utkova96
26.06.24, 13:09
Mam 28 lat, nie licząc jakiś tam szkolnych miłostek w gimnazjum czy liceum w pierwszy poważny związek weszłam w wieku 20 lat, na studiach. Po trzech latach związku chłopak mi się oświadczył i szykowaliśmy się do ślubu, do którego nie doszło. Wdał się w romans, przez pewien czas się krył, później sam się przyznał że poznał inną partnerkę, oczywiście nasz związek się rozpadł. W wieku 25 lat przez internet poznałam nowego partnera, byliśmy ze sobą prawie trzy lata i ponownie ten sam schemat, znowu zdrada, ale tym razem to ja ją odkryłam, mój związek rozpadł się dwa tygodnie temu.
Jestem załamana bo zmarnowałam prawie dekadę życia na dwa związki i oba rozpadły się w bardzo podobny sposób, coraz częściej mam takie myśli „że może to ze mną coś jest nie tak”, nie mogę się ich pozbyć.
Jak sobie pomóc po tym co się stało? Psycholog? Jak pokonać te myśli że to ja jestem winna?