Dodaj do ulubionych

Strachy na lachy

19.01.25, 15:52
Dziewczyny, jaki news spowodowałby u was duży szok..i zawirowania w życiu
- mam 49 lat i jestem w ciąży
- mój maż ma druga rodzinę od 10 lat
- dziecko nie czuje się kobietą/mężczyzną wskazanym w akcie urodzenia
- mama poznała pana na wyspach i jedzie zawrzeć związek
-mam innego ojca niż ten który mnie wychował

Zdarzenia z życia bliskich/: rodziny i znajomych królika.
Obserwuj wątek
    • ankaskakanka2008 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 15:55
      Każdy z wymienionych
    • arkanna Re: Strachy na lachy 19.01.25, 15:55
      Chyba tylko ciąża, i jeszcze jakbym znowu urodziła chłopca to załamka na maxa
    • zawiera_zawartosc Re: Strachy na lachy 19.01.25, 15:55
      Tak
      • johana741924 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 15:59
        Ciąża przed 50 tką to byłby horror dla mojej psychiki i ciała
        Moja znajoma rozstała się po 20 latach z mężem który prowadził podwójne życie i miał syna w innym mieście, jakby tego było mało jakieś 3 lata później straciła syna w wypadku samochodowym. Przytłaczające
    • asia.sthm Re: Strachy na lachy 19.01.25, 15:57
      Każdy szok, jak z nazwy wynika, jest krótkotwały. Od nas zależy jak szybko będziemy umieli się otrzàsnàć.
      Tylko śmierć jest definitywna, tu już nic nie można zrobić.
      Szok przejdzie w cholerę i nie ma co dramatyzować jeśli można zaradzić
    • princy-mincy Re: Strachy na lachy 19.01.25, 16:03
      Dla mnie najgorsza opcji to ciąża.
      Mam 44 lata i odchowane dzieci. Ostatnie o czym myslalabym przed 50 to jeszcze jedno dziecko.
      Z całą resztą bym sobie poradziła.
      • stasi1 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 17:56
        Znajomą urodziła mając 48 lat. Synowa miesiąc wcześniej swoje drugie dziecko. Szczerze mówiąc nie widać po niej jakiegoś nieszczęścia
        • z_lasu Re: Strachy na lachy 19.01.25, 21:44
          A jak miałoby to być widać? Powinna się monotonnie kołysać zawodząc "olaboga, laboga"?
        • miaumia Re: Strachy na lachy 20.01.25, 11:12
          Popieram, to jakiś mit z 'tragedią ciąży' po 45 roku życia.
          • primula.alpicola Re: Strachy na lachy 20.01.25, 12:48
            miaumia napisała:

            > Popieram, to jakiś mit z 'tragedią ciąży' po 45 roku życia.

            Dla jednych kobiet będzie, dla innych nie, może pozwól że same o tym zadecydują.
          • nellamari Re: Strachy na lachy 20.01.25, 12:57
            Sa dwie frakcje :
            - tragedia przed 25
            -tragedia po 45

            Nie do pogodzenia.
          • stasi1 Re: Strachy na lachy 01.02.25, 12:52
            Tragedia faktycznie może nie ale i tak ze szczęściem to różnie. Chyba że faktycznie to oczekiwane dziecko
      • 3-mamuska Re: Strachy na lachy 19.01.25, 21:05
        princy-mincy napisała:

        > Dla mnie najgorsza opcji to ciąża.
        > Mam 44 lata i odchowane dzieci. Ostatnie o czym myslalabym przed 50 to jeszcze
        > jedno dziecko.
        > Z całą resztą bym sobie poradziła.


        Typowa ematka , zdradzajacy maz od 10 lat z inna rodzina na boku to mnijszy problem niz ciaza 🤦‍♀️
        • memphis90 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 21:35
          Albowiem aborcji legalnie nie zrobisz, a slub - no cóż, łatwo (legalnie) udowodnić, że nigdy go tak naprawdę nie było, czyż nie…?
    • sanyie5 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 16:03

      2 i 3 wyłącznie.
      4 i 5 to co najwyżej wzruszenie ramionami, ale to pewnie zależy od relacji z w/w osobami.
    • primula.alpicola Re: Strachy na lachy 19.01.25, 16:09
      Pierwsze- nie urodzę tego dziecka
      Drugie- to byłby szok i oczywiscie ze spowodowalby zmiany i zawirowania
      Trzecie- serce by mi pękło na myśl o tym że moja córka miałaby się okaleczyć i być dożywotnio skazana na branie hormonów
      Czwarte- jej życie przecież
      Piąte- też szok, ale mając 47 lat szybko bym się z niego otrząsnęła
      • bazia_morska Re: Strachy na lachy 20.01.25, 15:08
        Trzecie: córka bylaby pelnoletnia, więc nie rozumiem tego pękania.
    • slightly_light Re: Strachy na lachy 19.01.25, 16:09
      Ciąża w wieku 49 lat - bo w tym państwie mogę zostać zabita w szpitalu w imię zbrodniczej ideologii zwanej chrześcijanstwem.
      • 18lipcowa3 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 18:37
        Możesz elegancko usunąć do dr Rudzińskiego za 600 euro. Bez jaj.
        • primula.alpicola Re: Strachy na lachy 19.01.25, 18:50
          Jeszcze podaj adres gabinetu, pan doktor na pewno będzie wdzięczny.
          • 18lipcowa3 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 20:37
            Pan doktor sam się ogłasza, daje wywiady, wypowiada się publicznie .
            Namiar na niego jest powszechny, pan doktor się nie ukrywa, pracuje w Niemczech nie w Polsce.
            • primula.alpicola Re: Strachy na lachy 19.01.25, 22:04
              Aaa, ok, jak w Niemczech to inna rzecz.
          • princy-mincy Re: Strachy na lachy 19.01.25, 20:38
            Problem w tym, że wiele kobiet nie wyskoczy z 600 euro z dnia na dzień, to duża kwota w budżecie.
            • 18lipcowa3 Re: Strachy na lachy 20.01.25, 12:02
              No to sugeruje wtedy normalne pewne zabezpieczenia.
    • vessss Re: Strachy na lachy 19.01.25, 16:49
      2 i 3. 2 to problem rozwodowo-logistyczny, 3 nie wiem czy bym dala radę przetrwać zmianę Basi w Kazia uwłasnego dziecka.
    • andaba Re: Strachy na lachy 19.01.25, 16:53
      W sumie to chyba najfajniejsza z tego to ta ciąża.
      Kwestia ojca obeszłaby mnie najmniej.
      Druga rodzina męża najmniej prawdopodobna (oprócz ciąży, no ale jakby się Duch Święty wtrącił...).
    • kropkaa Re: Strachy na lachy 19.01.25, 17:36
      3. Jeśli by rozważało operacyjnie zmianę płci, to ciężko by mi było patrzeć na okaleczenie i życie w sumie już zawsze jako była kobieta/ były mężczyzna.
      Znam taką osobę (z mężczyzny na kobietę), po amputacji penisa, i w sumie zawsze jest jakiś dysonans - niby kobieta ale widać, że cech męskich jest sporo.
      Bałabym się, że moje dziecko już zawsze będzie żyć w rozdwojeniu i nigdy nie będzie spokojne i szczęśliwe.
      • kropkaa Re: Strachy na lachy 19.01.25, 17:38
        Co do 1. - nie wydaje mi się, bym w wieku 50. lat urodziła dziecko. Patrząc na los dzieci najstarszej polskiej matki to raczej decyzja jest jasna.
    • koko8 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 17:49
      Chyba każda z wymienionych przez ciebie sytuacji byłaby dla mnie szokiem. Natomiast żadna z nich nie byłaby jakimś większym czy dłuższym zmartwieniem.
    • alpepe Re: Strachy na lachy 19.01.25, 17:54
      1. łatwizna, łyżeczkowanie i po strachu
      2. u mnie niemożliwe, ale gdyby, to no woman, no cry, życie, nie byłabym załamana, nie w wieku 49 lat
      3. cóż, jego/jej życie
      4. nie miałabym nic przeciwko, ale też szczerze, moja mama rozdała majątek, więc utrzymuje się z emerytury, ani mnie ani bratu źle sie nie powodzi.
      5. niemożliwe, ale załóżmy, że, nic by to nie zmieniło.
    • 18lipcowa3 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 18:31
      Chciałam tylko powiedzieć że 1 punkt to żadne zawirowanie. Niechciane ciaze się usuwa.
    • migafka357 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 18:35
      Szokiem byłaby tylko 2.
      Ciąża by mnie chyba nawet ucieszyła, zawsze chciałam mieć więcej dzieci i nie wyszło. Oczywiście, w tym wieku to ryzyko, ale próbowałabym je zminimalizować - badania prenatalne itd.
      3 nie byłaby szokiem, tylko wielkim stresem, bo wiem, jak bardzo trudno jest takim ludziom w życiu.
      4 - no cóż, starałabym się być podporą, gdyby coś nie wypaliło.
      5 - niemożliwe, jestem podobna do ojca jak dwie krople wody, ale gdyby nawet, to nie byłby to szok, raczej komplikacja do przemyślenia, co z tym zrobić i czy w ogóle coś.
    • default Re: Strachy na lachy 19.01.25, 18:37
      Najgorsze to dwa i trzy - rozwód i układanie sobie życia osobno to jednak spore obciążenie psychiczne. Trzy - wieczna troska o to, że moje dziecko nigdy nie będzie całkiem szczęśliwe.
      Ciąża - niemożliwa, ale gdyby jednak - no to aborcja i szlus.
      Moją matkę jej ówczesny szef chciał rozwieść i zabrać ze sobą na placówkę zagraniczną, bodajże na Kubę. Ale oczywiście tylko go wyśmiała i pojechał sam. Ale ja wtedy miałam 10 lat. Jak miałam 49, to mija matka była już grubo po 80-tce ...
      A do ojca jako dziecko byłam tak podobna, że mu to nieraz nawet obcy ludzie na ulicy mówili, że się dziecka nie wyprze 🙂 więc w takiego newsa bym i tak nie uwierzyła.
      Natomiast lekki szok przeżyłam jako nastolatka, gdy się dowiedziałam, że ojciec nie jest pierwszym mężem mamy, że miała męża, który okazał się być draniem i alkoholikiem i po bardzo burzliwych przejściach udało się jej od niego uciec i rozwieść się. Była to wielka tajemnica rodzinna, a ja na to wpadłam przypadkiem, grzebiąc w jakichś starych dokumentach. Przy czym bardziej zszokowałam się tym, że tak to ukrywali niż samym faktem.
    • cottonrose Re: Strachy na lachy 19.01.25, 18:51
      -Ciaza nie prezydent, mozna usunac
      -Drugiej rodziny meza to juz tak latwo nie usune, to bylby problem.
      -Dziecko sztuka raz, plec nie ma znaczenia
      -stawiam facetowi duze piwo
      - to akurat wiele by tlumaczylo.. smile
    • kaki11 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 19:49
      Szok to na pewno każdy z nich. A zawirowania w życiu? związek matki nie, jakieś małe zmiany, ale żadnych zawirowań. Inny ojciec pewnie by je spowodował, bo nie wiem jak bym się w tym odnalazła, ale to jest do poradzenia sobie. Pozostałe 3 oczywiście olbrzymie zawirowania, to trochę obrócenie pewnych spraw w życiu o 180st., przypuszczam że z tą rodziną męża byłoby mi się najtrudniej pogodzić, czuję to jakoś jako osuniecie się gruntu z pod nóg.
    • abria Re: Strachy na lachy 19.01.25, 20:31
      nasjtarszniejsza opcja to gdyby ktorys z moich synow mial isc na ksiedza
    • gr.uu Re: Strachy na lachy 19.01.25, 20:39
      Największe zawirowania to ciąża. I jeszcze w ramach zdarzeń z życia bliskich - że mąż/ojciec dzieci jest gejem i ma kochanka
      • koko8 Re: Strachy na lachy 19.01.25, 20:54
        gr.uu napisała
        I jeszcze w ramach zdarzeń z życia bliskich -
        > że mąż/ojciec dzieci jest gejem i ma kochanka

        W moim bliskim środowsku pracowym znam 4 takie sytuacje zakończenie związku z kobietą przez odejście pana do (innego) mężczyzny. Nie jest to wcale rzadka sytuacja, niemniej pewnie wciąż szokująca dla osoby porzuconej, bez względu na płeć kochanka.
      • miaumia Re: Strachy na lachy 20.01.25, 11:15
        Gdyby okazał się gejem, i to aktywnym przed partnerstwem/ małżeństwem, czy w jego trakcie, to byłby naprawdę dramat.
    • 3-mamuska Re: Strachy na lachy 19.01.25, 21:03
      W kolejnosci: najwiekszy szok.
      -To o mezu z 10-letnia rodzina,
      -matce gotowa do slubu,
      -potem pleć dziecka
      -potem moja ciaza
      -o ojczymie.
    • jolie Re: Strachy na lachy 19.01.25, 22:00
      Pierwsze - koszmar, nie ma opcji kolejnego dziecka w żadnym już wieku.
      Drugie - cóż, cios w splot słoneczny, ale chyba bym ogarnęła i jakoś się pozbierała, złość jakoś zawsze mnie mobilizuje. A może teoretyzuję, nie wiem.
      Trzecie - co robić, musiałabym zaakceptować i wspierać, ale byłoby to dla mnie szalenie trudne do przepracowania, potrzebowałbym dużo czasu.
      Czwarte - bardzo nieprawdopodobne i chyba wolałabym, żeby nie było ślubu, ale co miałabym zrobić?
      Piąte - no szok, ale moich uczuć by to raczej nie zmieniło. A nie jestem w ogóle do ojca podobna fizycznie 😉
    • pepsi.only Re: Strachy na lachy 19.01.25, 22:25
      Biorąc pod uwagę moje podobieństwo do taty, wygląd, charakter, plus pewne historie genetyczne, to
      gdyby tata okazał się nie być moim tatą, to tak, przyznaję- byłabym w szoku.
      Natomiast żadnego zawirowania w moim życiu to nie spowodowałoby, tata nie żyje od dawna.
    • miaumia Re: Strachy na lachy 20.01.25, 02:50
      Wszystkie są szokujące.
      Dla mnie najmniej ciążowy wątek, bo rodzą coraz starsze ostatnio.
      A najgorsze o płci dziecka, ukrytej rodzinie męża i innym ojcu.
      Mamie przeważnie można wyperswadować lub pojechać wspólnie czy dołączyć.
      wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka