w płucach wskazane. wink
                            >
                            z wprawionymi tez to ćwicze- głównie poglądowo-by uzmysłowić jak ogromny jest rezerwuar płuc- że wydaje ci się że nie masz juz powietrza a jednak wciąż nie siedzisz tyłkiem a potem nie lezysz na dnie
                            bardzo pouczające i uspokajające - nie tak łatwo jest się utopić -topi panika i zalanie płuc a nie brak umiejętnosci



                            > Moje ramiona przy żabce są już świetne. Tak samo jak przy pływaniu na plecach.
                            > Ja bym coś potrzebowała do wzmocnienia nóg, bo jak tylko nie pracuję rękoma,
                            > to posuwam się za wolno, dlatego chcę pływać z deską.

                            w pływaniu 80% to ręce a 20% to nogi -
                            no i na nogi - płetwy -niekoniecznie tylko z deską
                            • snakelilith Re: Basen i faceci 11.06.24, 15:55
                              wapaha napisała:


                              > bardzo pouczające i uspokajające - nie tak łatwo jest się utopić -topi panika i
                              > zalanie płuc a nie brak umiejętnosci


                              O właśnie. Na basenie to nic, bo woda przejrzysta, a jak zaczniesz się topić, to ratownik kiedyś tam zauważy (może), ale w otwartych akwenach np. morzu, ja się trochę boję wody i jestem bardzo spięta. Przez takie doświadczenie na granicy "utonięcia", czyli co się dzieje, jak nie masz już prawie tchu i jesteś ciągle pod wodą, mam zamiar pokonać trochę mój strach.


                              > w pływaniu 80% to ręce a 20% to nogi -
                              > no i na nogi - płetwy -niekoniecznie tylko z deską

                              No to teraz już wiem, dlaczego na ramionach robią mi się muskuły, a cellulit na tyłku schodzi tak wolno. wink A na płetwy nie mam jeszcze odwagi, ale kiedyś sobie sprawię.
                              • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 16:31
                                snakelilith napisała:


                                >
                                > O właśnie. Na basenie to nic, bo woda przejrzysta, a jak zaczniesz się topić, t
                                > o ratownik kiedyś tam zauważy (może), ale w otwartych akwenach np. morzu, ja si
                                > ę trochę boję wody i jestem bardzo spięta. Przez takie doświadczenie na granicy
                                > "utonięcia", czyli co się dzieje, jak nie masz już prawie tchu i jesteś ciągle
                                > pod wodą, mam zamiar pokonać trochę mój strach.
                                >
                                tak, dokładnie
                                dlatego ja mam "misję" i zawsze przy okazji zajęć przeprowadzam coś z bhp w wodzie i nad wodę
                                u dzieciaków -rzadko bo nie lubię uczyc tej grupy - must have to nauka wypływania po skoku ( i obracania sie na plecy do pozycji "ratunkowej"-nazywam grzbiet stylem ratunkowym)
                                >

                                >
                                > No to teraz już wiem, dlaczego na ramionach robią mi się muskuły, a cellulit na
                                > tyłku schodzi tak wolno. wink A na płetwy nie mam jeszcze odwagi, ale kiedyś so
                                > bie sprawię.

                                nie czekaj- serio piszę
                                stosuję płetwy czesto w nauce pływania właśnie -u tych co nie potrafią i się boją
                                raz miałam pana, który tak się trząsł że miałam obawy czy aby nie jest alkoholikiem i nie ma delirium , niefajne to było -a on po prostu tak strasznie bał się wody
                                płetwy to cud-mówie ci, nie powinno być problemu z twoimi kolanami ( kup sobie krótkie treningowe najzwyklejsze) coś takiego
                                • snakelilith Re: Basen i faceci 11.06.24, 17:17
                                  Te wyglądają fajnie. Nawet nie wiedziałam, że są takie krótkie. Takie sobie kupię.
                                  • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 18:15
                                    snakelilith napisała:

                                    > Te wyglądają fajnie. Nawet nie wiedziałam, że są takie krótkie. Takie sobie kup
                                    > ię.
                                    😁
                                    Będzie fajnie,, zobaczysz
                  • buldog2 Re: Basen i faceci 10.06.24, 20:26
                    25 metrów na bezdechu? Ze skokiem ze słupka, czy bez? Jak bez, to raczej nie ma co narzekać, jak zwykły facet. Nigdy nie ćwiczyłem pływania, ale ze skokiem to do końca basenu 25 m odbicie i jeszcze może 10, nie więcej (nie sprawdzałem).
                    • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:53
                      buldog2 napisał:

                      > 25 metrów na bezdechu? Ze skokiem ze słupka, czy bez? Jak bez, to raczej nie ma
                      > co narzekać, jak zwykły facet. Nigdy nie ćwiczyłem pływania, ale ze skokiem to
                      > do końca basenu 25 m odbicie i jeszcze może 10, nie więcej (nie sprawdzałem).
                      >
                      nie widzę po drzewku do kogo to
                      ze skokiem przepłynięcie pod woda jest banalne

                      będąc w treningu i ćwicząc wydolnośc takie ćwiczenia są stosowane - czyli odbicie od ściany - 15m pod wodą i do końca basenu ( 25m) na maksa. I tak np. 8-12-16 razy
                • snaptherooster Re: Basen i faceci 10.06.24, 17:03
                  Oj, znam to. Wyprzedzany facet nagle czuje się Phelpsem w finale igrzysk i młóci jakby o życie walczył. Chłop zdublowany 10 razy w ciągu 30 minut, ale za każdym kolejnym dublem ten sam skecz.
                  • wapaha Re: Basen i faceci 10.06.24, 17:07
                    snaptherooster napisał(a):

                    > Oj, znam to. Wyprzedzany facet nagle czuje się Phelpsem w finale igrzysk i młóc
                    > i jakby o życie walczył. Chłop zdublowany 10 razy w ciągu 30 minut, ale za każd
                    > ym kolejnym dublem ten sam skecz.


                    Tak !

                    <ikonka facepalm>
              • anka_one_and_only Re: Basen i faceci 10.06.24, 16:28
                A policzylas ile basenow zrobisz w godzine? Jestem ciekawa, na pewno nie jest tak zle jak pisalas. Obstawiam przynajmniej 20 razy w te i z powrotem na olimpijskim.
                • snakelilith Re: Basen i faceci 10.06.24, 16:45
                  Nie liczyłam i nie będą liczyć, bo to nie jest celem mojego pływania. Pływam zawsze godzinę. Na ramionach zaczynają robić mi się muskuły.
            • snaptherooster Re: Basen i faceci 10.06.24, 16:41
              O tak, jest typ "podziwiajcie mnie, prawie umiem motylkiem". Jest jeszcze kategoria pchających się na szybki tor i stojących pod ścianą. Nie, nie robią interwałów. Moczą się tam w wiadomym tylko sobie celu. Zdążę przepłynąć z 200 metrów aż wymoczonego weźmie ochota na przepłynięcie jednej długości. Akurat jak wchodzę w nawrót, pan musi, bo się udusi, wystartować mi przed samym nosem. Nie poczeka żeby się wybić za mną, mimo że widzi, że jestem szybsza. Na następnych 25 m go wyprzedzę. Człowiek się przyczyną przy ścianie i za kilka minut cała akcja od nowa. Zawsze mnie zastanawia, czy z podporządkowanej też tak wyjeżdżają?
              Kobiety nie są skłonne do takiej bezsensownej szarpaniny.
              • snakelilith Re: Basen i faceci 10.06.24, 16:53
                snaptherooster napisał(a):

                > Jest jeszcze kateg
                > oria pchających się na szybki tor i stojących pod ścianą. Nie, nie robią interw
                > ałów. Moczą się tam w wiadomym tylko sobie celu.

                O, tak miałam ostatnio. Płynęłam z prawej całkiem przy ścianie i widzę gdzieś tam w połowie, że stoi na końcu na murku. Myślę sobie, widzi, że płynę, to się przesunie, albo odbije i popłynie bardziej na lewo, ale nie, czekał, aż byłam całkiem na końcu i chlub, zrobił sobie taki durny skok, girami przed moją twarzą w tym momencie, gdy brałam oddech. Oczywiście napiłam się wody. To pierwszy raz, kiedy głośno zaklnęłam na basenie, ale cep chyba w ogóle nie usłyszał. Kobiety czegoś takiego nie robią.
                • wapaha Re: Basen i faceci 10.06.24, 16:57
                  snakelilith napisała:


                  Moczą się tam w wiadomym tylko sobie celu.
                  >
                  >mówię na takich : winogronka wink
          • wapaha Re: Basen i faceci 10.06.24, 14:11
            snakelilith napisała:

            a ja nie mam ochoty na bezpośrednią k
            > onfrontację i ewentualne siniaki.

            rozumiem doskonale
            i jestem na przeciwnym biegunie
            jeśli osobnik nie rozumie próśb i savoir vivre- cóż..robię swój trening wyjątkowo rzetelnie, z uzyciem i płetw i łapek
            • snakelilith Re: Basen i faceci 10.06.24, 15:23
              To podziwiam, bo jak taki stukilowy goryl wierzga jak Moby Dick w moim kierunku, to ja wolę jednak jak sardynka z boku ominąć, niż walczyć o swoje prawa. Ale mam zamiar ćwiczyć nogi do kraula z deską, więc kto wie, może kiedyś takiemu przypadkowo przyłożę. wink
              • wapaha Re: Basen i faceci 10.06.24, 15:50
                snakelilith napisała:

                > To podziwiam, bo jak taki stukilowy goryl wierzga jak Moby Dick w moim kierunku
                > , to ja wolę jednak jak sardynka z boku ominąć, niż walczyć o swoje prawa. Ale
                > mam zamiar ćwiczyć nogi do kraula z deską, więc kto wie, może kiedyś takiemu pr
                > zypadkowo przyłożę. wink

                jestem szybka i zwinna , goryl nie ma szans wink

                te nogi do kraula to koniecznie w płetwach big_grin
          • stasi1 Re: Basen i faceci 24.06.24, 07:11
            Ja chodzę na basen o 6, wi9ększość to faceci. Jak zdarzy się kobieta to najczęściej idzie na brodzik się chlapać. Czasami ratowniczki ćwiczą ale to już normalne pływanie
    • briar_rose Re: Basen i faceci 10.06.24, 15:40
      Może to był jednak męski szampon lub żel to mycia ciała? Czasem mają podobny zapach.
    • zapomnialosiehehe1 Re: Basen i faceci 10.06.24, 16:44
      Ja np. nie czuje sie komfortowo, gdy mezczyzni na basenie ciagle sie gapia. Gapia, popisuja, czasem pogwizduja, chca zagadac.
      Przychodze poplywac, czesto z dziecmi I nie jestem zainteresowana niczym wiecej.
      Ech I jak tu sie tego pozbyc? Nawet dzieci nie odstraszaja
      • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 11.06.24, 00:09
        Burkini
      • marta.graca Re: Basen i faceci 26.06.24, 06:35
        Może cięta riposta Wujka Staszka?
    • lajtova Re: Basen i faceci 10.06.24, 17:08
      z
    • katiemorag Re: Basen i faceci 11.06.24, 00:19
      Kiedyś chciałam też zakładać o tym wątek. Obrzydza mnie to strasznie ponieważ mam nadwrażliwość na zapachy. Taki perfum w połączeniu z chlorem strasznie śmierdzi. Mnie aż napina czasami z obrzydzenia. ZAWSZE głośno komentuje rozglądając się na boki co tutaj tak śmierdzi męskim perfumem i kto się nie umył przed wejściem basen. Mówię to do córki z którą jestem na małym basenie. Na głębokim dla zaawansowanych pływaków takie cuda się bardzo rzadko zdarzają. Inny poziom kultury. Raz nawet dałam panu dobrą radę, że taki perfum, mimo iż piękny, to w połączeniu z chlorem sprawia, że pan śmierdzi z daleka. Nie skomentował tego ale też nie nie wyzwał. Natomiast miałam chyba mord w oczach a osoby to wyczuwają i nie idą ze mną w dyskusję. Ale skoro mnie głowa zaczyna boleć i staje się nerwowa z tego smrodu to dlaczego mam to znosić ? Nie mam prawa zwrócić uwagi jak śmierdzący facet zatruwa mi wizytę na basenie ? Gdyby się zaczął ze mną kłócić to bym wezwała ratownika, że chłop nieumyty śmierdzi a regulamin jasno mówi, że trzeba się myć przed wejściem na basen.
      • straszliwywypadek Re: Basen i faceci 11.06.24, 00:38
        katiemorag napisała:
        >Natomiast miałam chyba mord w oczach a osoby to wyczuwają i n
        > ie idą ze mną w dyskusję. Ale skoro mnie głowa zaczyna boleć i staje się nerwow
        > a z tego smrodu to dlaczego mam to znosić ?

        Kup sobie zatyczki do nosa, bo takie bóle głowy i nerwowość mogą doprowadzić do jakiejś choroby.
        • nick_z_desperacji Re: Basen i faceci 11.06.24, 06:55
          I slownik, bo jak nakrzyczy na kogoś, że jej się jego/jej PERFUM nie podoba, to sama z siebie idiotke zrobi.
          • la_felicja Re: Basen i faceci 25.06.24, 19:59
            Niestety, za kilkanaście lat to już może być poprawne, bo "wszyscy tak mówią" ten perfum, ten słodycz...nawet jakiś tekst na Onecie widziałam typu Jaki jest twój ulubiony słodycz?
    • mikams75 Re: Basen i faceci 11.06.24, 01:10
      Tak, wkurzające to jest. Ale nad jeziorem przeszkadza mi to jeszcze bardziej. Na basenie i tak czuć chlorem, czymś sztucznym, jakimiś chemikaliami. Jezioro natomiast to dla mnie natura, lubię obserwować otoczenie, widoki, słuchać ptaków itp. i smród perfum jest w tym otoczeniu dla mnie gorszy. I niby jest przestrzeń, żeby przewiało ale ja zazwyczaj mam wrażenie, że tacy ludzie kontaminują całą wodę w jeziorze.
      • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 11.06.24, 01:13
        ale ja zazwyczaj mam wrażenie, że tacy ludzie kontaminują całą wodę w jeziorze.


        Na szczęście to fizycznie niemożliwe.

        Swoją drogą typowa dla ematki przesada. Jak Zdzisio pali na balkonie, to też każdy z sąsiadów Zdzisia jest pewien, że akurat do niego leci 100% dymu.

        Rzecz jasna 100% nie leci do nikogo.
        • nick_z_desperacji Re: Basen i faceci 11.06.24, 06:57
          Jak ma się nos to wystarczy tyle, ile dolatuje, żeby śmierdziało.
        • mikams75 Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:06
          Napisalam - mam wrazenie. A nie, ze tak jest. Mimo tego, przeszkadza mi smrod w 100% niezaleznie od tego jaka czesc do mnie faktycznie dolatuje.
          • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 11.06.24, 21:06
            No właśnie, i to ta przesada.

            Że ci przeszkadza, to jedna rzecz, ale wyobraź sobie trzy domki, w środkowym palacz stoi na balkonie, w każdym z zewnętrznych mieszka ematka i obie te ematki krzyczą: "100% smrodu leci do mnie!!!!"
      • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:06
        mikams75 napisała:

        > Tak, wkurzające to jest. Ale nad jeziorem przeszkadza mi to jeszcze bardziej. N
        > a basenie i tak czuć chlorem, czymś sztucznym, jakimiś chemikaliami. Jezioro na
        > tomiast to dla mnie natura, lubię obserwować otoczenie, widoki, słuchać ptaków
        > itp. i smród perfum jest w tym otoczeniu dla mnie gorszy. I niby jest przestrze
        > ń, żeby przewiało ale ja zazwyczaj mam wrażenie, że tacy ludzie kontaminują cał
        > ą wodę w jeziorze.

        nad jeziorem to sobie wypływam hen i jestem sama-mogę medytować - zapachu nie czuć
        ale muzyka umcyk umcyk z głośniczków się niesie hen uncertain
        • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:49
          Muzyka z głośniczków nad okoliczną woda to najczęściej Disco Ukraina
          • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:55
            karyna-z-tarchomina napisał(a):

            > Muzyka z głośniczków nad okoliczną woda to najczęściej Disco Ukraina

            nieprawda niestety sad
            odkąd łatwo dostępne i przystępne cenowo stały się przenośne głośniki, polacy chętnie się relaksują przy muzyce : jezioro, góry, las, morze uncertain
            obserwuję to od około dekady
            • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:09
              U mnie w okolicy odwrotnie. Polacy są znacznie cichsi i mniej rozrywkowi. Jak grillują nad jeziorkiem to siedząw kilka osób i rozmawiają, tamci od razu spęd na kilkanaście osób, radio z ich muzyką koniecznie, wrzaski i tańce, dra się jak obdzierani
              • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:28
                karyna-z-tarchomina napisał(a):

                > U mnie w okolicy odwrotnie. Polacy są znacznie cichsi i mniej rozrywkowi. Jak g
                > rillują nad jeziorkiem to siedząw kilka osób i rozmawiają, tamci od razu spęd
                > na kilkanaście osób, radio z ich muzyką koniecznie, wrzaski i tańce, dra się
                > jak obdzierani

                ja nawet nie piszę o swojej okolicy - ale ogólnie o różnych zakątkach kraju bo w różnych dość cżesto bywam
                i niestety-ta muzyka towarzyszy każdemu wypoczynkowi na świezym powietrzu co mnie strasznie wkurza ( bo mi przeszkadza, bo chce słyszeć dzwięki natury)

                ale tez - i to w okolicy juz jak najbardziej i chyba wszedzie- bardzo dużo osób biega, chodzi - w słuchawkach, rozmawiajac przez tel itd

                takie to trochę przykre dla mnie i zastanawiające-chyba już jako ludzie coraz mniej potrafimy żyć bez bodźców
                • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:31
                  Tak, no niestety, wszędzie wrzaski i krzyki. A nawet jak nic nie mówią to zamiast posłuchać ptaków zatykają się słuchawkami. A potem depresję leczą
        • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 11.06.24, 21:07
          Mika też może wypłynąć albo kajakować.
    • ykke Re: Basen i faceci 11.06.24, 06:51
      EmWprawdzie nie basenuję, ale rozumiem i łącze się w bólu. Nienawidzę przeperfumowania . Przodują w tym niestety , kobiety. Napsika to na siebie że trzy razy i idzie zamęczać ludzi w tramwajach, sklepie, pracy. Boszszsz. Aktualnym triggerem dla mnie jest Good Girl Herrery. No masówka wrecz. Faceci z kolei, szczególnie
      " sportowcy" kochają mieć ciuchy umaczane w niebieskim Lenorze. Bleeee
    • kotejka Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:09
      udaje mi sie zyc wesolo nie wachajac obcych facetow big_grin
      • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:43
        Czego im nie robisz?
      • taki-sobie-nick Re: Basen i faceci 11.06.24, 21:07
        Masz słaby węch. Mnie na kursie angielskiego niemyjec śmierdział na kilka metrów.
    • hanusinamama Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:12
      Dodałabym makijaż oraz nabalsamowane ciała. Ludzie niestety często szorują się pod prysznicem dopiero po wyjściu z basenu a nie przed wejściem
      • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:43
        hanusinamama napisała:

        > Dodałabym makijaż oraz nabalsamowane ciała. Ludzie niestety często szorują się
        > pod prysznicem dopiero po wyjściu z basenu a nie przed wejściem
        >
        makijaż widzę tylko u pań które pływają z głową nad wodą, często bez czepka wink-no bo jest po prostu widoczny
        wink
    • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:43
      Skąd w ogóle pomysł, że jak ktoś pachnie perfumami to nie jest umyty? Ty tak robisz?
      • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:45
        karyna-z-tarchomina napisał(a):

        > Skąd w ogóle pomysł, że jak ktoś pachnie perfumami to nie jest umyty? Ty tak r
        > obisz?

        zapach perfum świadczy o tym, że nie zmył ich z siebie pod prysznicem przed basen
        fakt, wody po goleniu są bardzo trwałe, mi się wydaje że ja te zapachy wyczuwam
        • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:52
          Wszystkie żele pod prysznic które kupujemy pachną perfumami. U nas jest Adidasa i mąż po prysznicu pachnie jakby się spryskal woda do golenia. Ja specjalnie wybieram pachnące bo lubię, moje też są perfumowane
          • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 08:56
            karyna-z-tarchomina napisał(a):

            > Wszystkie żele pod prysznic które kupujemy pachną perfumami. U nas jest Adidasa
            > i mąż po prysznicu pachnie jakby się spryskal woda do golenia. Ja specjalnie w
            > ybieram pachnące bo lubię, moje też są perfumowane

            nie, to nie jest zapach żelu
            • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:06
              No tak, to oczywiste, tu sane nosy zawodowe są, pływacie i rozpoznajecie
              "oooo to jest woda kolońska OldSpice, rocznik 2021, wersja Champion, zielona, partia z promocji grudniowej, ta do której dodano nie do końca dojrzałe nuty limonki, cydru za mało, a butelka miała uszczerbioną szyjkę " 😂😂😂
              • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:10
                karyna-z-tarchomina napisał(a):

                > No tak, to oczywiste, tu sane nosy zawodowe są, pływacie i rozpoznajecie
                > "oooo to jest woda kolońska OldSpice, rocznik 2021, wersja Champion, zielona, p
                > artia z promocji grudniowej, ta do której dodano nie do końca dojrzałe nuty lim
                > onki, cydru za mało, a butelka miała uszczerbioną szyjkę " 😂😂😂
                wink
                cóż poradzę
                chlopaków w domu mam więc potrafię odróżnić na ciele zapach żelu (który dość szybko się ulatnia) a perfuma-który trzyma się dłużej i nie traci na intensywności po kontakcie z samą wodą wink
                • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:17
                  Do tej pory pisane bylo że w wodzie sie smuga niesie, teraz wychodzi że jednak na ciele pachną. I na pewno nie żel perfumowany. Gratuluję nosów
                  • wapaha Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:30
                    karyna-z-tarchomina napisał(a):

                    > Do tej pory pisane bylo że w wodzie sie smuga niesie,

                    smuga się niesie bo woda nie niweluje z ciała perfum za to nieweluje zapach żelu
                    co w tym trudnego do zrozumienia
                    jak twój mąż się umyje to cały dzien pachnie tym żelem/mydłem ?-no nie, zapach wietrzeje, jest chwilowy -co oczywiste bo ma inny skład chemiczny

                    teraz wychodzi że jednak
                    > na ciele pachną.

                    a to nie ty napisałaś o męzu karynko ? wink

                    I na pewno nie żel perfumowany. Gratuluję nosów

                    a dziękuję karynko dziękuję
                    • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 09:55
                      Nie, nie cały dzień. Wszystko wietrzeje i żel i perfumy. I chłopa że smuga na basenie też nie cały dzień wachacie. A może on właśnie dopiero co się żelem pod prysznicem natarł? Ale nie, bo nie byłoby dramatycznie, trzeba mu brud i spocone jajka przypisać
          • snakelilith Re: Basen i faceci 11.06.24, 14:59
            karyna-z-tarchomina napisał(a):

            > Ja specjalnie w
            > ybieram pachnące bo lubię,


            To świadczy tylko o tym, że nie jesteś specjalnie wrażliwa. Tylko pogratulować, ale to nie twoja zasługa, niektórzy rodzą się już ze zmysłami nogi stołowej i potrzebują sporo, by cokolwiek poczuć. Zazdroszczę nawet, bo takie osoby jak ty zwykle też nie reflektują, że mogą swoim ograniczeniem utrudniać życie innym.
            • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 15:09
              snakelilith napisała:

              > karyna-z-tarchomina napisał(a):
              >
              > > Ja specjalnie w
              > > ybieram pachnące bo lubię,
              >
              >
              > To świadczy tylko o tym, że nie jesteś specjalnie wrażliwa. Tylko pogratulować,
              > ale to nie twoja zasługa, niektórzy rodzą się już ze zmysłami nogi stołowej i
              > potrzebują sporo, by cokolwiek poczuć. Zazdroszczę nawet, bo takie osoby jak ty
              > zwykle też nie reflektują, że mogą swoim ograniczeniem utrudniać życie

              Ja specjalnie dla takich miłych osób jak ty perfumuje klawiaturę przed pisaniem odpowiedzi, tak na kształt i podobieństwo papeterii zapachowej.
              • snakelilith Re: Basen i faceci 11.06.24, 16:01
                karyna-z-tarchomina napisał(a):


                > Ja specjalnie dla takich miłych osób jak ty perfumuje klawiaturę przed pisaniem
                > odpowiedzi, tak na kształt i podobieństwo papeterii zapachowej.

                Twój pech, że papeteria zapachowa nie gra dziś w komunikacji żadnej roli.
                • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 17:08
                  Gra, gra, wystarczy dużo jej zabrać do autobusu czy tramwaju! Tania jest i porozrzucać można pod siedzeniami. Ludzie siedzą, wąchają i mają aromatoterapie. Niektóre zapachy pomagaja opanować nawet permanentną wściekliznę
                  • snakelilith Re: Basen i faceci 11.06.24, 17:30
                    Zastosuj u siebie, ale może pod nieobecność sąsiadów, bo przy tak drewnianym nosie, to co dla ciebie aromaterapia, dla innych może być bronią biologiczną.
                    • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 18:01
                      Przecież ja się cały czas aromatyzuje bo lubię zapachy, to po co mam jeszcze u siebie stosować więcej? 😆
                      Już Ci te nerwy na myślenie spadają i pleciesz snejk bez ładu i składu, zupełnie tak jak plywasz
                      • snakelilith Re: Basen i faceci 11.06.24, 20:57
                        Po co? A skąd ja mam wiedzieć, co chodzi po głowie wyśmierdnię.....eeee.... ....wyaromatyzowych karyn? I nawet nie chcę wiedzieć.
                        • karyna-z-tarchomina Re: Basen i faceci 11.06.24, 21:09
                          Co ma zrelaksowanie się do zgadywania co innym chodzi po głowie to chyba tylko Ty wiesz. Obraz nędzy i rozpaczy.
    • cranberries1983 Re: Basen i faceci 11.06.24, 15:12
      obrzydliwa prawda, ze masa osob nie myje sie przed siłownią czy basenem, czase to perfum a czasem smród całodniowego potu
    • la_felicja Re: Basen i faceci 25.06.24, 20:02
      Kiedyś niewiele mnie ruszało i byłam z tego dumna. Teraz niestety nie mogę przełamać wstrętu przed basenem. Pływanie bardzo by mi pomogło - na sylwetkę, na kręgosłup, no i kiedyś po prostu to lubiłam. A teraz brzydzi mnie myśl o pływaniu w jednej wodzie ze starszymi facetami, zanurzaniu w niej twarzy...A jeszcze jak pomyślę, że niektórzy w wodzie sikają...
      Z kobietami mogłabym pływać, spoko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka