Dodaj do ulubionych

Wąt na piąt

20.02.26, 11:24
Chyba mam depresję.

Co słychać?
Co ładnego?
Na co miłego czekacie?
Co na obiad?

A może ktoś chce ponarzekać?

Muszę sobie jakoś dostymulować ośrodek przyjemności.

Ja najbardziej czekam, aż woda w zatoce puckiej rozmarznie. To mnie ucieszy najbardziej. Wrzucę wtedy zimową pianeczkę i się spizgam w wodzie.

Na drugim miejscu czekam na niedzielę - ma być cztery stopnie na plusie. Będę z hejterską satysfakcją patrzeć, jak roztapia się śnieg i zacznie wychodzić spod niego zleżałe psie gó...🤪

Na obiad, rutyniarsko, gnioty - ku uciesze Miecia. W pomidorach z pancettą, kurczakiem i jalapeno.

W Warszawie dzisiaj ostro daje słońce - za ciepło mi było na rowerze.

W teraz Wy.

Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:31
      Ścięgno Achillesa mnie boli. Tak mi ból w pięcie likwidowała fala uderzeniowa, potem laser, a na końcu tejp, że teraz mnie boli powyżej kostki z tyłu. I zrobię te 10 tysięcy kroków, ale nie mam ochoty robić 20. Poza tym jestem głodna, nie wiem, co gotować, czekam na pana od liczników elektrycznych, bo muszę go wpuścić jeszcze do drugiej klatki, a tylko ja mam klucz (skomplikowane), chce mi się spać i nie chce mi się nic robić. Ale za to piękne słońce wyszło i wreszcie się ociepla.
      • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:37
        A rozciągasz się? Rano ćwiczenia rozciągające ścięgno. A najlepiej całą się porozciągać smile
        • alpepe Re: Wąt na piąt 20.02.26, 12:03
          Wiesz, ja to w ogóle chodzę bardzo specyficznie, pięta, zewnętrzna krawędź, palce, wewnętrzna krawędź, więc już tu mam pracę tego ścięgna, poza tym tak, rozciągam się, to u mnie nawyk. Mam wrażenie, że ten tejp, co miał stabilizować i działać przeciwbólowo, zadziałał źle. Już zdjęłam zresztą. Jak mi do poniedziałku nie przejdzie, umówię się na następny zabieg.
    • mocca25 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:33
      Tak w najblizszym czasie to czekam na dostawę kosmetyków z eccoverde i na dostawę czekoladek.

      Czekam też na mały zabieg, niegroźny ale mało przyjemny i z jednej strony chciałabym miec to z głowy, z drugiej nie chce mi się o tym myśleć i najlepiej , żeby było za 14488 lat.

      Na obiadokolację kurczak w cytrynie, surówka nie wiem jaka jeszcze
      • mocca25 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:37
        aaa. i czekam jeszcze na suche, niezabłocone chodniki
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:40
        Jakie kosmetyki?
        • mocca25 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:42
          szampony i odżwyki do włosów - Urtekram i Sante
    • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:38
      Zapomniałam zdjęć.
      Środa rano...

      • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:49
        To tak było w Gdańsku tydzien temu smile
      • analoga_niet Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:50
        Było miło ale jednak postanowiłaś wkur… 🙄 Tego się nie robi
        • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:23
          Przecież już mnie tam nie ma!
      • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:58
        Piękne te zdjęcia! Ale nie ogarniam, jak dajesz radę w takich temperaturach uprawiać jakiekolwiek sporty wodne 😱
        • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:35
          Było średnio koło 20 stopni - w słońcu ciepło, w cieniu zimno. Chłodno gdy wieje - a pływamy tylko, gdy wieje. Podczas pływania grzeje się najbardziej głowa - ale wystarczy czapka chroniąca przed słońcem. Po dwóch godzinach bycia w oceanie (18 stopni miał), schodziłam ze zdrętwiałymi z zimna stopami i spalonymi od słońca dłońmi. Reszta ciała w cienkiej piance.

          Tylko raz było chyba 27, jak przywaliła calima.
          • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:06
            A to spoko. Ja, głupia, myślałam, że to zdjęcia z naszych okolic klimatycznych i uprawiasz te sporty w zimowych temperaturach. To znaczy spoko jak spoko, dla mnie i tak byłoby za zimno, ale przy najmniej mentalnie ogarniam.
            • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:36
              Aaaaa, myślałam, że chodzi Ci o to że gorąco! big_grin

              No to tak, w zimowych temperaturach też uprawiam.
              Mój rekord to -2 powietrze, woda, 0.5, duży wiatr, a w trakcie zrobiła się śnieżyca.
              Widok na padający śnieg, gdy się jest pół km od brzegu, wokół prawie nikogo, był spektakularny. Powinnam zacząć brać kamerę na wodę.

              Zdjęcie z drugiego stycznia.
            • kochamruskieileniwe Re: Wąt na piąt 20.02.26, 20:51
              Tak to wygląda.
              • trampki-w-kwiatki Re: Wąt na piąt 20.02.26, 22:18
                😳
    • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:44
      Jak jestem fanką zimy i mrozu...tak czekam na wiosnę.
      Wczoraj sobie przypomniałam, że nie okryłam wisterii (posadzonej wiosną). Ciekawe czy przezyje...nie okryłam bo "przy lekkich zimach w tej części kraju pani nie musi". Dzisiaj sobie o niej przypomniałam jak wieszałam kiełbasę tłuszczowo-ziarenkową dla ptaków
      Od mrozu mam bardzo przesuszoną skórę twarzy, nawilżam, natłuszczam a i tak czuje jakbym była mumią.
      Na obiad gulasz z kaszą i kiszoniakiem. Na deser będą cynamonki
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 12:13
        Miałam ten sam problem ze skórą przed wyjazdem.
        Na wyjeździe wilgotność powietrza wysoka i momentalnie przeszło.
        Jestem dopiero dwa dni w pl, a błony śluzowe przez to suche powietrze już zdążyły odmówić posłuszeństwa.
        Chyba se nawilżacz powietrza kupię.
        • abasia0 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 12:28
          Sie haruje aktualnie z żelastwem😉 u mnie lekki mróz ale wieje dość mocno i jest średnio przyjemnie mimo słońca.
          Wybieram się wkrótce w Góry Opawskie po raz pierwszy i chętnie się od Was dowiem co tam jest ciekawego jeśli bywałyście w tych okolicach.
        • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:09
          NO też czekam końca zimy i tych mrozów. Nawilżacz mam ale codziennie rano maszeruję godzinę, przy ostatnich mrozach chyba to mi załatwiło twarz ( bo skórą na reszcie ciała jest ok a zawsze miałam problem z suchą skórą na nogach)
          • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:11
            Polecam Hasające zające. My co roku łazimy po innym paśmie Sudetów i zaczynam research zawsze od tego bloga.
      • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:15
        Na suchą skórę polecam TA Repair o Cell Fusion. Albo jeszcze mocniejsze Cicalfate Avene.

        A mierzyłaś wilgotność powietrza w domu? Ja właśnie kupiłam sobie termometr z pomiarem wilgotności i chodzę i wszędzie sprawdzam smile Mam od 48-52%, więc chyba dobrze? ktoś się zna, ile powinno być idealnie?
        • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:13
          Mam 3 nawilżacze (jeden na dole, 2 na piętrze) a w sypilani 300l akwarium. Wilgotność w domu ok. Łazenie po mrozie mnie tak załatwiło.
          Optymalne to 40-60% ale moim zdaniem 50-60. Ja mam srednio 56
          Dzieki za polecajke, zamówiłam Avene
      • analoga_niet Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:49
        Z jakiego przepisu robisz cynamonki?
        • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:15
          Robię to za dużo powiedziane. U mnie wypiekami zajmuje się starsza córka
          Ze wszystkich wypróbowanych ( kilkanascie przepisów) te naszym zdaniem najlepsze
          Tekst linku
      • kura17 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:46
        > Na obiad gulasz z kaszą i kiszoniakiem.

        uwielbiam ten zestaw!
        mam nadzieje, ze zostawilas dla mnie, bede na kolacje smile
        • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:52
          Zapraszam. U mnie gulasz zawsze w wersji na duży gar
    • celandine Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:46
      Nie narzekam dziś. Siedzę w bibliotece, sama, samiutka, bez nikogo, kto chce czegoś ode mnie lub przynudza. Potem pójdę na obiad do miłej knajpki. Potem czekają mnie 4 godziny w pociągu bez własnych dzieci, mogę poczytać, co za luksus i wypoczynek
      • atoness Re: Wąt na piąt 20.02.26, 12:28
        Piękny plan i piękna biblioteka. Bardzo średniowieczna czy tylko udaje?
        • celandine Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:51
          Średniowieczna, to w Bolonii
          • kura17 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:47
            > Średniowieczna, to w Bolonii

            Celandine, a Ty mieszkasz w Bolonii?
            bo na poczatku maja bede tam przez tydzien - masz jakies polecajki?
            i moze kawa/wino? smile
            • celandine Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:34
              No niestety mieszkam w Neapolu ( w Bolonii często pracuję ale w maju chyba nie) ale możesz wpaść na kawę, tylko 4 godziny pociągiem, zapraszam
              • kura17 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:48
                och, szkoda uncertain za zaproszenie dziekuje, ale bede tam w pracy, na konferencji, wiec dluzsze podroze raczej odpadaja. gdybys przez przypadek byla w tej bolonskiej bibliotece znowu w pierwszym tygodniu maja, daj znac smile
                • andace Re: Wąt na piąt 20.02.26, 21:29
                  W Bolonii polecam pastę na wynos (np z masłem i sokiem z cytryny) w tym miejscu www.pastafrescanaldi.it/ i zwiedzanie Bazyliki Sanktuarium św Stefana www.santostefanobologna.it/

                  Nie czy tak jest nadal ale biblioteka mieści się w przepięknym budynku i można wejść i część budynku zwiedzić.
      • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:08
        Świetny sufit.
      • alpepe Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:56
        A jak tam psiury?
        • celandine Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:54
          Tęsknią za mamusią na pewno, jutro dzień w lesie dla nich. Ale chłopak niegrzeczny, jak mi córka donosi, nauczył się wskakiwać na kredens i zjadł sześć rogalików z dżemem.
          • primula.alpicola Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:59
            Źle wychowałaś córkę, że tak oczernia pieska! Sama zjadła, to na pewno nie piesekbig_grin
            • celandine Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:32
              No przecież on jest zupełnie niewinny, pewnie nie dali mu jego przysmaków i maty do lizania, kiedy mamusi nie było i musiał się posilić.
          • mayaalex Re: Wąt na piąt 20.02.26, 21:22
            Jacy oni sa cudni! Jesli kiedys bede miala psa to na pewno bedzie to jakis wyzlowaty 😍
      • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:10
        luksusy
    • mayaalex Re: Wąt na piąt 20.02.26, 11:51
      Ech, to nie depresja tylko zniechecenie pourlopowe. Zdarza sie zwlaszcza jak sie wroci z pieknej pogody do ch.jozy. Mini pewnie jak rzeczywiscie bedziesz mogla sobie swoje kajty na miejscu uskuteczniac, adrenalina sie wtedy wyrowna i bedzie dobrze.
      U nas czuc wiosne, od jutra ma byc codziennie powyzej 10 stopni, w srode nawet zapowiadaja 17. Zeby nie bylo za dobrze - bedzie do tego padac deszcz smile
      Jestem zla na siebie bo wydawalo mi sie, ze znalazlam idealna wille na lato na Krecie - i jak juz wplacilam zaliczke to zdalam sobie sprawe ze ma o jedna sypialnie za malo... Nic dziwnego, ze taka dobra cena wink Mam nadzieje ze te zaliczke odzyskam (mam kupe czasu na rezygnacje) ale wkurza mnie to, ze tyle szukania i planowania poszlo jak krew w piach. I najbardziej mnie wkurza, ze popelnilam taki oczywisty blad.
      Musze teraz obudzic dzieci, wydac im sniadanie i zebrac sie z mlodsza pojechac zrobic zakupy zanim rusza tlumy.
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:06
        Nie biczuj się.
        Nawet gdybyś tego błędu nie popełniła, to i tak mogłoby wyjść różnie.

        Ja np. te wakacje bukowałam już w październiku i poświęciłam na to dobre kilka dni. Za cenę honoru przyjęłam sobie znalezienie najtańszego możliwego lotu + najtańszego możliwego apartamentu, który byłby przy konkretnej, najbardziej odpowiadającej nam ulicy, miałyby dostęp do basenu i prywatny, podziemny parking.
        Mieciu był pod wrażeniem, że udało mi się, przy obecnych cenach na Kanarach, ustrzelić to - relatywnie nie najdroższe - miejsce.

        Nagle w grudniu dostaję maila, że niestety rezerwacja (która była już w pełni opłacona, do tego kupione bilety lotnicze i wynajęty samochód) zostaje odwołana, bo właściciel chce to mieszkanie sprzedać i będzie w tym czasie robić w nim remont.*
        "Ale nic się nie przejmujcie, bo buking ma dla was fantastyczną rekompensatę! Mieszkanie o dużo wyższym standardzie, dopiero co wybudowane, w innej miejscowości, gdzie nie ma niczego, oddalonej od naszego spotu tylko pięćdziesiąt minut z buta przez góry! I to BEZ ŻADNEJ DOPŁATY!" Tyle wygrać!

        Zaczęłam więc szukać czegoś co by nam pasowało w tym terminie, a tu pupa! Wszystko co normalne pobukowane (jeździmy tam od kilku lat). Pozostały spiźdz..ałe kliteczki, wokół których trzeba jeździć godzinę, żeby znaleźć miejsce do parkowania, z oknem na sąsiedzki blok. Albo hotele, które znamy, które jeszcze dwa lata temu kosztowały 400 zł za dobę, a teraz kosztują 700. Trochę panika.
        Na szybko jednak udało mi się znaleźć jeden, jedyny apartament, dwa tysiące droższy, ale we w miarę odpowiadajacej nam okolicy, z basenem, prywatnym podziemnym parkingiem, 99m2, o fantastycznych opiniach, wysokim standardzie, w pełni wyposażony.
        Dooobra...

        Na miejscu okazało się, że to stary, wilgotny budynek, smród grzyba - nie wiadomo skąd (dopiero dwunastego dnia znaleźliśmy cieknące miejsce za szafkami), apartament ma może 55 m2, a w metraż wliczono taras (faktycznie spory) i chyba korytarz przed wejściem wink. Zmywarki wymienionej w ofercie brak, ale wyposażony faktycznie NA BOGATO!
        Mianowicie, wyglądało to tak, jakby właścicielka na chwilę wyjechała i zapomniała posprzątać. Wszędzie napoczęte rzeczy: kosmetyki, środki czystości, przy zlewie używane gąbki, pod prysznicem myjka (nie wiem czy używana, wyrzuciłam już by default), w zamrażarce lody, lepiące się blaty. Bałam się, że jak otworze kolejną szafkę, to wypadną z niej czyjeś brudne gacie.

        Po dwóch dniach się zaadaptowałam, bo kajciarski mode mi wjechał. Przez 3/4 czasu sama chodziłam brudna i cała w błocie, więc co za różnica. Obszerny taras bardzo nam przypasował, bo umożliwiał rozkładanie i nawet opłukanie w słodkiej wodzie wszystkich naszych sprzętów. Ostatniego dnia, człowiek który nam dostarczał klucze, umożliwił za darmo late check out. A booking nam 1500zł zwróci (nie było łatwe-temat na kolejny elaborat).

        I teraz się zastanawiam, czy wystawiać opinię, czy dać se siana. Myślę, że ten obiekt i tak już nigdy się nie pojawi pod tą samą nazwą. wink
        • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:09
          * Interesowaliśmy się przez chwilę zakupem własnego mieszkania w okolicy i Mieciu TO mieszkanie, którego rezerwację nam odwołano, dostał w ofercie. Muszę powiedzieć, że z remontem się właściciel nie wysilił. 😂
        • homohominilupus Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:23
          Dzizas.
          Fajnie ze sie w końcu wyluzowalas, ja bym chyba nie dała rady i wku*w by mnie trzymał do końca pobytu

          To skąd te dobre opinie?
          • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:00
            Lewe.
            Pewnie rodzina+znajomi
            • homohominilupus Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:05
              A to tak można w ogóle?
        • bona.sforza Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:04
          A myślałam, ze takie rzeczy to tylko na airbnb..
          Wkurzyłam się na nich już jakiś czas temu, bo wrażenie, ze ktoś po prostu udostępnia swoje mieszkanie bylo przegromne. No i do tego zakamieniałe krany w łazience, lepiące się blaty w kuchni, zapuszczona płyta. Brrr
        • celandine Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:43
          O fuj, też mi się zdarzyło mieszkanie z rzeczami osobistymi właścicielki, chyba powinni o czymś takim uprzedzać? Bo to trochę odpychające dla niektórych a zdjęcia na bookingu nie pokazywały tych rzeczy.
        • mayaalex Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:23
          o kurcze... Niezle wink
    • mariola233 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 12:24
      Witaj piękna,ja byłam rano na crossficie,potem na zakupach w sinseyu,a na obiad dla męża i synka mam wczorajszy sos mięsny,u mnie słoneczko świeci ale jest zimno,pozdrawiam serdecznie i życzę miłego,spokojnego i pięknego dnia 🌷⚘️🌻🌹🌺
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:23
        A co dla Ciebie na obiad, Mariolko?
      • misiamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:33
        twój mąż i syn obydwaj akurat w domu? intryguje mnie to nakładanie porcji dla każdego i fotografowanie stołu wink
    • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:07
      Też mam depresję, a na pewno doła.

      Czekam na wypis syna po kilkudniowym pobycie w szpitalu i nie mogę się doczekać.

      Z bardziej przyziemnych rzeczy na które czekam, to nową maskę led z różnokolorowym światłem. Mam już taką z czerwonym światłem i near infrared, ale ta nowa ma również niebieskie (przyda się mojemu nastolatkowi ze skórą trądzikowa), deep near infrared, żółte (na zaczerwienienia) i zielone. Żółte i zielone to bonus, potrzebowałam niebieskiego z czerwonym. Miała przyjść dzisiaj, ale przesyłka gdzieś utknęła.

      Od kilku tygodni testuję też tretinoinę zamiast dotychczasowego retinoate i nie mogę się doczekać, kiedy w końcu zobaczę ten opisywany "tret glow". Jak na razie bez zmian, ale się nie łuszczę i nie mam suchej skóry, więc nie jest tak źle.

      Obiad mam z wczoraj - makaron z sosem "meksykańskim".
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:27
        O, to maski jak w amerykańskich serialach!

        Zdrowia dla syna, mam nadzieję, że wszystko już dobrze!
        • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:29
          Dziękuję w imieniu syna. Już wypisany, był na diagnostyce, na szczęście diagnoza się nie potwierdziła.
          • ekstereso Re: Wąt na piąt 20.02.26, 20:34
            Cieszę się, to najwazniejsze
    • krwawy.lolo Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:22
      Pan Starszy onegdaj latał na bojerach po Zatoce. Ja raz spróbowałem na Zalewie Wiślanym, ale nie polatałem. Albo lodu nie było, albo wiatru.
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:32
        Moi koledzy biorą na lód kajta+deskę snowboardową/łyżwy/narty.
        Ale mnie, gdy tylko o tym pomyślę, staje przed oczami mój chirurg ortopeda.
        Ciekawe ile podrożały u niego operacje od 2023...
    • alterego72 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 13:39
      Rano byłam na pilatesie, po czym stwierdziłam, że muszę kupić sobie ręcznik, bo mam chyba tylko jeden, który mnie nie wkurza i nie skrzypi podprogowo (nie wiem, czy wiecie o co mi chodzi). Zamówiłam sobie jeden, ale może poleciłybyście mi jakiś fajny?

      Na obiad smażony halibut, kulki frytkowe i sałatka z rukolą.
    • swiezynka77 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:14
      nie wiem czy pisać, bo nikt nie czyta odpowiedzi a przynajmniej nie odpisuje.

      Warszawa 8 rano - szpaki na sośnie świerkotały wiosennie.
      tydzień przyniósł trochę złych wiadomości, mąż drugi tydzień na wyjeździe. czuję się przygnębiona i trochę samotna. na szczęście idę wieczorem napić się i potańczyć ze znajomymi, może mi się humor poprawi.
      • alterego72 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:23
        Pisać. Ja czytam odpowiedzi. Oczywiście w tych wątkach, które mnie interesują i dopóki mnie nie znudzą wink
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:32
        Zawsze czytam wszystkie wpisy w swoich wątkach.

        Ale fakt, że w "wątkach na ..." ostatnio mało jest dialogów, tylko krótkie monologi samochwalne. Ma się wrażenie, że każdy przychodzi postawić sobie pomniczek, ale zupełnie go nie obchodzą posty wszystkich innych ludzi.
        Z tego powodu miałam już takich wątków nie zakładać.
        Ale cóż...przez wakacje mi się o tym postanowieniu zapomniało.
        • swiezynka77 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:43
          no właśnie
        • mocca25 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:47
          Ja czytam wszystkie albo prawie wszytskie.

          Rzadko komentuje, bo....czuję, że powinnam wtedy komentowac wszystkie, "sprawiedliwie"... wiem, głupie to
      • primula.alpicola Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:46
        Czyta, czyta.
        Baw się dobrze wieczorem
        • swiezynka77 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:48
          <3
      • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:16
        Udanego wieczoru
        Tez u mnie ptaki pięnie spiewają...na wiosnę smile
      • mayaalex Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:25
        e, ja czytam, tylko nie zawsze mam cos do napisania smile
        Milego wieczoru i niech Ci sie humor porawi!!!
        • swiezynka77 Re: Wąt na piąt 21.02.26, 10:10
          dzięki, taniec pomaga na (prawie) wszystko, od razu jest lepiej!
          • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 12:52
            Właśnie chciałam pytać, czy się poprawił. smile
    • bazia_morska Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:22
      Marzę o rowerze, ale zwały śniegu skutecznie mnie odstraszają. Zatoka wciąż zamarznięta, choć kra znika.

      Gnioty brzmią bardzo dobrze, a u nas Młoda robi zupę meksykańską, lubię.



      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:36
        W Wawie już nie jest tak źle pod tym względem.
        Co prawda kilka ścieżek rowerowych ciągle nie istnieje, ale w bardziej uczęszczanych miejscach jest już sucho.
        Tylko w jednym miejscu, przez 20 m, jechałam po lodzie.
        • krwawy.lolo Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:40
          Mówisz nieprawidłowo. Bicycle nazi mówią DDR. 😜
        • analoga_niet Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:51
          W mojej okolicy wszystko pokryte grubą warstwą lodu…
    • analoga_niet Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:28
      Miło: nieustająco życiowy brokat, jednorożce, tęcza.

      Niemiło: coś sobie zrobiłam z ręką. Co to może być: bolwewnętrznej części przedramienia, jak wykonują rotacyjny ruch to jest takie kłujące pieczenie. Co sobie uszkodziłam? Urazu nie miałam, za to mocniej cisnęłam ostatnio górę na siłce. I co się z tym robi?

      Czekam na wiosnę i rower. Mam nadzieję że akurat jak się ociepli w ciągu najblizszych dni to mi ból ręki przejdzie i będę jeździć. I czekam na powrót na siłkę bo z powodu reki mam małą przerwę.

      Na obiad kurczak z ryżem i pieczarkami.

      A ponarzekać mogę że nie udało mi się Jescze sukienki na ślub znaleźć. Jak to mówią - uważaj o czym marzysz a ja marzyłam o cyckach to teraz ich nie mogę zmieścić w sukienkę, a jak się mieszczą to reszta wisi 🙄
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:51
        > Niemiło: coś sobie zrobiłam z ręką. Co to może być: bolwewnętrznej części przed
        > ramienia, jak wykonują rotacyjny ruch to jest takie kłujące pieczenie. Co sobie
        > uszkodziłam? Urazu nie miałam, za to mocniej cisnęłam ostatnio górę na siłce.


        Ciągnie od łokcia może?
        Robiłaś francuskie wyciskanie, albo coś innego na triceps?
        Mnie w tym miejscu, jak robię dużo, czasem "prąd" strzela. Nieprzyjemne uczucie.

        Jeśli nic z tego nie robiłaś, to niech Ci ktoś chwyt skoryguje. Niektórzy przeginają przy wyciskaniu nadgarstki, co jest bardzo kontuzyjne.

        > I co się z tym robi?
        Kilka dni odpuścić. Powrócić z dużo mniejszym ciężarem, pilnując poprawności chwytu. Jak nie będzie bolało, ciut dołożyć. Jak dalej nie będzie bolało, znowu ciut dołożyć.
        Aż znajdziesz granicę bólu. Jeśli w ciągu dwóch tygodni granica bólu się przesunie, będziesz żyła. wink


        > A ponarzekać mogę że nie udało mi się Jescze sukienki na ślub znaleźć.

        Moja przyszła w piątek wieczorem, ślub był w sobotę. Powinnam ją skrócić na ramiączkach, ale nie zdążyłam. :p

        Jak to m
        > ówią - uważaj o czym marzysz a ja marzyłam o cyckach to teraz ich nie mogę zmie
        > ścić w sukienkę, a jak się mieszczą to reszta wisi 🙄

        Problemy pierwszego świata. big_grin
        • analoga_niet Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:55
          No, bardziej to jest od nadgarstka od wewnętrznej strony. No właśnie na triceps nie robiłam, robiłam ściąganie drążka, robiłam wznosy bokiem, wyciskanie sztangi stojąc, ale też większe ciężary na przysiadach i zakolach to może coś przeciążyłam. Smarować to czyms?

          Kiecka dzień przed ślubem to nie na moje nerwy jednak 😀
          • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:01
            Ja się zastanawiam, co by Ziuta zrobiła, gdyby ta sukienka nie przyszła na czas? Może to był jakiś wewnętrzny zakład: czy wszechświat nam sprzyja - jeśli przyjdzie, to znaczy, że slub nam pisany, a jak nie to nie??
            • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:14
              Miałam w szafie czarną z Zary i planowałam ją założyć, jakby co. Pokazywałam nawet na forum. :p

              Bardzo długo szukałam kiecki i kompletnie mi nie szło. Byłam tak zrezygnowana, że zrobiło mi się to naprawdę obojętne.
              Mieciu by się nie obraził, nawet gdybym poszła w dresie (a raczej by ucieszył, że on też może). Zresztą, naszym celem od początku było podpisać papier w urzędzie, a nie robić pokazówę z miłości.


              • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:16
                Ja pamiętam Twoje zdjęcie w tej białej, bardzo ładnie wyglądałaś smile
        • feniks_z_popiolu Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:28
          piataziuta napisała:

          >
          > Moja przyszła w piątek wieczorem, ślub był w sobotę.

          O.matko!!!
          Miałaś plan B?
        • azalee Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:37
          piataziuta napisała:

          > Moja przyszła w piątek wieczorem, ślub był w sobotę.

          Rany, a wydawalo mi sie ze ja jestem wyluzowana surprised
          Podziwiam stalowe nerwy.
      • swiezynka77 Re: Wąt na piąt 21.02.26, 10:12
        a kiedy ślub?
        co do kiecki to można dopasować u krawcowej. cycki najlepiej robić tak żeby pasowały do rozmiaru dołu big_grin
    • primula.alpicola Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:34
      Powinnaś uspokoić układ nerwowy, a nie go dodatkowo stymulować.
      Co z tą depresją? Pójdziesz do lekarza, czy "przechodzisz"?
      Jestem chora, leżę bez sił, nie mam apetytu więc nie jem, ale córka coś gotuje, czuję zapach.
      Ładny jest dzień, słoneczny.
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:04
        > Powinnaś uspokoić układ nerwowy, a nie go dodatkowo stymulować.

        Dopsz, prosz Pani!
        Dziś po pracy, z dedykacją dla Ciebie* pójdę do łóżka, poprzerzucać się z boczka na boczek w moim wygodnym łóżku (wreszcie!) i świeżo zmienionej pościeli.


        > Co z tą depresją? Pójdziesz do lekarza, czy "przechodzisz"?

        Jakiego lekarza, zwariowałaś?
        Zacznę od powrotu do higienicznego trybu życia: zdrowego żarcia, dobrego spania, siłownianej rutyny i wyjęcia głowy z własnej, ciemnej dooopy.
        To ostatnie nie będzie łatwe, ale wiosna mi pomoże.


        > Jestem chora, leżę bez sił, nie mam apetytu więc nie jem, ale córka coś gotuje,
        > czuję zapach.

        O nie, Ty też?


        *i trochę dlatego, że mi po mieszkaniu dwa tygodnie w grzybie, calimie, suchym powietrzu w samolocie i pierwszej nocy po powrocie w zakurzonej pościeli, leje się z nosa. Albo mi ktoś coś w samolocie sprzedał.
        • primula.alpicola Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:13
          No, bardzo ładnie, proszę odpoczywać.
          Do psychiatry, na ogół depresję przyprowadza się do psychiatry, taki tam szaliny pomysł, chyba rzeczywiście zwariowałamwink

          No, od środy leżę.
          • piataziuta Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:19
            Do psychiatry chodzi się po leki.
            A leki na bajzel w głowie, kompletnie nie mieszczą mi się w pejzażu. Preferuję jednak zacząć od prostych rzeczy, typu sprzątanie, a nie od razu dragi.
            • primula.alpicola Re: Wąt na piąt 21.02.26, 08:44
              Najważniejsze to mieć plan.
              • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 12:53
                Wyspałam się!
    • ritual2019 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:45
      Obiad latwy dzis: steak pie (shortcrust pastry), home style chips i mushy peas wszystko by M&S. Na deser domowy mixed berries cookie dough crumble z custard.
      Jest 10 st., bylo sucho, teraz pada. Mialam wczoraj i dzis wolne. Wczoraj dzieci zrobily niespodzianke odwiedzajac nas. Dzis bylam na zakupach tygodniowych a teraz sie relaksuje. Jutro lazy.dzien, pewnie cos ugotuje, w niedziele idziemy na rodzinny Sunday roast, bedzie 10 osob.
      • ritual2019 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 14:45
        Obiad w restauracji.
    • homohominilupus Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:29
      Ja mam zawsze powyjazdową depresję.
      Mija po kilku dniach.
      Będę miala za tydzień, teraz mam reisefieber
      • trampki-w-kwiatki Re: Wąt na piąt 20.02.26, 22:28
        Ech, też mam! Najpierw reisefieber a potem comebackdepression 🙄
        • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 12:49
          A kto przed samym wyjazdem myśli, że może jednak niepotrzebnie jedzie, bo jednak właściwie to lubi pracę, a po urlopie będzie w robo katastrofa? :p

          • trampki-w-kwiatki Re: Wąt na piąt 21.02.26, 17:15
            Mam taką koleżankę 🙄
            Uważam, że to się powinno leczyć przymusowo.
            • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 18:00
              Ups. :p
    • wena-suela Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:44
      Właśnie uzupełniłam garderobę w Benettonie onlinesmile Jutro zimowe kajaki, na które średnio mam chęć, bo zima powoli daje mi w kość. Na obiad stołówkowy miałam rybę po grecku, górę frytek i surówkę z kapusty pekińskiej.
      • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 15:57
        Pokaż, co kupiłaś!
        • wena-suela Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:51
          Tylko 2 t-shirty w "brakujących" kolorach, sukienkę i ulubione skarpety, które nigdy nie są przecenione stacjonarnie. Wszystko z soldów, ale do noszenia też wiosną/ latem. Już nie kupuję na kolejny rok, bo tej zimy okazuje się, że noszę prawie wyłącznie rzeczy kupione w tym sezonie. Czyżby menopauza zrobiła ze mnie nastolatkę?wink
    • kura17 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:08
      mam dość zimowej pogody i w ramach odczyniania ubrałam się dziś w panterkę-na-panterkę i czułam się jak królowa sawanny!

      fitnessowo - mąż mi musiał posmarować plecy tam, gdzie sama nie sięgam i nagle mowi "ale masz mięśnie! 😳". wywaliło mi naramienne i triceps ostatnio, bo (jak się okazało na "kontroli"), źle robiłam ćwiczenie na klatke i zamiast mięśniami klatki, pchałam głównie naramiennym i tricepsem właśnie. teraz mąż boi się ze mna nie zgadzać, bo widzi, że może solidnie oberwać!

      plus pcham nogami na bench press 110 kg i podnoszę łydkami tyle samo.
      • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:13
        Klasa (i panterka i te 110kg)
        Ja zazdroszczę ( obu). W panterce zawsze niezmiennie wyglądam jak osoba parająca się najstarszym zawodem świata...wiec sobie zwdycham jak ktoś nosi
        • celandine Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:40
          Mam tak samo. Nawet psu kupiłam płaszcz w różową panterkę bo tak mi się czegoś w panterkę chciało a ja tego nie mogę nosić.
          • kura17 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:50
            ja panterke, i generalnie zwierzece wzory, uwielbiam i mam i chetnie nosze.
            we wlasnych oczach wygladam swietnie big_grin
            teraz idzie do mnie z vinted spodnica w zebre, oraz bluzeczki w panterke i weza ... czaje sie na spodnie w zyrafe ...
            • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:07
              I wyglądasz dobrze. My tu nie mowimy, ze panterka czy zwierzęce printy wyglądają źle....tylko, że ja wyglądam w nich charakterystycznie
              • kura17 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:19
                ja rozumiem o czym mowicie - moja siostra tak ma big_grin i zawsze sie z niej nabijam, ze ona w panterce wyglada, jak zona mafii!
                • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:51
                  Tak. Przy czym żeby jeszcze włoska żona mafii...ja wyglądam jak ruska żona mafii smile
            • snakelilith Re: Wąt na piąt 20.02.26, 21:13
              kura17 napisała:

              > ja panterke, i generalnie zwierzece wzory, uwielbiam i mam i chetnie nosze.
              > we wlasnych oczach wygladam swietnie big_grin
              > teraz idzie do mnie z vinted spodnica w zebre, oraz bluzeczki w panterke i weza
              > ... czaje sie na spodnie w zyrafe ...


              Też noszę zwierzęce wzory. Częściej jasną panterką niż inne, ale kiedyś sobie znalazłam w necie możliwości kombinacji:



          • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:07
            Ja mam majtki smile
            • kura17 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:21
              mam i majtki, i stanik - nie od kompletu, ale czasem zakladam razem, ucieszyc wewnetrzne zwierze wink
              • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:52
                Nie...u mnie stanik i majtki o nie.
                Wschodnia żona mafii w wersji porno smile
            • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:25
              A ja szlafroczek, rajstopy, torebkę, buty i nawet, nawet koszulę! A co.
              • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:53
                Na zdrowie smile
        • taje Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:50
          Może to siedzi tylko w Twojej głowie? Skoro panterka podoba Ci się na innych to może i na Tobie byłoby ok, jeśli odrzucisz wewnętrzne skojarzenia? Ja wzory zwierzęce też bardzo lubię. Na sobie lubię trochę mniej ale tylko dlatego, że ogólnie w małych wzorach (nieważne jakich) wyglądam gorzej niż w dużych graficznych printach. A duża panterka to nie do końca panterka.
          • kura17 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:51
            Taje, ja mam odwrotnie - lepiej mi w mniejszych wzorach, niz w wiekszych, choc wieksze mi sie (chyba?) bardziej podobaja - a najbardziej i tak lubie gladkie wink

            ja jestem z frakcji "wyzwolic wewnetrzne zwierze"!
            • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:09
              Ja też i bardzo mi się to podoba na innych. Nic nie poradzę ze wyglądam jak pani spod latarni i to w wersji wschodniej smile
          • hanusinamama Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:10
            Tak też mi tłumaczyła koleżanka. Posżłyśmy na zakupy, założyłam i usłyszałam "ok już wiem o czym mówiłaś" smile
      • analoga_niet Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:43
        Kura a jak się rozwiązał tajemniczą sprawą Twojego niechudnięcia?
      • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 12:47
        Kurka!
        Mnie się buty podobają!
      • majenkirr Re: Wąt na piąt 21.02.26, 15:24
        Za panterkà nie przepadam, ale butki fajne.
    • pepsi.only Re: Wąt na piąt 20.02.26, 16:21
      Wiosna idzie, dzień coraz dłuższy, a ja z nową energią, i nową motywacją: W nocy rozmawiałam z pewną osobą, i dzięki tej rozmowie spojrzałam na pewne sprawy z dystansu. Wyszło mi, że mój brak czasu, to pikuś z tym, co ma ta osoba (osoba jest bardzo zajęta, ponieważ ma to samo co ja, tylko że do kwadratu).
      Dlatego od wczoraj postanowiłam, zero narzekania:
      lepiej ustawiam priorytety i bardziej spinam poślady, wszystko zaplanowane na tip top, w kalendarzu poumawiane sprawy i już żadnej improwizacji, żeby nie tracić czasu na głupoty. I do boju, po zwycięstwo! wink

      A co miłego?- miło było w pracy, naprawdę miło, i sporo się działo, więc 8 godzin minęło błyskiem. Znalazłam sobie coś, w czym się spełniam.

      Na obiad- schabowy z kapustą zasmażaną i ziemniaki z koperkiem. Teraz odpoczywam i popijam kawę, ale zaraz siadam do kompa, żeby przygotować się do pracy na jutro.
      Jutro kilka spraw nałoży mi się, i potem będę mieć problem jak to rozegrać, ale j/w : nie narzekam.
      Na obiad na jutro (juz dziś naszykuję) będzie kurczak po koreańsku, i planuję, że upiekę szarlotkę.


      Tyle u mnie w piątek smile
    • majenkirr Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:07
      Krzesełko kupiłam🪑, a teraz siedzę i myślę, bo mam dwie lewe ręce i nie umiem w renowacje, mąż nie będzie chciał się w to bawić, a syn nie ma czasu😢
      • krwawy.lolo Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:16
        Przepraszam, ale chyba nie jesteś przysadzistym, krótkotułowym babonem z monstrualną dupą? wink
        • majenkirr Re: Wąt na piąt 20.02.26, 17:28
          Jestem.
    • jkl13 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 18:18
      U mnie ujowo ale stabilnie.
      Dlatego po pracy był spacer, żeby oczyścić głowę po calym ciężkim tygodniu.
      • homohominilupus Re: Wąt na piąt 20.02.26, 21:34
        Ekstra ten spacer!
        W fajnym miejscu mieszkasz
        • jkl13 Re: Wąt na piąt 21.02.26, 11:26
          Dzięki
    • kocynder Re: Wąt na piąt 20.02.26, 19:48
      Jestem zrąbana jak koń po Wielkiej Warszawskiej.
      W pracy dziś był "pożar w burdelu", niezapowiadana inspekcja 'władz zwierzchnich" oraz ogólny zapierdziel.
      Co ładnego? Kupiłam sobie bardzo ładną bluzkę, prosta, mały, półokrągły dekolt, gradient od ciemnego, niemal czarnego fioletu na dole po biel na ramionach.
      Na co miłego czekacie? Nie wiem czy miłe, mama ma 6 marca badanie PET.
      Na obiad pierogi z zamrażalnika, ale domowej roboty, to nie wiem czy liczyć jako domowe czy jako mrożonkę? Z mięsem. Polane skwareczkami.
      Teraz książka ("Autobiografia" Agathy Christie), kawa i słodki Horejszio Kejn z CSI Miami na ekranie.
      Włosy po umyciu i pierwszej próbie układania przeze mnie lokami być przestały, ale ewidentnie falują i wyglądają całkiem porządnie. Nie rzucę tej fryzjerki!
      Jutro w planach impreza z towarzystwem bardziej męża niż moim, ale lubianym i fajnym. A wcześniej może się wyśpię? Miałam plan, żeby zacząć "coś" ćwiczyć, ale lenistwo mnie pokonało...
      Temperatura -5stC, ale zapowiadają na poniedziałek 5 na plusie!
    • snakelilith Re: Wąt na piąt 20.02.26, 21:05
      Dołączam do depresyjnych. W tym, że u mnie to depresja wtórna, bo spowodowana już tygodniowym bólem mięśni pod lewą łopatką. Czuję się, jakby ktoś wbił mi szpilkę w laleczkę voodoo (przyznać się, kto?), boli na wskroś i promieniuje we wszystkich kierunkach. Nie da się z tym pływać.
      Czuję się marnie, pogoda mnie wykańcza, wczoraj śnieg przy zerze, dzisiaj deszcz przy 6 stopniach, a po weekendzie ma być 17(!!!) stopni. Kto to ma wytrzymać? Rozumiem 10, może 13, ale nagle 17? A ja mam dodatkowo w środę leczenie kanałowe u dentysty.
      Na obiad miałam gołąbki, narobiłam wczoraj cały gar. Na deser pół tabliczki czekolady kawowej.
      I puzzle z myszką Mickey. Zamiast przeciwbólowego naproksenu, którego zeżarłam całe opakowanie, ale i tak nic nie daje.
      • homohominilupus Re: Wąt na piąt 20.02.26, 21:36
        snakelilith napisała:

        > Dołączam do depresyjnych. W tym, że u mnie to depresja wtórna, bo spowodowana j
        > uż tygodniowym bólem mięśni pod lewą łopatką. Czuję się, jakby ktoś wbił mi szp
        > ilkę w laleczkę voodoo (przyznać się, kto?),

        Na pewno któraś forumka, na bank


        >
        >
        • snakelilith Re: Wąt na piąt 20.02.26, 21:44
          homohominilupus napisała:


          > Na pewno któraś forumka, na bank

          No nic, my voodoo is stronger, potrzebuję tylko trochę czasu. wink
        • kocynder Re: Wąt na piąt 20.02.26, 22:26
          To nie ja!Co prawda właśnie bawię się w Chatusiu GPTusiu przerabiając swoje zdjęcie na wampirzycę, ale Snejki nie atakowałam, słowo!
      • mysiulek08 Re: Wąt na piąt 20.02.26, 22:50
        to nie ja ! a doswiadczenie z vudu mam 😛

        probowalas to wygrzac? cieplejsza kapiel? termofor?

        ustrojstwa do elektrostymulacji pewnie nie masz, a to bardzo pomaga w takich bolach

        mnie ostatnio wiatry wykonczyly, wiec szczerze wspolczuje 😘
        • snakelilith Re: Wąt na piąt 21.02.26, 00:03
          mysiulek08 napisała:

          > to nie ja ! a doswiadczenie z vudu mam 😛

          Najpierw podejrzewałam princeskę, bo ona coś z horoskopami miesza, ale potem pomyślałam, że ktoś, kto nie trafia w drzewko, nie trafi i w laleczkę w voodoo. 😆
          Ale wygrzewam, termoforuję, a dziś mnie mąż wymasował. Jest trochę lepiej.
          Ale z wątku wynika, że więcej forumek coś ma, to musi być ogólna fatalna kosmiczna sytuacja. Przyjdzie lepsza. ❤️‍🩹
          • mysiulek08 Re: Wąt na piąt 21.02.26, 00:45
            do laleczki trzeba miec precyzje i pewna reke 🤣

            jakies przesilenia sie szykuja, pewnie ze bedzie lepiej, dzisiaj mialam meczacy dzien a jeszcze moge gory przenosic 😀
            • snakelilith Re: Wąt na piąt 21.02.26, 00:56
              mysiulek08 napisała:


              > jakies przesilenia sie szykuja, pewnie ze bedzie lepiej, dzisiaj mialam meczac
              > y dzien a jeszcze moge gory przenosic 😀

              A ja siedzę jak głupi śledź przed laptopem, zamiast iść do łóżka, tylko dlatego, że muszę jeszcze umyć zęby i twarz, a to aktualnie upierdliwe zadanie. 😀 Jutro kupię sobie płyn micelarny, nie lubię, ale na takie okazje się sprawdza, potem tylko opłukać twarz i gotowe.


            • homohominilupus Re: Wąt na piąt 21.02.26, 09:25
              Weź nie strasz,ze to działa bo jest taka jedna wariatka, nawet tu o niej pisałam ze mi życie utrudnia. Ona wierzy w takie rzeczy i boję sie ze kiedyś zrobi mi voodoo
              • mysiulek08 Re: Wąt na piąt 21.02.26, 14:08
                dziala dziala, tylko to nie jest takie proste, ze robisz 'laleczke' wbijasz szpilke i juz 😉 duzo wiecej z tym zachodu jest
      • wapaha Re: Wąt na piąt 21.02.26, 08:23
        snakelilith napisała:

        > Dołączam do depresyjnych. W tym, że u mnie to depresja wtórna, bo spowodowana j
        > uż tygodniowym bólem mięśni pod lewą łopatką. Czuję się, jakby ktoś wbił mi szp
        > ilkę w laleczkę voodoo (przyznać się, kto?), boli na wskroś i promieniuje we ws
        > zystkich kierunkach. Nie da się z tym pływać.
        >

        ja zajmuję się tylko białą magią, czarna niechcący czasem wejdzie ale w większości przypadków panuję nad nia ( to nie ten przypadek)
        najpierw anegdota na rozluźnienie i lepsze zrozumienie - moja córka ma pęcherz neurogenny. Z racji jej niepełnosprawności, bardzo złożonych problemów musiałam eksternistycznie zrobić praktyczny kurs z medycyny tongue_out -czyli ogarnąć pewne obszary by móc komunikowac sie sprawnie z lekarzami ale też jej pomóc ( jako dziecko w jednym momencie miała 7 specjalistów a żadnego który łączyłby w sobie jedną specjalizację) - toteż się uczyłam. Miałam ewidentny syndrom studenta 1 roku,-tyle, że zamiast diagnozowac siebie diagnozowałam innych. No i większość znajomych i bliskich miała pęcherz neurogenny wink - to przekolorowane ale mąż do dzisiaj jak za bardzo odlecę sprowadza mnie na ziemię mówiąc : tak tak, i pęcherz neurogenny wink
        ale ad rem
        składam do kupy - ( nie, nie bede ci sugerowac pęcherza neurogennego wink ) - ale czy jest możliwość, że to od pływania ? To dość czesty problem pływaków, których znałam, miało go kilka osób, ja również -przeciążenie mięsnia dźwigacza łopatki. Pojawia się przy nowym ruchu i zbyt małej dla organizmu/mięsnia regeneracji, niewłaściwej mechanice ruchu - niestety- chodzi o kraulowy ruch rąk, często po stronie niedominującej

        współczuję
        ja po ponad 2 tyg choroby i rekonwalescencji mozolnie wracam do żywych, mozolnie bo nie jest to łatwe i fajne. ech, life is life wink
        • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 10:58
          >Miałam ewidentny syndrom studenta 1 roku,-tyle, >że zamiast diagnozowac siebie diagnozowałam >innych. No i większość znajomych i bliskich miała >pęcherz neurogenny wink - to przekolorowane ale >mąż do dzisiaj jak za bardzo odlecę sprowadza >mnie na ziemię mówiąc : tak tak, i pęcherz >neurogenny wink

          big_grin
          • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 11:07
            Ja dodam swój "pęcherz neurogenny"!

            Ze stresu chowamy szyję w ramionach, chronicznie napinamy kaptury. Zaniedbujemy mobilizację łopatki, która te kaptury ściąga do dołu. Do tego kiepski sen, przez który człowiek się nie regeneruje i kontuzja gotowa. Można nic sobie nie zrobić aktywnością/ruchem, tylko wstać z łóżka z bólem, bo się "krzywo spało".
            • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 11:19
              Borze...
              Właśnie matka udzieliła mi porady na katar.
              Mianowicie, kazała namoczyć wacik w spirytusie i wsadzić sobie do nosa. 🫣🫣🫣

              Jak to pokolenie zdołało przetrwać i jeszcze naprodukować dzieci?
              • andace Re: Wąt na piąt 21.02.26, 11:55
                Wacik ze spirytusem to świetny pomysł, jak odpowiednio dobrze namoczysz to na wszytko pomoże, alkohol wchłania się błyskawicznie i po 5 min pacjent nie pamięta że miał katar 🫣🤣🤣
                • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 12:45
                  andace napisała:

                  > Wacik ze spirytusem to świetny pomysł, jak odpowiednio dobrze namoczysz to na w
                  > szytko pomoże, alkohol wchłania się błyskawicznie i po 5 min pacjent nie p
                  > amięta że miał katar 🫣🤣🤣


                  Najgorsze, że jak powiedziałam, że człowiek po tym jest pijany, to mnie zakrzyczała niemal, że głupoty gadam, bo przecież tego się nie pije...
                  • andace Re: Wąt na piąt 21.02.26, 13:06
                    I to pijany dużo, dużo szybciej niż gdyby się napił z kieliszka. Dajesz dziecku wacik i śpi przez najbliższe 12 godzin i po chorobie.
                  • krwawy.lolo Re: Wąt na piąt 21.02.26, 13:14
                    I słusznie, pijanym jest się wskutek picia. Tu ewentualnie nawąchanym.
              • wapaha Re: Wąt na piąt 21.02.26, 15:49
                piataziuta napisała:

                >
                > Jak to pokolenie zdołało przetrwać i jeszcze naprodukować dzieci?

                produkowali więcej na wypadek gdyby któreś nie dożylo wieku dorosłego big_grin
            • wapaha Re: Wąt na piąt 21.02.26, 15:48
              piataziuta napisała:

              > Ja dodam swój "pęcherz neurogenny"!
              >
              > Ze stresu chowamy szyję w ramionach, chronicznie napinamy kaptury. Zaniedbujemy
              > mobilizację łopatki, która te kaptury ściąga do dołu. Do tego kiepski sen, prz
              > ez który człowiek się nie regeneruje i kontuzja gotowa. Można nic sobie nie zro
              > bić aktywnością/ruchem, tylko wstać z łóżka z bólem, bo się "krzywo spało".

              napięcie szyi i chowanie głowy przynajmniej widać wink suspicious

              z tym spaniem to 100/100
          • taje Re: Wąt na piąt 21.02.26, 11:39
            Syndrom syndromem, ale ja poprawnie zdiagnozowałam mojego syna, mimo że wszyscy (lekarze + mój mąż) twierdzili, że się mylę, że coś sobie uroiłam, bo objawy wedle nich nie pasują. Ba twierdzili, że to albo coś innego (dużo gorszego), albo wręcz przeciwnie, coś sobie wymyśliliśmy. Trzeba było badań szpitalnych, czasu i pieniędzy, żeby, o, co za zdziwienie, okazało się, że miałam rację. A odpowiedź była prosta, tylko trzeba było podejść nierutynowo. Tak więc nie lekceważyłabym intuicji matki.
            • taje Re: Wąt na piąt 21.02.26, 11:42
              (Aczkolwiek to ostatnie zdanie raczej do wacika w spirytusie w nosie się nie odnosi big_grin)
              • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 12:44
                taje napisała:

                > (Aczkolwiek to ostatnie zdanie raczej do wacika w spirytusie w nosie się nie od
                > nosi big_grin)


                🤣
            • piataziuta Re: Wąt na piąt 21.02.26, 12:44
              taje napisała:

              > Syndrom syndromem, ale ja poprawnie zdiagnozowałam mojego syna, mimo że wszyscy
              > (lekarze + mój mąż) twierdzili, że się mylę, że coś sobie uroiłam, bo objawy w
              > edle nich nie pasują. Ba twierdzili, że to albo coś innego (dużo gorszego), alb
              > o wręcz przeciwnie, coś sobie wymyśliliśmy. Trzeba było badań szpitalnych, czas
              > u i pieniędzy, żeby, o, co za zdziwienie, okazało się, że miałam rację. A odpow
              > iedź była prosta, tylko trzeba było podejść nierutynowo.

              ❤️
            • wapaha Re: Wąt na piąt 21.02.26, 15:47
              taje napisała:

              > Syndrom syndromem, ale ja poprawnie zdiagnozowałam mojego syna, mimo że wszyscy
              > (lekarze + mój mąż) twierdzili, że się mylę, że coś sobie uroiłam, bo objawy w
              > edle nich nie pasują. Ba twierdzili, że to albo coś innego (dużo gorszego), alb
              > o wręcz przeciwnie, coś sobie wymyśliliśmy. Trzeba było badań szpitalnych, czas
              > u i pieniędzy, żeby, o, co za zdziwienie, okazało się, że miałam rację. A odpow
              > iedź była prosta, tylko trzeba było podejść nierutynowo. Tak więc nie lekceważy
              > łabym intuicji matki.
              >

              taje-stety niestety -ja tez trafnie diagnozuję- wtedy naprawdę miałam odlot, bo byłam zafokusowana tylko na jednym, zresztą , nawet jak córka była już duża ( ale wciąz z pęcherzem bo przeciez tego nie da sie wyleczyc czy uzdrowic) to mielismy nieraz z M sny, że gdzies jestesmy i szukamy wc ( bo zawsze jak z nią gdzies wychodzilismy priorytetem było ogarnianie wc ). moja lekarka rodzinna jest już tyle lat moją rodzinną bo jako jedna z pierwszych ( jedyna ??) na pierwszej wizycie powiedziała mi, malolacie jakby nie było- pani wapaho, nie znamy się ale chciałabym żeby pani wiedziała, że dla mnie najwazniejsza jest pani diagnoza, to, co będzie mi pani mówić, bo to 80% sukcesu. Pani widzi dziecko przez większośc czasu, zna ja-ja widzę tylko przez chwilę. ( to parafraza, nie pamiętam dokładnie słów tylko ich wydźwięk)
        • snakelilith Re: Wąt na piąt 21.02.26, 14:56
          wapaha napisała:


          > - ale
          > czy jest możliwość, że to od pływania ?

          Przeciążenie czegoś mam, ale to raczej nie o od pływania, bo ja to mam dłużej, odzywa się od czasu do czasu, choć nie tak dramatycznie jak teraz i pływanie mi raczej zawsze pomagało. A ostatnio przez różne komplikacje nie mogłam chodzić tak regularnie na basen jak chciałam.
          Przypuszczam zresztą, że spięłam się maksymalnie u dentysty, który przez godzinę maltretował moją górną szóstkę. Niby ze znieczuleniem, ale wrażenie, że wiertło zaraz wbije ci się w mózg jest wystarczająco stresujące. Jeszcze w następnym tygodniu musi dokończyć zabieg. uncertain
          • wapaha Re: Wąt na piąt 21.02.26, 15:53
            snakelilith napisała:

            >
            > Przeciążenie czegoś mam, ale to raczej nie o od pływania, bo ja to mam dłużej,
            > odzywa się od czasu do czasu, choć nie tak dramatycznie jak teraz i pływanie mi
            > raczej zawsze pomagało. A ostatnio przez różne komplikacje nie mogłam chodzić
            > tak regularnie na basen jak chciałam.
            > Przypuszczam zresztą, że spięłam się maksymalnie u dentysty, który przez godzin
            > ę maltretował moją górną szóstkę. Niby ze znieczuleniem, ale wrażenie, że wiert
            > ło zaraz wbije ci się w mózg jest wystarczająco stresujące. Jeszcze w następnym
            > tygodniu musi dokończyć zabieg. uncertain

            no to jeszcze minimum tydzien w napięciu... ała
      • swiezynka77 Re: Wąt na piąt 21.02.26, 10:15
        o jaki dobry pomysł, mam weekend dość luźny, wyciągam puzzle!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka