• ikonieckropka Re: Konflikt 16.06.24, 18:26
      Czegoś nie piszesz, bo Ci wstyd albo czegoś nie wiesz, bo byłaś i jesteś zaślepiona.
      • nicknateraz123 Re: Konflikt 16.06.24, 18:30
        Piszę wszystko. Nie jest mi wstyd. Może ja sama nie widzę czegoś. Nie wiem. Dlatego zozylam wątek. Pytaj. Odpowiem szczerze.
        • ikonieckropka Re: Konflikt 16.06.24, 18:50
          A więc pytam, zacznę od pytania, dlaczego Twój syn nie obchodzi Dnia Dziecka? Kiedy ostatni raz gdzieś wyjechałaś sama z synem? Co powoduje, że syn ma prawo uznawać ojczyma za apodyktycznego?
          • nicknateraz123 Re: Konflikt 16.06.24, 18:56
            Sama z synem wyjechałam w zeszłym miesiącu. Mam czas tylko dla niego. Zawsze jest wtedy dobrze. Lubimy ten czas razem.

            Przykład że syn nie lubi partnera - jemy obiad w całkowitym milczeniu, bo ja już się nie staram o "miłą atmosferę".

            Syn obchodzi dzień dziecka. On ogólnie wszystkie święta obchodzi. Dla partnera ma też życzenia na jego okazję. Tylko że to z jego strony jest takie wymuszone.
            • heniek.8 Re: Konflikt 16.06.24, 18:59
              > Syn obchodzi dzień dziecka. On ogólnie wszystkie święta obchodzi.

              19-latek obchodzi dzień dziecka z mamą? to fajnie, zróbcie bitwę na poduszki z partnerem i dzieckiem, śmiechu będzie co niemiara
              • nicknateraz123 Re: Konflikt 16.06.24, 19:00
                Nie. Robię mu 100 przelewu z dopiskiem i życzeniami. On o mnie też pamięta zawsze.
            • ikonieckropka Re: Konflikt 16.06.24, 19:00
              Napisałaś w tym wątku, że obchodzi imieniny, Dzień Dziecka - nie. Jak często syn przyjeżdża? Twój partner nie ma jakiejś pasji, żeby wybyć i pozwolić Wam zjeść bez swojego udziału? Bywacie czasem w domu bez niego? Może partner jest mendowaty.
              • nicknateraz123 Re: Konflikt 16.06.24, 19:03
                Syn przyjezdza co 3 tyg około, ze względu na odległość i koszty. W domu najczęściej jesteśmy w 3. Razem jemy tylko obiad.
                • ikonieckropka Re: Konflikt 16.06.24, 19:06
                  No to tu pies pogrzebany, facet jest rzepem - Twój partner. Zabrał synowi terytorialnie dom, syn nigdy w nim nie jest tylko z Tobą, a teraz macie dla siebie mniej czasu. Gdyby Twój partner miał więcej taktu, to by raz na te trzy tygodnie pojechał na ryby. A i Wy może byście spędzali osobno więcej czasu poza domem zamiast siedzieć nad schabowszczakiem w grobowej ciszy.
                  • nicknateraz123 Re: Konflikt 16.06.24, 19:09
                    Jest to jakiś pomysł smile dziękuję.
                  • grruu2.0 Re: Konflikt 16.06.24, 19:32
                    Już widzę reakcje forum, jakby jakaś emama napisała, że partner ja prosi o wyjeżdżania co trzy tygodnie, żeby jego 19-letnia córka nie musiała oglądać macochy przy obiedzie 😀
                    • ikonieckropka Re: Konflikt 16.06.24, 19:42
                      Mało mnie obchodzi, co na to forum. Moje osobiste doświadczenia są takie, że moje dzieci nie chciały widywać ciągle ojca z doczepką, a i moja pasierbica potrzebuje indywidualnego czasu ze swoim ojcem. Godząc się na patchwork, trzeba to brać pod uwagę i organizować tak, że czasem rodzic z dzieckiem gdzieś wychodzi/wyjeżdża, czasem macocha lub ojczym zwolnią dom i zorganizują sobie indywidualnie czas.
                      • ritual2019 Re: Konflikt 16.06.24, 20:55
                        ??? Oni sa rodzina od 10 lat, partner autorki tam mieszka, a syn jest pelnoletni, nie ma zadnego powodu zeby on wyjezdzal gdy syn przyjezdza do domu na kilka dni. Syn autorki watku wyglada na toksyczna osobe a ona jako matka tego nie dostrzega ale to jest zrozumiale. Ten chlopak od poczatku nie akceptowal partnera matki i niezaakcpetowalby zadnego innego, on jest zazdrosny i egocentryczny a im jest starszy tym bardziej sie to objawia. Autorka watku zamiast czuc sie winna z powodu zygow syna lepiej zeby mu powiedziala swoj punkt widzenia partnera oraz jasno dala do zrozumienia ze oczekuje cywilizowanego zachowania a nie milczenia oraz bezpodstawnych pretensji. Syn probuje przejac kontrole i rozwalic zwiazek matki.
                        • banicazarbuzem Re: Konflikt 16.06.24, 21:01
                          Widzisz, wiele osób w tym wątku widzi to zupełnie inaczej, syn jest normalnym człowiekiem, poharatanym przez życie, przez ojca, matkę i ojczyma
                          • aqua48 Re: Konflikt 17.06.24, 09:35
                            banicazarbuzem napisała:

                            > Widzisz, wiele osób w tym wątku widzi to zupełnie inaczej, syn jest normalnym c
                            > złowiekiem, poharatanym przez życie, przez ojca, matkę i ojczyma

                            Albo poharatany albo normalny. Nie widzę żadnego powodu by matka miała rezygnować z dobrego związku dla widzimisię roszczeniowego dziewiętnastoletniego dziubdziusia, wychodzącego w świat, a jeśli on ma jakiś problem z ojczymem to niech skorzysta z pomocy terapeuty zamiast zatruwać atmosferę w domu i matce zdrowie.
                            To nie sytuacja w której ojczym leje pasem pasierba, albo znęca się nad nim psychicznie. To kwestia kto w tym domu jest samcem alfa i dlaczego nie syn.
                            • iwles Re: Konflikt 17.06.24, 11:05
                              "by matka miała rezygnować z dobrego związku"

                              Związek, w którym partner nie lubi mojego dziecka i daje mu to odczuć, nie nazwałabym dobrym (mowa o dziecku 9-10 letnim).
                              • chatgris01 Re: Konflikt 17.06.24, 12:16
                                Bardziej wygląda na to, że dziecko nie lubi partnera.
                                I to niezależnie kto by nim był, bo żadnego innego też by nie lubiło. Chciałby mieć matkę na wyłączność.
                                • iwles Re: Konflikt 17.06.24, 15:39

                                  No nie, tego nie wiemy.
                        • ikonieckropka Re: Konflikt 16.06.24, 21:03
                          Jest powód - facet nie jest jego rodziną. Nie mają obowiązku nawiązywać żadnej więzi. Czego nie złączyli wcześniej, nie złączą teraz i nie złączy też tego matka.
                          • banicazarbuzem Re: Konflikt 16.06.24, 21:15
                            Nie wyobrażam sobie związać się z człowiekiem, który nie lubi mojego dziecka. i jestem wdzięczna mamie, że miała podobne podejście jak została sama z dziećmi.
        • 71tosia Re: Konflikt 16.06.24, 21:03
          pisze serio - wez cos na uspokojenie bo chyba nadmiernie przezywasz ten problem. Pozno nastoletnie dzieci czesto uwazaja rodzicow za nudnych, niezbyt madrych a siebie samych za krynice madrasci. To ze 19 latek czesto bywa nieprzyjemny i nadmiernie krytyczny - to czesc procesu dorastania i odcinania pepowiny takze w rodzinach biologicznych. Moja znajoma twierdzi ze gdyby nastoletnie dzieci musza byc niemile by rodzice zaczeli marzyc o tym ze sie kiedys wyprowadza wink
          Czy syn ma wlasne towarzystwo, dziewczyne, swoje sprawy? Bo to troche dziwne ze tak wiele miejsce i emocji w wieku lat 19tu zajmuje ciagle matka i jej partner.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Konflikt 18.06.24, 09:24
            Normalnie tak to wygląda, ale tutaj mamy rozbitą rodzinę i nieobecnego ojca. Stąd relacje na linii rodzice i dziecko są zaburzone.
    • cranberries1983 Re: Konflikt 16.06.24, 20:29
      nie mieszaj dwóch rzeczy, relacji z synem i konkubentem, to są dwa odrębne tematy..

      nie piszesz za wiwle, ale co to jest za konflikt? to że oni się nudzą sobą nie brzmi przekonująco
      coś jeszcze jest
      a moze widzą koniec, i zarówno facet jak i syn krzyczą wysiadam
    • asia_i_p1 Re: Konflikt 17.06.24, 08:05
      Tak czytam ten wątek - a rozmawiałaś z oboma panami, co ich dokładnie uwiera? Sam fakt, że muszą być razem czy twoje oczekiwania, że będą szczęśliwą rodziną?

      Bo jest też opcja, że jakby im trochę odpuścić i pozwolić na neutralność, jakby przez cały czas nie czuli twojego oczekiwania, że będą się zaprzyjaźniać, to atmosfera by się zrelaksowała.

      Może twój syn broni się tak ostro przed twoimi oczekiwaniami co do jego kontaktu z partnerem, nie przed samym partnerem. Może usilujesz ich koniecznie wciągać we wspólne rozmowy i aktywności?

      Na jeden weekend odpuść im całkowicie. Nie inicjuj żadnych wzajemnych kontaktów, nie mediuj, nie animuj. Może pomóc.
      • nicknateraz123 Re: Konflikt 17.06.24, 08:46
        Tak zrobiłam. Wczoraj zadziałało. Wieczorem normalna rozmowa obu panów.
        • ritual2019 Re: Konflikt 17.06.24, 09:34
          nicknateraz123 napisała:

          > Tak zrobiłam. Wczoraj zadziałało. Wieczorem normalna rozmowa obu panów.

          Alez szybko poszlo, od nie rozmawaiaja, konflikt, nie lubia sie, arogancki wszystkowiedzacy ojczy i mdlosci oraz bezsenne noce z powodu przyjazdu syna do pogadali sobie panowie...
          • nicknateraz123 Re: Konflikt 17.06.24, 10:13
            Tak było też wcześniej. Ale ja przez ich rozmowę rozumiem jakąkolwiek wymianę zdań. Zazwyczaj jest milczenie.
            • enith Re: Konflikt 17.06.24, 16:03
              Dlaczego to milczenie tak ci przeszkadza? Ty też radośnie animujesz rozmową osoby, których nie lubisz i z którymi spotykasz się, bo musisz, a nie dlatego, że chcesz?
              Zostaw panów i ich relację w spokoju. To dorośli ludzie, nie potrzebują twoich mediacji i desperackich prób zmuszenia ich do wzajemnego polubienia się.
          • nicknateraz123 Re: Konflikt 17.06.24, 10:17
            Normalna = jakakolwiek
    • blue_meerkat1 Re: Konflikt 17.06.24, 15:58
      Roznica temperamentow? Skoro partner introwertyk pasuje tobie, synowi mniej...

      I jakis 'wyzwalacz' - z jakiego powodu synowi ulalo sie akurat teraz?

      I w jaki sposob cierpisz ty skoro syn i tak wiekszosc czasu spedza w akademiku?
    • tanebo001 Re: Konflikt 17.06.24, 16:34
      I dlatego na Tinderze nie lajkuję milfów.
      • grruu2.0 Re: Konflikt 17.06.24, 21:01
        One Ciebie też nie 😀
        • tanebo001 Re: Konflikt 17.06.24, 21:51
          Nie żałuję...
    • pepsi.only Re: Konflikt 17.06.24, 22:08
      Przeczytałam wszystko i uważam, że się nakręcasz,
      a dopóki to robisz, zmierza to w złym kierunku, i jak nie przestaniesz, to będzie tylko gorzej.
      Dlatego natychmiast odpuść i wyluzuj.
      Im mniej będziesz spięta i mniej miała oczekiwań, tym będzie lepiej!

      Pamiętaj, twój syn jest DOROSŁY, to nie jest już dziecko.
      Powtórzę, to nie jest dziecko, nie musisz być na każde jego kwęknięcie! Ulało mu się?, no super. Prawda jest taka, że teraz to jedynie możesz go wysłuchać, okazać zrozumienie dla jego emocji, i to tyle co możesz, zwłaszcza że przeszłości nie zmienisz. A co do przyszłości, no to chyba jasne- to chłopak, który już wyprowadził się, i być może zaraz zacznie urządzać sobie nowe życie, a u was będzie tylko gościem. Mile widzianym, oczekiwanym, ale jednak gościem. Pozwól mu odciąć pępowinę. Bo prawdopodobnie to, co właśnie prezentuje, to nie jest coś wbrew twojemu partnerowi, czy zarzuty wobec ciebie, a tylko właśnie to ten proces dorastania i odcinania się, i stawanie się dorosłym facetem. To akurat byłoby ze wszech miar potrzebne, dla jego rozwoju. Wy to musicie po prostu przeczekać.
      I nie pozwól by syn stawał między tobą a twoim partnerem. Tak jak syn ma prawo wyfrunąć z domu , budować nowe relacje na zewnątrz, tak nie może ingerować w twoje relacje, absolutnie masz prawo do swojego życia.

      I jeszcze jedno- nie próbuj ich teraz integrować.
      ODPUŚĆ , absolutnie.
      Bo takie wchodzenie miedzy nich spowoduje tylko dodatkową niechęć, i dodatkowe napięcia.
      Albo sami sie dogadają, i będą dla sobie jak partnerzy, dwóch dorosłych facetów, dla których łącznikiem jesteś ty.
      Albo nie dogadają.
      I powiem ci że nie ma obowiązku lubienia się. Nawet rodzeni ojciec z synem nie zawsze , a nawet często nie lubią się (mój mąż np ma traumę, dlatego wyprowadził sie z domu rodzinnego szybko, i daleko, tak daleko jak mógł).
    • junebug Re: Konflikt 17.06.24, 22:21
      Teraz już wiele nie zrobisz. Sprowadziłaś dziecku do domu kogoś kto go nie kochał i to są konsekwencje
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Konflikt 18.06.24, 09:18
        Nie, to są skutki olania dziecka przez jedno z rodziców.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka