laura.palmer
24.12.24, 11:44
Jest właśnie u sąsiadów, od godziny hałasują wiertarką i młotkiem. 🥴 Rozpętała się awantura na klatce, bo pozostali mieszkańcy oczekują spokoju w święta, a remontujący sąsiedzi, że to dzień roboczy i skończą kiedy skończą. No cóż, mieliśmy jechać do rodziny późnym popołudniem, ale pakujemy się i pojedziemy zaraz, na całe szczęście nie musimy siedzieć w domu i nie mamy tu gości. Pozostali sąsiedzi wściekli, chcą po świętach dzwonić ze skargą do właściciela mieszkania. Bo właśnie, mieszkanie wynajmują jacyś mlodzi mężczyźni, od lat ci sami. Wymieniają tam podłogi i mocują listwy, prędko nie skończą. Ja wiem, że dzień roboczy, ale szczerze dla mnie to buractwo. Wkurzyłam się. 🤬