Dodaj do ulubionych

Rozmowy ze zmarłymi

20.01.25, 21:28
Tato zmarł 7 lat temu. Mama teraz u mnie w odwiedzinach. Kilka dnia razem w pokoju , bo inni goście na stanie.

Obudziłam się w nocy, słyszę, że gada do siebie, ale to jak rozmowa, bo cytuję "no wiesz, tak sądzę "

Jak ją o to zapytam to pewnie się speszy. Pytać, reagować? To normalne czy powinnam się niepokoić ?
Obserwuj wątek
    • imponderabilia20 Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 21:48
      Moja babcia też różne rzeczy ''opowiadała'' swojej mamie
    • arabelax Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 22:02
      moze jej sie cos snilo, albo zwyczajnie rozmawia sobie sama że sobą o coś racjonalizuje.
      poobserwuj ja.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 22:13
      Mogła przez sen gadać. Mgła sama ze sobą rozmawiać.
      Dlaczego sądzisz, że rozmawiała akurat ze zmarłymi?
      Czemu by się miała peszyć?

      Tak, to normalne. Gadam przez sen, moje dzieci gadają i mój mąż też i inni ludzie też gadają.
      I gadam w dzień sama do siebie i do zmarłych gadam, i do żywych, których akurat w domu wcale nie ma, i do kotów, nawet do pająków potrafię gadać i do rzeczy też.

      Myślisz, że ty nigdy przez sen nie gadałaś?
    • arthwen Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 22:23
      A co w tym złego, dopóki nie myśli, że zmarły jej odpowiada?
      • mowa_srebrem Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 22:36
        Ona odpowiadała.
        Mówiłam, że dokładnie tak sadzi.
        • nick_z_desperacji2 Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 16:02
          Bo kwestie męża wygłaszała zapewne w myślach. Ludzie często z kimś rozmawiają w myślach, a jak mieszkają sami, głównie starsi, to robią to na głos, bo wtedy mogą się do kogoś odezwać. W sumie czym to się różni od relacjonowania psu czy kotu, co dziś w pracy było?
        • arthwen Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 16:20
          To że ona odpowiada nie znaczy przecież, że myśli, że naprawdę rozmawia ze zmarłym mężem.
          Rozmawianie ze sobą na głos, czy z jakimś wyobrażeniem niektórym ludziom czasem pomaga poukładać sobie pewne rzeczy, usłyszenie porządkuje.
      • ewka.n Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 09:07
        arthwen napisał(a):

        > A co w tym złego, dopóki nie myśli, że zmarły jej odpowiada?

        Nie wspominając już o tym jak poważny byłaby sprawa, gdyby jej faktycznie odpowiedział.
    • tanebo0001 Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 22:26
      Oglądałaś dr Housa?
    • oleo34_ol Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 22:33
      To u starszych, samotnych osob chyba normalne. I prawdopodobnie nie rozmawia ze zmarlymi a po prostu ze swoimi myslami i wspomnieniami, przetwarza rna glos rozne wydarzenia z przeszlosci od nowa.
      • cottonrose Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 00:23
        Absolutnie nie jestem samotna, z ta stara to tez nie kompletne prochno a gadam systematycznie z moja babcia.
        Po prostu skoro ci ludzie za zycia byli ciekawi do rozmowy to czemu nie pogadac po smierci.
      • berdebul Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 02:41
        Nie tylko starszych i nie tylko samotnych. Werbalizacja myśli, tak jak pisanie, pomaga pewne rzeczy poukładać. Plus część ludzi ma tzw wewnętrznego narratora i to z nim gada.
    • mowa_srebrem Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 22:35
      Nie mówiła przez sen!
      Siedziała, piła wodę.
      • eva_evka Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 22:36
        Jeśli jej to pomaga, to czemu nie?
        Możesz spytać delikatnie, pewnie się nie obrazi, bo i o co.
      • jakornelia12345 Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 23:25
        Wiesz, ja w wieku lat 10 spałam w jednym pokoju z siostrą i mamą. Mama wspomina do dziś, że zeszłam z łóżka i na kolanach czegoś szukałam. Mama zapytała, czego szukam. Podobnoż odpowiedziałam, że konia. "Jakiego konia?" - zapytała mama. "Od szachów" - podobnoż odpowiedziałam. Po czym weszłam z powrotem na łóżko i spałam, jak gdyby nigdy nic. Zresztą ja w dzieciństwie często wędrowałam po nocach. Czasem znajdowano mnie nie tam, gdzie zasypiałam.
    • pseudo_stokrotka Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 23:34
      To już nie wolno z samą sobą pogadać?
      Ja czasami mowie do siebie, i sama sobie odpowiadam. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, nie jestem jedyna
      • pupu111 Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 20:12
        To juz trochę dziwne..
        Zwykle mówienie do siebie polega na tym, że się po prostu wypowiada na głos jakąś myśl. Mi się zdarza codzinnie, ale nie na zasadzie ze mówię, i sobie odpowiadam.
        • pseudo_stokrotka Re: Rozmowy ze zmarłymi 22.01.25, 11:02
          Hm, nie dzielę mówienia do siebie na zwykle i niezwykle wink za to nie mówię codziennie, mogłabym powiedzieć, że dla mnie to jest dziwniejsze.
    • pytajacakinga Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 23:38
      Całe życie gadam przez sen ale nigdy że zmarlymi
      • jakornelia12345 Re: Rozmowy ze zmarłymi 20.01.25, 23:41
        A skąd wiesz? Może po prostu nie pamiętasz. W końcu to wszystko tylko sny.
    • cottonrose Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 00:21
      Ja tak czesto rozmawiam z moja babcia.
      Zawsze mi cos dobrego poradzi albo pocieszy.
      Nic w tym niezwyklego nie widze.
    • laurielle Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 08:58
      Na dwoje babka wróżyła. Zacznij obserwować mamę pod kątem innych objawów chorób neurologicznych (zwłaszcza Alzheimera) i psychicznych. Skonsultuj obserwacje z lekarzem, może coś się rozwija.
      Z drugiej strony, osoby zbliżające się do końca życia widzą zmarłych, w tym także takich, o których śmierci nawet nie wiedziały, więc trudno uznać to za halucynacje. Przykładowo, w książce o zatonięciu Heweliusza jedna z rozmówczyń wspomina, że jej matka leżała w szpitalu, w ciężkim stanie, więc nawet nie słuchała radia. Dzień po katastrofie przyszla do niej córka, a matka mówi tak: "Przyszedł do mnie twój mąż, w roboczym kombinezonie, i powiedział, że nie żyje". Facet zginął dzień wcześniej, a matka nie wiedziała o zatonięciu Heweliusza. Nawet gdyby wiedziała, to personel techniczny często zmieniał statki.
      Mój dziadek dwa miesiące przed śmiercią, podczas ostatniego spotkania rodzinnego, powiedział, że widzi moją babcię, która zmarła kilka lat wczesniej. Nie przyjmował lekow, które mogłyby wywolywac halucynacje, był w normalnym kontakcie logicznym z nami choć już bardzo słaby.
      Przyjaciółka mojej mamy jest dyrektorką hospicjum i opowiadała mnóstwo historii tego rodzaju. Przykladowo, pewien pacjent zobaczył kulę światła płynąca w powietrzu korytarzem od kaplicy w jego stronę i zapytał, czy idzie po niego. Usłyszał odpowiedź: "nie, po panią z piątki". Spojrzał na zegarek, była 4:30 nad ranem. W ciągu dnia okazało się, że pani z sali nr 5 zmarła o 4:30.
      Jakkolwiek nie w smak byłoby to wielu osobom, wiele innych osób ma doświadczenia kontaktu ze światem duchowym. W hospicjach to wręcz codzienność, ale i młodzi, zdrowi psychicznie ludzie czasami widzą lub słyszą zmarłych. Znam osobiście kilka takich osób. Przy braku innych objawów nie ma podstaw do rozpoznania choroby psychicznej. Dlatego rozróżnienie fenomenów duchowych od choroby neurologicznej lub psychicznej będzie polegało na uważnej obserwacji pod kątem innych niepokojących objawów.
      • natalia.nat Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 15:53
        To że ktoś będąc ciężko chorym, nieprzytomnym czy umierającym ma halucynacje, to jest całkowicie normalne, przede wszystkim dlatego że mózg przestaje prawidłowo funkcjonować. Śpiąc traci się świadomość i kontakt z otoczeniem, przy zwykłej migrenie doświadcza się zwidów i zaburzeń wzrokowych. A gdzie mówić o poważnym stanie zdrowia, z towarzyszącym lękiem, stresem i bólem, gdzie sen myli się z jawą i gdzie często zażywa się silne leki mające wpływ na świadomość. Wielu ludzi ma też niezdiagnozowane choroby psychiczne albo neurologiczne, a osoby starsze demencję. Tak samo historie z książek i opowieści, nie mają żadnej wiarygodności.
        • laurielle Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 18:49
          Na pewno wnikliwa obserwacja i konsultacja jest niezbędna w celu diagnostyki. Ale choroby mają swój specyficzny obraz kliniczny. Pojedynczy, izolowany objaw nie jest podstawą do rozpoznania choroby psychicznej. Poza tym, jeśli pacjent mowi że widzi anioła, który po niego przyszedł i widzi bramę Nieba, którą za chwilę mają mu otworzyć, po czym kilka minut pozniej umiera tak spokojnie, jak gdyby tylko zasnął, to dla mnie jest w tym cos nadnaturalnego.
          • zla.m Re: Rozmowy ze zmarłymi 22.01.25, 11:19
            Mózg halucynuje, widzi to w co wierzy/czego by chciał, zwłaszcza że procesy poznawcze są osłabione. Podobnie widzimy w każdym napotkanym człowieku osobę, o której myślimy i za którą tęsknimy.
          • natalia.nat Re: Rozmowy ze zmarłymi 22.01.25, 14:13
            laurielle napisał(a):

            > Na pewno wnikliwa obserwacja i konsultacja jest niezbędna w celu diagnostyki. A
            > le choroby mają swój specyficzny obraz kliniczny. Pojedynczy, izolowany objaw n
            > ie jest podstawą do rozpoznania choroby psychicznej.

            Tak jak napisałam, powody są różne. Niezdiagnozowana choroba psychiczna jest tylko jednym z nich, i to tym rzadszym

            Poza tym, jeśli pacjent mo
            > wi że widzi anioła, który po niego przyszedł i widzi bramę Nieba, którą za ch
            > wilę mają mu otworzyć, po czym kilka minut pozniej umiera tak spokojnie, jak gd
            > yby tylko zasnął, to dla mnie jest w tym cos nadnaturalnego.

            Nie ma w tym nic nadnaturalnego. Mózg nie funkcjonuje prawidłowo i tworzy wizje, które są w nas. W snach też nie jesteśmy oderwani, widzimy nasze życie, członków rodziny i znajomych. Zresztą najczęściej z tych relacji okołośmiertnych wiadomo, że widzi się po prostu jasność albo tunel, a to klasyczne objawy neurologiczne, związane z uszkodzeniami mózgu. I co istotne i potwierdzające że są to tylko nasze halucynacje, to kultura dyktuje nam, co mamy widzieć. "W raportach osób, które przeżyły śmierć kliniczną często pojawia się tunel, ale to, co znajduje się na jego końcu, ma związek z kulturą. Pacjenci  z naszego kręgu kulturowego  twierdzą, że czekają tam krewni, którzy przyjmują w "nowy świat". W innych kulturach obraz tunelu jest nieco inny. Przykładowo u wyznawców hinduizmu, na jego końcu nikt się nie pojawia, co ma bezpośredni związek z tym, że  w tej kulturze nie ma duszy personalnej i pozostającej,  ona wciela się w coś zupełnie innego."
      • cottonrose Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 16:01
        "Przykladowo, pewien pacjent zobaczył kulę światła płynąca w powietrzu korytarzem od kaplicy w jego stronę i zapytał, czy idzie po niego. Usłyszał odpowiedź: "nie, po panią z piątki". Spojrzał na zegarek, była 4:30 nad ranem."

        Tez tak mielismy w akademiku, choc kule swiatla i inne widziano juz ok 1 na ranem jak byla dobra impreza...
    • cranberries1983 Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 09:21
      lunatykuje?
    • bi_scotti Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 16:29
      Skad wiesz, ze rozmawiala z Twoim tata a nie sama ze soba? Anyway, google "benefits of talking to yourself aloud" (pewnie po polsku tez sa jakies sites) - znajdziesz sporo research na temat benefits rozmawiania ze soba, rowniez glosno smile Mama jest najprawdopodobniej jak najbardziej OK. Cheers.
    • kozica111 Re: Rozmowy ze zmarłymi 21.01.25, 19:13
      Jak usłyszałaś odpowiedź, to tak/Ogólnie nie dziwie się twojej mamie i pewnie coś tam słyszy, albo chce słyszeć co jest tez ok.
    • bospoltyr Re: Rozmowy ze zmarłymi 22.01.25, 10:47
      Moja mówi do siebie od wielu lat, najczęściej gdy myśli, ze nikt nie widzi. Czasem są to zażarte dyskusje, połączone z wybuchami śmiechu albo wygłaszaniem oburzonych tekstów. Im gorsza pogoda na zewnątrz (skoki ciśnienia, wiatr, zmiana pogody) tym tego więcej i bywa, że wtedy jest jak w emocjonalnym transie i wymyśla całe dziwne historie.
      Przypuszczam, że to kompilacja sposobu radzenia sobie z natarczywymi myślami w głowie, przyjmowania zbyt małej ilości płynów co może wpływać na sprawność umysłową; wieku i początków demencji; niezaleczonych traum; oraz braku "psiapsiółek" którym się może wygadać w trakcje dnia i "wypuścić" swoje myśli kotłujące się w głowie, których nie ma z kim "przegadać".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka