Dodaj do ulubionych

Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu!

09.05.25, 16:00
Znalazła się też dodatkowa "umowa dożywocia", która nie jest wprawdzie normalną notarialna umową dożywocia, ale zobowiązaniem Nawrockiego do pełnego utrzymywania i zapewnienia opieki nad panem Jerzym jest.
Zawarta 10 sierpnia 2021, kiedy Nawrocki już 23 lipca 2021 składał ślubowanie jako nowy prezes IPN, więc wiedział, że osobiście opieki sprawować nie może, ale można przecież taką opiekę załatwiać na odległość, pieniądze znacznie ułatwiają sprawę. Wiemy, że przynajmniej od stycznia 2023 ani nie utrzymywał pana Jerzego, ani opieki nie zapewniał.
Miasto Gdańsk teraz sobie policzy należność.
www.google.com/amp/s/www.bankier.pl/amp/wiadomosc/A-jednak-Karol-Nawrocki-zobowiazal-sie-do-opieki-nad-Jerzym-Z-Pokazano-nowy-dokument-8938600
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:08
      Dramatisie teraz od głowienia sie głowa rozbolała. I z nosa jej cieknie big_grin
    • hrasier_2 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:10
      irma223 napisała:

      > Znalazła się też dodatkowa "umowa dożywocia", która nie jest wprawdzie normalną
      > notarialna umową dożywocia, ale zobowiązaniem Nawrockiego do pełnego utrzymyw
      > ania i zapewnienia opieki nad panem Jerzym jest.
      > Zawarta 10 sierpnia 2021, kiedy Nawrocki już 23 lipca 2021 składał ślubowanie j
      > ako nowy prezes IPN, więc wiedział, że osobiście opieki sprawować nie może, ale
      > można przecież taką opiekę załatwiać na odległość, pieniądze znacznie ułatwiaj
      > ą sprawę. Wiemy, że przynajmniej od stycznia 2023 ani nie utrzymywał pana Jerze
      > go, ani opieki nie zapewniał.
      > Miasto Gdańsk teraz sobie policzy należność.
      > www.google.com/amp/s/www.bankier.pl/amp/wiadomosc/A-jednak-Karol-Nawrocki-zobowiazal-sie-do-opieki-nad-Jerzym-Z-Pokazano-nowy-dokument-8938600
      A to drań. Onet taką aferę chowało na koniec kampanii prezydenckiej. To nic jest możliwe.
      • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:15
        Tym razem to nie Onet lecz Interia.
      • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:02

        Przeciez Interia należy do Polsatu, a Polsat jest polski. Co teraz powiesz herr Taniarada?
        • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:16
          Polsat to jest jedyna stacja którą daje się normalnie oglądać wiadomości
          • wrotek0 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 08:43
            Nie chcę się czepiać, ale coś nie tak w Twojej składni.
    • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:11
      Pisałam przecież w wątku właściwym, że to jakaś doopokrytka do urzędu. Co to w ogóle jest za zobowiązanie - zobowiązuje się do utrzymywania jakiegoś żula w zamian za co, gwarancję dostąpienia przed Oblicze Pana? big_grin
      • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:14
        Ale podpisał? I to w świadomości, że będzie to urzędowi przedstawione?
        Rozumiesz, że gdyby miał zostać prezydentem, to nie będzie tłumaczenia "a to było tak na niby"? Co podpisane, będzie musiało być wykonane.
        • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:27
          irma223 napisała:

          > Ale podpisał?

          No podpisał. Macie prawo go teraz biczować za to, że się zobowiązał na papierze zaopiekować kompletnie ZA NIC jakimś żulem, ale nie podołał.
          Znowu nie wiadomo jakie prawo tu złamał (bo że prawo boskie, to na pewno), ale nie wątpię, że maszyna losująca zaraz coś wylosuje big_grin
          • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:36
            dramatika napisał(a):

            > No podpisał. Macie prawo go teraz biczować za to, że się zobowiązał na papierze
            > zaopiekować kompletnie ZA NIC jakimś żulem, ale nie podołał.

            A co, konto mu wyczyściło? Komornik zablokował, czy co?
            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:43
              irma223 napisała:


              > A co, konto mu wyczyściło? Komornik zablokował, czy co?

              Doznał kryzysu sumienia i przestało mu się chcieć opiekować żulem, lub opłacać tę opiekę ZA NIC.
              Jaką karę przewidujesz? Samobiczowanie, czy kolczatka na udo? big_grin
              • riki_i Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:23
                Dramatika, on się zabezpieczał na różne sposoby (testament, ta umowa opieki, potem akt notarialny), żeby było jak to mówią "koszernie". No i by było, gdyby nie taki malutki fakcik, że liczących się kandydatów na prezydenta RP zwykło się prześwietlać do korzenia. Słusznie napisała pani.asma, że w normalnym kraju ktoś kto ma w papierach taką akcję, na najwyższy urząd się nie pcha. Siedzi cicho i czeka aż "żul" umrze.

                Doprawdy nie wiem, jakim trzeba być idiotą aby wierzyć w to, że taka sprawka nie wyjdzie na jaw w kampanii. Ewentualnie -teoria spiskowa- zaszantażowano go czymś i po prostu musiał kandydować. Ostarnia mozliwa wersja - to tajny agent Platformy i Trzaskowskiego 😀 .
                • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:47
                  riki_i napisał:

                  > Dramatika, on się zabezpieczał na różne sposoby (testament, ta umowa opieki, p
                  > otem akt notarialny),

                  To nie jest zadna "umowa opieki". Mogę tak do wieczora, wkleję sobie w notatnik i będę przeklejać, żeby nie strzępić klawiatury big_grin
                  Nie odróżniacie, które papiery mają znaczenie prawne i generalnie dla tej aferki, a które nie mają i są tylko jakimiś formalnościami przedłożonymi do urzędu. Ten papier nie ma kompletnie żadnego znaczenia, to tylko jakieś oswiadczenie złożone samemu sobie. Gdyby tam stało, że oświadcza, ze się zobowiązał między innymi do "opieki w chorobie" w zamian za prawo do lokalu - oooooo, to zupełnie co innego. To, że tam tego nie ma, zmienia absolutnie wszystko.
                  • anorektycznazdzira Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 07:09
                    Fajny prezydent z niego będzie, będzie produkował lipne "papiery (...) które nie mają [znaczenia] i są tylko jakimiś formalnościami przedłożonymi do urzędu", oczywiście nie będzie wykonywał tego, co w nich zapisał, bo to tylko dla urzędu czyli bez znaczenia. Like it! big_grin
                    • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:34
                      Przecież już to robi bo jest prezydentem
                      • anorektycznazdzira Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 09:01
                        piłaś- nie pisz
              • evee1 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 06:55
                Unieważnienie umowy po prostu.
      • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:37
        >to jakaś doopokrytka do urzędu.

        typowe pisuarskie patrzenie...
        Nieważne jak byle w papierach się zgadzało a korzyść (tu mieszkanie) była moja.
        Rozumiem, że ty też byś podpisała taka dupokrytkę, dotyczącą np. twojej mamusi. Albo twojego niepełnosprawnego dziecka i jego losu, po twojej smierci.
        Pan Jerzy nie tyle był żulem co, z przegladu prasy wnioskuję, alkoholikiem. Moze i nie był "godny" uwagi ale jego mieszkanie już jak najbardziej tak.
        Widocznie karolek liczył, że Jerzy przekręci się wcześniej i mieszkanie zdobędzie wcześniej, bez nadmiernych kosztów. Być może tak by było gdyby "nie wtrąciła się" opieka społeczna, obejmując (faktyczną) opieka Jerzego. Tym razem z naszych podatków a nie kieszeni karolka. I tym razem w miarę skutecznie (bo ciagle żyje).
        I myslę, że karolek od kilku dni pluje sobie w (swoją klamliwą i pokrętną) gębę bo po h... wychylał się z tym "jednym mieszkaniem"? Tak by sprawy nie było a teraz to mieszkanie bedzie kosztowało duzo więcej niż na wolnym rynku, a i pałac prezydencki (5 lat życia całkowicie na nasz koszt) też mocno sie oddalił.
      • srubokretka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:42
        > zobowiązuje się do utrzymywania jakiegoś żula w zamian za co..

        W zamian za pomieszczenie wielkosci polowy mojej sypialni, nazwane mieszkaniem.

        Kun@ ale politycy sa w PL. Skonczcie ten temat , bo to wstyd na caly swiat. Prezydent stolicy zadziobany za walk in closet. Niesamowite.
        • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:44
          srubokretka napisał:


          > W zamian za pomieszczenie wielkosci polowy mojej sypialni, nazwane mieszkaniem.

          Ale tam nie ma nic o tym, że w zamian za pomieszczenie.
        • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:47
          naprawdę masz sypialnię ponad 50m2?
          to gratuluje, moja ma trochę ponad 20.
          I długi czas mieszkałam w 32m2 kawalerce, właściwie w pokoju z kuchnią, z 2 małych dzieci, i byłam szczęśliwa, że w ogóle mamy osobny, samodzielny kąt.
          Jakaś oderwana jesteś od warunków życia w duzych miastach bo może na wsi, w twoim domu, to są inne.
          • srubokretka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:53
            Mam taka i niektore emamy tez. Maja tez po kilka mieszkan i innych nieruchomosci, a dopieprzeaja sie do czegos takiego. Prezydent stolicy europejskiej juz powinien miec kilanascie mieszkan. Jest poprostu nieudacznikiem i nie powinien nawet startowac na prezydenta Pl , bo sie nie nadaje. Wlasny narod jest w stanie w 3 dni zadziobac go , a co bedzie przed takim trumpem, Putyniem i innymi. Ja go moge przekupic, a co dopiero inni.
            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:03
              srubokretka napisał:

              > Jest poprostu nieudacznikiem

              Na litość boską, Tusku też dochrapał się tylko trzech nieruchomości, w tym jednej w szemranych okolicznościach (a dysponował przez jakiś czas grubą kasą z UE). Polska to nie USA czy UK, gdzie istnieje ciągłośc majątkowo-pokoleniowa od setek lat, mieliśmy 123 lata zaborów, wojny, komunę.
              • srubokretka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:11
                dramatika ja wiem, tylko chce pokazac, jak idiotyczne jest dopieprzanie sie o to mieszkanie i niby opieke. Dzinniekarze robia z ludzi idiotow.

                (ps prezesa IPN mialo byc a nie prez. stolicy )
                • riki_i Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:57
                  srubokretka , my jesteśmy krajem na dorobku, ja jestem rodowity od pokoleń z Warszawy , tutaj wszyscy stracili wszystko w 2 wojnie światowej, a potem jeszcze przywalono im dekretem Bieruta. Tak, z punktu widzenia "normalnego świata " i topowych polityków "w normalnym świecie " nie było po co się schylać. No, ale... żyjemy w Polsce, a to jeszcze jest człowiek z typowego awansu społecznego, więc pazerny i chciwy jak to w pierwszym pokoleniu
                  • srubokretka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:38
                    >więc pazerny i chciwy jak to w pierwszym pokoleniu

                    Ilu znasz niepazernych? Zwlaszcza wsrod politykow? Wczesniej czy pozniej , gdy zalozysz rodzine, to "pazernosc" musi sie pojawic. To motywyje do dzialania. Tylko roznie ludziom to wychodzi, w roznym stopniu zmienia ich dzialanie.
                    • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:45
                      srubokretka napisał:

                      > >więc pazerny i chciwy jak to w pierwszym pokoleniu
                      >
                      > Ilu znasz niepazernych? Zwlaszcza wsrod politykow?

                      Roman, Fritz, Korona Brauna, poseł na sejm. Jako zamożny człowiek zrzekł się uposażenia poselskiego.
                      • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:32
                        Heh nie wiem nic na temat charakteru i motywacji Brauna, w ogóle mnie on nie interesuje, wystarczy mi to, co robi. Natomiast "zrzekanie się uposażenia poselskiego" nie ma nic wspólnego z pazernością czy nie pazernością ponieważ wysokość uposażenia ( czy się pobiera pełne czy niepełne) jest prawnie uregulowana: zasady łączenia pobierania uposażenia poselskiego z pobieraniem emerytury lub renty, pracą zawodową lub prowadzeniem działalności gospodarczej określa art. 25 ust. 3 i 3a oraz 4 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
                        I jestem przekonana, że ww.nie zrzekł się uposażenia, tylko mu ono po prostu nie przysługuje, zgodnie ze wskazanymi przeze mnie przepisami bo np. nadal prowadzi działalność gospodarczą.
                        • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:08
                          152kk napisała:


                          > I jestem przekonana, że ww.nie zrzekł się uposażenia, tylko mu ono po prostu ni
                          > e przysługuje, zgodnie ze wskazanymi przeze mnie przepisami bo np. nadal prowad
                          > zi działalność gospodarczą.

                          A to przepraszam, muszę przyznać ci rację. Źle zrozumiałam Fritza, który mówił w wywiadzie, że "zrzekł się uposażenia", w odpowiedzi na zarzut jakiegoś redaktorzyny, że został posłem dla kasy. Zrozumiałam, że zrzekł się dobrowolnie (choć tego nie powiedział), tymczasem zobowiązuje go do tego ustawa.
                • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:45
                  > jak idiotyczne jest dopieprzanie sie o to mieszkanie i niby opieke. Dzinniekarze robia z ludzi >idiotow.

                  nie jest idiotyczne "dopieprzanie się do mieszkania" tylko o krętactwa, kombinowanie i kłamstwa karolka. I to juz jest typowo polskie i dla srodowisk, z których karolek sie wywodzi.
                  Mógł sobie kupić i 10 mieszkań, na wolnym rynku, ze swoje zarobione pieniądze (!) a nie kombinujac i robiąc wałki. O to w tym chodzi, jakbyś nadal nie rozumiała.
                  • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:50
                    Lepiej za dużo nie mówić niż mówić np. że jest się dupiarzem albo bardzo chorowitym i umierającym
                  • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:53
                    mava12 napisała:


                    > nie jest idiotyczne "dopieprzanie się do mieszkania" tylko o krętactwa, kombino
                    > wanie i kłamstwa karolka. I to juz jest typowo polskie i dla srodowisk, z który
                    > ch karolek sie wywodzi.

                    Typowe dla środowiska, z którym ty sympatyzujesz, jest wzbudzanie moralnej, medialnej paniki, nie mającej żadnych podstaw faktycznych, w celu wprowadzenia opinii publicznej w błąd i sterowanie w ten sposób procesem demokratycznym.
                    • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 15:07
                      >Typowe dla środowiska, z którym ty sympatyzujesz, jest wzbudzanie moralnej, medialnej paniki, nie mającej żadnych podstaw faktycznych,

                      Po pierwsze to ja sympatyzuje przede wszystkim z uczciwością i prawdą.Takimi pisiory nie są, przypomne tylko miliarderów z pisiorstwa, z wiedzą i kloaczną mentalnoscia wójta z Pcimia, za to z milionowymi zarobkami, na które ja takze zapieprzałam. Moze ty masz mentalnosc niewolnika, ja tam nie lubię być dymana.
                      "Karolek" swietnie się wpisuje w dymające nas, środowisko.
                      Po drugie, jesli dla ciebie dowody na piśmie, nie sa dowodami, to ja już nie wiem czego ty potrzebujesz? proboszcza z ambony, który powie, ze "karolek" robi wały?
                      Po trzecie, proces demokratyczny-pis, to jakas aberracja, To samo z siebie sie wyklucza.
            • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:18
              I jeszcze teściem się musi zajmować
              Ale o to nie można pytać bo zaraz odezwą się do mnie niemieckie trolle i będą się odgrażać końcem
              • srubokretka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:30
                Ja juz nie wiem, ktore trole. Na pienku z ruskimi tez ma "W lutym 2024 znalazł się na liście osób poszukiwanych przez Federację Rosyjską"
                • hrasier_2 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:17
                  srubokretka napisał:

                  > Ja juz nie wiem, ktore trole. Na pienku z ruskimi tez ma "W lutym 2024 znalazł
                  > się na liście osób poszukiwanych przez Federację Rosyjską"
                  Ale dla części mediów najważniejszym problemem jest Karol Nawrocki i potrzeba wyjaśnienia dzień po dniu co zrobił (albo czego nie zrobił) dla p. Jerzego, czy ma kwity, jeśli wnosił opłaty, czy ma paragony, jeśli kupował jakieś towary itp. itd. A nie jakieś 6 bilionów złotych odszkodowań czy miliardy codziennie rozrastającego długu publicznego.
                  • srubokretka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:31
                    > A nie jakieś 6 bilionów złotych odszkodowań czy miliardy codziennie rozrastającego długu >publicznego.

                    To sie nigdy w polityce nie zmieni. Chyba ze AI sie za wszystkich wezmie, ale to by bylo zenujace jeszcze bardziej niz ta walka o walk in closet.
            • marecky81 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 19:26
              Nie masz takiej sypialni.


              srubokretka napisał:

              > Mam taka i niektore emamy tez. Maja tez po kilka mieszkan i innych nieruchomosc
              > i, a dopieprzeaja sie do czegos takiego. Prezydent stolicy europejskiej juz pow
              > inien miec kilanascie mieszkan. Jest poprostu nieudacznikiem i nie powinien naw
              > et startowac na prezydenta Pl , bo sie nie nadaje. Wlasny narod jest w stanie w
              > 3 dni zadziobac go , a co bedzie przed takim trumpem, Putyniem i innymi. Ja g
              > o moge przekupic, a co dopiero inni.
      • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:00
        nie trudno sobie wyobrazić jakie dokumenty ten pan by podpisywał jako prezydent z potrzeby dupokrycia.
        • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:03
          > nie trudno sobie wyobrazić jakie dokumenty

          "Nietrudno" - to jest poprawna forma.

          A co do meritum - jakie na przykład dokumenty by podpisywał?
        • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:36
          > nie trudno sobie wyobrazić jakie dokumenty ten pan by podpisywał jako prezydent

          Mnie natomiast trudno jest wyobrazić sobie, jakiego dokumentu przedstawionego do podpisu przez premiera Tuska nie podpisałby R.Trzaskowski, gdyby został prezydentem RP...
          • hrasier_2 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:49
            No cóz, kampania idzie do przodu, świat idzie do przodu i ziemia się nie zatrzymała.
            Ludzie nie kładą sie spać i nie wstają z myślą o kawalerce Nawrockiego, nawet jakby co niektórzy tego sobie życzyli.
            Jak juz to może nowe oswiadczenie majątkowe Trzaskowskiego, minister Bodnar, który jest czy nie jest właścicielem; kwestia Marszałkowskiej 66, kwestia czyścicieli kamienic itd. trochę tego jest.
            Jak kwestia mieszkaniowa to kwestia mieszkaniowa .
          • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:57

            Wyobraznia karmiona życiorysem Andrzeja Dudy?
          • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 22:08
            demodee napisała:


            > Mnie natomiast trudno jest wyobrazić sobie, jakiego dokumentu przedstawionego d
            > o podpisu przez premiera Tuska nie podpisałby R.Trzaskowski, gdyby został prezy
            > dentem RP...

            Ja sobie nie wyobrażam, jakiego by nie podpisał Nawrocki, gdyby taki był interes USA czy UE.
            • yadaxad Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 22:24
              Prezes miał wątpliwości czy kandydat, którego chce koniecznie -nie wzbudzał by za bardzo-, a tym jego szanse byłyby zbyt wątpliwe, wybrał więc figuranta. Dość pociągającego wizualnie dla ludu, do poprowadzenia, przy swojej lotności bez oporów i pewnie wierzył, że do wyszkolenia w występowaniu. Czy Batyr by w ogóle rozumiał dokumenty, o co chodzi przy podpisaniu? Wygrałby i był na smyczy doradcy, który by mu wszystko palcem pokazywał kroku nie robił bez instrukcji prawdziwego prezydenta ducha.
              • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:07
                Gdyby chociaż faktycznie słuchał grzecznie doradcy wskazującego mu paluszkiem, co ma podpisać i gdzie. Ale ty wyobrażasz sobie, co by to było, gdyby faktycznie uwierzył, że on teraz wszystko może i nie musi nikogo słuchać?
              • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:32
                Nie natur tylko Rafał
                Literówkę zrobiłeś
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 11:27
        Co za różnica, czy żul czy nie? Miał mieszkanie, a Nawrocki je od niego wyłudził, obiecując dożywotnią opiekę. Takie są fakty.
        • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:03
          fakty sa ze pan jerzy caly czas mial i ma opieke

          zaden prawnik tego nie da rady podwazyc

          chocbyscie sie zkrecily ze zlosci

          szukajcie winnych w urzedzie miasta w gdansku smile
          • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:05
            pani.asma napisała:

            > fakty sa ze pan jerzy caly czas mial i ma opieke

            Sprawowaną przez Nawrockiego?
            Albo zleconą i opłacaną przez Nawrockiego?

            • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:28
              Opłaconą przez panią Anię Samarytanke oraz filantropijny urząd miasta z twoich podatków

              Nie było to w ogóle miejsca no i jakieś działania Karola bo go wszyscy uprzedzali


              Więc moim zdaniem przede wszystkim te osoby które niedziałały zgodnie z procedurami powinny zostać Surowo ukarany i z hukiem wyrzucony z pracy dyscyplinarnie
              • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:51

                Uprzedzali go w płaceniu zaległych rachunków?
                To kiedy on miał zamiar je opłacić?
                • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:07
                  Pani Ania opłacała
                  a to czemu?? Na myśl się nasuwa że mieli Romans???

                  Potem Jerzy ją rzucił i zemsty mści się na Nawrockim bo się nawinął
                  • lauren6 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:32
                    pani.asma napisała:

                    > Pani Ania opłacała
                    > a to czemu?? Na myśl się nasuwa że mieli Romans???
                    >
                    > Potem Jerzy ją rzucił i zemsty mści się na Nawrockim bo się nawinął
                    >

                    Powinnaś pisać książki, bo wyobraźnię masz bogatą. Tylko kto uwierzy w miłość opiekunki do srającego pod siebie, 80 letniego alkoholika?
                    • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:35
                      To proste uwiodła go bo chciała zawładnąć mieszkaniem po czym jak się wprowadziła i zaczęła przetrzymywać rzeczy to okazało się że mieszkanie już jest darowane więc wpadła w szał
                    • asia.sthm Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:08
                      > Tylko kto uwierzy w miłość opiekunki do
                      > srającego pod siebie, 80 letniego alkoholika?

                      Asma by go chciała więc wierzy i zazdrości.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 11:33
            No miał zapewnioną i opłaconą przez miasto.
            • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 11:47
              No to o co jest drama
        • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:07
          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

          > Miał mieszkanie, a Nawrocki je od niego wyłudzi
          > ł, obiecując dożywotnią opiekę. Takie są fakty.

          Fakty są takie, że nie istnieje taka podstawa prawna jak "obiecanie dożywotniej opieki". A umowy dożywocia Nawrocki z żulem nie zawarł.
          • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:15

            Przez kilka dni udowadnialas tu na forum, że panowie mogli mieć umowe ustną, a pisemna była pozorna.
            Teraz raptem kategorycznie twierdzisz, że ważne jest tylko to, co na piśmie???
            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:23
              iwles napisała:

              >
              > Przez kilka dni udowadnialas tu na forum, że panowie mogli mieć umowe ustną, a
              > pisemna była pozorna.

              Ustna też nie jest umową dożywocia. Trzeci ram mam ci napisać dlaczego nie jest umową dożywocia, czy w końcu przyswoisz? smile
              • yadaxad Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:28
                A niech to zobowiązanie jest tylko nieważnym świstkiem. Czyli to oszustwo z premedytacją na panu J. ,który wierzy, że to coś znaczy i na podstawie tego decyduje na korzyść Batyra.
                • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:56
                  yadaxad napisał(a):

                  Czyli to oszustwo z pre
                  > medytacją na panu J. ,który wierzy, że to coś znaczy i na podstawie tego decydu
                  > je na korzyść Batyra.

                  Nie ma żadnych dowodów, że żul został wprowadzony w błąd, że wykorzystano jego nieporadność, że nie wiedział jaką umowę zawiera. Nawet obiektywnie żadna krzywda mu się nie działa, pomijając zeznania jakichś rozgrzanych politycznie "świadków".
                  • jakornelia12345 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 16:41
                    Twoja gorliwość w obronie alfonsa powala.
                  • riki_i Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 16:52
                    dramatika napisała:

                    > Nie ma żadnych dowodów, że żul został wprowadzony w błąd, że wykorzystano jego
                    > nieporadność, że nie wiedział jaką umowę zawiera. Nawet obiektywnie żadna krzyw
                    > da mu się nie działa, pomijając zeznania jakichś rozgrzanych politycznie "świad
                    > ków".

                    Krzywda mu się nie stała na koszt miasta Gdańsk oraz polskiego podatnika. A płacić wedle dokumentów powinien Batyr.
          • lukrrecja Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:11
            Umowy dożywocia nie zawarł, a jedynie wprowadził w błąd ABW, żeby uzyskać dostęp do informacji niejawnych? A po co oświadczył przez notariuszem, że zapłacił całą kwotę?
            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:17
              lukrrecja napisała:

              > A po co oświadczył przez notariuszem, że zapłacił całą kwotę?

              Pewnie sporządzenie umowy, którą rzeczywiście zawarli, było zwyczajnie bardziej kosztowne. Przypominam też, że żul jednocześnie oświadczył i podpisał, że kasę otrzymał, a potem się nie skarżył.

              Pod względem prawnym nie ma się tu absolutnie do czego doczepić, więc pozostaje wam rozpowszechniać po mediach społecznościowych wyrażenia - klucze (przejął, na słupa, ukradł, oszukał), żeby się gawiedzi odpowiednio utrwaliło.
              • lukrrecja Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:26
                "żul jednocześnie oświadczył i podpisał, że kasę otrzymał, a potem się nie skarżył" - też mnie to zastanawia i nie zdziwiłoby mnie, gdyby pan Jerzy, orientując się, jakich kumpli ma Karol, nieco się go obawiał.
                • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:27
                  lukrrecja napisała:

                  > "żul jednocześnie oświadczył i podpisał, że kasę otrzymał, a potem się nie skar
                  > żył" - też mnie to zastanawia i nie zdziwiłoby mnie, gdyby pan Jerzy, orientują
                  > c się, jakich kumpli ma Karol, nieco się go obawiał.

                  Ponownie - macie zero dowodów, że umowa została zawarta pod przymusem, w wyniku podstępu, czy wykorzystania nieporadności. Idź rozpowszechniaj słowa - klucze, bo w oparciu o prawo nie masz kompletnie nic do powiedzenia.
                  • lukrrecja Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:31
                    Ale to sam Nawrocki powiedział, że nie zapłacił całej kwoty, a w akcie notarialnym stoi, że zapłacił.
                    • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:37
                      lukrrecja napisała:

                      > Ale to sam Nawrocki powiedział, że nie zapłacił całej kwoty, a w akcie notarial
                      > nym stoi, że zapłacił.

                      No i co z tego, znaczy to tylko tyle, że dobrowolnie obie strony zawarły umowę pozorną, a realizowali inną umowę - sprzedaży ratalnej.
                      Możliwe, że ta rzeczywista umowa jest nieważna, ale nie ma kto tego ocenić, bo nie ma kto wnieść pozwu, jako że obie strony są z tej umowy zadowolone (przynajmniej do czasu utraty świadomości przez pana żula).
                  • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:33

                    Tak, dramatisiu, było odwrotnie. To pan "żul" wymusił na Nawrockim, żeby wykupił jego mieszkanie, a potem pozwolił mu w nim mieszkać do śmierci. No i z inicjatywy pana "żula" zawarto umowę kupna-sprzedaży.
                    • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:37
                      Niestety za mało wiecie o mieszkaniach komunalnych na pewno było tak że pan Jerzy dowiedział się o tej możliwości i poszedł do Karola po jakąś pożyczkę czy o coś i tak się dogadali
                • mdro Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:38
                  Problem w tym, że to nie "żul" podpisał, ale jego pełnomocnicy. Czyli kto? Tadam! państwo Nawroccy.
                  Pytanie, czy "żul" w ogóle miał świadomość, że sprzedał mieszkanie...
                  • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:40
                    mdro napisała:

                    > Problem w tym, że to nie "żul" podpisał, ale jego pełnomocnicy. Czyli kto? Tada
                    > m! państwo Nawroccy.
                    > Pytanie, czy "żul" w ogóle miał świadomość, że sprzedał mieszkanie...

                    Ponownie... Pan żul podpisał to pełnomocnictwo, a nie macie dowodów, że podpis jest sfałszowany. Idź załóż wątek, że Nawrocki to złodziej i że wreszcie się PiS doczeka sprawiedliwości, zamiast zawracać gitarę w poważnej rozmowie.
                  • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:54
                    Kiedy wywleczecię pana Jerzego i puścicie podczas faktów TVN łamiące serce wywiad z nim?????
            • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:21
              ABW Tuska to gorsze niż przekupki na targu wszystkie informacje jawne
              • lukrrecja Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:27
                Ale że w 2021 roku?
          • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 13:57
            Do czego "podstawa prawna"? Do zawarcia umowy jakiej sobie tylko życzysz nie musisz mieć innej podstawy prawnej niż kodeks cywilny, księga 3. zobowiązania art.353 ze znaczkiem 1: swoboda umów - możesz zaciągnąć jakie chcesz zobowiązanie, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Na marginesie: są umowy nazwane i nienazwane. Oczywiście, są zatem pewne ograniczenia powodujące nieważność umów. Ale zobowiązanie się do opieki nad drugą osobą i zgoda tej osoby na tę opiekę może stanowić ważną umowę.
            Weź już daj z tym spokój, nie znasz się kompletnie na prawie i tylko kolejne bzdury produkujesz.
            • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:03
              Krynico mądrości tak jak słusznie zauważyłaś to jest umowa między dwoma stronami a nie umowa między karolem Nawrockim i paniusiami z Forum albo Donaldem Tuskiem……

              Dopóki nie przedstawisz wstrząsającego wywiadu z zapłakany m panem Jerzym w łachmanach narzekającym na Karola Nawrockiego nie wywiązującego się z umowy

              to zamilknij i się nie wtrąca w prywatne zobowiązania

              Ja się wtrącam w twoje umowy????
              • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 15:36
                "Ja się wtrącam w twoje umowy?"
                Jakbym kandydowała na prezydenta, to się wtrącaj, na zdrowie. Ja nie zawieram umów że starszymi, schorowanymi ludźmi dla pozoru. A jak już zawieram umowy, to ich dotrzymuję. Bo tego nie tylko prawo wymaga, ale przede wszystkim - honor.
                Być może pan Jerzy, którego tu nazywacie tak życzliwie "żulem", był naiwny, może już - powodu wieku i choroby - słabo rozumiał, co podpisuje. I zaufał człowiekowi, którego uważał za uczciwego i honorowego. No i się przejechał na tym zaufaniu. Dobrze, że to zostało ujawnione i wyborcy mogą tego błędu uniknąć
                • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 15:40
                  Ale jak się przejechał nie miał nikogo oprócz Karola

                  W jaki to sposób się przejechał i jak inaczej by wyglądało jego życie gdyby mieszkanie pozostało komunalne ???
                  • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 15:58
                    >Ale jak się przejechał nie miał nikogo oprócz Karola

                    miał, jak sie okazało. MOPS czy tam jak to sie nazywa, = opieka spoleczna, która przez rok (co najmniej) dogladała pana Jerzego, az w końcu umieściła w DPSie. Za pieniądze podatnika a nie p. karola (na którym sie przejechał).
                    • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:05
                      No właśnie to o co drzecie pyszczki skoro był zaopiekowany ???
                      Zgodnie z ustawą i pomocy społecznej taka opieka się należy i była sprawowana
                      • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:08

                        O nic nie drzemy.
                        Liczymy, że panKandydatAlfons honorowo się rozliczy z zobowiązań finansowych.
                        • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:18
                          Krynico mądrości z wybiórczym móżdżkiem
                          Nawerocki oddał mieszkanie więc nie ma już tematu wink)))
                          • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:20

                            Oddał już?
                            Przegapiłam ten moment?
                            Pokaz dokumenty przekazania!
                          • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:34
                            Ale jak się przejechał nie miał nikogo oprócz Karola

                            "oddał mieszkanie" jak sprawa się rypla...
                            Pominawszy to, ze jest mocno wątpliwe, czy to mieszkanie jest jego.
                            trzecia sprawa, komu oddał to mieszkanie? fundacji srebrna?
                  • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:43
                    > jak inaczej by wyglądało jego życie gdyby mieszkanie pozostało komunalne

                    Po pierwsze, gmina musiałaby dokonywać w mieszkaniu remontów itp., a gmina zwykle nie ma pieniędzy na takie rzeczy (dlatego wolała sprzedać). A jakby lokator przestał płacić czynsz, to musiałaby go przesiedlić do mieszkania socjalnego (których na ogół nie ma), a poza tym zaraz Kancelaria Społeczna podniosłaby krzyk, ze się na mróz wyrzuca biednego schorowanego starszego człowieka. Ewentualnie p.Jerzy przeszedłby do DPSu.

                    A co do p.Jerzego, to musiałby płacić czynsz, bo groziłaby mu eksmisja do mieszkania socjalnego lub DPSu.

                    A tak, gmina pozbyła się problemu, za czynsz płacili pp.Nawroccy, pan Jerzy miał zapewniony dach nad głową i wszyscy byli zadowoleni.
                    • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 17:19
                      >A co do p.Jerzego, to musiałby płacić czynsz, bo groziłaby mu eksmisja do mieszkania socjalnego lub DPSu.

                      czyli trafiłaby tam z 10 lat wcześniej a mieszkanie wróciłoby do zasobów miasta, zamiast do kieszeni karolka.
                      • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 11:54
                        > czyli trafiłaby tam z 10 lat wcześniej

                        I 10 lat dłużej gdańszczanie płaciliby za pobyt p.Jerzego w DPSie.

                        > a mieszkanie wróciłoby do zasobów miasta, zamiast do kieszeni karolka.

                        Mieszkanie ponownie zostałoby wystawione na sprzedaż. Nie rozumiesz, że gmina tak bardzo nie chciała tego mieszkania, że sprzedała je za 10% wartości?

            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:17
              152kk napisała:

              > Do czego "podstawa prawna"?

              Nie istnieje podstawa prawna do twierdzenia, że Nawrocki coś wyłudził. Czyli nie istnieje żadna umowa dożywocia, czy dowody jakiegokolwiek fałszerstwa. Już nie mówiąc o wątpliwościach stricte etycznych, że gdyby była taka umowa dożywocia, to czy zwolennicy finansowania opieki na starość przez państwo, mieliby prawo rozdzierać szaty nad tym, że Nawrocki nie finansuje DPSu.

              • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:38
                >Nie istnieje podstawa prawna do twierdzenia, że Nawrocki coś wyłudził.

                otóż istnieje. Bo karolek "zaopiekował" mieszkanie w czasie, kiedy zostało kupione po preferencyjnych warunkach (z ulgą). Juz wtedy podpisywał umowy z p. Jerzym a w tej sytuacji trudno mówić o zakupie a bardziej o wyłudzeniu z urzędu miasta.
                • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:42
                  mava12 napisała:


                  > otóż istnieje. Bo karolek "zaopiekował" mieszkanie w czasie, kiedy zostało kupi
                  > one po preferencyjnych warunkach (z ulgą).

                  Co to znaczy "zaopiekował"? Prawo własności uzyskał w legalnym terminie, czyli 5 lat po wykupie z bonifikatą.
                  • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 17:13
                    >Co to znaczy "zaopiekował"?

                    to znaczy, ze już w tym czasie spisywał umowy z p. Jerzym, że póżniej sprzeda mu to mieszkanko, na przyklad.
                    To znaczy.
                    • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 17:17
                      i później sprzedał mieszkanie sam sobie, z bonifikatą.
                      I nie udawaj, że nie rozumiesz.
                      Chyba że faktycznie nie rozumiesz? no to juz przykrosc taka...właściwa pisuarom...Oni nigdy nie rozumieją, np. ze nie da się jechać zdezelowanym kabrioletem 2 tys. km, w środku zimy...To ja już nic nie poradzę.
            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:22
              152kk napisała:


              > Weź już daj z tym spokój, nie znasz się kompletnie na prawie

              Może i się nie znam, ale z tobą też kiepściutko. Aby ogarniać zagadnienia prawne, trzeba przede wszystkim rozumieć, co się czyta - ty tym elaboratem odnoszącym się nie wiadomo do czego, kompletnie nie jarzysz, o czym ja napisałam i kłócisz się z jakimś chochołem.
    • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:21
      Pytanie, czy taki dokument jest w świetle prawa ważny.

      Bo zaraz ktoś wyskoczy z dokumentem odwołującym ten dokument, też z dwoma odręcznymi podpisami...
      • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:30
        demodee napisała:

        > Pytanie, czy taki dokument jest w świetle prawa ważny.

        To papier w rodzaju, że Kowalski zobowiązuje się do czyszczenia miejskich szaletów za friko. Nikt go o to nie prosił, żadne prawo go do tego nie zobowiązało, ot po prostu miał taki kaprys. I co teraz, jak kible brudne? big_grin
        • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:20
          To z jakiego tez powodu taki dokument nawrocki podpisał? Ot tak sobie z dobrej woli i współczucia dla p Jerzego? Czy może jednak był jakiś powod - musiał wyjaśnić w jaki sposób za bezcen przejął mieszkanie?
          • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:36
            71tosia napisała:

            > To z jakiego tez powodu taki dokument nawrocki podpisał?

            Nie wiem, może myślał, że w ten sposób zagwarantuje sobie miejsce w niebie. Nie ma to i tak żadnego znaczenia, bo to pismo jest nieistotne dla sprawy.
      • hrasier_2 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:32
        demodee napisała:

        > Pytanie, czy taki dokument jest w świetle prawa ważny.
        >
        > Bo zaraz ktoś wyskoczy z dokumentem odwołującym ten dokument, też z dwoma odręc
        > znymi podpisami...
        Zauważcie jak to jest starannie wyreżyserowane. Atak rozpoczyna Onet, podejmuje TVP w likwidacji,TVN i Polsat, teraz w grę wchodzi Interia, za chwilę zobaczymy dzielnych dziennikarzy WP.pl. Jak przejmują pałeczkę. Oni mają ponad 90 procent rynku medialnego w Polsce. Mogą prac mózgami Polaków jak tylko chcą.
        • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:37
          Czekaj, czyli ty twierdzisz, że gdy Nawrocki i jego rzeczniczka upierali się, że opieka była, to żadnej opieki nie było, ani zobowiązania do niej? I że dokument jest sfabrykowany?
          • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:40
            irma223 napisała:

            > Czekaj, czyli ty twierdzisz, że gdy Nawrocki i jego rzeczniczka upierali się, ż
            > e opieka była, to żadnej opieki nie było, ani zobowiązania do niej? I że dokume
            > nt jest sfabrykowany?

            Weź ty nam wytłumacz, co ty wyczytałaś z tego dokumentu, bo ewidentnie widać, że widzisz tam coś, czego w nim nie ma. Typowe dla laika nieobeznanego z oficjalnymi papierami big_grin
            • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:05
              To w końcu jest jakiś nieważny świstek czy oficjalny papier? Znów się narracja rozjeżdża..
        • profes79 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:38
          Sam PiS mówi że mieli pełną świadomość sprawy tylko nie sądzili że będzie z tego taki problem. W przeciwieństwie do "dziadka z Wehrmachtu" tu jest realna sprawa za którą stoi realny dramat oszukanego człowieka.
          • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:38
            profes79 napisał:

            > Sam PiS mówi że mieli pełną świadomość sprawy

            Jakiej sprawy?
            • profes79 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:44
              Mieszkań Nawrockiego. Z tel nie wkleje linka teraz; były pretensje do sztabu, że przespali sprawe
              • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:48
                profes79 napisał:

                > Mieszkań Nawrockiego.

                Nie możesz jakoś precyzyjniej, zamiast nieudolnie sugerować, że pisowcy przyznali się do czegoś straszliwego?
                Co to za sprawa "mieszkań Nawrockiego"? Oprócz odpalenia maszyny losującej z losowymi paragrafami, na podstawie których jacyś ludzie składają doniesienia na policję, nie ma żadnej sprawy "mieszkań Naworckiego". A, no i były jakieś wzmożenia moralne w prasie, ale dość mgliste, jak to wzmożenia moralne.
          • marta.graca Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:08
            Pewnie, dla nich nawet jak sie zakosi miliony, to nie jest problem, tylko sprawa polityczna. Kto by się tam jakimś małym mieszkaniem przejmował.
        • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:42
          >Zauważcie jak to jest starannie wyreżyserowane. Atak rozpoczyna Onet, podejmuje TVP w likwidacji,TVN i >Polsat, teraz w grę wchodzi Interia, za chwilę zobaczymy dzielnych dziennikarzy WP.pl. Jak przejmują >pałeczkę. Oni mają ponad 90 procent rynku medialnego w Polsce. Mogą prac mózgami Polaków jak tylko >chcą.

          hrasier, a ty nie powinieneś być na spotkaniu z mencenem? co, hulajnóg zabrakło?
          Czy leń w tyłku? i lepiej jatrzyć w sieci?
        • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:26
          to elektorat PiS czy PO jest bardziej labilny? Bo ja mam wrazenie ze was nawet pijany, przejeżdżający na pasach zakonnice Nawrocki by do głosowania na tego idealnego kandydata nie zniechęci.
          • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:41
            To wy wybrałyście premiera który miał zabrane prawo jazdy

            Następnym razem kogo wybierzecie mordercę
            • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 18:04
              Maciarewicz był premierem?
              Ps Udało mu się już odzyskać prawo jazdy?
              • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 10:48
                Właśnie
                Czy macie jakiego olityka któremu prawka nie zabrano ???
                • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 11:16

                  A dlaczego nie startuje Kaczyński? Wszak to samo złoto. I srebro 🤣
                  • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 11:48
                    Jakie kłopoty z prawem Oczywiście oprócz tych które sobie wymyśliła koalicja Obywatelska
      • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:40
        >Pytanie, czy taki dokument jest w świetle prawa ważny.

        nawet umowa ustna jest ważna, o ile mozna ją udokumentować, np. w postaci świadków.
        Oczywiście, że jest ważna. O ile nie została sfałszowana, co juz sugeruje kurdupel, że jakis "paint" czy "cós'.
        Ale to akurat łatwo potwierdzić, przy pomocy ekspertów.
        • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:50
          Ok, ale czy K.Nawrocki może teraz sporządzić dokument (tym razem podpis poświadczony notarialnie), że nie będzie się p.Jerzym opiekował? Że odwołuje poprzednia umowę (o ile ta poprzednia jest legitna w ogóle)?
          • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:56
            demodee napisała:

            > Ok, ale czy K.Nawrocki może teraz sporządzić dokument (tym razem podpis poświad
            > czony notarialnie), że nie będzie się p.Jerzym opiekował? Że odwołuje poprzedni
            > a umowę (o ile ta poprzednia jest legitna w ogóle)?

            Jak najbardziej big_grin Poza tym to nie jest zadna umowa, tylko zobowiazanie samego siebie do wykonania jakichś czynności, nie oczekując niczego w zamian od nikogo. Obawiam się, nie nie musi nawet niczego odwoływać, ot, jeśli nie dopełnił zobowiązania, to oszukał samego siebie tongue_out

            • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:20

              Ooooooo, to juz ustne ustalenia są nieważne?
              No dramatis, jeszcze do wczoraj twierdzilos coś innego 🤣
              • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:22
                iwles napisała:


                > Ooooooo, to juz ustne ustalenia są nieważne?

                Ustnych ustaleń nie znamy, znamy tylko sposób wykonywania umowy i tylko po tym możemy sądzić, jaką rzeczywiście umowę zawarli. A skoro pan żul, póki był świadomy, pretensji nie zgłaszał, to znaczy, że się na taką umowę godził smile
                • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:24

                  Ustnych ustaleń spłacania kwoty za zakup mieszkania też nikt nie zna. Poza tobą 🤣
                  • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:30
                    iwles napisała:


                    > Ustnych ustaleń spłacania kwoty za zakup mieszkania też nikt nie zna.

                    Przyjmuję wersję prawdopodobną czyli taką, że skoro żul mieszkał, to Nawrocki pozwalał mu mieszkać i opłacał mu to mieszkanie i rachunki. Ty sobie wierz spokojnie w to, że pan żul sam za wszystko płacił i się nie skarzył big_grin
                    • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:21
                      Czyli twierdzisz, że to nie gdański MOPS (czy tam MOPR) opłacał rachunki? Nie opiekunka? Uważaj, bo mogą się potwierdzenia przelewu lub pokwitowania znaleźć. A kandydat jakiś nieskory do poszukania pokwitowań u siebie.
                    • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:22
                      Ja bym nawet i mogla przyjąć wersję, która przedstawia strona umowy, o której mowa w piśmie z 10 sierpnia 2021r. Czyli pan Nawrocki.
                      Niech tylko sam pan Nawrocki przedstawi jedną prawdopodobna wersję i dokumenty na jej poparcie. Bo na razie to nie wiadomo, co pan Nawrocki twierdzi, za każdym razem, kiedy o tym słyszymy od niego czy jego zwolenników, jest inna wersja przedstawiana.
                      Zatem niech pan Nawrocki wreszcie konkretnie odpowie:
                      1. czy rzeczywiście taka była treść umowy z p.Jerzym (lub treść jednostronnego zobowiązania jeśli taka jest wersja p.Nawrockiego), czy taka jak w piśmie z 10 sierpnia 2021? Kiedy była zawarta ta umowa / wyrażone zobowiązanie?
                      2. co konkretnie robił p.Nawrocki, żeby wywiązać się ze zobowazania? Jak i kiedy zapewniał "dostarczenie mu wyżywienia, ubrania, mieszkania położonego w Gdańsku przy ul. (…), światła i opału, zapewnienia odpowiedniej pomocy i pielęgnowania w chorobie" ( pogrzebu na szczęście jeszcze nie trzeba było). Proszę o dowody na wykonywanie tych swiadczeń;
                      3. jeśli chodzi o nabycie ww. mieszkania w Gdańsku przez Państwa Nawrockich - czy, kiedy i w jaki sposób (przelew czy inny sposob) Państwo Nawroccy zapłacili cenę kupna? Pan Nawrocki oświadczył, że płacone było w ratach czy częściach. Czy są na to dowody? A jeśli nie ma - to dlaczego, czy przynosili panu Jerzemu pieniądze w walizce ( to by mnie bardzo dziwiło, zważywszy na to, że pani Nawrocka jest zdaje się funkcjonariuszką KAS)?
                      • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:35
                        152kk napisała:

                        > Ja bym nawet i mogla przyjąć wersję, która przedstawia strona umowy, o której m
                        > owa w piśmie z 10 sierpnia 2021r. Czyli pan Nawrocki.

                        Przestań brnąć, to nie jest zadna umowa. Nie ma tam oświadczeń woli dwóch stron, co najwyżej jednej strony. To pismo nie wywołujące żadnych skutków prawnych. Nawrocki się do pokrywania kosztów typu DPS zobowiązał, no ale takie zobowiązanie nie powoduje, że gmina może na tej podstawie te koszty z niego ściągać.
                        • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:51
                          Dodam jeszcze, że to zobowiazanie to po prostu dupokrytka, na wypadek, gdyby jakimś cudem panu żulowi coś zaczęło przeszkadzać (lub gdyby ktoś pana żula zainspirował, np synek) i gdyby w związku z tym wniósł pozew do sądu o zapłatę i gdyby sąd doszedł do wniosku, że pod pozorem umowy sprzedaży zawarli umowę dożywocia (a nie jedynie umowę sprzedaży ratalnej). No to wtedy sąd, urząd i wszyscy święci będą mieli glejt od samego pana żula, że Nawrocki się z tej niby umowy dożywocia wywiązuje i żadna kasa się panu żulowi nie należy.
                          Nie wiem po co to piszę, bo nawet prostych faktów nie jesteście w stanie zaczaić, a tu już prawdziwe meandry prawa 😂
                          • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 17:25
                            "(a nie jedynie umowę sprzedaży ratalnej)"

                            Znowu masz mokre sny?
                            Mam cie zacytować? 😄 ( o okrężnicy)
                          • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:06
                            Jeżeli to prawda co piszesz (a tego nie wiem bo przecież nie jesteś panem Nawrockim ani chyba nie widziałaś dokumentów ani nie przesłuchiwała świadków) i to pismo to dupokrytka, to pan Nawrocki jest krętaczem i poświadczył nieprawdę (że się zobowiązał do świadczeń) oraz namówił starszego schorowanego człowieka do poświadczenia nieprawdy (że jakieś świadczenia Nawrocki wykonywał).
                            No cóz - kwestie prawne tej sytuacji mam nadzieję wyjaśni sąd i prokuratura.
                            Ale ja w sumie wierzę, że było jak napisałaś. Utwierdziłaś mnie w postanowieniu, żeby na pana Nawrockiego nie glosować, bo nie chcę, żeby prezydentem mojego kraju był taki krętacz jak go opisujesz🤣
                      • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:39
                        152kk napisała:


                        > Zatem niech pan Nawrocki wreszcie konkretnie odpowie:

                        Dlaczego ma na cokolwiek odpowiadać? Jak mu bezpodstawnie zarzucisz, że w środę szesnastego widziano go, jak marszczy freda na skrzyżowaniu, to też miałby obowiązek udowadniać, że go tam nie było? Masz coś do niego, to przedstaw dowody.
                        • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 17:00
                          Bzdury piszesz. Nikt nie pyta Nawrockiego o upodobania seksualne, tylko o to, czy się zobowiązał do tego, co opisano w artykule (sprawowanie opieki) i - jeśli tak - czy się wywiązał. Bo wywiązywanie się ze zobowiązań to dość istotna przesłanka dla wyborców ( przynajmniej niektórych).
                          Czy była umowa czy jednostronne zobowiązanie czy nic nie bylo, to chyba pan Nawrocki wie i może powiedzieć?Na razie mamy informację (zalinkowany artykul), że pan Nawrocki do czegoś się zobowiązał i to zobowiązanie potwierdził na piśmie. To prawda czy nie? Chyba sam pan Nawrocki wie jak było i może odpowiedzieć?
                          A jeśli było takie zobowiązanie to chyba wie, czy i jak je wykonał? A jeśli nie wykonał, to niech się przyzna i tyle.
                          • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:04
                            > A jeśli było takie zobowiązanie to chyba wie, czy i jak je wykonał? A jeśli nie wykonał, to niech się przyzna i tyle.

                            Dla mnie to jest taki rodzaj zobowiązania, które ja spisuję corocznie po zabawie sylwestrowej:

                            1. Ne będę jeść słodyczy
                            2. Codziennie przed pracą będą chodzić na basen
                            3. Będę mniej czasu spędzać na ematce, a więcej na czytaniu mądrych książek
                            4. Będę 2 X w tygodniu robić zakupy sąsiadce
                            itd.

                            Czy, jeśli nie spełnię tych warunków (np. nie będę chodzić na basen lub robić tych zakupów), to ktoś może do mnie mieć pretensje (kierownictwo basenu, że nie ma dochodu z moich biletów, sąsiadka to wiadomo)?
                            • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:12
                              Spróbuj nie spełnić zobowiązan i oświadczen wobec Urzedu Skarbowego.
                              • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:21
                                No właśnie dlatego tym bardziej pracownik i dyrektor urzędu miasta Gdańska powinni w trybie natychmiastowym podać się do dymisji a opiekunka powinna zostać wyrzucona na Bruk z dyscyplinarką dożywotnio
                                • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:24

                                  Ty, to kiedy wreszcie pokażesz papiery darowizny? Doczekam się?
                                  Twierdzisz, że mieszkanie już przekazał.
                                  • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:31
                                    Zaraz po tym jak Rafał wyjaśni jak wygląda jego codzienna opieka nad teściem bez grożenia mi przez was śmiercią
                                    • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 14:04

                                      Ale to ty twierdzisz, że już przekazal. No to udowodnij
                                • yadaxad Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 13:07
                                  Sama sobie zagrażasz, bo opiekunka za rozpętaną na nią nagonkę otrzyma pomoc prawną.
                                  • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 14:20
                                    czy tu mozna jeszcze cokolwiek napisac bez grozb morderstwa???
                                    • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 14:54

                                      Nie cieszy cie, ze Nawrocki ufundowalby ci ładny pogrzeb, tak jak obiecal panu Jerzemu?
                            • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:19
                              Ja bym nie chciała, żebyś mnie cokolwiek obiecywała, bo skoro z góry zakładasz, że nie dotrzymasz, to jesteś człowiekiem bez honoru.
                              Sobie samej możesz obiecywać co chcesz.
          • nick_z_desperacji2 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:16
            Karol Nawrocki nie może teraz sporządzić dokumentu z mocą wsteczną, na dodatek umowy dożywocia może rozwiązać tylko sąd. Peszek.
            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:20
              nick_z_desperacji2 napisała:

              >
              > umowy dożywocia może rozwiązać tylko sąd. Peszek.

              Gdzie ty tę umowę dożywocia widziałaś, kwiatuszku pachnący? big_grin
        • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:12
          Ale w którym momencie rzeczony pan Jerzy nie miał opieki bo moim zdaniem był cały czas dobrze zaopiekowałany najpierw Karol potem doczepiła się do niego opiekunka która nawet własnych pieniędzy opłacała media a potem znalazło się szybciutko miejsce w DPŚ się bez sprawdzenia czy nie można przejąć mieszkania???

          Serio jakbyście miały się kim opiekować i musiały byście się bić z innymi osobami o tą opiekę to byście nie odsunęły się ?

          Nawet dziennikarzyną nie udało się przycisnąć pana Jerzego i wymusić jakiegoś wywiadu że Cierpiał


          O co się rzucacie

          Był zaopiekowa ny czy nie???
          • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:28
            "Doczepiła się opiekunka"? Ty w ogóle czytasz, co piszesz? MOPS zajmował się nim od 2007, a opiekunka zapewne była przez MOPS zatrudniona i tam do pracy skierowana. Pracowała rok. W trakcie, kiedy Nawrocki powinien był już od półtora roku się panem Jerzym opiekować zgodnie z własnym zobowiązaniem. Po kilku miesiącach od jej zaprzestania opiekowania się panem Jerzym (możliwe, że zmieniła pracę, bo to bardzo słabo opłacana i bardzo niewdzięczna praca, więc rotacja jest spora), pan Jerzy nie nadawał się już zupełnie do samodzielnego życia i MOPS zawnioskował do sądu o zastępczą zgodę na umieszczenie go w DPS-ie. Czyli pan Jerzy zapewne był w takim stanie umysłowym, że nie mógł sam wystąpić z takim wnioskiem i trzeba było zastępczej zgody sądu. Po zaledwie dwóch (!!!) miesiącach pan Jerzy już był w DPS-ie. Ty wiesz, ile się na DPS czeka? A tu zaledwie 2 miesiące! I to z zastępczą zgoda sądu! Pan Jerzy musiał być w naprawdę złym stanie.
            • jowita771 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 12:52
              Bo Batyr się nie mógł dopchać do podopiecznego przecież 😆
          • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:30
            Sąd tez się doczepił? Bo umieszczenie kogoś z demencja w dps wymaga zgody sądu. Ten człowiek nie mógł samodzielnie funkcjonować skoro sąd podjął taka decyzje.
            Asma przestań wypisywać głupoty - ten człowiek miał jakoś pomoc dzięki opiece społecznej - zasługa nawrockich w tym zerowa.
            • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:43
              Krynico mądrości urząd miasta rozumiem że przedstawia tą sprawę w sądzie
              mając dokumenty że mieszkanie zostało przepisane za opiekę zataił te dokumenty ij wprowadził sąd w błąd


              po raz kolejny pytam kiedy prezydent Gdańska podejście do do misji
              • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 15:01
                pani.asma napisała:

                >urząd miasta rozumiem że przedstawia tą sprawę w sądzie
                > mając dokumenty że mieszkanie zostało przepisane za opiekę zataił te dokumenty
                > ij wprowadził sąd w błąd


                Nie o to chodzi, baranku 🤯

                • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 15:02
                  O to kochaniuSienka gdyby urzędnicy rzetelnie wykonywali swoją pracę i przestrzegali procedur nie miały byście żadnej afery
                  • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 17:27

                    Mylisz fakty baranku.
                    O braku wykonywania opieki to może mówić MOPS nie urząd Miasta.
              • angazetka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 15:10
                Prezydent Gdańska podejście do do misji.
                Totalnie mówisz z sensem.
              • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 18:02
                Urzad miasta? Co ma do tego urzad miasta? Może sprawdź kto kieruje sprawę w takim przypadku do sądu?
      • nick_z_desperacji Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:50
        Sugerujesz, że podpisy zostały sfałszowane? Zapewniam, że wtedy Alfons poleciałby do prokuratury w blasku fleszy. Problem w tym, że Pan Jerzy jest bez kontaktu, a nawet, gdyby dal rade się podpisać, to nagle odwiedziny wzbudziłyby podejrzliwość, umowę "odwolawczą" ciężko będzie "zneźć". Biedny Alfonisk nie spodziewał się, że sprawa się rypnie, a tarez i z kasą do tyłu, i jak nie wygra, to prokurator na karku.
        • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 16:57
          nick_z_desperacji napisała:

          > umowę "odwolawczą" ciężko będzie "zneźć".


          Jaką umowę, biedaczysko ty moje. To nie jest żadna "umowa" big_grin
          • nick_z_desperacji2 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:13
            Owszem jest. W polskim prawie obowiązują nawet umowy ustne.
            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:31
              nick_z_desperacji2 napisała:

              > Owszem jest. W polskim prawie obowiązują nawet umowy ustne.

              Weź ty obejrzyj skan tego pisma i przeczytaj jego tytuł, tak będzie najprosciej big_grin
              • nick_z_desperacji2 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:43
                "Oświadczenie to pojedyncze wyrażenie woli, podczas gdy umowa to zgodne oświadczenie woli dwóch lub więcej stron"
                "Podstawą kwalifikacji umowy jest jej treść, a nie nazwa"
                • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:53
                  nick_z_desperacji2 napisała:

                  > "Oświadczenie to pojedyncze wyrażenie woli, podczas gdy umowa to zgodne oświadc
                  > zenie woli dwóch lub więcej stron"

                  I na czym, biedaku, ta "umowa" miałaby polegać? Na tym, że Nawrocki oświadczył wolę utrzymywania obcego typa do końca życia, łącznie z podcieraniem tyłka, nie żądając niczego w zamian, a pan żul łaskawie się zgodził? big_grin

                  Nawet gdyby - taka umowa byłaby mocno podejrzana w tym sensie, że Nawrocki miał delirium tremens w momencie oświadczania woli, albo ktoś mu przyłożył pistolet do skroni tongue_out
                  • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:56

                    A kto ci powiedzial, że Nawrocki używa mózgu?
                  • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:38
                    Dramatisiu,
                    20 lat temu, w 2005 roku kandydat z dużymi szansami na wygraną musiał się nagle wycofać, bo w oświadczeniu majątkowym pominął jakieś akcje czy obligacje, jakie zakupił na rzecz swojej dorosłej córki zamieszkałej w Stanach Zjednoczonych. Zaczęła się kołomyja, w której chętnie brał udział Zbigniew Wassermann: a skąd pieniądze na zakup, a czy środki były darowizną czy pożyczką, a czy podatek od darowizny zapłacono (wtedy jeszcze był obowiązek, PiS natychmiast po przejęciu władzy ów obowiązek zniósł), czy podatek od pożyczki zapłacono etc. Cimoszewicz się wycofał. Mimo wątpliwości, które oświadczenie majątkowe podpisał on sam, a na którym asystentka przybiła pieczątkę z jego podpisem (faksymile) i dlaczego to zrobiła. Wycofał się, bo kandydat na stanowisko prezydenta musiał być bez zarzutu naruszania przepisów nawet nieżyciowych, których "normalni ludzie" i tak nie przestrzegali.

                    Teraz kandydat partii o nazwie Prawo i Sprawiedliwość okradł miasto Gdańsk, okradł starszego samotnego człowieka, okłamuje wyborców oraz wystawiającą go partię. Ale partia go wspiera nadal.
                    • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 22:00
                      irma223 napisała:


                      > 20 lat temu

                      No takie życie, ulega entropii big_grin Kwaśniewski też miał spore kłopoty, jak się okazało, że nie miał magistra, a dziś Kotula mówi, że nie ma naszego płaszcza i co jej zrobimy?

                      No i nie sugeruj, że Nawrocki złamał jakieś prawo - to, że się wzruszacie czytając doniesienia Onetu, że biedny żul dogorywa w DPSie, nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych.
                      • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 22:04
                        Wiesz, kilku takich z Wrocławia, co identycznie "prawa nie złamali" po prostu poszło siedzieć. Notariuszka przestała być notariuszką, druga zabroniła używać własnego nazwiska.
                        Może Duda zdąży ich ułaskawić?
                        • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 22:10
                          irma223 napisała:

                          > Wiesz, kilku takich z Wrocławia, co identycznie "prawa nie złamali"

                          No to pisz, jak człowiek, że "być może złamał prawo", a nie jedziesz przekazem przesłanym ci na maila big_grin
                          • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 22:41
                            Jakim przekazem??? Rozmawiasz z normalnym człowiekiem, zwykłym wyborcą, w przeciwieństwie do ciebie nie jestem funkcjonariuszem żadnej partii.
                            Co gorsza, od lat "robię w nieruchomościach", a pojęcie umów, zobowiązań etc. mam w małym paluszku.
                            Gdybyście kilka dni temu stwierdzili, że kandydata podsunęło wam wraże PO, to jeszcze byście może zachowali twarz. Ale teraz, po "dałbym mu medal", nie ma już szans. To już nie chodzi o kandydata, po prostu nie macie twarzy, programu, wizerunku, niczego. PiS udawało przez 20 lat partię wrażliwą społecznie. Komisji Jakiego przyglądałam się z wypiekami i zachwytem w oczach. No, ale akcją z obroną Nawrockiego po prostu tracicie wszystko.
                            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 23:18
                              irma223 napisała:

                              > Rozmawiasz z normalnym człowiekiem, zwykłym wyborcą

                              No dobra, po tym wyznaniu wiary, który poczyniłaś potem, czyli przypisaniu mnie do obozu Hutu (albo Tutsi) i płomiennej przemowie w obronie honoru Bolka (albo Lolka), jestem w stanie uwierzyć, że jesteś żywym człowiekiem i normalnym wyborcą big_grin Aczkolwiek nie jest to komplement big_grin
                              • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 00:48
                                Odpowiem tak, bo bronisz Nawrockiego, jak czegoś najważniejszego, a tu akurat nie ma czego bronić.
                                Chociaż biorąc pod uwagę, że jesteś znana z bronienia też gwałcicieli, to może masz po prostu radochę w trollowaniu samym w sobie.
                                Teoretycznie też mogło by tak być.
                                • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 01:25
                                  irma223 napisała:

                                  > Odpowiem tak, bo bronisz Nawrockiego, jak czegoś najważniejszego, a tu akurat n
                                  > ie ma czego bronić.
                                  > Chociaż biorąc pod uwagę, że jesteś znana z bronienia też gwałcicieli

                                  Bronię instytucji prawa (nazywacie to praworządnością), a nie osoby Nawrockiego, czy osoby randomowego gwałciciela. Mam gdzieś polityków i gwałcicieli, ale wiem, że jak władza zacznie uznawać "wyroki" w postaci medialnego kamienowania kogoś, to i ja mogę niesłusznie oberwać, bo skrytykowałam władzę. Dlatego będę bronić każdej litery prawa, nawet jeśli "moralnie" i medialnie będzie to niepopularne.
                                  • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 07:36
                                    "Dlatego będę bronić każdej litery prawa"

                                    Powtórzę- nie broniłaś, kiedy chodziło o twoj kredyt we frankach.
                                    Wyłudzenie nieruchomości nie jest literą prawa. To, co zrobił Nawrocki ma znamiona przestępstwa "na wnuczka". Starszy człowiek został osaczony przez Nawrockiego, a mieszkanie oddał w dowód wdzięczności za pomoc, jakiej kilkakrotnie udzielił mu Nawrocki, kiedy ten wszedł w konflikt z prawem.
                                    Inicjatorem wykupienia mieszkania, a potem sprzedania NIE był najemca, a Nawrocki. To on wymyślił cały plan i przekonał do niego pana Jerzego.
                                    O zamiarze przejęcia mieszkania od samego początku, świadczy wymuszenie napisania testamentu przez pana Jerzego, zaraz po wykupieniu mieszkania.
                                    • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:04
                                      iwles napisała:

                                      > "Dlatego będę bronić każdej litery prawa"
                                      >
                                      > Powtórzę- nie broniłaś, kiedy chodziło o twoj kredyt we frankach.

                                      Prawo stoi po stronie frankowiczów. Nie rób z prawa dziffki tylko dlatego, że chcesz komuś dowalić. Nawet szui.
                                      • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:24
                                        Nie twierdzę, że nie.
                                        Dokladnie tak samo prawo stoi teraz po stronie pana Jerzego i miasta Gdańsk.
                                        To było porównanie, jak bardzo wybiórczo dramatk traktuje prawo.
                                        To jest dokładnie ten sam mechanizm - banki działały z zamiarem oszukania dla wlasnych korzyści, tak samo, jak Nawrocki.
                                        • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:35
                                          W jaki sposób pan Jerzy jest pokrzywdzony ?
          • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:13
            To ty biedaczysko najpierw się doucz, co oznacza słowo "umowa" w języku polskim. Do nauki języka prawnego nie namawiam, bo wiem, że nie podołasz.
            Oświadczenia woli dwóch osób, w ktorych jedna zobowiązuje się do jakiegoś świadczenia na rzecz drugiej, a druga to zobowiązanie przyjmuje, to jest właśnie umowa.
            • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:15
              Gdzie Widzisz kochaniusienka zapis że Karol ma świadczyć to osobiście własnymi ręcami????

              Podaj okres kiedy Jerzy nie był zaopiekowała ny
              • nick_z_desperacji2 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:17
                Nie musi własnymi rencami. Za to, jeśli podopieczny jest w dps, to musi własnymi przelewami pokrywać koszty tego pobytu.
                • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:19
                  nick_z_desperacji2 napisała:

                  > jeśli podopieczny jest w dps, to musi własnym
                  > i przelewami pokrywać koszty tego pobytu.

                  No, przy umowie dożywocia. Nawrocki żadnej umowy dożywocia nie zawarł.
                • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:20
                  Dlaczego Gdański wydział polityki społecznej nie dopominał się o te pieniądze i kiedy ktoś poda się do dymisji za tą to talną wpadkę??????

                  I ile jest jeszcze takich przypadków że z moich podatków opłacani są inni panowie Jeżowie
                  • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:00
                    > Dlaczego Gdański wydział polityki społecznej nie dopominał się o te pieniądze

                    Bo nie miał podstaw, żeby się o nie dopominać od K.Nawrockiego.

                    Natomiast gdańszczanie powinni się zainteresować, czy DPS ma sądowne zwolnienie rodziny p.Jerzego z opłat za DPS.
                    • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:09
                      demodee napisała:
                      > > Dlaczego Gdański wydział polityki społecznej nie dopominał się o te pieni
                      > ądze
                      >
                      > Bo nie miał podstaw, żeby się o nie dopominać od K.Nawrockiego.

                      Nie. Bo nie miał wiedzy o podjętym przez Nawrockiego zobowiązaniu.


                      > Natomiast gdańszczanie powinni się zainteresować, czy DPS ma sądowne zwolnienie
                      > rodziny p.Jerzego z opłat za DPS.

                      Dzieci pana Jerzego zostały porzucone co stanowi powód zwolnienia z opłat. Podawałam ci numer artykułu z ustawy ale nie dałaś oczywiście rady ogarnąć,
                      • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:18
                        > Dzieci pana Jerzego zostały porzucone co stanowi powód zwolnienia z opłat.

                        Rozumiem, że tak zadecydował sąd? A co z żoną? Ona też została porzucona?
                        • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:20
                          demodee napisała:
                          > > Dzieci pana Jerzego zostały porzucone co stanowi powód zwolnienia z opłat
                          > Rozumiem, że tak zadecydował sąd?

                          Sąd zadecydował o porzuceniu???? big_grin big_grin big_grin

                          Zona wychowywała te dzieci więc domyśl się pustostanie gdzie była.
                          • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:26
                            > Sąd zadecydował o porzuceniu?

                            Sąd zdecydował o opłatach, nie porzuceniu, myśl logicznie. Bo DPS wiedział chyba, że p.Jerzy ma rodzinę. I nie z rodziny ściągał opłatę za DPS, tylko z podatników.

                            To tak można po prostu oświadczyć, że "ojciec mnie porzucił i nie będę łożyć na jego DPS"? A może p.Jerzy ma rodzeństwo, to niech oni łożą!
                            • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:31
                              demodee napisała:
                              > Sąd zdecydował o opłatach

                              Nie sąd nie decyduje o opłatach.

                              > To tak można po prostu oświadczyć, że "ojciec mnie porzucił i nie będę łożyć na
                              > jego DPS"?

                              Oświadczenie może zostać sprawdzone np. poprzez dokumenty albo wywiad środowiskowy.

                              > A może p.Jerzy ma rodzeństwo, to niech oni łożą!

                              Rodzeństwo nie jest prawnie zobowiązane.
                              • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:38
                                > Oświadczenie może zostać sprawdzone

                                Może czy musi?

                                Bo wygląda na to, ze bardzo łatwo jest rodzinie uniknąć opłat za DPS.
                                • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:40
                                  demodee napisała:
                                  > Bo wygląda na to, ze bardzo łatwo jest rodzinie uniknąć opłat za DPS.

                                  Jeżeli spełnia się warunki z ustawy to tak. Tu sytuacja była jasna.
                                  • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:43
                                    > Tu sytuacja była jasna.

                                    Czyli znasz sytuację rodzinną p.Jerzego?

                                    A możesz się podzielić, bo ja nie znam.
                                    • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:44
                                      demodee napisała:
                                      > A możesz się podzielić, bo ja nie znam.

                                      Z tobą? Powaliło cię do reszty???
                                      • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:52
                                        Czekamy na wypowiedź pana Jerzego naprawdę nie udało się go wam dopaść???
                                        • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:53
                                          Czy dożyje takiej Wisienki na torcie jakiegoś z maltretowane go pana Jerzego z Domalowanymi cieniami pod oczami w jakiejś starej piżamie który łka jak został skrzywdzony
                                          • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:53
                                            Czy to jest zaplanowane do emisji dzień przed wyborami ???
                                      • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:57
                                        > Z tobą? Powaliło cię do reszty???

                                        Ze mną się podziel i z resztą ematek. Na forum się podziel wiedzą.
                                        • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 19:21
                                          demodee napisała:
                                          > > Z tobą? Powaliło cię do reszty???
                                          >
                                          > Ze mną się podziel

                                          Powtórzę pytanie - powaliło cię do reszty?? Z ksenofobicznym kadłubkiem nienawidzących kobiet bułką się nie podzielę. Spadaj na drzewo.
                                          • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 19:24
                                            A że mnom?
                                          • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 19:36
                                            > Z ksenofobicznym kadłubkiem nienawidzących kobiet

                                            Po pierwsze nie jestem ksenofobka, po drugie kocham kobiety!

                                            Ale co to ma wspólnego z wątkiem, w którym zastanawiamy się, dlaczego rodzina p.Jerzego nie płaci za DPS, a Ty pochwaliłaś się, ze wiesz,ale nie powiesz...
                                            • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 19:38
                                              demodee napisała:
                                              > Po pierwsze nie jestem ksenofobka, po drugie kocham kobiety!

                                              Zamiast łgać - spadaj na drzewo. Tam twoje miejsce jest - nie między ludźmi.
                                              • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 19:41
                                                > Zamiast łgać

                                                Ale że Ty lepiej ode mnie wiesz, czy lubię cudzoziemców i kobiety? I możesz mi w tej kwestii zarzucić kłamstwo?
                                                • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 20:45

                                                  Oczywiście, jak najbardziej!
                                                  Jak kochasz kobiety udowadniasz w każdym wątku o aborcji, pisząc, że należy ratować poczęte życie kosztem kobiety 🤷‍♀️
                                                  • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 20:48
                                                    > udowadniasz w każdym wątku o aborcji, pisząc, że należy ratować poczęte życie kosztem kobiety

                                                    Bzdura! Mylisz mnie z kimś albo nie rozumiesz, co czytasz.
                                            • mdro Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 19:52
                                              Skąd ta liczba mnoga, trolliku z wesołego klubu swingersów?
                                              • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:23
                                                > Skąd ta liczba mnoga

                                                A wracając do kwestii, że to sąd decyduje o tym, kto powinien zapłacić za DPS:

                                                Otóż po mojej rodzinie krąży taka historia o jednym sąsiedzie, że przebalował był on życie i u jego kresu znalazł się w DPSie. Gmina o opłaty zwróciła się do dzieci balowicza. Kwota była znaczna i dzieci odmówiły, bo nie utrzymywały z ojcem dobrych stosunków. Gmina oczywiście nie mogła wejść dzieciom na konta, zwróciła się więc do sądu. Sąd rozstrzygnął, że jednak płacić muszą, zwłaszcza, że niebiedne były.

                                                Nie wiem, na ile prawdziwa jest ta historia, u nas w rodzinie straszy się nią nieposłuszne dzieci ("Jak nie zjesz obiadu, to przebalujemy schedę i będziesz musiała nas utrzymywać w DPSie!"), może ematki biegłe w kwestiach społecznych ocenią jej prawdziwość.
                                                • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:28

                                                  Pisemne zobowiązania mają pierwszeństwo przed zobowiązaniami rodzinnymi.
                        • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:21

                          A żona nie jest byłą żoną?
                        • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:25
                          demodee napisała:


                          >
                          > Rozumiem, że tak zadecydował sąd? A co z żoną? Ona też została porzucona?

                          Pewnie nie było żadnej sprawy sądowej, może nie mogli znaleźć tych dzieci. No to teraz już znaleźli, przynajmniej jednego, bo zdaje się zabrał głos i to jeszcze atakował Nawrockiego. Będzie miał okazję pokazać sądowi tę słynną umowę dożywocia, zgodnie z którą to Nawrocki ma płacić za DPS, a nie on.
                          • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:55
                            A to nie Czarnek objawił za pośrednictwem mediów dzieciom pana Jerzego, że to o ich ojca chodzi?
                            I to nie Czarnek udowadniał wszystkim, że pan Jerzy nie ma żadnego kontaktu ze swoimi dziećmi i żoną od 50 lat?
                      • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:50
                        Krynico mądrości w 2021 r. o ile mnie pamięć nie myli co do daty opiekunka pana Jerzego znalazła dokumenty dotyczące sprzedaży mieszkania. Rozumiem że przekazała do przełożonych .

                        Ta sprawa powinna być wyjaśniona w 2021 r. a nie cztery lata później podczas kampanii wyborczej.

                        Czy ogarniasz to????
                        Ja gdy ktoś z urzędu który miał wiedzę o sprzedaży mieszkania i nic z tym nie zrobił poda się do dymisji????
                        • irma223 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:52
                          Opiekunka, do której dotarły media, zajmowała się panem Jerzym tylko w 2023 roku. Tylko.
                          • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:37
                            Skoro znalazła dokument o mieszkaniu w szufladzie w 2021 roku jak pisała taje to znaczy że włamała się do mieszkania

                            Czy miasto Gdańsk w ogóle jakoś wspiera seniorów i czy już ktoś podał się do dymisji ?
                    • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:13

                      Rodzina tylko wtedy wchodziłaby w grę, gdyby pan Jerzy żył w skrajnym ubóstwie.
                      Przypominam, że w 2017 roku pan Jerzy powinien otrzymać od panaKarola 120.000 zł. W gotoweczce.
                      • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:16
                        iwles napisała:
                        > Rodzina tylko wtedy wchodziłaby w grę, gdyby pan Jerzy żył w skrajnym ubóstwie.
                        > Przypominam, że w 2017 roku pan Jerzy powinien otrzymać od panaKarola 120.000 z
                        > ł. W gotoweczce.


                        W 2012.
                        • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:22

                          W 2012 to była umowa przedwstępna.
                          • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:26
                            iwles napisała:
                            > W 2012 to była umowa przedwstępna.

                            W której to Nawroccy złożyli oświadczenie, że kasę JUŻ zapłacili.
                            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:38
                              evening.vibes napisała:


                              > W której to Nawroccy złożyli oświadczenie, że kasę JUŻ zapłacili.

                              Istotniejsze dla sprawy jest to, że pan żul równocześnie oświadczył, że kasę dostał, po czym się nie skarżył, gdy jej jednorazowo nie dostał.
                              Można powtarzać i tłumaczyć, ale to jak gra w szachy z gołebiem i zupełnie nie przeszkadza, że aracelka mnie wygasiła big_grin
                      • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:12
                        > Rodzina tylko wtedy wchodziłaby w grę, gdyby pan Jerzy żył w skrajnym ubóstwie.
                        Przypominam, że w 2017 roku pan Jerzy powinien otrzymać od panaKarola 120.000 zł. W gotoweczce.

                        No i zgadza się.

                        Otrzymał, przebalował i w 2024 znalazł się w ubóstwie. Tyle że czynsz miał opłacany. Dzieci powinny za DPS płacić.
                        • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:18
                          demodee napisała:


                          > Otrzymał

                          A ty lepiej wiesz od Nawrockiego, który potwierdził, że NIE dał tych 120.000 zł?

                          • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:20
                            Nie dał krynica mądrości bo mieszkanie tyle nie kosztuje a kosztuje 1000 zł albo 12 000

                            Jakie 120 czyli twierdzisz że mieszkanie kosztowało 12 000 000 skoro jest taka wysoka bonifikata
                            • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 12:22

                              Zera ci się w główce popierdolily 😆
            • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:25
              152kk napisała:

              > To ty biedaczysko najpierw się doucz, co oznacza słowo "umowa" w języku polskim
              > . Do nauki języka prawnego nie namawiam, bo wiem, że nie podołasz.
              > Oświadczenia woli dwóch osób, w ktorych jedna zobowiązuje się do jakiegoś świad
              > czenia na rzecz drugiej, a druga to zobowiązanie przyjmuje, to jest właśnie umo
              > wa.

              No i co, twoim zdaniem papier, którym w tym wątku jego autorka wymachuje, jest "umową"? big_grin
              • nick_z_desperacji2 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:40
                Jest. nie jej zdaniem, tylko zdaniem prawa.
            • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:57
              > Oświadczenia woli dwóch osób, w ktorych jedna zobowiązuje się do jakiegoś świadczenia na rzecz drugiej, a druga to zobowiązanie przyjmuje, to jest właśnie umowa.

              Brzmi groźnie.

              Załóżmy, że mam sąsiadkę - "właścicielkę" rodzinnego ogródka działkowego. Po suto zakrapianej imprezie proponuję jej, że będę jej raz na rok kopać ogródek, załóżmy wiosną. Żeby nie czepiał się zarządca ogródków działkowych, że jako obca osoba łażę i kopię, piszę oświadczenie o powyższej czynności, a pani sąsiadka podpisuje.

              Po pięciu latach wpadam pod tramwaj, który obcina mi obie ręce.

              Czy sąsiadka może domagać się ode mnie, żebym wynajęła kogoś, żeby jej kopał ogródek zamiast mnie, czy nie?
              • gymbeam Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:12
                A Nawrockiemu co ucięło? Mózg?
              • mizantropka_20 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 20:38
                Czy jest jakaś pisowska podłość, której nie będziesz bronić matole?
              • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:05
                Pacta sunt servanda.
                • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:34
                  152kk napisała:

                  > Pacta sunt servanda.

                  Czy można cię prosić o mniej burackie zachowanie? Chodzi mi o to, abyś przeczytała najpierw cały watek, zanim napiszesz kolejną identyczną z innymi opinię, że Nawrocki nie dotrzymał jakiejś umowy - odpowiedziałam na to już trzydzieści siedem razy, podepnij się chociaż pod jedną moją odpowiedź i z nią dyskutuj, zamiast wygłaszać te same bzdury, co inni.
                  • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:00
                    Odpowiadałam demodee, jesteś nią? To ona przedstawiła teoretyczna sytuację i na nią odpowiedziałam
                    Nie piszę, że jestem pewna, że Nawrocki nie dotrzymał umowy bo nie widziałam na własne oczy dokumentów i nie mam możliwości przesłuchać stron umowy i ew.swiadków. Ale dotychczas przedstawione w mediach informacje, w tym mętne wypowiedzi pana Nawrockiego, czyli to, na podstawie czego mogę jako wyborca ocenić kandydata, świadczą, że niestety nie dotrzymał umowy, o której mowa w zacytowanym w artykule piśmie z 10 sierpnia 2021 r.
                    Zatem - jeśli prawda jest, że:
                    - została zawarta taka umowa przez pana Nawrockiego,
                    - pan Nawrocki nie wykonywał od dłuższego czasu świadczeń, o których mowa w tej umowie i do których się zgodnie z nią zobowiązał ( bo pan Jerzy został umieszczony w DPS już rok temu i nie był już wcześniej pod opieka p.Nawrockiego, tylko zajmował sie nim MOPS),
                    to oczywiste jest, że umowy nie wykonał.
                    Prościej się napisać już nie da.
                    Zaznaczam, odnoszę się do informacji z artykułu, nie twierdzę, że ww.umowa to umowa dożywocia, o której mowa w art.908–916 Kodeksu cywilnego.
    • wiesbaden Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:07
      Mam taką obserwację; cokolwiek wydarzyłoby się, co jest sprzeczne z przyzwoitością i jaskrawym wręcz naruszeniem zasad, na stanowisku niezłomne i zawsze: demodee, hasier2, zanetka, asma, dramatika, gosiamałgosia czy jakoś tak. Jeśli kogoś pominęłam to proszę o zgloszenie.
      • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:12
        wiesbaden napisała:

        > Mam taką obserwację; cokolwiek wydarzyłoby się, co jest sprzeczne z przyzwoitoś
        > cią i jaskrawym wręcz naruszeniem zasad

        A ja mam taką obserwację, że za każdym razem jesteście wyjątkowo wzburzeni moralnie, co ma zerowe przełożenie na prawo big_grin Chciałabym przeczytać ten nienazwany kodeks moralny, według którego pisowcy nie mają do czegoś prawa, ale salony lewicowo - liberalne już mają big_grin
      • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:14
        A w drugą stronę to zupełnie nie działa bo tylko zadaje jakieś pytania, proszę o informację o teścia i od razu dostaje jakieś pogróżki od niemieckich Trolli dlaczego????
      • demodee Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:32
        > co jest sprzeczne z przyzwoitością i jaskrawym wręcz naruszeniem zasad, na stanowisku niezłomne i zawsze: demodee

        Jaskrawym naruszeniem zasad? Zawsze, jak coś mi nie pasuje, to zadaję pytania, bo lubię się uczyć nowych rzeczy.

        Czy nie po to jest to forum?
        • mizantropka_20 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 20:34
          Uczysz się, czy szmacisz pisi matole?
      • marta.graca Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:09
        Jeszcze engine, volta i maly fiołek.
        • kot.z.kosmosu Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 19:21
          marta.graca napisała:

          > Jeszcze engine, volta i maly fiołek.
          >

          Oraz śrubokrętka
    • bezmiesny_jez Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:26
      I sądzisz, że dramatisiowate indywidua cokolwiek przekona? Trolle są po to, żeby mącić, skłócać i wzbudzać skrajne emocje, a ematki nie dość, że dyskutują, to jeszcze będą do wątków wołać...
      • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:35
        bezmiesny_jez napisała:

        > ematki nie dość, że dyskutują, to
        > jeszcze będą do wątków wołać...

        Na uszko ci powiem, że istnieje proste rozwiązanie, abyśmy zapomnieli wszyscy o tym, że nie rozróżniacie "oświadczenia" od "umowy" i sprawy nie ma, sznurujemy usteczka. Zgłoś wątek do moderacji, jako zakazany, bo wywołujący kogoś po nicku big_grin
        • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:45
          to co podpisał nawrocki i p Jerzy to oświadczenie woli czyli umowa dwóch osób zmierzające do wywołania określonego skutku. Oświadczenie woli jest umowa.
          Wiec raczej ty nie rozumiesz.
          • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:49
            71tosia napisała:

            > to co podpisał nawrocki i p Jerzy to oświadczenie woli czyli umowa dwóch osób
            > zmierzające do wywołania określonego skutku.

            Napisz jeszcze jakie oswiadczenie woli wyraził pan żul w tej "umowie", dobrze byłoby, aby to wybrzmiało big_grin
            • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 17:51
              „Oświadczenie woli” to termin prawniczy, jest to jak najbardziej umowa, umowa została potwierdzona podpisami obu stron, ale ty nadal tego nie rozumiesz? I możesz pisać nawet milion razy ze umowa dotyczyła śmiecia, zula, etc (swoją droga jakie to typowe dla ciebie) - bo to akurat nie ma najmniejszego znaczenia dla ważności tej umowy.
          • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:51
            No i po coś ty się wtrącasz w to oświadczenie

            jesteś córką pana Jerzego a może pracownica urzędu miasta która usiłuje wyKaraskać się z nadchodzącej kary więzienia
            • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 17:58
              Bronisz tego oszusta z oddaniem, najwyraźniej Nawrocki jest dla ciebie ważny, tylko czy jesteś przekonana ze dla niego jesteś kims ważnym a nie „głupim elektoratem który wszystko kupi”? Bo najwyrazniej tak traktuje PiS swoich wyborców wybierając tak fatalnego kandydata w tych wyborach.
              Ps może najpierw trochę wiedzy na temat na który razem z Dramatika się wypowiadacie by się przydało?
        • 152kk Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 15:20
          Jeśli są zgodne oświadczenia dwóch stron - pana Karola i pana Jerzego to jest to umowa.
          Jeśli jest oświadczenie jednej strony - to jest to oświadczenie. Przy czym jednostronne oświadczenie woli może stanowić jednostronne zobowiązanie i mieć skutki prawne
          I jeśli to co zacytowano w artykule jest prawda - tzn. istnieje dokument o takiej treści - to widać, że mamy do czynienia z umowa ( co zresztą ma znaczenie poboczne bo - jak wyżej wskazałam - nawet gdyby było to jednostronne oświadczenie to nadal może być wiążące):
          [bJa niżej podpisany Karol Nawrocki oświadczam[/b], iż zobowiązałem się do dożywotniego utrzymania Jerzego Ż. poprzez dostarczenie mu wyżywienia, ubrania, mieszkania położonego w Gdańsku przy ul. (…), światła i opału, zapewnienia odpowiedniej pomocy i pielęgnowania w chorobie oraz sprawienia własnym kosztem pogrzebu odpowiadającego zwyczajom miejscowym"
          Ja niżej podpisany Jerzy Ż. oświadczam, iż Karol Nawrocki wywiązuje się z zobowiązania opisanego w pkt I powyżej"
          "pod dokumentem widnieją dwa odręczne podpisy - Karola Nawrockiego i Jerzego Ż."
          • dramatika Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 15:46
            152kk napisała:

            > Jeśli są zgodne oświadczenia dwóch stron - pana Karola i pana Jerzego to jest t
            > o umowa.

            Pan żul nie oświadcza woli (nawet nie oświadcza zgody), tylko co najwyżej potwierdza, że Nawrocki się wywiązuje z czegoś. A skoro nie oświadcza woli, to nie jest to umowa.
            • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 18:16
              Oświadczenie woli jest uregulowane w kodeksie cywilnym i oznacza sytuację, w której konkretna osoba wyraża swoją wolę w celu wywołania określonych skutków prawnych. No ale ty nadal nie rozumiesz?
              • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 10:47
                Konkretna osoba do inneg osoby

                Nie do paniusi obcej z forum emama

                Czemu się rzucasz ?
    • ariathedevil Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 17:50
      goniec.pl/karol-nawrocki-glodujacy-pan-jerzy-i-fundacja-nowe-fakty-w-sprawie-afery-mieszkaniowej-wm-wpp-090525 Coraz ciekawiej.
    • kk345 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 18:50
      Drogo mu ta kampania wyjdzie😀😀😀
      • lauren6 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 19:55
        A to jeszcze nie koniec, bo do wyborów pozostało 10 dni. Ciekawe co jeszcze wypłynie big_grin
        • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 19:58
          No pan Jerzy
          Będzie wywiad
      • pkt4a Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:26
        kk345 napisała:

        > Drogo mu ta kampania wyjdzie😀😀😀


        Oj tak , bardzo drogo. Chcącemu nie dzieje się krzywda 😁
        www.facebook.com/groups/560330664688441/?locale=pl_PL
    • pkt4a Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 09.05.25, 21:15

      #Naród Przeciwko PiS fb

      https://scontent-waw2-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/496473537_1115884317236202_8164813767754818740_n.jpg?stp=dst-jpg_p480x480_tt6&_nc_cat=108&ccb=1-7&_nc_sid=833d8c&_nc_ohc=DQ9frf79NO4Q7kNvwE8PESd&_nc_oc=Adn2TpE_M2LG-9vwn9L-_EE94ybOBI3E74OB--Tns7nrwyuVgnYa_ZsQJNfA7GQ-ln8&_nc_zt=23&_nc_ht=scontent-waw2-1.xx&_nc_gid=0GZFe5PjSB5rH1FWHXU__Q&oh=00_AfIFtmGMuqTYMieHHm0HSMuuCKC1mBcEPQOGtC2m6aFAag&oe=68240E90
    • ziazia17 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 06:18
      Bodnarowi też umknelo mieszkanie w oświadczeniu majątkowym. Ale o tym cisza, bo nie jest popierany przez PiS.
      • anorektycznazdzira Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 07:30
        Bodnar kandyduje na prezydenta? O czymś najwyraźniej nie wiedzieliśmy.
        • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 07:59
          anorektycznazdzira napisała:
          > Bodnar kandyduje na prezydenta? O czymś najwyraźniej nie wiedzieliśmy.

          A to jak się nie startuje na prezydenta to można kłamać w oświadczeniach majątkowych?

          I nie, Bodnar nie skłamał, to tylko durny atak mediów prawackiego ścieku.
          • angazetka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:05
            Nie można, ale teraz cała uwaga jest skupiona na kandydatach na prezydenta, serio trzeba ci to wyjaśniać?
            • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:14
              angazetka napisała:
              > Nie można, ale teraz cała uwaga jest skupiona na kandydatach

              Nie, nie cała jak widać po ataku na Bodnara.
              • angazetka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:59
                Ataku? To jakieś piski, a nie atak.
                • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:07
                  angazetka napisała:
                  > Ataku? To jakieś piski, a nie atak.

                  Ten pisk jest aktualnie wszędzie w ramach akcji ratowania Nawrockiego. Kłamstwa należy prostować a nie uderzając w retorykę 'bo to nie jest kandydat na prezydenta'. To drugie utwierdza ludzi w kłamstwie.
                  • angazetka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:22
                    Wszędzie jął wszędzie, widziałam raptem tem jeden wpis tutaj. A widziw Republiki i tak nie przekonasz.
                    • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:26
                      angazetka napisała:
                      > Wszędzie jął wszędzie, widziałam raptem tem jeden wpis tutaj.

                      Wejdź na FB w jakikolwiek post o tej sprawie. Dziś rano zrobiłam sobie prasówkę i pod absolutnie każdym przynajmniej 2-3 osby pisały 'a Bodnar' 'a Hołownia'.
                    • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:53
                      To ty mnie przekonaj i napisz szczegóły umowy Rafała z teściem

                      ale napisz normalnie bez rzucania gróźb i straszęnia śmiercią
          • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:38
            Dlaczego jak tu pytam o teścia Rafała to otrzymuje groźby od trolli niemieckich ???
      • angazetka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 07:33
        Bo nie startuje na prezydenta.
        • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 07:59
          angazetka napisała:
          > Bo nie startuje na prezydenta.

          A to jak się nie startuje na prezydenta to można kłamać w oświadczeniach majątkowych?

          I nie, Bodnar nie skłamał, to tylko durny atak mediów prawackiego ścieku.
      • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 07:57
        ziazia17 napisała:
        > Bodnarowi też umknelo mieszkanie w oświadczeniu majątkowym. Ale o tym cisza, bo
        > nie jest popierany przez PiS.

        Łżesz. Mieszkanie, które media prawackiego ścieku wyciągnęły w wyniku podziału majątku po rozwodzie otrzymała jego była żona. W 2013 roku.
        • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:27
          Rozwodnik i Wcześniak no proszę kto nami rządzi Naprawdę nie ma perfekcyjnych kandydatów KO
        • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:30
          Aha czyli rozwód z jego winy skoro żonie zasądzono taką rekompensatę
          Dzięki za to info
          Nie wiedziałam że taki z niego gagatek
          • angazetka Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:58
            Słyszałeś o podziale majątku?
            • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:53
              Minister sprawiedliwości rozwodnik

              Nie sądziłam że dożyje takich czasów
              • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 11:05
                pani.asma napisała:

                > Minister sprawiedliwości rozwodnik
                >
                > Nie sądziłam że dożyje takich czasów
                >


                A nie przeszkadzało ci, że ministrem sprawiedliwisci i prokuratorem generalnym był syn członka PZPR?

                • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 11:16
                  A czy zdradzał żonę bo szczerze mówiąc to mnie najbardziej interesuje
                  • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 11:19

                    Dziwne masz zainteresowania.
                    • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 11:24
                      Czy możesz odpowiedzieć bez grożenia mi śmiercią
              • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 19:40
                Dobre! A prezydent hamerykanski ten rudy to nawet pare razy się rozwodził to dopiero musi być dla ciebie szok.
                • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 10:46
                  Ale nie ukrywa tego
                  • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 11:17
                    pani.asma napisała:

                    > Ale nie ukrywa tego
                    >


                    Nie to, co Nawrocki 🤪

                    • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 11:47
                      Nawrocki adoptował syna
                      Kogo adoptował Rafał
                      • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 11:55

                        To kiedy pokażesz akt darowizny mieszkania na cele charytatywne?
        • ziazia17 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:00
          Ty nienormalna jesteś? Łżesz? Zastanów się jak się zwracasz do ludzi. Może rozladuj jakoś te agresję, nie wiem skop ogródek?
          • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:05
            ziazia17 napisała:
            > Ty nienormalna jesteś? Łżesz?

            Jeżeli język polski jest ci obcy służę pomocą:
            łgać «kłamać»
            sjp.pwn.pl/slowniki/%C5%82ga%C4%87
          • mdro Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:06
            Jak ktoś łże, to łże. W dodatku w tym przypadku nie tylko podle, ale i głupio.
            • ziazia17 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:34
              Obie macie coś z deklem, albo chamstwo wysłałyście z mlekiem. Szkoda na was czasu laleczki. Miłego dnia, tylko żeby wam żyłka nie pękła z tych nerwow🤣
              • evening.vibes Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 10:36
                ziazia17 napisała:
                > Obie macie coś z deklem, albo chamstwo wysłałyście z mlekiem. Szkoda na was cza
                > su laleczki. Miłego dnia, tylko żeby wam żyłka nie pękła z tych nerwow🤣

                Och ten post był taki kulturalny big_grin

                Po Nawrockiemu - łgaczka przyłapana za rączkę na gorącym uczynku będzie udawać, że to nie jej ręka.
      • mava12 Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 14:56
        >Bodnarowi też umknelo mieszkanie w oświadczeniu majątkowym. Ale o tym cisza, bo nie jest popierany przez PiS.

        mnie to zawsze "bawi" taka technika pt. "ale w hameryce biją murzynów".
        Już właśnie stosowana przez pisiory, w sprawie karolka. Czyli, moze i karolek kradł i kłamał "ale trzaskowski..."
        No i h..., moze i Bodnar "zapomniał" (o czym nie wiem) ale teraz sprawa nie dotyczy "bodnara" ale karolka, który chce zostać prezydentem a robił wały i kłamał
        Jesli pisuary mają jakąs wiedzę nt bodnara, trzaskowskiego czy innych z KO (bo przecież o nich im chodzi) to od tego jest prokuratura czy organa sejmowe. Niech zawiadomią.
        A nie że rzucę w przestrzeń publiczną guanem i może się przyklei do oponenta.. rzyg.
    • pkt4a Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:46
      Batyr straci certyfikat dostępu do informacji niejawnych.
      Wtedy papatki z IPN
      Podobnie będzie ze wspólniczką w tym mieszkaniowym procederze Batyrową , wtedy papatki z KAS.
      Skończyły się żarty dla tej koszmarnej pary czyścicieli kamienic :
      www.youtube.com/@okiemwiejskiego/videos
      • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 08:51
        Kto w urzędzie miasta Gdańska poda się do dymisji ?
        • 71tosia Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 19:45
          A dlaczego miałby się podać ktoś w urzędzie miasta do dymisji? Może zarządaj by Duda zrzekł się urzędu, będzie rownie logicznie smile
          • pani.asma Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 10:46
            To kto odpowiada za umieszczenie staruszka w dps bez wiedzy opiekuna ?
            • iwles Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 11.05.25, 11:10

              Pan Jerzy był ubezwłasnowolniony?
    • pkt4a Re: Umowa dożywocia. Wracaj, Dramatisiu! 10.05.25, 16:55
      " W końcówce debaty prezydenckiej twórca Kanału Zero wystosował apel do Karola Nawrockiego ws. afery mieszkaniowej z kawalerką w Gdańsku i panem Jerzym. – Chciałbym pana prosić, żeby zorganizował pan poważną konferencję prasową, mówię to chyba w imieniu wszystkich dziennikarzy, podczas której wytłumaczy pan tę sprawę, która wokół pana fruwa i na razie wyjaśniona do końca nie została, Liczyłbym, żeby pan to zrobił – mówił.

      Krzysztof Stanowski dodał: – Chciałbym wiedzieć po prostu, czy osoby, które zawodowo zajmują się na co dzień wyłudzaniem kilometrówek, rzeczywiście mają rację, że pan z kolei wyłudził mieszkanie. Chciałbym wiedzieć, kto ma w tym wszystkim rację i chciałbym, żeby poszedł pan do tego poważnie, bo prezydentura to jest poważna sprawa i Polacy mają prawo wiedzieć."

      I ty , i ty Stanowski jak ci wilcy , jak ci z derOnet , jak ci od Sorosa atakujesz obywatelskiego ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka