Dodaj do ulubionych

work life balance man

28.04.26, 11:25
Co byście wolał[y - wariant A - mąż/partner który pracuje i ogarnia cały dom czy wariant B też mąż/partner który domu nie ogarnia albo w zakresie mniejszym niż wy ale zarabia dużo więcej niż pierwszy?

Obserwuj wątek
    • analoga_niet Re: work life balance man 28.04.26, 11:30
      Nie widzę żadnego powodu, dlaczego ktokolwiek miałby pracować i ogarniać CAŁY dom. Oba warianty są dla mnie nie fair - bo w obu jedna strona jest nadmiernie obciążona pracą. Uczciwy układ to taki, w którym oboje pracujemy i oboje ogarniamy dom. Zarobki nie mają tu nic do rzeczy
      • marta.graca Re: work life balance man 28.04.26, 11:51
        U mnie tak samo, ale takiej opcji nie było w ankiecie, więc zagłosowałam na A.
        • boggi_dan Re: work life balance man 28.04.26, 12:05
          Nie będę typował. Ale małżeństwo, a nie mieszkanie razem na kocią łapę liczy się na pół, chyba, że są jakieś bardzo szczególne powody, żeby zrobić inaczej.
          Przede wszystkim, to zawodowe rozwijanie się zależy od umowy w rodzinie, czyli jeśli rodzinę stać, to jedna osoba może pracować poza domem, a druga w domu.
          Poza tym, ciekaw jestem jak można się rozwijać mając załóżmy, troje małych dzieci. Oczywiście, kobieta może pójść do pracy jak najmłodsze idzie do szkoły, ale jeśli dzieci nie mają biegać z kluczmi na szyjach, to praca też raczej nie na pełny etat, już nie mówiąc o pracy na pensję, a nie na godziny, gdzie trzeba pracować dłużej niż 40 godzin w tygodniu. A dobre kilkanaście lat straconych na wychowanie dzieci, to jaka jest zależność by pogodzić to?

          • kk345 Re: work life balance man 28.04.26, 12:50
            >Oczywiście, kobieta może pójść do pracy jak najmłodsze idzie do szkoły, ale jeśli dzieci nie mają biegać z kluczmi na szyjach, to praca też raczej nie na pełny etat,

            XVIII wieczny łaskawca big_grin
            • at.attin Re: work life balance man 28.04.26, 13:29
              "Faktyczne jak masz klaustrofobię to nie chodź. Doskonały prognostyk przed rozgrzanym słońcem i plażą. Jak złapiesz trochę opalenizny w saunie."
              taniarada
          • angazetka Re: work life balance man 28.04.26, 13:30
            Ej, ale dlaczego kobieta? Penis wyklucza zajmowanie się własnymi dziećmi?
      • kokosowy15 Re: work life balance man 28.04.26, 12:25
        Zarobki moze nie maja nic donrzeczy, ale czas pracy - juz tak. Wyobraz sobie lekarke, pracujaca 14 godzin na dobe i urzednika na poczcie. Jedno z nich ma znacznie wiecej sily i czasu na dom i dzieci. Chyba, ze chodzi o dwoje przedsiebiorcow, bo oni pracuja prawie cala dobe. Ale wtedy obowiazki ceduje sie na nianie, sluzaca i kucharke.
        • analoga_niet Re: work life balance man 28.04.26, 12:36
          Pisałam o zarobkach nie o czasie pracy
    • primula.alpicola Re: work life balance man 28.04.26, 11:31
      Oj tanebo, na jaką swoją kolejną teorię z dudy próbujesz znalezc dowody?
    • at.attin Re: work life balance man 28.04.26, 11:34
      Wystarczy jak umie obsługiwać pralkę.
    • subskrybcja Re: work life balance man 28.04.26, 12:37
      To jeszcze zależy, ile jest w domu., Bo co innego jak zarabia bardzo duże pieniądze, ale kosztem tego że nie ma go od 8 rano do 20tej dzień w dzień, czy pracuje standardowo 8 h?
      Bo to robi różnicę.
    • edw-ina Re: work life balance man 28.04.26, 12:42
      Nie chciałbym żyć z kimś, kto nie interesuje się domem, bo przecież na niego zarabia. Nie chciałabym też samej być taką osobą. Oboje z mężem pracujemy. Ja zarabiam całkiem fajnie, ale on zarabia moją pensję razy trzy. Jest typem providera - płaci większość rachunków, płaci za wszystkie remonty, meble, ubezpieczenia, kupuje samochody, płaci za naprawy, urlopy itd. Płaci za wycieczki/obozy dziecka. Jedyne, czym się finansowo dzielimy to zakupy spożywcze, a i tak zwykle jest to 60 do 40 proc. W jego odczuciu taka jest rola mężczyzny, by zapewnić byt i bezpieczeństwo rodzinie. Ale to nie znaczy, że wyłożenie kasy jest wszystkim, co zrobi. Potrafi ugotować obiad, od pierwszych dni życia dziecka opiekował się nim, przewijał, kąpał itd. Kiedy ja gotuję, on sprząta po obiedzie. Gdy przyjadę z bagażnikiem pełnym roślin, bierze łopatę i czeka na instrukcje, gdzie sadzić. Jeśli wracam z cięższymi zakupami lub z bagażami, zostawiam je w samochodzie, bo zdaniem M kobieta nie powinna dźwigać ciężarów i już. Płaci też za pomoc domową. W jego odczuciu to jest rola faceta w związku. I ja to bardzo doceniam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka