Dodaj do ulubionych

Podróże kształcą?

14.09.25, 13:28
Czy uważacie że „podróże kształcą” czy że „podróże kształcą ludzi wykształconych”?
Czy widzicie różnice w mentalności między ludźmi, którzy podróżują a tymi, którzy nigdy nie ruszają się ze swojej miejscowości?
Czy uważacie że wakacyjny wyjazd dzieci to obowiązek, podobnie jak szkoła, czy rzecz zbędna?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 13:33
      Nie traktuje podróży i wyjazdów jako obowiązek. Ale jako przyjemnosc.
      • 00zxc00 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 13:48
        Ale dla dziecka - w sensie jako obowiązkowy punkt edukacji/ rozwoju.
        • gryzelda71 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 13:51
          Nie, zadne dziecko nie miało obowiązku wyjazdu.
    • eagle.eagle Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:08
      Na swoim przykładzie wiem że to bujda. Jak głupia byłam tak jestem. Jedynie czego się "nauczyłam" to że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Oraz że Polska to jednak fajny kraj, na przekroju krajów europejskich, bo po za Europą tylko dwa razy byłam.
      • eagle.eagle Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 16:47
        A nauczyłam się, choć może to bardziej moje spostrzeżenie, że kuchnie regionalne są proste, i wychodzą z biedy. Zawsze byłam ciekawa regionalnej kuchni, teraz już wiem że ogórek z pomidorem i fetą smakuje tak samo w Grecji jak i w Polsce. Makarony wolę w Polskiej wersji niż w Włoskiej. Tapasy to też nic specjalnego, jedynie że w małych ilościach a nie całe danie. Jedynie ostatnio, w Grecji, strasznie mnie urzekła cukinia, wydobycie jej smaku było niesamowite. Ale ja nie mam wyrafinowanego smaku, delikatnych kubeczków smakowych. No i kawa wszędzie jest tak samo blee.
        • chicarica Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 00:10
          Właśnie dlatego, że nie masz wyrafinowanego smaku, nie czujesz tych różnic. Nie, ogórek i pomidor z fetą nie smakują tak samo. Nawet ziemniaki i cebula mogą być pyszne w zależności od tego gdzie wyrosną.
        • princesswhitewolf Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 01:06
          >że kuchnie regionalne są proste, i wychodzą z biedy.

          A byly w biedzie? Kuchnia regionalna to kuchnia regionalna. Opiera sie na dostepnych skladnikach i przenikajacych sie tradycjach

          >Makarony wolę w Polskiej wersji niż w Włoskiej.

          A co to jest polska wersja makaronu versus wloska?
        • pursuedbyabear Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 07:17
          No nie masz, to fakt.
          I tak, kuchnie regionalne wychodzą z biedy, sushi też wyszło.
        • subskrybcja Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 10:50
          eagle.eagle napisała:

          > A nauczyłam się, choć może to bardziej moje spostrzeżenie, że kuchnie regionaln
          > e są proste, i wychodzą z biedy. Zawsze byłam ciekawa regionalnej kuchni, teraz
          > już wiem że ogórek z pomidorem i fetą smakuje tak samo w Grecji jak i w Polsce
          > . Makarony wolę w Polskiej wersji niż w Włoskiej. Tapasy to też nic specjalnego
          > , jedynie że w małych ilościach a nie całe danie. Jedynie ostatnio, w Grecji, s
          > trasznie mnie urzekła cukinia, wydobycie jej smaku było niesamowite.


          Może masz coś nie tak ze smakiem? Masz jakiś przytępiony czy mało wrażliwy.

          Dla mnie pieczywo smakuje inaczej w Poznaniu, inaczej w Londynie, czy gdzieś w Czechach czy we Francji,
          Gulasz warzywno mięsny - w polsce inny, w Pradze inny.
          Pizza we Włoszech a pizza w Polsce to już zupełnie inne levele smakowe, nawet jak się uprzesz, że zrobisz je z tych samych składnuków i nie polejesz keczupem.

          I inaczej smakiue swieża mandarynka dopiero co zerwana z drzewa a inaczej taka z Biedronki.
          • dekoderka Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 07:47
            Levele smakowe 🤣🤣🤣🤣🤣
        • kurt.wallander Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 10:58
          eagle.eagle napisała:

          > A nauczyłam się, choć może to bardziej moje spostrzeżenie, że kuchnie regionaln
          > e są proste, i wychodzą z biedy.

          Co to znaczy kuchnie regionalne. Każda kuchni pochodzi z jakiegoś regionu, również kuchnia dworska wink

          Zawsze byłam ciekawa regionalnej kuchni, teraz
          > już wiem że ogórek z pomidorem i fetą smakuje tak samo w Grecji jak i w Polsce

          Może tak być. Ja mam swoje ogórki i swoje pomidory, więc one bywają nawet lepsze niż w Grecji (bo to zalezy jak się trafi), ale przeważnie czuć różnicę w przypadku warzyw i owoców, które do Polski są importowane.

          > . Makarony wolę w Polskiej wersji niż w Włoskiej.

          Czyli jakie?

          No i kawa wszędzie
          > jest tak samo blee.

          Tez nie jestem jakąś więlką smakoszką kawy, ale nie, kawa nie wszędzie i nie każda smakuje tak samo. Jest przecież tyle sposobów na jej przygotowanie, nie wspominając oczywiście o gatunkach.
        • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 12:40
          Bo jest coś takiego w ludziach że skoro wydali dużo pieniędzy na wyjazd to musza to sobie jakoś wytłumaczyć i potem koloryzują że lody czy kawa we Włoszech smakują bosko, bo muszą bosko smakować, skoro wydali tyle forsy na wyjazd.
          Gdyby smak ocenili obiektywnie to musieliby przyznać przed sobą że przepłacili furę pieniędzy i że nie było warto. A to wstyd przed znajomym, przed którym trzeba sie pokazać że się było za granicą.
    • makurokurosek Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:09
      Nie uważam aby brak wyjazdów z miejsca zamieszkania z automatu oznaczał brak rozrywki czy rozwoju.
      Nawet głupia zabawa w podchody z dzieciakami z podwórka jest bardziej rozwijająca niż np leżenie plackiem nad morzem.
      Podróż kształci, gdy towarzyszy jej rozwój poprzez zwiedzanie i poznawanie nowego terenu, krajobrazu, kultury.
      Leżenie plackiem nad morzem/oceanem w żaden sposób rozwojowe nie jest.
      • bmtm Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:14
        Nie polecam takich form urlopu, ale w jakimś stopniu jest to rowojowe: Trzeba kupić bilet, pójść na lotnisko, polecień, porozumiewać się z obługą na miejscu, mieć kontakty z nowymi osobami. Ponadto spotyka się ludzi z różnych środowisk, widzi ich obyczaje, ma się jakieś rozeznanie plaży hotelowej i krajobrazu, trzeba używać języka obcego itp.
        • 00zxc00 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:26
          Dokładnie.
        • ritual2019 Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 07:40
          bmtm napisał(a):

          > Nie polecam takich form urlopu,

          Ale kazdemu nie polecasz? Dlaczego?
      • 00zxc00 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:16
        > Podróż kształci, gdy towarzyszy jej rozwój poprzez zwiedzanie i poznawanie nowe go terenu, krajobrazu, kultury.
        Zgadzam się.

        > Leżenie plackiem nad morzem/oceanem w żaden sposób rozwojowe nie jest.
        Ale edukacja przyrodnicza to też edukacja. Morze to też krajobraz. Przecież morza i plaże też są różne. Żyją w/na nich różne zwierzęta. Są plaże piaszczyste, żwirowe, skalne. Są przypływy i odpływy. To nie jest kształcące?
        Poza tym morskie powietrze jest zdrowe.
        No i sama podróż kształci - musisz się odnaleźć na lotnisku, znaleźć transport itp.
        • makurokurosek Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:24
          Owszem morskie powietrze jest zdrowe i to chyba jedyny atut takiego wyjazdu.
          Dziecko z takiego wyjazdu będzie tylko pamiętało, że kąpało się w morzu i jeżeli plaża była kamienista/ żwirowa to, że ciężko się po niej chodziło.
          Czy będzie to dla dziecka rozwijające , raczej nie.
          • nangaparbat3 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 16:01
            Doświadczenie rozwija, nie nauka. Zabawa na plaży, kąpiel, zwłaszcza w morzu, sama podróż - ciało (uważam, że rację mają ci, co je utożsamiają z mózgiem) pamięta i to się liczy.
            • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 12:44
              a dziecko zapamięta tyle że było męcząco, a rodzice nie mieli siły się z nim bawić, tysiąc razy lepiej zostać w Polsce.
      • pupu111 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 17:43
        Ja mam wrażenie, że jak człowiek coś pozna namacalnie, tzn pojedzie w dane miejsce, to łatwiej zapamiętuje różne fakty i rzeczy bo jest to powiązane z różnymi emocjami i przeżyciami i wtedy się chyba łatwiej zapamiętuje. W szkołach zawsze było za dużo materiału, z geografii też, i jednym uchem się wpuszcza a drugim wypuszcza, a kiedy się pojedzie to już zawsze się coś tam pamięta na temat miejsca czy danego kraju.
      • hanusinamama Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 10:51
        No jeżeli zakładasz ze to ktróe jedzie leżeć nie gra w podchody to faktycznie, Tylko nie wiem czemu trzeba wybierać.
        Zazwyczaj na to lezenie jedzie sie na tydzien....zostaje 51 tygodni na zabawe w podchody (popdowiadam gdybyś nigdy nie grała najlepiej gra się po ciemnku, wiec tak mozna w ciągu roku po szkole)
        • makurokurosek Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:23
          "Zazwyczaj na to lezenie jedzie sie na tydzien....zostaje 51 tygodni na zabawe w podchody (popdowiadam gdybyś nigdy nie grała najlepiej gra się po ciemnku, wiec tak mozna w ciągu roku po szkole)":

          Pytanie było czy każda podróż kształci, a nie czy ma sens. No więc leżenie plackiem na plaży nie kształci lub kształci mniej aniżeli aktywnie spędzony czas w domu.
          Natomiast takie leżenie plackiem zazwyczaj ma dobry wpływ na naszą psychikę i ukojenie nerwów.
          • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 12:46
            ale leżeć plackiem można nad Bałtykiem, albo nad jeziorem w Polsce a nie zamęczać się daleką podróżą.
            • simply_z Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 18:46
              No nie wiem, sto razy bardziej wole lezec plackiem na greckiej malej plazy nad lazurowa woda, niz nad zimnoszarym, brudnawym Baltykiem.
              • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 21:00
                Bałtyk nie jest ani brudny, ani zimnoszary chyba nigdy nie byłeś.
                • kamin Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 21:04
                  Na pewno jest zimny.
                  • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 21:41
                    na kąpiel ma wystarczającą temperaturę
                    • dekoderka Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 07:52
                      Znajdź mi takie miejsce nad Bałtykiem 🤣
                      • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 15:53
                        nad Bałtykiem są ładniejsze - z drobnym piaskiem, a nie grubym, kamienistym
                        • simply_z Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 20:53
                          To chyba nie byłaś na Sardynii...
                • simply_z Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 20:52
                  ByłAm i to wiele razy od dzieciństwa, mam tam rodzinę. no nie, nie moje klimaty.
    • ichi51e Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:17
      Podróże kształcą podobnie jak wizyty w bibliotece. Co nie zmienia faktu że jest masa wykształconych co ani w bibliotece ani nie podróżują. Narzędzie jak każde inne.
      • kocynder Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 17:58
        Wiesz, Ichi, z samego pójścia do biblioteki jeszcze nic nie wynika. Tak jak i z samego pojechania w obcy kraj. Wynika dopiero z "poznania asortymentu", czyli z czytania/zwiedzenia.
        • kobietazpolnocy Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 08:20
          kocynder napisała:

          > Wiesz, Ichi, z samego pójścia do biblioteki jeszcze nic nie wynika. Tak jak i z
          > samego pojechania w obcy kraj. Wynika dopiero z "poznania asortymentu", czyli
          > z czytania/zwiedzenia.
          >

          Zwiedzanie zabytków i zapoznanie się z historią to tylko część „kształcenia”. Uważam że równie dobrym poszerzaniem horyzontów jest załatwienie spraw praktycznych poza krajem - znalezienie apteki bo potrzebny jest Apap, wizyta w supermarkecie, załatwienie sobie samemu transportu, nawet wizyta w lokalnym CH.
          • balladyna Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:05
            Nie tylko zwiedzanie zabytków może być kształcące. Samo obcowanie z ludźmi, nawet na tej plaży gdzie się plackiem leży, może przynieść sporo doświadczeń.
            • ichi51e Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 20:34
              Dokladnie. Do tego podroz to nie tylko oglądanie tego jak jest gdzie indziej to przede wszystkim podróż wewnatrz siebie. wracasz idziesz do zaby czy paczkomatu i zwykle staje sie niezwykle. babka na poczcie kwasna a ty sie usmiechasz. widzisz smieci to przypominasz sobie ze w Tajlandii bylo czysciutko. otwieraja ci sie oczy na to co masz i kto umie ptrzec wyciaga wnioski.
          • kocynder Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 07:22
            Nie przeceniałabym "rozwoju i kształcenia" przez wizytę w CH. W jaki sposób rozwija zapytanie o cenę koszulki czy pomidorów?
            A dla dużej większości "podróżowanie" oznacza: "przyjazd/przylot na miejsce - busik z lotniska do hotelu - basen - bar - obowiązkowa wycieczka w przewodnikiem, żeby cyknąć focie do wyrzucenia na social media - bar - basen - busik na lotnisko - lot do domu. No, niezbyt, ani kształcące ani rozwojowe.
            Podobnie jak SAMO wejście do biblioteki. wink Kształcące i rozwojowe jest dopiero korzystanie z tamtejszych zasobów.
            • mgla_jedwabna Re: Podróże kształcą? 19.09.25, 16:10
              Nawet w podanej przez ciebie formule dla niektórych stanowi poszerzenie horyzontów to, że np. w kolejce do baru trzeba będzie zwrócić uwagę pijanemu przedstawicielowi innej nacji, żeby się w tąż kolejkę nie wpychał. Bo to już będzie inaczej, niż analogiczna sytuacja w barze w Nowym Targu albo Lęborku, bo zwyczajowe "gdzie się qrva wp***rdalasz, bęcwale" nie wystarczy.
    • best_bej Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:18
      Dzisiejsze podróżowanie to turystyka raczej, sposób na spędzanie wolnego czasu i wydawanie pieniędzy. Atrakcje turystyczne są wydmuszkami, niewiele migającymi wspólnego z codziennym życiem.
      ale zawsze jak patrzę na jakieś niemożliwe z punktu widzenia europejczyka miejsce do życia - przypomina mi się scena że znachora- kiedy Wieczór o swoich doświadczeniach z podróży mówi - Wszędzie ludzie żyją
    • sabek81 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:28
      Uważam, że kształcą tych co chcą wiedzieć więcej, oczywiście można i zdobyć wiedzę na temat miejsca czytając tylko o nim ale jakże milej połączyć jedno z drugim, oczywiście nie każdą podróż taką jest, leżenie na plaży i przy basenie nie ruszając się z hotelu na krok i nie czytając o miejscu do którego się leci, jedzie nic nie wnoszą po za błogim odpoczynkiem. Wysyłanie dzieci nie jest oczywiście obowiązkowe ale fajnie jak taka możliwość istnieje.
      • 00zxc00 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:43
        W hotelu z basenami można doskonalić pływanie i znajomość języków obcych, skosztować innej kuchni. Zawsze są jakieś korzyści.
        • gryzelda71 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 14:47
          To co opisałaś w promieniu 5 km od miejsca zamieszkania mogły moje dzieci robić.
        • nick_z_desperacji2 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 15:37
          W "hotelu z basenami" kuchnia nie ma być oryginalna, tylko zjadliwa dla wszystkich.
    • feldmarszalek.duda Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 15:06
      To przecież zależy od podróży i od nastawienia podróżnika. To tak, jak gdyby powiedzieć "książki kształcą".
    • nangaparbat3 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 15:54
      Podróże, podobnie jak wszystko inne, ksztalca ludzi uważnych i ciekawych świata.
      Dzieci - i dorośli - powinni wyjeżdżać dla zmiany klimatu (zdrowie) i otoczenia ( reset psychiczny).
      To w wielkim uproszczeniu oczywiście, ale i sedno.
      • nika_1985 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 16:07
        Podróże rozszerzają horyzonty, to pewne. Dzięki nim możemy poznać namacalnie, zobaczyć miejsca i spotkać ludzi, bardziej wejść w ich kulture, zobaczyć co i jak. Jak można żyć inaczej, że jest cos też innego niż "nasz kawałek podłogi".
        Ludzie mało ciekawi swiata- a sa też tacy, zazwyczaj raczej nie podróżują. Nie mają takiej ciekawości swiata. Nie mówię tu o wielkich podróżach, bo przecież 60km obok może też być coś interesującego.
        Wypady dobrze robią na głowę, dosłownie. Reset, chillout, nawet jak potem jest sie zmęczonym, to finalnie jest sie bogatszym o jakieś tam doświadczenia, coś nowego sie zobaczyło. Jesteśmy zdrowsi psychicznie.
        Mnie również podróże nauczyly,że "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma " zarówno podróże duże jak i male.
    • otia5 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 17:50
      A to zależy. Weźmy na przykład takiego Cejrowskiego 🤔
      • zbytomia100 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 14:22
        Wyobraz sobie, jaki to musial byc skonczony glupek wczesniej! Tzn teraz niby lepiej, ale wiem, ciezko w to uwierzyc big_grin
        • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 14:51
          Cejrak jest całkiem spoko
        • bmtm Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 15:52
          Te jego programy zawsze wydawały mi się podejrzane. Bardzo mało ujęć krajobrazów, wszystko kręcone w bliskich zbliżeniach. Wyglądają bardziej na jakiś niskobudżetowy plan filmowy niż rzeczywiste podróże.
        • ichi51e Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 20:31
          U Cejrowskiego to straszna jest ta mentalność białego kolonialisty. Pojechał popatrzyła na dzikusy upewnił się że jest panem stworzenia
          • poszetka Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 21:20
            I ten pogardliwy ton. Pamiętam, że jego książki mi się bardzo spodobały, ale jak obejrzałam gościa na żywo, to nie byłam w stanie też go czytać.
    • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 18:02
      To zależy od wieku dzieci. Z małymi dziećmi nie powinno się wyjeżdżać za granicę bo jest to strata pieniędzy, nic z tego nie wyniosą a mogą zapamiętać że podróż była długa i męcząca. Z małymi dziećmi lepiej pojechać w Polskę. Ale już od pewnego wieku warto dzieci zabrać za granicę, wtedy gdy rozumieją dokąd się udają i coś z tego wyjazdu wyniosą.
      • atoness Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 10:38
        Czy jeśli pojadę z małym dzieckiem w Polskę, to na pewno nie stracę pieniędzy, dziecko coś z tego wyniesie i nie zapamięta, że podróż była długa i męcząca? Jak małe dzieci odróżniają zagranicę od Polski, żeby wiedzieć, co wynieść i zapamiętać?
        • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:03
          Wielu rodziców błędnie rozumuje i zasuwa z maluchem np. nad Adriatyk, do Włoch albo do Chorwacji, po męczącej podróży dzieciak siedzi na plaży w upale, a potem męcząca podróż do domu i co z tego ma poza męczarnią ? Maluchowi wystarczy plaża, woda i niezmęczeni podróżą rodzice - a tego mamy pełno w Polsce bez umęczania i taniej.
          • atoness Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:08
            A może odpowiesz na moje pytania?
            • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:16
              przecież odpowiadam - czego nie rozumiesz, nie masz dzieci ? małe dziecko odróżni umęczenie od nieumęczenia. Odróżni zmęczonego, rozdrażnionego rodzica od spokojnego. Jak masz w pobliżu jezioro z kawałkiem plaży to po co męczyć siebie i dziecko i przepłacać tysiąc kilometrów żeby mieć podobnie ?
              • atoness Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:21
                To nie jest odpowiedź na moje pytania.
                • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:32
                  cóż to idź na jakieś warsztaty z rozumienia.
                  • atoness Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:44
                    Może krótsze pytanie zrozumiesz: skąd małe dzieci wiedzą, czy są w Polsce, czy w innym kraju?
                    • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:53
                      powtarzam weź jakieś warsztaty z rozumienia.
                      • atoness Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 12:03
                        Wystarczyłoby, żebyś sobie odpowiedziała na moje pytania. Zobaczyłabyś cały absurd swojego poglądu.
                        • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 12:13
                          chce ktoś pogadać z osobą niekumacką ?
                    • mgla_jedwabna Re: Podróże kształcą? 19.09.25, 16:14
                      Tego nie wiedzą. Natomiast kojarzą, czy jechały cały dzień, czy też wsiadły w samochód po drugim śniadaniu i dojechały przed obiadem.
          • ichi51e Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 20:29
            Ja tam moje małe dziecko wielokrotnie ciągnęłam na drugi koniec świata wszystko pamięta i jeszcze bezczelnie domaga się wiecej
            • dekoderka Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 07:54
              Byłeś na wyspach Pacyfiku? Szacun 😁
              • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 16:31
                za co szacun ? po prostu ma za dużo hajsu do przepalenia i przepala. Zamiast polecieć w fajniejsze miejsca
      • subskrybcja Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:03
        wyprawa32768 napisał:

        > To zależy od wieku dzieci. Z małymi dziećmi nie powinno się wyjeżdżać za granic
        > ę bo jest to strata pieniędzy, nic z tego nie wyniosą a mogą zapamiętać że podr
        > óż była długa i męcząca. Z małymi dziećmi lepiej pojechać w Polskę. Ale już od
        > pewnego wieku warto dzieci zabrać za granicę, wtedy gdy rozumieją dokąd się uda
        > ją i coś z tego wyjazdu wyniosą.


        Zgadzam się. Taki 2 latek nie będzie pamiętał wakacji na Domonikanie. wystarczy mu basenik na działce u dziadków i mała piaskownica.
        Znowu taki 7 latek będzie pamiętał i Dominkikane czy Rzym, ale z Rzymu - będzie miał wspomnienia ,ze bolałly go nogi bo rodzice chcieli ciągle chodzić po starych kościołach, był wszedzie tłok i było nudno. Jemu spodoba się zwykły wyjazd gdzieś gdzie jest moc placów zabaw czy atrakcji dla dzieci, może to być Kozia wólka nawet.
      • claudel6 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:16
        "Z małymi dziećmi nie powinno się wyjeżdżać za granicę"
        no. jesli się wyjeżdża wyłącznie dla tych dzieci, siebie mając w dupie, to faktycznie mozna sie kierować wyłącznie tym, czy dziecko coś wyniesie. my jeździliśmy zagranicę z córką od jej 1 roku zycia, ale jeździliśmy dla siebie. przyjęliśmy zasadę, że urodzenie dziecka ma nie wywracać kompletnie życia do góry nogami i my jako rodzice nie musimy ze wszystkiego rezygnować. a jej pewnie przez 3-4 pierwsze lata było obojętne, lot zagranicę trwał krócej niz samochodowa podróż po Polsce. no i jednak nawet małe dziecko woli pluskać się w ciepłym lazurowym morzu niż w zimnym Bałtyku.
        • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:21
          współczuję dziecku takich rodziców. Jak się ma dziecko to własne potrzeby się odkłada na później, a na 1-wszym miejscu przedkłada potrzeby dziecka. Twierdzenie że małe dziecko woli pluskać się w lazurowym morzu niż w Bałtyku to tylko próba zagłuszenia wyrzutów sumienia i zakłamywanie rzeczywistości. Właśnie że nie woli. To jest bez znaczenia, potrzebuje wypoczętych radosnych rodziców którzy sie nim zajmują. A tego nie będzie miało po wielogodzinnej podróży za granicę i z powrotem.
          • claudel6 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 12:09
            "współczuję dziecku takich rodziców. "
            big_grin
            Twierdzenie że małe dziecko woli pluskać się w lazurowym morzu niż w Bałtyku to tylko próba zagłuszenia wyrzutów sumienia i zakłamywanie rzeczywistości"
            big_grin big_grin straszne mam wyrzuty sumienia big_grin
            Ty jestes tu nowa?

            btw, wielogodzinna podróż od nas to jest nad Baltyk, w miejsca gdzie jeździmy to jest to 6-7 h. do Włoch leci się 2 godziny
            • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 12:22
              I to jest piękna propagandowa ściema. Policz całość podróży - trzeba dojechać na lotnisko co dla niektórych to już jest parę godzin, na lotnisku trzeba być ok 2h przed wylotem więc siedzisz tam te 2 godziny, potem lot rzeczywiście 2 godziny, następnie odebrać bagaż to czasem trwa i godzinę, potem z lotniska dostać się jeszcze na kwaterę - kolejne 1 - 2 godz. I w sumie wychodzi więcej niż twoje 6-7 godzin na przejazd nad Bałtyk.
              A poza tym jak masz za daleko nad Bałtyk to w Polsce mamy tysiące jezior i zalewów z plażami. A jak i to nie pasuje, to maluchowi wystarczy przydomowy basen i mała piaskownica.
          • pyza-wedrowniczka Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 13:18
            Moje dziecko jeździło od pierwszych swoich wakacji na tzw. zwiedzanie. Najpierw spał w chuście, potem trochę biegał dookoła, ale jako siedmiolatek, to już był zainteresowany Muzeum Historii Naturalnej, Wioską Wikingów itp. Oczywiście mniej chodzenia, kościoły i muzea sztuki odpadały, ale już fajna jaskinia, ciekawe drzewa go interesowały. Trzeba znaleźć złoty środek - jakbym miała jechać do hotelu i spędzić czas na placu zabaw, to bym dostała szału po jednym dniu i moje dziecko źle by wspominało wakacje z taką mamą tongue_out
            • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 14:12
              trzeba znaleźć i wydobyć wartość w spędzaniu czasu z dzieckiem. Zabytki nie zgniją przez te kilka lat.
              • simply_z Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 18:42
                Tez tak myslalam, dopki covidoza nie pokazala nam, ze nie zawsze na wszystko jest czas.
      • kocynder Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 07:29
        W kwestii Polska - zagranicą to nie do końca. Bo np ktoś mieszkający we Wrocławiu może sobie na luzie wyskoczyć na weekend na Słowację i dziecko będzie miało "relaks za granicą, a zaś nad polskie morze - to cała wyprawa i właśnie umęczenie.
        W ogóle w kwestii małych dzieci uważam za piramidalną bzdurę hasełko, że "dziecko niczego nie zmienia w życiu rodziców". No, albo zdecydowanie zmienia, albo rodzice umordują i dziecko i otoczenie - i dotyczy to nie tylko wyjazdów.
        • heca007 Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 08:51
          Wczoraj właśnie wyświetliła mi się rolka. Jakaś parka z mozołem pchająca wózek po górach. I z nosidełem na plecach. Twierdząca, że już natychmiast można dzieciaka zabierać ze sobą wszędzie i nie ma co czekać aż podrośnie. A na filmiku dziecko w wózku podskakuje co najmniej jak na kocich łbach tongue_out Znam dzieci, które rz.gałyby by dalej niż widziały z powodu choroby lokomocyjnej tongue_out I co wtedy? Naprawdę dziecko nic nie zmienia? Będą jechać w te góry (dziecko rzyga w samochodzie) a potem wytrząsać je na szlaku (dziecko rzyga w wózku/ nosidle)? Wszystko cacy i możesz udawać eksperta dopóki nie trafisz na dziecko, które zdecydownie nie trawi twojego sposobu spędzania czasu wolnego tongue_out I wtedy całe otoczenie się o tym dowiaduje bo jak wiemy malutkie dzieci wyrażają głośno swoje emocje tongue_out
          • kocynder Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 13:24
            Dokładnie. Trafisz na egzemplarz promocyjny, który na wszystkie pomysły będzie zgodny - fajnie. Ale nie każdy egzemplarz jest promocyjny. I ok, jeśli dziecko jest takim egzemplarzem rodzice mogą spokojnie jeździć, szaleć i nic nie zmieniać. Czy uważam, że to dobre dla dziecka to inna kwestia, nie, nie uważam, ale taki dzieciak przynajmniej nie męczy innych. Natomiast sporą część, jeśli nie większość dzieci jest standardowa a nie promocyjna. I długie siedzenie w kawiarni je męczy, wielogodzinne podróże je męczą, spotkania ze sławnymi osobami, zwiedzanie zabytków its są po prostu nudne.
            • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 15:57
              zgadza się, kiedyś sobie idę w górach na szlaku mijam laskę w zaawansowanej ciąży, dzielnie ciśnie ale na twarzy zielona - ktoś rozumie po co to robi ? bo na siłę próbuje udowodnić że dziecko nic nie zmienia.
    • demodee Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 18:13
      Ja dzisiaj w tv obejrzałam film o Tajlandii. Gdybym do Tajlandii pojechała osobiście, to na pewno bym się tyle o tym kraju nie dowiedziała, co z filmu przyrodniczo-geograficznego.

      Poza tym wykształcenie jest przereklamowane.
      • beata.liliowa Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 20:49
        Wydaje ci się. Na własną rękę to widzisz więcej plus obejrzeć film. Ludzie jednak są ograniczeni
    • nenia1 Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 18:26
      mnie kształcą, a przede wszystkim zaciekawiają, inspirują do poszukiwań, dowiadywania się, doczytywania. Na różnych poziomach, poczynając od języków, poprzez kulturę, przyrodę, zwierzęta, jedzenie, modę, architekturę, obyczaje, ludzi. Nawet jeśli to jest wiedza nieco dyletancka, bo podróżuję w różne miejsca, to widzę, że to na mnie wpływa, inspiruje i zostawia ślady. Czy wyjazd dziecka to obowiązek? Nie chcę być kategoryczna, ale zawsze się starałam, że córka wyjeżdżała. Czy to rodzinnie, czy potem sama, z rówieśnikami. Na szczęście chciała.
    • mayaalex Re: Podróże kształcą? 14.09.25, 23:27
      niektorych ksztalca, innych nie. i nie chodzi tu koniecznie o to, czy ktos jest wyksztalcony wiec doceni ze katedra gdzies tam jest romanska a gdzie indziej gotycka (co tez sie zdarza ale wcale nie jest obowiazkowe smile tylko raczej o taka otwartosc na innosc i nowosc. I podroze takich osob wcale nie musza byc dalekie i drogie, takie osoby wszedzie znajda cos ciekawego (i dzieciom pokaza wink
      Wakacyjny wyjazd dzieci to dla mnie obowiazek w tym sensie ze zdrowo jest jak dzieci zmienia klimat i otoczenie, zobacza cos nowego, moze poznaja innych ludzi. Znow - nie musza byc to wyjazdy drogie i dalekie. Moje najpiekniejsze wspomnienia wakacyjne to wyjazdy z babcia i dziadkiem do ich znajomych na wies, spanie w przyczepie, mycie sie w jeziorze, jedzenie ryb zlowionych przez dziadka i podkradanie swinkom ziemniakow ugotowanych z (brudna) skorka w parowniku smile Dla miejskiego dziecka ogladanie malych kroliczkow, zabawa z psem i kotem, szukanie jajek, wchodzenie na ambone i wypatrywanie dzikow byly wieksza atrakcja niz wakacje w Grecji i Bulgarii (plus z dziadkami bylo lepiej niz z rodzicami).
      Moje dzieci sa bardzo rozne - syn uwielbia zwiedzac i cos robic, corka lubi spokoj i wlasny basen. Moze wyjezdzac ale chetnie wraca do domu. Staramy sie, zeby oboje byli zadowoleni.
    • zanetka.x Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 06:35
      Najbardziej kształci all inclusive, gdy pijaki nawet nie wychodzą z hotelu tylko caly turnus spędzają w hotelowym barze.
    • kropkacom Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 08:40
      Uważam, ze poznawanie nowych rzeczy, miejsc jest korzystne. To nie musi być zagranica. Jak dzieciaki były w wieku szkolnym to poznały z nami prawie każdą atrakcję turystyczną, przyrodniczą w naszym województwie. I nie piszę o aqualandach i jakiś salach zabaw. Co do drugiego pytania to nie ma obowiazku przecież.
    • afro.ninja Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:21
      Ludzie zazwyczaj jadą gdzie jest ciepło i ładnie. Co to za kształcenie?
      Jak pójdę do muzeum zobaczyc mona lisę, nie będę madrzejsza od kogoś, kto zobaczy ją tylko na papierze.

      Na jutubie jest pełno filmów turystycznych. W 99 procentach ci ludzie nie robią nic ciekawego. Zwiedzają zabytki i opisują żarcie w knajpach.
      To jest nudne. I męczące.
      • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:39
        no trzeba jednak uczciwie przyznać że wyjeżdżając możesz doświadczyć pewnych rzeczy których nie zastąpi przeczytanie książki. Np. nad oceanem możesz łapać kraby, w Watykanie na audiencji możesz przybić piątkę z papieżem, itp.
    • claudel6 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 11:23
      Tak a propos dziś mi wpadł w oko artykuł na Wyborczej o muzułmanach odwiedzających Zakopane i... zalewających łazienki w pensjonatach.
      "Faktem jest, że w wielu z naszych obiektów dochodzi do zalewania łazienek przez turystów arabskich. Ustaliliśmy, że wynika to stąd, że według niektórych Arabów kobieta w czasie menstruacji nie może dokonywać ablucji w miejscu, w którym dokonuje jej mężczyzna. Dlatego zdarza się, że turyści z Bliskiego Wschodu przywożą ze sobą gotowe zestawy, które zakładają na kran w umywalce, albo kupują w polskim sklepie zwykłego węża ogrodowego, którego mocują do kranu i kobiety myją się przy jego pomocy na środku łazienki – tłumaczy Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. - Te łazienki, które mają odpływy w podłodze, dają sobie z tym radę, ale niestety - większość nie ma takich odpływów i wtedy dochodzi do zalania łazienki i pokoju piętro niżej - dodaje."

      no tego o zwyczajach islamskich nie wiedziałam.

      Ale żeby nie było, że tylko oni mają dziwne higieniczne zwyczaje - w krajach południowej Europy, szczególnie na wyspach, w łazienkach wiszą kartki, żeby nie wrzucać do sedesu papieru. Papieru toaletowego. Papier należy wyrzucać do kosza. Nawet ten...konkretnie pobrudzony. Również w łazienkach prywatnych, nie tylko publicznych. szczerze mówiąc mam z tym zakazem problem, choc wiem z czego on wynika (i jest racjonalny, to nie żaden zabobonny obyczaj)
      • zbytomia100 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 14:30
        Odpyw na srodku lazienki, w podlodze, oraz prysznice bez kabinowe, a czesto, to nawet nie jest prysznic, tylko wiadro z woda i maly kubek, to spotykalam wlasciwie na kazdym kontynencie. I rzeczywiscie, jak czlowiek sie myje w takiej lazience, to cala podloga jest mokra i woda splywa srodkiem. Dlatego w takich lazienkach nic nie lezy, stoi na podlodze. Oni rowniez myja te lazienki w ten sposob, ze zlewaja cale pomieszczenie. Dlatego kafelki sa czesto do samego sufitu.
        A kible bez porcelany, tzn sama dziura w podlodze, to juz na Balkanach kroluja, wiec nawet poza Europe nie trzeba wyjezdzac. Papier toaletowy tez nie jest popularny. Zazwyczaj jest bidetka, lub kranik z kubeczkiem.
        • princesswhitewolf Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 19:21
          No ale wet room nie jest jakims zjawiskiem arabskim i pelno ludzi ma to w domach czy publicznych lazienkach
          • ichi51e Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 19:57
            Ale jednak większość ludzi jest na tyle elastyczna że widzi gdy brak odpływu nie leje wody na podloge
            • princesswhitewolf Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 00:48
              To sa jakies bogate arabki, rozpuszczone jak swinski bicz i zakladaja ze sluzba po nich posprzata.
          • claudel6 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 23:36
            to nie chodzi o wet room, gydbyś nie zauważyła, tylko o to, że leją wodę na podłogę, bo kobieta nie moze skorzystać z tej samej wanny czy brodzika co mężczyzna. bo jest nieczysta. wiec bierze wąż i leje na podłogę, bo on sie musi umyc jak człowiek w wannie, a ona jak...zwierzę. to, ze nie przychodzi im do głowy, że nie każda łazienka to wet room, to jest zupełnie inna sprawa.
          • heca007 Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 08:56
            princesswhitewolf napisała:

            > No ale wet room nie jest jakims zjawiskiem arabskim i pelno ludzi ma to w domac
            > h czy publicznych lazienkach

            Ludzie w normie inteletualnej widzą jednak czy łazienka jest wet room czy nie tongue_out Jak nie ma odpływu to lanie z węża na podłogę zaowocuje zalaniem niższego piętra. Proste.
            • princesswhitewolf Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 11:55
              Mowie ze rozpuszczone
              ...
              • heca007 Re: Podróże kształcą? 17.09.25, 09:09
                Głupie i rozpuszczone...
    • chicarica Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 12:16
      Widzę że mam nową psychofankę big_grin Dalej, wstawiaj, miło że to screen, przynajmniej nicka nie przekręcasz big_grin
      • mayoliijka Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 18:48
        Proszę.

        chicarica napisała:

        > Widzę że mam nową psychofankę big_grin Dalej, wstawiaj, miło że to screen, przynajmni
        > ej nicka nie przekręcasz big_grin
        >
      • princesswhitewolf Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 19:19
        E tam nowa. To ciagle te same na nowych nickach
    • natalyaxx Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 13:34
      Nie uważam tak, mój Ojciec zwiedził cały swiat, autentycznie, włącznie z jakimis dziwami typu Wyspy Kiribati czy Tuvalu, jest seksitą, rasistą i te podróże, kontakty z ludźmi z różnych kultur, ras absolutnie nic tutaj nie dały.
      • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 14:50
        może jest po prostu normalny a twoja opinia jest przesiąknięta propagandowymi lewicowymi stereotypami
        • ichi51e Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 20:28
          No właśnie skąd założenie że poznawszy obce kultury człowiek nauczy się zrozumienia i akceptacji. Często doświadczenia działają wręcz przeciwnie.
          • bmtm Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 20:49
            To jakie motywacje nim kierują by podróżować? Jeżeli z góry zakłada wyższość np. narodu, rasy, religii, własnych poglądów itp. to cały "akt" podróżowania wydaje się stratą czasu. To lepiej już siedzieć w domu albo jechać najwyżej do jakiegoś "raju dla turystów" w Hiszpanii czy Turcji.
            • ichi51e Re: Podróże kształcą? 17.09.25, 16:41
              A dlaczego ludzie chodzą do zoo? Każdy lubi popatrzeć na zwierzaki
      • simply_z Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 18:45
        Widocznie dlatego nie zastanawialo go kiedy corka poznawala przez internet pedofili...
      • bmtm Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 20:25
        Dziwna sytuacja. Podróżował zawodowo czy wypoczynkowo? Zawodowo- aż dziwne by osoba o (zapewne) wartościowych kompetencjach była aż tak ograniczona. Wypoczynkowo- raczej dziwne by osoba o tak skrajnych poglądach chciała jeździć w tak odległe rejony jeżeli miała już trwale zakorzenione poglady i stereotypy.
      • claudel6 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 23:32
        a to Bóg Ojciec, ze z wielkiej litery?
    • zaraz-wracam Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 20:04
      "Można być w kropli wody światów odkrywcą.
      Można wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko." Józef Baran, Przystanek marzenie
    • kaki11 Re: Podróże kształcą? 15.09.25, 20:54
      Na pewno w jakiś tam sposób (bardziej lub mniej) rozwijają, tak jak to zwykle doświadczania w życiu. Nie, nie uważam, że to obowiązek, uważam, że to przyjemność i przywilej.
    • chicarica Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 07:05
      Na pewno trochę tak. Jakoś łatwiej zapamiętać że Łuk Triumfalny jest w Paryżu a nie w Londynie, gdy oba te miasta widziało się na własne oczy.
      • przepio Re: Podróże kształcą? 19.09.25, 17:52
        chicarica napisała:

        > Na pewno trochę tak. Jakoś łatwiej zapamiętać że Łuk Triumfalny jest w Paryżu a
        > nie w Londynie, gdy oba te miasta widziało się na własne oczy.

        Tak, zdecydowanie mogę o czymś czytać, ogladac filmy, ale gdy to zobaczę "naocznie" zostaje w pamięci już na zawsze
    • maly_fiolek Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 07:19
      Zdecydowanie podróże kształcą.
      We Francji policja jest bardziej pomocna niż karająca, państwo zresztą tak działa by ułatwiać życie, a nie komplikować.
      Z kolei Szwajcaria jest nawet bardziej zamordystyczna i ksenofobiczna niż Polska.
      Ale żeby to dostrzec trzeba tam dłużej pomieszkać.
      • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 17.09.25, 08:53
        maly_fiolek napisała:

        > We Francji policja jest bardziej pomocna niż karająca

        tylko dla imigrantów
    • paskudek1 Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 07:41
      Osobie otwartej na świat podróże poszerzą horyzonty. Buc będzie bucem zawsze, niezależnie jak daleko wyjedzie. I ile razy. Czego najlepszym dowodem jest Wojciechowska Cejrowski. Tyle podróży i nadal bucem jest
      • wyprawa32768 Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 15:59
        Wojciechowska jest bucem ? w sumie może tak być
        • srubokretka Re: Podróże kształcą? 16.09.25, 16:12
          hehe tego chyba o sobie jeszcze nie slyszala smile
          Coraz ciekawszy ten watek.
        • heca007 Re: Podróże kształcą? 17.09.25, 09:11
          A to aby nie błąd słownika w telefonie? suspicious Miał być Wojciech a wyszła Wojciechowska big_grin
          • paskudek1 Re: Podróże kształcą? 17.09.25, 15:49
            Cholera tak, Wojciech Cejrowski. Do Wojciechowskiej nic nie mam 🤦🤦
        • paskudek1 Re: Podróże kształcą? 17.09.25, 15:50
          wyprawa32768 napisał:

          > Wojciechowska jest bucem ? w sumie może tak być

          Nie, cholerny telefon. Za szybko wysłałam i opuściłam watek 🤦🤦🤦. Chodziło o Wojciech Cejrowskieo..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka