alexis1121
08.08.25, 14:20
Cześć dziewczyny, czy zdarzyło wam się być poderwaną na psa (lub inne zwierzę)?
Wychodziłam z Tess właśnie od weterynarza, gdzie i tak usłyszałam milion pochwał, które przyjęłam ze zrozumieniem, bo pies mi się rzeczywiście udał- no i stwierdziłam, że nie pójdziemy prosto do auta, tylko przejdziemy się jeszcze wzdłuż ulicy. Przechodząc obok sklepu z kraftowymi piwami zaczepił mnie pan, który niósł do auta karton piw (?). Zapytał najpierw co to za rasa psa. Odpowiedziałam, że shih tzu. A jest tylko jeden rodzaj shih tzu?- kontynuował. Mówię że tak, ale jest jeszcze Lhasa apso, tak jakby kuzyn shihtza. Wtedy mężczyzna zaczął mnożyć komplementy, że Tess niesamowicie wygląda, jest bardzo zadbana i lśniąca. Kiedy wymienił ostatnie pytanie, czyli ile T. ma lat, a ja odpowiedziałam że 11, to nie mógł wyjść ze zdumienia i mi pogratulował. Oczywiście kulturalnie podziękowałam 😅
I zastanawiam się- czy to był podryw?