szarmszejk123 Re: Strachy na lachy 20.01.25, 09:33 W sumie to chyba tylko punkt drugi. Pierwszy jest łatwo rozwiazywalny, trzeci do ogarnięcia, czwarty w moim przypadku niemożliwy do zrealizowania a ostatni nijak by nie wpłynął na moje aktualne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Strachy na lachy 20.01.25, 13:00 Zdecydowanie nr 2, bo to byłby koniec mojej rodziny, koniec wszystkich planów na przyszłość i potężna, negatywna rewolucja w życiu moich dzieci. Reszta to luz. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Strachy na lachy 20.01.25, 13:10 - mam 49 lat i jestem w ciąży - natychmiastowa aborcja. Zawirowania o tyle, że trzeba to zorganizować i jest trochę stresu. Tu nie mam wątpliwości. Ewentualnie zastanawiałabym się czy chłopa o tym informować bo nie wiadomo co mu do głowy wpadnie. Prościej będzie temat załatwić i żyć dalej. - mój maż ma druga rodzinę od 10 lat -no to jest kłopot, bo trzeba się rozstać a to jest trudne emocjonalnie, logistycznie. Dzieciom trzeba powyjaśniać, zastanowić się czy chce by dzieci miały na tym etapie kontakt z kukułczym przychówkiem. Tak to trudne. - dziecko nie czuje się kobietą/mężczyzną wskazanym w akcie urodzenia – to też rewolucja. Duzy problem - mama poznała pana na wyspach i jedzie zawrzeć związek – lęk o matkę bo to może znaczyć że ma jakąś chorobę neurologiczną. O ile nowego pana nie wykluczam a wręcz ją namawiam by się jeszcze pobawiła, to pan wyjazdowy by nie zszokował. -mam innego ojca niż ten który mnie wychował – jestem bardzo na tak. Nigdy nie ukrywałam że moje uczucia można kupić. Zakładam że pan fajny. Jak nie – nie przyznaje się i wypieram temat. Odpowiedz Link Zgłoś
152kk Re: Strachy na lachy 20.01.25, 14:02 W moim przypadku opcja nr 1 byłaby chyba większym szokiem dla mojego męża🤣 A tak ogólnie to chyba najgorsze 2 i 1 (w takiej kolejności). 3 byłaby zmartwieniem bo trudna droga przed dzieckiem, ale w sumie co miałoby to zmienić w moim życiu? 4 - to samo co 3, matka jest dorosła i pełnosprawna, najwyżej mogłabym się martwić, czy to będzie dla niej dobre, ale gdyby pan okazał się ok - to czemu nie? 5 - mój ojciec nie żyje od 20 lat i już na zawsze pozostanie moim tatusiem. Odkrycie faktu, że spłodził mnie ktoś inny nie miałby żadnego znaczenia, no chyba że w kontekście jakichś chorób dziedzicznych Odpowiedz Link Zgłoś
ajr27 Re: Strachy na lachy 20.01.25, 15:15 Ciąża luzik Mąż bigamista masakra Dziecko transpłciowe- wspieram, kocham, chronię Mama z kochankiem- gratulacje i buziaczki Mam innego ojca- zaskoczenie na maksa ale nie tragedia życiowa. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Strachy na lachy 01.02.25, 12:57 Pierwsze dwa, chociaż drugi bardziej - no a zwłaszcza jeśli w komplecie Odpowiedz Link Zgłoś