hortensja_80
31.03.26, 22:22
Zaczęłam się poważnie zastanawiać czy jest sens żeby dziecko podejmowało studia dzienne, czy może lepiej pójść na studia zaoczne i jednocześnie np. pracować w niepełnym wymiarze. Moje przemyślenia biorą się stąd, że ja osobiście na dziś dzień niewiele korzystam z wiedzy zdobytej na 5 letnich studiach dziennych i postrzegam je z dzisiejszej perspektywy jako pewnego rodzaju stratę czasu. Druga kwestia jest taka, że coraz częściej słyszę od młodych w rodzinie, którzy poszli na dzienne studia, narzekania, że już mają trochę dosyć funkcjonowania tylko w trybie nauki, i na magisterce szybciutko przenoszą się na zaoczne, że pracować jednocześnie np. w korpo. Mam na myśli głównie takie kierunki jak ekonomia, wszelkie filologię, psychologia itd., bo wiadomo, że medycyny zaocznie to się nie da studiować...Uprzedze od razu, że niczego dziecku narzucać nie będę, samo zdecyduje. Ciekawa jestem waszych opinii, może macie jakieś doświadczenia w tej materii, bo mnie obserwując wydaje się, że czasy gdzie studia dzienne były czymś wymarzonym i mimo wszystko bardziej nazwijmy to prestiżowym, już dawno minęły. Ale może się mylę...