alexis1121
08.05.26, 10:42
Cześć dziewczyny, muszę się pożalić. Fun fact- chciałam założyć wątek o tym człowieku już w sierpniu, kiedy zrujnował mi mokasyny Massimo Dutti i musiałam zamawiać nowe. Poszłam rozciągnąć je o pół rozmiaru, a wyszłam z butami wyciągniętymi na wszystkie, możliwe strony. Nie nadawały się nawet, żeby oddać je mojej pani M.
Dygresja- mój ukochany szewc zamknął swój zakład na alei Wojska Polskiego ze 3 lata temu, ale polecił mi innego pana, z którym nie złapałam jednak vibe’u (nie było możliwości zaparkowania bezpośrednio pod nim/płatność tylko gotówką). Ale okazało się, że jest bardzo rekomendowany szewc bezpośrednio w mojej okolicy. Miły człowiek, duży parking zaraz obok.
Jednak po całej tej wpadce w sierpniu, unikałam chodzenia gdziekolwiek z butami. I dopiero początkiem maja, przygotowując się do sezonu letniego, postanowiłam dokonać renowacji moich ukochanych klapeczek (kupiłam je wczesną jesienią 2024, pochodziłam w nich trochę wtedy, plus przez cały sezon 2025). I wróciłam do NIEGO. Było sporo do roboty, cena 140 zł. Buty odebrałam godzinę temu. Pięknie naprawione, tylko że.. oddawałam je czyste, a dostałam wręcz usyfione. Naprawdę tak ciężko było przetrzeć je wilgotną szmatką?
Czy dla was zwrot brudnych butów przez szewca to normalne zjawisko? W życiu nie spotkało mnie coś takiego 😳
* ktoś mi chyba pozazdrościł klapeczek 😬