Dodaj do ulubionych

same w domu a dom na odludziu

16.08.24, 07:59
Któraś tak ma? Nie obawiacie się jakichś intruzów/łobuzów/złodziei?
Znacie przypadki włamań podczas obecności gospodarzy?

Siedzę właśnie w domu na działce i w ciągu dnia jest spoko ale wieczorem czuję dyskomfort.
Obserwuj wątek
    • dekoderka Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 08:09
      Nudny temat, połowa hollywoodzkiej twórczości o tym traktuje.
      • majenkirr Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 14:18
        😂😂
    • andaba Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 08:12
      Nie, ja sie nie boję.

      Moja teściowa wychowała się w cudownym miejscu - jedna chałupa i wokoło hektary łąk pól i lasów - do najblizszego gospodarstwa jest chyba ze dwa, czy trzy kilometry. Dla mnie raj na ziemi, szwagierka mówi,ze ona by tam jednej nocy nie przespała, bo by umarła ze strachu, nawet jakby nie była sama.
    • karollo26 Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 08:14
      Po moim trupie. Jako człowiek miastowy nie zmrużyła bym oka. Ogólnie źle śpię w całkowitej ciemności. A sama na odludziu- nie ma takiej opcji.
    • karyna-z-radzymina Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 08:27
      Żeby doszło do włamania potrzebni są ludzi, o których ciężko na odludziu
      • mava12 Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 09:46
        chyba że dany 'człowiek" wcześniej wie o domu na odludziu, który mozna obrobić.
        Dosyć naiwne myslenie.
    • mava12 Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 08:38
      masz do wyboru rolety antywłamaniowe, takie też szyby w oknach, zainstalowane alarmy a na koniec firmę ochroniarską - choć na zadupiu może takiej nie być (nisza!).
      Najprostszym rozwiązaniem jest odpowiedniej rasy pies/psy.
    • mayaalex Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 08:49
      ja sie boje, dlatego mamy mieszkanie w centrum, choc maz przez jakis czas tesknie opowiadal o domku z ogrodkiem gdzies pod miastem wink Ale w momencie gdy kupowalismy to bywal w domu glownie w weekendy i mielismy dwojke malych dzieci, kazde w innej placowce, do rozwiezienia rano przeze mnie i odebrania popoludniu przez nianie wiec opcja urokliwego zadudzia i tak odpadala calkowicie, niezaleznie od moich lękow. Mysle, ze jak ktos jest przyzwyczajony albo po prostu lubi takie klimaty, to jest to super opcja. Dla mnie - po moim trupie wink
      • grey_delphinum Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 08:51
        Nie ma mowy! Zle sypiam na parterze nawet w domu w srodku wsi.
      • gris_gris Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 10:41
        mayaalex napisała:

        > ja sie boje, dlatego mamy mieszkanie w centrum, choc maz przez jakis czas teskn
        > ie opowiadal o domku z ogrodkiem gdzies pod miastem wink Ale w momencie gdy kupow
        > alismy to bywal w domu glownie w weekendy i mielismy dwojke malych dzieci, kazd
        > e w innej placowce, do rozwiezienia rano przeze mnie i odebrania popoludniu prz
        > ez nianie wiec opcja urokliwego zadudzia i tak odpadala calkowicie, niezaleznie
        > od moich lękow. Mysle, ze jak ktos jest przyzwyczajony albo po prostu lubi tak
        > ie klimaty, to jest to super opcja. Dla mnie - po moim trupie wink

        Ale pod Bruksela nie znalazlabys i tak takiego odludzia, nawet na wsi mialabys dom kolo domu, biorac pod uwage gestosc zabudowy smile
    • default Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 09:30
      Obecnie to nasz dom już nie jest na odludziu, bo okolica się rozbudowała, ale ponad 20 lat temu, gdy tu zamieszkaliśmy, wokół było pusto. Z jednej strony las, z drugiej ogródki działkowe - w tygodniu i zimą opustoszałe.
      Często wtedy zostawałam sama, bo mąż miał pracę wyjazdową i nieraz nie było go przez 2-3 dni. No, całkiem sama to nie - psy były wink
      Nie bałam się, latem spałam przy otwartych oknach.
      A włamanie podczas naszej obecności mieliśmy - my sobie śpimy w naszej sypialni, a przez okno sypialni gościnnej wchodzi złodziej smile Pies się rozszczekał, mąż wybiegł z sypialni - zobaczył tylko plecy złodzieja, wybiegającego przez drzwi wejściowe - chciał go gonić, ale powstrzymałam. Niestety złodziej, kino że uciekał, to po drodze złapał moją torebkę - pieniędzy wiele tam nie było, ale musiałam odtwarzać wszystkie dokumenty, no i natychmiast kartę zastrzec.
    • samawsnach Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 09:40
      W zasadzie większość skandynawskich kryminałów bazuje na takim wątku.
      "Dyskomfort" to dal mnie tutaj eufemizmwink
    • la_mujer75 Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 10:04
      Jeden dom mamy w mieście. Wokół zatrzęsienie ludzi.
      I to do tego domku wszedł nam złodziej, jak wszyscy bylismy i spaliśmy. Noc z czwartku na piątek, marzec. Wiele lat temu.
      Mąz się obudził.Był po skomplikowanym usunięciu ósemki w szpitalu i slabo mu się spało. Ja nic nie słyszałam.
      Wybiegł z sypialni i spotkał się ze złodziejem w przedpokoju. Złodziej wszedł przez drzwi kuchenne, przeszedł kuchnię, a zmierzał do salonu.
      Na szczęscie drzwi od przedpokoju byłu otwarte i ten uciekł. Nie doszło do konfrontacji.
      Myśmy tego dnia nie zamkneli żadnych drzwi. Żadnych.
      Mąz rano miał zabieg w szpitalu, ja dwójkę dzieci na głowie, w tym zajęcia ze Starszym , a potem odbierałm męża ze szpitala. Bylismy tak zmęczeni, że nie zamknęliśmy żadnych drzwi. Jeden jedyny raz.
      Nie wiem, czy to taki przypadek, czy oni często chodzili i sprawdzali, czy można wejśc do domu.
      A jeszcze brat męża nie zamknął furtki . Od jakiegos czasu trzeba było ją zamykac na klucz, bo elektryka się nam zepsuła. Ale nie celowo. Szwagier coś grzebał przy elektonice i się wzięło i zepsuło.

      Drugi dom mamy na końcu małej wsi. Posesja nawet nie ogrodzona. Najbliżsi sąsiedzi traktują swój domek rekreacyjnie, więc raz są, raz ich nie ma.
      Kolejni daleko. Noca ciemno, bo prawie nie ma żadnych laterni.
      Ale mamy rolety antywłamaniowe. Dają poczucie bezpieczeństwa. Czy realne, to wolałabym nie testowac tego.
    • smoczy_plomien Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 11:16
      Jestem mieszczuchem, który od 2 lat ma domek w centrum niewielkiej wsi. Pierwsze samotne noce to był horror, wybudzało mnie każde stęknięcie lodówki. Dziś śpię normalnie, ale jak jestem sama to zawsze z gazem pod poduszką.

      Z mojej obserwacji lokalnych forów, najwięcej włamów jest w większych wsiach, gdzie jest więcej zabudowy, szczególnie do nowych domów. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek pisano o włamach w małych zapomnianych wsiach i myślę, że domem na uboczu też nikt by sobie nie zawracał głowy, o ile nie będzie na siebie zwracał uwagi. Nasz domek wygląda skromnie i niepozornie, ale też ze względów bezpieczeństwa zrezygnowaliśmy z fantazyjnego ogrodzenia, jakie mi się marzyło.
      • nelamela Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 11:25
        Dom na uboczu,wokół pola.Cisza.Najbliższy sąsiad-widzę zarys jego dachu.Daleko.U mnie monitoring i 4 psy.Czy się boję?Chyba nie.Zresztą w domu nie mam niczego cennego.
    • z_lasu Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 14:47
      12 lat mieszkałam sama w domu na odludziu, wtedy prawdziwym odludziu, teraz niestety wybudowano mi osiedle pod nosem. Jak to ktoś ze znajomych wtedy skomentował "jak cię będą mordować albo gwałcić to i tak nikt nie usłyszy, ale przynajmniej zauważą jak się będzie paliło". Nie miałam psów, kamer ani rolet antywłamaniowych (do dzisiaj nie mamy). Nie bałam się. Bałam się idąc nocą przez Poznań, ale nie u siebie w lesie.
    • mysiulek08 Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 14:50
      im wieksze odludzie, tym lepiej
    • cranberries1983 Re: same w domu a dom na odludziu 16.08.24, 14:51
      bardziej kosmitów, ale jak na złość nie chcą przylecieć

      (moich znajomych skroili na gęsto zabudowanym osiedlu szeregówek smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka