Dodaj do ulubionych

Zdrada...dwa razy

26.06.24, 13:09
Mam 28 lat, nie licząc jakiś tam szkolnych miłostek w gimnazjum czy liceum w pierwszy poważny związek weszłam w wieku 20 lat, na studiach. Po trzech latach związku chłopak mi się oświadczył i szykowaliśmy się do ślubu, do którego nie doszło. Wdał się w romans, przez pewien czas się krył, później sam się przyznał że poznał inną partnerkę, oczywiście nasz związek się rozpadł. W wieku 25 lat przez internet poznałam nowego partnera, byliśmy ze sobą prawie trzy lata i ponownie ten sam schemat, znowu zdrada, ale tym razem to ja ją odkryłam, mój związek rozpadł się dwa tygodnie temu.
Jestem załamana bo zmarnowałam prawie dekadę życia na dwa związki i oba rozpadły się w bardzo podobny sposób, coraz częściej mam takie myśli „że może to ze mną coś jest nie tak”, nie mogę się ich pozbyć.
Jak sobie pomóc po tym co się stało? Psycholog? Jak pokonać te myśli że to ja jestem winna?
Obserwuj wątek
    • komunia23 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:16
      Należy pogodzić się z tym, że mężczyźni zdradzają. Zdradzali zawsze, ale teraz mają jeszcze łatwiej poprzez Instagram, czy portale randkowe. Bardzo współczuję młodym kobietom, bo zamiast brać śluby w tym wieku, to odbijają się od faceta do faceta. Więc psychologa nie potrzebujesz, to nie twoja wina, tylko wina możliwości jakie daje internet.
      • alicia033 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:23
        komunia23 napisała:

        > Należy pogodzić się z tym, że mężczyźni zdradzają.

        pogrzało?
        Jedni zdradzają inni nie. Tak mężczyźni jak kobiety. I nie, wcale nie "należy się z tym pogodzić" jeżeli życie z oszustem/oszustką nam nie odpowiada.
        • igge Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:34
          Dokładnie.
          Z autorką nic nie jest nie tak.
          Cholerny pech, że na zdradzaczy trafiła.
          Jest młodziutka. Jeszcze szczęście się do niej uśmiechnie. Spokojnie.
          • cranberries1983 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 14:03
            cholerny pech to ma ten typ, bo zamiast fajne dziewczyny u boku poszedłw tango z jakąś cizią
            nie ma płakać
      • taniax Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:46
        Pogodzić się z tym że ludzie zawodzą w tym bliskie osoby. A to że ktoś nie ma żadnych złych doświadczeń z ludźmi to wyjątek a nie reguła.
      • anorektycznazdzira Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 14:34
        ale brednie
        • taniax Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 14:59
          A wychodzisz czasami poza swoją bańkę i indywidualne doświadczenie? Słuchasz historii ludzi i sięgasz wzrokiem dalej niż koniec własnego nosa? A może jesteś optymistką która racjonalizuje sobie każde paskudne ludzkie zachowanie?
          • taniax Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 15:04
            Cieszę się że masz szczęście do ludzi i trafiasz zawsze w dobre okoliczności ale twoje doświadczenie nie jest ogólnoludzkim.
          • alicia033 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 15:33
            taniax napisała:

            > A wychodzisz czasami poza swoją bańkę i indywidualne doświadczenie?

            Jeśli ktoś tu powinien "wyjść poza swoją bańkę" to ty i komunia23 nie anorektyczna (ani nie ja).
      • lisciasty_pl Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 15:04
        Należy pogodzić się z tym, że kobiety zdradzają. Zdradzały zawsze, ale teraz mają jeszcze łatwiej poprzez Instagram, czy portale randkowe. Bardzo współczuję młodym mężczyznom , bo zamiast brać śluby w tym wieku, marnują czas na księżniczki zmieniające partnerów jak rękawiczki.
        • hrasier_2 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 21:02
          lisciasty_pl napisał:

          > Należy pogodzić się z tym, że kobiety zdradzają. Zdradzały zawsze, ale teraz ma
          > ją jeszcze łatwiej poprzez Instagram, czy portale randkowe. Bardzo współczuję m
          > łodym mężczyznom , bo zamiast brać śluby w tym wieku, marnują czas na księżnicz
          > ki zmieniające partnerów jak rękawiczki.
          Ślub to największa głupota jaka może być. Ile razy liściasty dostaleś kosza? Pewnie nie zliczysz. A to feler westchnął seler.
          • lisciasty_pl Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 23:59
            hrasier_2 napisał:
            > Ślub to największa głupota jaka może być. Ile razy liściasty dostaleś kosza? Pe
            > wnie nie zliczysz. A to feler westchnął seler.

            Ale to była tylko odpowiedź do tezy wyżej wink
      • ikonieckropka Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 16:29
        🤦‍♀️
    • rtmy75 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:25
      Mało prawdopodobna historia, troll pewnie
      • borsuczyca.klusek Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:31
        Pewnie nie tyle troll co ktoś szuka materiału na artykuł, ale historia jak najbardziej prawdopodobna
    • abria Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:35
      28 latek na tym forum nie ma - tu już tylko 48+ latki, może pojedyncze 38+ki jak ja

    • alicia033 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:38
      utkova96 napisała:

      > Jestem załamana bo zmarnowałam prawie dekadę życia na dwa związki

      i takie podjeście do swojego życia powinnaś przepracować.
      Z jakiego powodu uważasz, że to był zmarnowany czas w twoim życiu?
      Mało jest związków na całe życie a ty masz dopiero 28 lat!. Ludzie się z czasem zmieniają, zmieniają się ich potrzeby, wizje życia. Polecam to zaakceptować. Jeden partner od ślubu (zwlaszcza w bardzo młodym wieku) po grób jest raczej utopijna. Owszem, zdarza się w przyrodziewink ale inne modele wcale nie są gorsze.
      Bycie zdradzoną na pewno nie jest miłym doświadczeniem ale świadczy nie o tobie a o tym, że trafiłaś na ludzi nieuczciwych. No niestety są tacy między nami ale to nie jest twoja porażka i nie świadczy źle o tobie, że akurat na takich trafiłaś. Nie traktuj tych lat i tych związków jako swojej porażki i straty czasu.
      • utkova96 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:47
        W obu związkach było wiele dobrych chwil , tego nie żałuję, pisząc o zmarnowanym czasie miałam na myśli to że zawsze marzyłam o życiowej stabilizacji i partnerze na dobre i na złe, a dwukrotnie bardzo się zawiodłam.
        • lella_two Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 15:57
          Po prostu źle trafiłaś. Pomyśl, że mogło się to zdarzyć po założeniu rodziny i doceń plusy.
    • hanusinamama Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:43
      Nie rozumiem podejścia "zmarnowałam".
      • utkova96 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:52
        Z obu związków mam wiele dobrych momentów i doświadczeń, mówiąc o zmarnowanym czasie miałam na myśli to że zaangażowałam się mocno w oba związki, w obu liczyłam na stabilizację i zaufanie i dwukrotnie bardzo się zawiodłam.
        • hanusinamama Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:54
          NO ale nie każdy związek kończy się slubem i zakładaniem rodziny. Sama piszesz, ze masz dużo dobrych wspomnień. Poza tym sam ślub i stabilizacja też nie musża być na zawsze...
        • anorektycznazdzira Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 14:36
          Ale stabilizacja NIGDY nie jest dana już na zawsze, przecież związku się rozpadają nie tylko po 3, ale i po 13, 30 i więcej latach. Zarówno decyzją mężczyzny jak i kobiety, a niejednokrotnie za obopólną zgodą. Czy to znaczy, że ktoś życie zmarnował? No przecież nie.
          • lillyinchains Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 23:56
            „ Spotyka sie dwóch kumpli i się żalą.
            - Wiesz dzisiaj sie przejęzyczyłem...-mówi jeden
            -Tak? A co sie stało- pyta drugi
            -Żona kupiła se nową torbę i zamiast powiedziec ale masz fajna torbe
            powiedziałem ale masz fajna morde..i juz nie dała mi żyć..
            -ooo faktycznie źle...a wiesz ja też sie dzisiaj przejęzyczyłem...
            -A co powiedziałeś?-pyta ten pierwszy
            -Dzisiaj przy śniadaniu chciałem powiedziec : Podaj mi sól kochanie ,a
            powiedziałem :Życie mi zmarnowałaś, Ty stara ku.fo...”

            anorektycznazdzira napisała:

            > Ale stabilizacja NIGDY nie jest dana już na zawsze, przecież związku się rozpad
            > ają nie tylko po 3, ale i po 13, 30 i więcej latach. Zarówno decyzją mężczyzny
            > jak i kobiety, a niejednokrotnie za obopólną zgodą. Czy to znaczy, że ktoś życi
            > e zmarnował? No przecież nie.
            >
        • lillyinchains Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 23:57
          Powoli dojrzewasz, polecam Judith Viorst: „To, co musimy utracić”

          utkova96 napisała:

          > Z obu związków mam wiele dobrych momentów i doświadczeń, mówiąc o zmarnowanym
          > czasie miałam na myśli to że zaangażowałam się mocno w oba związki, w obu liczy
          > łam na stabilizację i zaufanie i dwukrotnie bardzo się zawiodłam.
          • lillyinchains Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 23:59
            Tu masz fragment:

            sklep.zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2020/05/to-co-musimy-utracic-frag-To-co-musimy-utracic_low.pdf
            lillyinchains napisał(a):

            > Powoli dojrzewasz, polecam Judith Viorst: „To, co musimy utracić”
            >
            > utkova96 napisała:
            >
            > > Z obu związków mam wiele dobrych momentów i doświadczeń, mówiąc o zmarno
            > wanym
            > > czasie miałam na myśli to że zaangażowałam się mocno w oba związki, w obu
            > liczy
            > > łam na stabilizację i zaufanie i dwukrotnie bardzo się zawiodłam.
    • cranberries1983 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 13:54
      nic nie zmarnowałaś, miałaś swoje fajne momenty i ciesze się z tego
      to nie jest tak że te lata przepadły

      jest ci smutno i to normalne,, jeszcze bedzie dobrze, uwierz w siebie i nie daj sobie wmówić że to twoja wina
      • utkova96 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 14:05
        Dziękuję za słowa wsparcia
    • makurokurosek Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 14:20
      Dlaczego patrzysz na te związki jako na zmarnowany czas ?
      Błędnie zakładasz, że związek musi kończyć się ślubem, błędnie zakładasz, że bez ślubu czy faceta jesteś mniej wartościową osobą.
      Każdy związek to nie tylko złe wspomnienia, ale również te miłe chwile i ze względu choćby na te miłe wspomnienia, żaden z nich nie powinien być rozpatrywany w kategorii straty czasu.


      • rb_111222333 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 15:48
        Myślę, że to poczucie "zmarnowania czasu" wynika z tego, że autorka chciałaby być na innym etapie swojego życia, a nie jest. Wydaje mi się, że jeśli wątkodajka czuje potrzebę psychoterapii, to może być dobry krok. Być może były w związkach sygnały alarmowe, ale je zignorowała z jakichś powodów
    • ewka.n Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 15:44
      Trzeba było zmajstrować sobie bąbelka. W każdym z tych związków. Wtedy żaden związek nie byłby zmarnowanym czasem, po po każdym zostałby ci twój największy skarb.
    • berdebul Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 16:02
      Widzisz wspólny wzór tych związków i jesteś niezadowolona? Wtedy warto iść do psychologa. Nie traktuj tych związków jako zmarnowanego czasu - były dobre momenty, złe momenty, momenty które czegoś Cię nauczyły, życie po prostu. Bardziej niepokojące jest szukanie winy.
    • obrus_w_paski Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 16:10
      Czy ja jestem jedyną która uważa że dwóch zdradzaczy jeden po drugim to już chyba trochę podejrzane?
      Ja bym poszła do psychologa. Może przyciągasz specyficzny typ facetów.
      • berdebul Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 16:28
        Patrząc na statystyki zdrad, to akurat nje jest dziwne.
      • alicia033 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 20:29
        obrus_w_paski napisała:

        > Czy ja jestem jedyną która uważa że dwóch zdradzaczy jeden po drugim to już chy> ba trochę podejrzane?


        tak
      • helka.na.zakrecie Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 21:09
        Nie, nue jesteś jedyna. Może nue tyle podejrzane, co jednak coś sie powtarza. I nie piszcie o statystykach zdrad, bo jednak nie każda z nas miala takie historie 2 x z rzędu.. I absolutnie nie chodzi o szukanie winy w sobie, bo to ci goście okazali się b slabi..
        • berdebul Re: Zdrada...dwa razy 27.06.24, 08:51
          Nie każda z nas, a statystyka wyglada jak wyglada, wiec na kogoś musi trafić więcej razy.
      • makurokurosek Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 21:19
        Patrząc na wiek autorki to raczej jest to całkowicie normalne. W wieku 23-28 lat ludzie się poznają i rozstają i nie ma w tym kompletnie niczego dziwnego. Większość związków rozpada się z powodu poznania i fascynacji inną osobą, więc zdrada również nie dziwi.
        Jedyne co dziwi to podejście do autorki.
    • kaskaz1 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 16:33
      A skąd autorka wziela sie na forum emama? Ma dziecko? Bo jak na panienkę bez dzieci to dziwne
      • alicia033 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 20:53
        kaskaz1 napisała:

        > Bo jak na panienkę bez dzieci to dziwne

        skąd ten kuriozalny pomysł? Tu siedzi kupa bezdzietnych forumek.
        Że nie wspomne o józku i tanebo.
    • klaramara33 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 18:10
      Do trzech razy sztuka. Wina twoja to nie ale może jest coś, co wyczuwasz w nich podskórnie zanim się zaangażujesz ,l, Chodzi o taka cechę jak nieuczciwość, może wybierasz podswiadomie takich cwaniaczków. Warto przedyskutować to z jakąś psycholożką, żebyś znowu sobie podobnego nie wybrała.
    • ostrowska88 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 20:21
      Mnie mąż zdradził i to z dobrą znajomą, było cholernie ciężko ale dałam radę i ty również dasz, jesteś bardzo młoda jeszcze, nie przejmuj się!
    • brygidkana102 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 20:30
      Badałaś hormony?
      Może libido niskie i faceci uciekają bo nie mają w łóżku uciechy 😛😛
      • ostrowska88 Re: Zdrada...dwa razy 26.06.24, 20:54
        Jesteś troglodytką po prostu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka