Problem z mezem

29.11.04, 13:24
Witam Was drogie kolezanki. Chcialabym sie dowiedziec jak to jest u Was w domu
podzialem obowiazkow. U mnie z tego powodu wynikaja same problemy, gdyz nie
moge sie w tej kwestii z mezem porozumiec. Jestesmy rok po slubie i mamy
malego brzdaca. Mieszkamy na dodatek nie sami, a z babcia. Oczywiscie z tego
powodu wynikaly rozne zgrzyty i tarcia, jak chyba wszedzie. Wracajac do tematu
chcialam sie zapytac, czy Wasi mezowie zajmuja sie "pracami domowymi".Moj maz
jest w tej dziedzinie "zlota raczka". Pierze, sprzata na codzien i na swieta
(mycie okien,pranie zaslon itp), gotuje nawet czasem. Majstekiem tez jest
niezlym. Ja jestem straszna balaganiara i nie chce mi sie tego robic. Robie to
rzadko. I tu sie zaczyna problem, bo sa z tego powodu klotnie, ze on sprzata,
a ja za godzine nasmiece i znowu jest balagan. Ale ja za to zajmuje sie
dzieckiem wiecej, gdzyz mam nienormowany czas pracy. On jesli ma wolne
opiekuje sie dzieckiem takze, nie powiem. Czesto jednak dochodzi do starc,
gdzyz mi zarzuca, ze jak on zostaje z dzieckiem, zdazy posprzatac dobrze
mieszkanie, zrobic pranie i pobawic sie z malym, a mi sie to prawie nigdy nie
udaje. Ja zajmuje sie malym i nie mam na to sily i checi. Czasami prosze go,
by pomogl babci i sprzatnal wspolnie uzywane czesci mieszkania a on mi mowi,
ze mu sie nie chce i zebym ja to zrobila, gdzyz on nasze pomieszczenia
sprzata, to ja moge babci. Poza tym, to moja, a nie jego babcia. Tak bardzo
mnie to denerwuje, ze zastanawiam sie co za czlowiek z niego. Powtarzam mu
czesto, ze to On jest FACETEM i powinien robic pewne rzeczy dla kobiety...
zastanawiam sie, czy kiedys uda nam sie w tej kwesti dogadac. Chciala zapytac,
czy u Was w tej kwestii tez sa takie starcia. Jak ta sprawe rozwiazaliscie?
    • mimi_0611 Re: Problem z mezem 29.11.04, 13:31
      To żart? bo jeśli to prawda, to mąż ma problem z Tobą , a nie Ty z nimsmile...
      • ta_mara Re: Problem z mezem 29.11.04, 13:43
        Nie. To nie zart. On kiedys robil to wszystko i nic nie mowil. Nie bylo w tej
        kwestii problemu, a teraz zaczyna z tego sie robic problem.
        • mama_szymka Re: Problem z mezem 29.11.04, 14:05
          Myślę, ze zamiast narzekac powinnaś się raczej cieszyć ż e masz takiego faceta.
          Wiesz, to nie Ty powinnaś mówić mu, ze powinien cos robic dla kobiety, a
          odwrotnie. Sprzatanie, gotowanie itp. sa obowiązkami kobiecymi, a jeżeli
          wykonuje je facet to tylko się cieszyć. Nie mówię, że kobieta ma robić wszystko
          można się podzielić, ale w twojej sytuacji to mąż robi wszystko, a Tobie się
          nie chce !!! SZOK
      • kalina_p Re: Problem z mezem 29.11.04, 17:55
        Tez tak mysle...
    • mamajulci1 Re: Problem z mezem 29.11.04, 14:02
      Generalnie mężowie myślą, że to baby powinny sprzątać, gotować i utrzymywać dom
      w porządku. Nie zgadzam się z tym , ale też nie wojuję zbyt zażarcie. Pracujemy
      oboje od 8 do 16. (dziecko jest wtedy z babcią). Po powrocie z pracy ja
      sprzątam plac boju - mała uczy się jeść sama i raczkować więc jest straszny
      bajzel, robię pranie, prasuję od czasu do czasu i myję gary. Mąż gotuje obiad
      na dwa kolejne dni (do zamrożenia lub do lodówki), więc następnego dnia ma
      wolne i on zajmuje się małą. Doszliśmy do porozumienia i choć czasem są kłotnie
      to uważam, że jako mama powinnaś dawać przykład, które dziecko w przyszłości
      będzie naśladować. Ty jesteś bałaganiarą ono też takie może być. Z czasem może
      ci być coraz trudniej, bo im większe dzieci tym większy problem - pobodno.
      Powodzenia
    • selfdestruct Re: Problem z mezem 29.11.04, 17:41
      czesc! odpowiada kolega.
      podobna sytuacja panowala w naszym domu. i juz nie panuje... bo kobieta
      stwierdzila, ze w tej kwestii sie nie dogadamy.doszlo jeszcze kilka innych
      czynnikow i nie jestesmy juz razem, wiec z mojej porady chyba nie powinnas
      korzystac. skoro jednak pytasz... wydaje mi sie, ze powinniscie porozmawiac i
      ustalic pewne rzeczy. moze sprzatac nie lubisz albo nie umiesz, ale mozesz
      chociaz sie postarac nie smiecic na poczatek wink to moim zdaniem pomoze. skoro
      razem zyjecie, to trzeba sie dostosowac. on niech wyluzuje troche, a ty sie
      zepnijwink to wymaga checi 2 osob. a pozniej jak dziecko dorosnie i przejmie chec
      do porzadkow od Niego, bedzie mu latwiej, jak od Ciebie bedzie mial gorzej trochewink
      facet zobaczy, ze zdajesz sobie sprawe, ze posprzatanie wymaga wysilku. nawet od
      osoby, ktora robi to czesto, jak u nas slyszalem odruchowo.

      madry polak po szkodzie. podejrzewam, ze mojej ex takie rozwiazanie sie nie
      spodobalo. za slabo sie wyluzowalem tez.
      3maj sie i pozdrow chlopa
    • anet22 Re: Problem z mezem 30.11.04, 15:02
      Podejrzewam, ze tego posta napisął sfrustrowany mąz, aby go póxniej pokazać
      swojej żonie, ale co tam... odpowiem jak do żony...

      Droga Tamaro!
      Wiesz, ja też - tak jak Ty - jestem leniem. Ale to nie znaczy, ze mogę całą
      pracę zwalić na drugą osobę! I jeszcze żądać, aby ta druga osoba robiła
      dokładnie wszystko! Nie dość, ze nic nie robisz, to jeszcze bałaganisz? A gdzie
      szacunek dla drugiej osoby i dla jej pracy?

      Wstydziłabym się, gdyby mój mąz musiał sprzątać rzeczy mojej babci! To w końcu
      Twoja babcia i jako starszej osobie należy jej się pomoc wnuczki!
      Sama piszesz, ze mąż to złota rączka - zauważasz to , ale nie potrafisz
      docenić... Uważaj, męzowi może się znudzić wieczne usługiwanie takiej królewnie
      i wtedy moze byc dla Ciebie kiepsko.
      Potrzebujecie rozmowy i ustalenia obowiązków- i moim zdaniem powinnaś ich część
      wziąć na siebie! każda z nas tutaj ma dziecko lub dzieci a mało która ma męża,
      ktory pomagałby jej przynajmniej w połowie jak Twoj mąz pomaga Tobie. A
      przeciez dziewczyny radza sobie i wcale nie są cyborgami!
      Hm, właściwie to nie mąż Ci pomoaga ale to Ty od czasu do czasu pomagasz
      jemu... A przecież małżeństwo to partnerstwo - równy podział obowiązków.
      Weź się w garść!
      Życie to nie tylko przyjemności, ale równiez obowiązki!
      Pozdrawiam
      Anet
    • martamaria10 Re: Problem z mezem 30.11.04, 16:49
      Czy mogłabyś mi odstąpić swego męża albo zamienić na mojego?
      Marta
    • umasumak Ubawił mnie ten wątek 30.11.04, 19:13
      Jestem skłonna przypuszczać, że to żart smile). Bo jeśli nie żart, to Twoja
      roszczeniowa postawa jest nie do przyjęcia. To, że kiedyś mąż robił za Ciebie
      dokładnie wszystko, nie znaczy że zawsze tak będzie. Po prostu otwarły mu się
      oczy wreszcie, bo widać na początku Waszego związku miał na nich klapki. Oki
      utarło się w Waszym małżeństwie, że to mąż sprząta. W związku z tym mam
      propozycje - może przynajmniej staraj się utrzymać pożądek i nie bałagań??? Bo
      inaczej chłopu całkiem się znudzi... Pzdr
Pełna wersja